Już w 2002 r. dane GUS wskazywały na fakt, że osoby powyżej 60. r.ż., które doświadczały przemocy w rodzinie, stanowiły aż 17% naszego społeczeństwa. Aktualnym trendem demograficznym jest starzenie się społeczeństw, co oznacza, że ryzyko występowania tej przemocy może być jeszcze wyższe (Makara-Studzińska, Sosnowska, 2012). Wolf i Pillemer szacują, że około 3,2% seniorów doświadcza przemocy, a najwyższe ryzyko występowania tego zjawiska obserwuje się w przedziale wiekowym 75–84 lata (Pospiszyl, 1998).
Dział: Metody terapii
O przemocy i zaniedbaniach dziecko rzadko mówi otwarcie, ochoczo i na pierwszych spotkaniach. Najchętniej nie mówiłoby nikomu o tym, co się stało. Jeśli już komunikuje swoją krzywdę, to nieoficjalnymi sygnałami – reakcjami emocjonalnymi, fizycznymi, zachowaniami, ale też brakiem znaków. Terapeuci stają przed trudnym zadaniem odczytania pełnego i właściwego obrazu traumy, ale też dopasowania formy pomocy do skrzywdzonego dziecka.
Żałoba nie jest procesem jednolicie uporządkowanym. Ludzkie reakcje są bardzo zróżnicowane. Okres żegnania się z osobą bliską jest procesem rozłożonym w czasie, który nie jest lekarstwem, a przestrzenią umożliwiającą żałobnikowi doświadczenie smutku, bólu i przejścia przez zmianę. Wszystkie odczucia pojawiające się w tym okresie są naturalne.
Menopauza jest naturalnym etapem w życiu kobiety. Dla wielu z nich jest to okres wzmożonej wrażliwości biologicznej z obserwowanymi objawami na poziomie fizjologicznym i psychologicznym. Czas ten wiąże się z większą podatnością na depresję, co ma wpływ na jakość życia. Z tego względu należy ustanowić procedury diagnostyczne i spersonalizowane leczenie obejmujące leki przeciwdepresyjne i psychoterapię. Wspomaganiem leczenia depresji jest też zastosowanie HRT (Hormonalnej Terapii Zastępczej), która łagodząc somatyczne dolegliwości sprzężone z menopauzą, wywołuje efekt domina, wpływając korzystnie na stan psychiczny.
Poczucie, że żyje we mnie „więcej niż jedna” osoba jest dość naturalne dla wielu. Raz do głosu dochodzi wewnętrzny krytyk, innym razem za sterem jest ta perfekcjonistyczna część osobowości, a jeszcze innym – nasze wewnętrzne dziecko.
Stosowanie technik relaksacyjnych w terapii wielu zaburzeń psychicznych, chorób somatycznych, tj. nadciśnienie tętnicze, oraz różnych trudności pacjentów wspiera proces terapii, jak również stanowi dobrą profilaktykę zdrowia psychicznego oraz somatycznego. Przyswojenie technik relaksacyjnych jest ważne, ponieważ – jak wiadomo – wiele zaburzeń psychicznych oraz chorób somatycznych powiązanych jest z długotrwałym przeżywaniem stresu.
Milton H. Erickson zmarł w wieku 78 lat, po intensywnym i spełnionym życiu jako ojciec ósemki dzieci, dziadek, uznany psychoterapeuta i nauczyciel. Jego życiu stale towarzyszył ból i cierpienie, które nie przeszkodziły mu w dobrym przeżyciu swojego czasu. Przeszkody zdawał się traktować jak wyzwania i bardziej niż na trudnościach skupiał się na szukaniu rozwiązań. Takie podejście cechuje także terapia ericksonowska rozwijana przez jego następców (Rosen, 1988). Ma ona przez to szerokie zastosowanie w leczeniu bólu i cierpienia.
Dziecko po trudnych doświadczeniach doświadcza traumy wczesnodziecięcej. Nieprzepracowana przeradza się w wieloaspektowe problemy, z którymi mierzy się potem nastolatek i dorosły. Jednym ze sposobów, by wyjść na prostą, jest praca metodą przedłużonej ekspozycji.
W terapii zorientowanej na traumę technika nawarstwiania pozwala kontrolować proces formowania narracji o traumie w stopniu, który pozwala uniknąć retraumatyzacji osoby w terapii oraz traumatyzacji wtórnej lub zastępczej terapeuty. Stwarza także szansę na rozpoznanie elementów traumy złożonej, w tym urazu moralnego, co wspomaga efektywność procesu terapii.
Początkowo terapia EMDR była wykorzystywana wyłącznie w ramach redukowania stresu, jednak z czasem włączono ją do pracy z osobami po zaburzeniach traumatycznych. Pojawia się coraz więcej publikacji na temat przetwarzania bilateralnego, dzięki czemu wzrasta wiedza dotycząca opisywanej metody.
Zanim wyruszymy w świat zawodów pomocowych, warto zacząć od siebie. Psycholodzy/psycholożki, a zwłaszcza psychoterapeutki/psychoterapeuci w okresie trwających studiów wielokrotnie i z pewnym naciskiem słyszą – własny proces terapeutyczny jest obowiązkowy. Zobacz, co w Tobie trzeszczy, zobacz jak to działa, ale od środka, od wewnątrz. Przyjrzyj się swoim uwarunkowaniom, swojemu kontekstowi. Co się uda – napraw! To proces, niekończący się proces, ale od czegoś trzeba zacząć.
Nie ulega wątpliwościom, że od momentu wyizolowania i zidentyfikowania wirusa do dziś nauka i medycyna poczyniły ogromne postępy w zakresie profilaktyki i leczenia zakażeń HIV. Dziś HIV to choroba przewlekła, która nie odbiera lat życia. Osoby żyjące z HIV, które przyjmują regularnie odpowiednie leki antyretrowirusowe, mają niewykrywalną wiremię, czyli są niezkaźne – nie można się od nich zakazić HIV.