Edukacja stanowi jeden z obszarów zastosowań analizy transakcyjnej. Pomaga nauczycielom w lepszym zrozumieniu uczniów i ułatwia tworzenie efektywnych programów nauczania. Pozwala ona na głębsze zrozumienie procesów uczenia się i nauczania, a także tworzenie bardziej efektywnych i satysfakcjonujących relacji między nauczycielami i uczniami oraz ich rodzicami.
Dział: Metody terapii
Myślenie o psychoterapii w odniesieniu do terapii grupowej stanowi jeden z fundamentów powstania analizy transakcyjnej. Innowacyjne jak na lata 50.
XX w. zainteresowanie twórcy analizy transakcyjnej Erica Berne’a pracą w grupie oraz przeniesienie akcentu z analitycznej diady i intrapsychicznych konfliktów pacjenta na koncentrację na funkcjonowanie pacjenta w szerszym, grupowym kontekście zaowocowało wykluczeniem Berne’a z towarzystw psychoanalitycznych i w konsekwencji rozwojem AT jako odrębnego nurtu (Tangolo, Massi, 2022).
W analizie transakcyjnej celem psychoterapii jest rozwijanie autonomii człowieka, czyli jego zdolności do świadomego kierowania własnym życiem, podejmowania niezależnych decyzji oraz budowania satysfakcjonujących relacji z innymi. W efekcie psychoterapia w nurcie analizy transakcyjnej ma prowadzić do większej odpowiedzialności za własne życie, bardziej świadomych wyborów oraz realizowania swojego potencjału w relacjach z innymi i w życiu osobistym.
Psychoterapia grupowa bywa kojarzona przede wszystkim z rozmową, wsparciem i doświadczeniem wspólnoty. Obserwując prace Keesa Cornelissena, zobaczyłam, że w ujęciu ISTDP grupa może stać się miejscem, w którym lęk, projekcje i mechanizmy obronne pacjenta ujawniają się w żywym kontakcie z innymi i są na bieżąco przepracowywane. Zaobserwowałam, że proces grupowy może mieć intensywność, ale także głębię zdolną uruchamiać realną zmianę. Dzięki obecności grupy pacjent nie tylko opowiada o swoich wzorcach relacyjnych, ale zaczyna rozpoznawać je i zmieniać w działaniu. I wówczas poczułam, że w taki sposób chcę pracować z grupami.
Dla wielu psychoterapeutów superwizja pozostaje przede wszystkim przestrzenią omawiania przypadków: szukania trafniejszych interwencji, doprecyzowywania konceptualizacji, czasem także regulowania napięć związanych z pracą kliniczną. W podejściach kontekstualno-behawioralnych punkt ciężkości przesuwa się jednak w inną stronę. Z pytania: „Co zrobić z klientem?” na pytanie: „Jak funkcjonuję jako terapeuta w tym konkretnym kontekście?”. Wygląda to jak niewielkie przesunięcie akcentu, ale w praktyce zmienia kierunek całej pracy.
W artykule przybliżamy, w jaki sposób model ACT można wykorzystać w pracy z osobami, których codzienne życie jest zdominowane przez objawy psychotyczne. Nie jest to kompletny protokół terapeutyczny, naszym celem jest pokazanie, że taka praca jest możliwa oraz zachęcenie do pogłębienia tego tematu. Skupiamy się na najistotniejszych naszym zdaniem aspektach wyróżniających ACTp (terapia akceptacji i zaangażowania w psychozie, Acceptance and Commitment Therapy for psychosis).
W ostatnich latach logoterapia coraz wyraźniej przekracza ramy nurtu wyłącznie filozoficzno-egzystencjalnego, zajmując trwałe miejsce w badaniach empirycznych oraz praktyce klinicznej. Istotnym momentem tego procesu było powołanie w Polsce w 2013 r. Institute of Biofeedback and Noo-Psychosomatic, które zapoczątkowało intensywny rozwój badań i szkoleń opartych na integracji logoterapii V.E. Frankla z podejściem noo-psychosomatycznym K. Popielskiego. Od tego czasu zainteresowanie logoterapią systematycznie rośnie, a sam nurt coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność w środowisku psychoterapeutycznym.
Do najczęstszych problemów egzystencjalnych należą poczucie nudy, pustka egzystencjalna, frustracja egzystencjalna, kryzys egzystencjalny oraz nerwica noogenna. Do najbardziej negatywnych w swoim skutku przyczyn problemów egzystencjalnych zalicza się zanik lub utratę poczucia sensu życia oraz zagubienie w realizacji wartości, które mogą być zredukowane, sytuacyjne, przypadkowe, obce lub niewiele wnoszące w życie człowieka.
W gabinetach i na oddziałach wszyscy znamy pacjentów, którzy „kręcą się w systemie” latami: kolejne kryzysy, hospitalizacje, wiele rozpoczętych i przerwanych procesów terapeutycznych. W realiach rosnących kolejek i ograniczonych zasobów systemowych zapewnienie wszystkim długoterminowych terapii indywidualnych jest po prostu nierealne. Zespoły stają przed dylematem: „krótka pomoc dla wielu” czy „pogłębiona terapia dla nielicznych”. Grupowa Terapia Schematów (GST) jest jedną z odpowiedzi na te wyzwania.
Kiedy wpisujemy w wyszukiwarkę hasło „psychoterapia Gestalt”, pojawiają się terminy, takie jak: relacje, emocje, ciało, granice. Rzadziej – seksualność. Pomimo że to ona bywa żywym przejawem funkcjonowania osoby. To w tym obszarze najbardziej uwidaczniają się trudności blokujące osobę w kontakcie z drugą osobą. W praktyce terapeutycznej, gdzie kontakt zajmuje centralne miejsce bycia w relacji, obszar seksualności, tuż po agresji, zajmuje jedno z ważniejszych miejsc w podejściu Gestalt.
W niniejszym artykule chcę skoncentrować się na tych aspektach samokrytyki, które wynikają z tego, co w procesie rozwoju i dojrzewania zostało przez klienta nauczone i przyswojone, czyli na tzw. introjektach. Uwewnętrznione przekonania stają się źródłem wewnętrznej opresji, a tym samym także cierpienia1.
W artykule chcemy podkreślić wartość psychodynamicznego rozumienia pracy z pacjentem, u którego diagnoza strukturalna i nozologiczna uzasadnia wybór psychoterapii wspierająco-podtrzymującej jako adekwatnej formy pomocy. Istotne w tej metodzie jest dostrzeżenie znaczenia zjawisk przeniesienia i przeciwprzeniesienia zarówno dla konceptualizacji aktualnego etapu terapii, jak i dla rozumienia stanu psychicznego pacjenta – w szczególności poziomu dojrzałości i siły ego oraz dominujących mechanizmów obronnych. Ta diagnoza przekłada się na wybór technik adekwatnych do psychopatologii pacjenta, często o charakterze terapii wspierającej, nieco odmiennej niż w klasycznie rozumianej psychoterapii psychodynamicznej w formie ekspresyjno-wglądowej. Taki typ pracy przeznaczony jest dla pacjentów z tzw. kruchym ego, zarówno dziecięco-młodzieżowych, jak i dorosłych oraz osób znajdujących się w sytuacji kryzysowej.