Dział: Metody terapii
Pracując w przedszkolu czy w innej placówce lub też będąc rodzicami małych dzieci, możemy stać się niekiedy świadkami ich zachowań, które mają seksualny charakter. Jest to nieuniknione, ponieważ to właśnie w wieku przedszkolnym dziecko eksploruje świat, siebie, relacje z innymi i dokonuje kilku nowych odkryć.
Przez wiele lat specjaliści pracujący z osobami zgłaszającymi trudności w podejmowaniu aktywności seksualnej prowadzili konsultacje w duchu patologizacji zachowań uznawanych odgórnie za nieprzystające do norm społecznych czy też szkodliwych dla zdrowia seksualnego lub psychicznego. Pojawiały się głosy specjalistów, żeby nie uznawać z założenia wszystkich nietypowych preferencji seksualnych za zaburzenia. Co interesujące, głosy tego rodzaju nie pojawiały się wyłącznie w Stanach Zjednoczonych, ale również były słyszalne w Polsce dzięki Kazimierzowi Imielińskiemu.
Akronim GSRD nie jest zbyt popularny w polskiej publicystyce dotyczącej psychoterapii mniejszości czy tematyce równouprawnienia. Z angielskiego GSRD oznacza: Gender Sexual and Relationship Diversity, czyli różnorodność płciową, seksualną i związkową. Rozwinięcie tego skrótu pozwala na umiejscowienie w tej społeczności osób, które należą do mniejszości. Wcześniej uwzględniano je wszystkie w ramach terminu „mniejszość seksualna’’ (Bancroft, 2011) – pojęcia, które w ramach konsensusu miało być pozytywne i włączające.
Cierpienie jest powszechnym w świecie ludzkim fenomenem oraz szerokim wyzwaniem, które dotyka najgłębszych przeżyć istoty ludzkiej. Cierpieniem określa się negatywny stan psychiczny bądź fizyczny i emocjonalny bardzo często doświadczany jako ból (fizyczny) lub nieprzyjemne doznanie. Ból jest dzielony przez człowieka niemal z całym światem zwierzęcym,
ale cierpienie sięga dalej, do tajemnicy ludzkiego ducha.
Bożena Witek, Adam Kołątaj
Ból jest ważnym sygnałem. Daje znać o uszkodzeniu tkanek lub narządów, informuje o stanie zapalnym bądź urazie. Zaburzenia związane z nieodczuwaniem bólu stanowią dla cierpiących na nie pacjentów ogromne niebezpieczeństwo. Mimo iż zazwyczaj ból jest stanem przemijającym, w niektórych okolicznościach staje się doświadczeniem przewlekłym – przestaje pełnić funkcję ostrzegawczą („uważaj, zaraz dojdzie do urazu”) i alarmującą („doszło do urazu!”), staje się natomiast uciążliwym obciążeniem.
Ból psychiczny jest jedną z podstawowych emocji, która od zawsze towarzyszy egzystencji człowieka, ale w naszej zachodniej kulturze jej przejawy nadal są często postrzegane jako oznaka słabości i nadmiernej wrażliwości.
Zdrada jest sytuacją traumatyczną dla pary, partnera zdradzonego i zdradzającego. Nikt nie jest na nią przygotowany, nikt jej nie planuje. Współczesny świat szczególnie obfituje w możliwości zdradzania partnera. Można zdradzać, nie wychodząc z domu, leżąc obok partnera, nie mając kontaktu fizycznego z „kochankiem(-ką)”. Definicja zdrady również zmieniła się w ostatnich dziesięcioleciach, z czego wynikają dodatkowe trudności w pracy terapeutycznej. Partnerzy różnie rozumieją niewierność, dlatego bardzo ważne jest uporządkowanie przekonań klienta i własnych poglądów terapeuty w temacie zdrady.
Wymyśliliśmy cywilizację, która coraz bardziej oddziela nas od przyrody. Jednocześnie kultura psychologiczna sprzyja ciągłej koncentracji na sobie. To sprawia, że zapominamy o naszych głębokich związkach z całym światem, z innymi istotami pozaludzkimi. A przyrody potrzebujemy przecież, by żyć w pełni. Zatem potrzebą chwili jest włączenie ekologicznego wymiaru do psychoterapii i do pracy w nurcie rozwoju osobistego.
Sensate Focus to technika w terapii seksualnej wprowadzona przez zespół Masters i Johnson na początku lat 70. XX w. Działa poprzez skierowanie skupienia partnerów na ich własne odczucia zmysłowe i szeroko pojętą sensualność, zamiast na zachowaniach seksualnych zorientowanych na cel, na przykład skoncentrowanych na narządach płciowych czy seksie z penetracją.
Przebywając na łonie natury, odczuwamy różne emocje, zauważamy zmienne stany. W zależności od kontekstu, w jakim się znajdujemy, i specyfiki miejsca, które odwiedzamy, nasze relacje z naturą mogą sprawiać, że czujemy się szczęśliwi i radośni, zadowoleni i troskliwi lub przytłoczeni i pełni podziwu. Możemy też odczuwać dowolną mieszaninę emocji. Jednak czy bierzemy pod uwagę możliwość, że prócz dobrego samopoczucia natura może być ważna dla szerokiego spectrum zachowań w codziennym funkcjonowaniu człowieka?