Kategoria zdrowia jest obecna w pracy psychoterapeutycznej na różne sposoby – w oczywisty sposób wyznacza kierunek i cel psychoterapii, ale pozostaje przysłonięta pośród innych teorii, badań oraz tradycji. Wywiera wpływ na praktykę psychoterapeutyczną. Zapraszamy do poszukania i rozpoznania związków zachodzących pomiędzy kategorią zdrowia a praktyką kliniczną w wybranych obszarach.
Dział: Temat numeru
Dzieci i wnuki tych, którzy cudem ocaleli z zagłady lub kataklizmów, też cierpią. Jak obiekt radioaktywny, doświadczenie traumy promieniuje na kolejne pokolenia. Promieniuje w sposób nieuchwytny – bo ci, którzy przeżyli traumę, nie potrafią o niej mówić, przepracować żałoby z nią związanej, a ich milczenie może równie obciążać dziecko, jak relacjonowanie mu swych utrat. Tak czy inaczej następstwa traumy wpływają na psychikę kolejnych pokoleń. Jak to możliwe?
Za dwa lata minie pół wieku, od kiedy Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne usunęło „homoseksualizm” z wydawanej przez siebie klasyfikacji zaburzeń psychicznych (Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders, DSM). Od tego czasu stanowisko to zostało podzielone przez Światową Organizację Zdrowia, podobny proces – depatologizacji – przebiegł w odniesieniu do pojęcia transpłciowości.
Podstawowe znaczenie w terapii neuropsychologicznej ma zjawisko plastyczności mózgu (Ognik, 1998), które wykorzystuję w praktyce prowadzonej według własnych metod. Tematyka niniejszego krótkiego opracowania została podyktowana potrzebami, z którymi spotykam się na co dzień podczas mojej ponad 35-letniej praktyki. Opis niektórych tematów poprzedzam krótkim studium przypadku badanej osoby.
Jakąkolwiek rolę życiową i zawodową wykonujemy, to głównym zadaniem współczesnego człowieka w zachodnim świecie wzajemnych połączeń i systemów wydaje się być poszukiwanie równowagi i balansu w tym, co robimy na co dzień. Przyjmijmy, że tak jak wszystkie inne psychologiczne cechy i zmienne, zdolność człowieka do balansowania w równowadze w znacznej mierze zależna jest od wpływu kultury i środowiska, w którym żyjemy.
Minimalna dawka lęku jest niezbędna do rozwoju. Odczucie lęku mobilizuje organizm, pobudza do podjęcia zachowań w kierunku zmiany dotychczasowej, niekorzystnej sytuacji. Jest niezbędnym elementem w procesie kształtowania własnego Ja, własnej osobowości, relacji z innymi. Jednak przekroczenie granicy między konstruktywnym lękiem, będącym zdrową reakcją obronną a zaburzeniem, jest często niezauważalne i prowadzi do obniżenia jakości życia. Doniesienia badawcze wskazują, że pomimo podejmowanych działań profilaktycznych wzrasta liczba trudności lękowych u dzieci, maskowanych często symptomami somatycznymi.
Fascynacja sprawcą, przestępstwem, przyczynami, dla których zostało popełnione, ale także metodami wykrycia sprawcy i dowiedzenia mu winy w coraz większym stopniu inspiruje literaturę, film i kulturę popularną. Można zaryzykować stwierdzenie, że technika kryminalistyczna, teorie kryminologiczne, „kuchnia” pracy śledczej i operacyjnej policji czy prywatnych detektywów trafiły „pod strzechy”. Czym są psychokryminalistyka i psychokryminologia oraz czym się zajmują?
Wzajemne przenikanie się symptomów somatycznych z dolegliwościami sfery psychicznej powoduje, że niejednokrotnie do lekarzy różnych specjalności trafia pacjent, który prezentuje jako dominujące objawy somatyczne, posiadające w swoim obrazie klinicznym wieloaspektowe podłoże. Dolegliwości somatyczne mogą być jedną z form „wyrażania” nieprawidłowości dotyczących sfery psychicznej, a zaburzeniom psychicznym mogą towarzyszyć objawy somatyczne. Z drugiej strony przewlekła choroba somatyczna może też prowadzić do zaburzeń sfery psychicznej lub występować równolegle z nimi.
Z początkiem maja bieżącego roku osób, które przechorowały COVID-19, było na świecie ponad 152 mln, a liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła 3 mln. Bilans pierwszego roku pandemii jest zapewne znacznie niedoszacowany, gdyż nie uwzględnia osób bez wykonanych testów, a także ofiar, które zmarły nie doczekawszy pomocy lekarskiej czy wyniku testu. Magia dużych liczb sprawia, że giną w niej indywidualne ludzkie tragedie, trudności i problemy psychiczne doświadczane przez coraz większą grupę osób.
Zgodnie z teorią przywiązania Johna Bowlby’ego (2007) zdolność tworzenia bliskich więzi emocjonalnych z wybranymi osobami jest podstawowym elementem człowieczeństwa. Przywiązanie to według Bowlby’ego trwała więź między ludźmi (Bowlby, 2007).
Podczas dwudziestoletniej praktyki terapeutycznej zgromadziłem wiele spostrzeżeń dotyczących problemów, z jakimi współcześnie borykają się mężczyźni. Moja wypowiedź zawiera szereg uogólnień. Formułuję je na podstawie spotkań z mężczyznami i grupami mężczyzn, podczas których zauważyłem pewne prawidłowości, wzorce zachowań, powtarzające się postawy i przekonania. Na ich podstawie formułowałem hipotezy i sprawdzałem je w praktyce. Moje uwagi niekoniecznie odnoszą się do każdego mężczyzny, czy do każdej kobiety żyjących współcześnie w Polsce. Jestem jednak przekonany, że stanowią przydatne wskazówki, dające ogólny obraz sytuacji, system odniesienia dla praktyki terapeutycznej, która będzie uwzględniać indywidualność i unikalność każdej osoby.
Dla większości Polaków bliskość i dotyk są ważniejsze niż sam stosunek seksualny. Dążenie do intymności w relacji z drugim człowiekiem jest czymś naturalnym. Jednocześnie jako społeczeństwo mamy coraz więcej problemów łóżkowych – polskie kobiety zbyt wcześnie przechodzą na „seksualną emeryturę”, a mężczyźni nie potrafią mówić o swoich trudnościach we współżyciu. Jak zmiany w sposobie postrzegania relacji partnerskich wpływają i będą wpływać na seksualność w parze?