Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

23 marca 2022

NR 32 (Marzec 2022)

Jak problemy w pracy przekładają się na cierpienie psychiczne – idea work-life balance

0 873

Jakąkolwiek rolę życiową i zawodową wykonujemy, to głównym zadaniem współczesnego człowieka w zachodnim świecie wzajemnych połączeń i systemów wydaje się być poszukiwanie równowagi i balansu w tym, co robimy na co dzień. Przyjmijmy, że tak jak wszystkie inne psychologiczne cechy i zmienne, zdolność człowieka do balansowania w równowadze w znacznej mierze zależna jest od wpływu kultury i środowiska, w którym żyjemy.

Czy współczesne środowisko, kultura globalizacji i era digitalizacji sprzyjają rozwojowi umiejętności utrzymania równowagi?


Cechą charakterystyczną dla czasów nowej gospodarki jest coraz większy zasób wiedzy i informacji. Data Driven World świetnie argumentuje prym branży IT w świecie biznesu, rozwijając technologię, wpływając na komunikację i dynamizując procesy globalizacyjne. Częścią obecnego dyskursu społecznego stała się promocja równowagi pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym w celu łączenia różnych ról i uzyskanie satysfakcji wszędzie, gdzie to możliwe – czyli idea work-life balance. Termin ten wywodzi się z pogranicza ekonomii, socjologii i psychologii, łącząc w sobie interdyscyplinarnie zasoby wszystkich trzech nauk i badań. Nurt i zainteresowanie tematyką granic pojawił się w latach 70. XX wieku w Stanach Zjednoczonych na kanwie kryzysu patriarchalnego modelu rodziny – mężczyzny żywiciela rodziny i masowej aktywizacji zawodowej kobiet – tworząc matkom warunki do łączenia ról domowych i zawodowych (Sadowska-Snarska, 2013). W późniejszym czasie uległ generalizacji jako wsparcie idei równoważenia zaangażowania w pracę i w sprawy prywatne w celu zadbania o zdrowie psychiczne bez względu na sytuację rodzinną. Ostatnie dwa lata w pandemicznej rzeczywistości, upowszechniające pracę zdalną, pokazały złożoność tematyki granic pomiędzy strefą zawodową a prywatną.

Ukazaniem, w przejaskrawionym świetle dzisiejszych czasów, i ostrzeżeniem przed kierunkiem, w którym idzie ludzkość, może być obraz nowoczesnego świata zbudowanego przez Adama McKaya w filmie Nie patrz w górę. Reżyser trafnie pokazuje przywary narracji politycznej, medialnej, spłycenie relacji międzyludzkich, odmawianie prawa do szczerej, więc i czasami trudnej komunikacji oraz brak pohamowania w pędzie za fascynującymi możliwościami technologicznymi, co w efekcie prowadzi do metaforycznej katastrofy świata.

Jak do tej pory w Polsce tylko pojedyncze badania uwzględniają kontekst pracy zdalnej oraz wpływ technologii mobilnych na problem stawiania granic. Pozostaje nam praktyka; doświadczenia pracy z klientami w gabinecie i wymiana wiedzy o problemach ludzi z uwzględnieniem połączenia psychologii człowieka w kontekście współczesności.

Era life – life balance


Złożoność relacji dwóch domen – pracy i życia – zasugerowała kolejne propozycje na określenie równowagi, np. work-life integrity – integralność życia zawodowego i rodzinnego, work-life quality – jako dbanie o jakość życia, work-life rhytm – bardziej muzyczne określenie rytmu dnia i zarządzania produktywnością, work-life blending – przenikanie się życia prywatnego i zawodowego (Tomaszewska-Lipiec, 2018).

Na podstawie własnej praktyki współpracy z organizacjami biznesowymi mogę stwierdzić, że widać pozytywną zmianę w podejściu do zarządzania. Zwłaszcza biznes technologiczny, nakręcający rozwój digitalizacji i influencer nowoczesnego stylu zarządzania, zdał sobie sprawę z wartości, jaką niesie za sobą relacyjność, praca grupowa i dbałość o zdrowie mentalne – równowagę. W trosce o swoje najdroższe zasoby – człowieka – biznes mocno pochylił się nad psychologią, wdrażając programy wsparcia psychicznego, budując zespoły, szukając relacyjności, otwartej komunikacji, doceniając i dbając o miękkie, psychologiczne aspekty pracy biznesowej.

Niestety wciąż w niektórych organizacjach człowiek traktowany jest przez biznes i ekonomię jako jednostkowy zasób do spełniania określonych celów, przynoszenia korzyści, sprawnego wykonywania zadań i wciąż podlega nieustannej ocenie. Szczególną uwagę zwracają klienci z zaburzeniami snu, epizodami depresyjnymi lub atakami paniki, którzy jako przyczynę swojego cierpienia wskazują środowisko pracy. Jednostkowe cierpienie klienta połączone z błędnym sposobem zarządzania – mierzenie performance człowieka porównywanego do innych ludzkich maszyn, wciąż rosnące wymagania i presja. Błędnie rozumianą rolą menedżera – zamiast wsparcia dla swojego podopiecznego i pozytywnej motywacji – jest nakładanie presji, ciągła krytyka i wytykanie błędów oraz obserwacja, czy „przewody się przepalą” i maszyna wybuchnie, czy jednak nie tym razem… Jeśli nie będzie nadawała się do powtórnego użytku – zostanie kupiona nowa. Tym sposobem ciągłość wydajności ekonomicznej i rynkowej zostanie utrzymana.

W środowisku naukowym (Mroczkowska, Kubacka, 2020) pojawią się głosy krytyczne, że koncepcja work-life balance narzuca oddzielenie pracy od życia, co w efekcie może prowadzić do ignorowania pracy niepłatnej, tak samo wymagającej, opartej na podobnych mechanizmach. Takie założenia powodują na przykład niedocenianie pracy opiekuńczej nad domem i dziećmi. (Gądecki, Jewdokimow, Żadkowska, 2018). Z problematyką utrzymania granic, mechanizmu nakładania na siebie i innych ogromnej presji, treningu efektywnego odpoczywania, stabilnego poczucia własnej wartości zbudowanego na ja, a nie na osiągnięciach, spotykam się w gabinecie zarówno, gdy zgłasza się nieaktywna zawodowo matka wychowująca dzieci i prowadząca dom, jak i prezes spółki technologicznej, zarządzający dwudziestoma zespołami.

Badaczki Mroczkowska i Kubacka (2020) stawiają tezę, że problematyka stawiania granic jest naturalnym rozszerzeniem idei work-life balance i odpowiedzią na zaakceptowanie nieuniknionego przenikania się sfer życia i pracy. Zbudowany przez badaczki model dynamiki granic pracy znakomicie obrazuje zmianę i likwidację podziału życia na dwie osobne sfery. Model opisuje wymiary/aspekty dynamiki relacji praca – życie w dwóch perspektywach: 1) jednostki, czyli zarządzanie rolami – codzienne taktyki i strategie oraz 2) organizacji, czyli polityki instytucjonalne oraz praktyki (np. elastyczna praca/jej brak). Człowiek znajduje się cały czas w obszarze granicznym, pomiędzy strefą życia, a pracy. Celem ukazania dwóch sfer jako jednej jest zmniejszenie praktyk związanych ze zwiększeniem efektywności czy zarządzaniem zasobami ludzkimi i postawienie w centrum zainteresowania ochrony zdrowia psychicznego człowieka. Integracja pracy i rodziny może być kluczem do przejścia pomiędzy tymi sferami, gdyż przesuwa presję odpowiedzialności z jednostki na wszystkich w otoczeniu: partnera, partnerkę, szefa, kolegów z pracy. Ważne jest też rozpatrzenie wpływu zaplecza materialnego – sprzętów i technologii. Teoria przekłada się na praktykę pracy w gabinecie: doświadczenie przez klienta podczas sesji akceptacji przenikania się tych dwóch sfer jest zazwyczaj kojącym startem w podróż zadbania o siebie.

Wzajemnie nałożenie na siebie życia prywatnego i zawodowego powoduje potrzebę rozpatrywania zagadnienia w aspekcie jednej, złożonej sfery. Wśród pracowników, w dyskusjach o granicach, coraz częściej work-life balance zastępuje sformułowanie life – life balance, które podkreśla włączenie pracy w życie.

POLECAMY


Nadmiar pracy a zdrowie psychiczne


Według Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) w 2015 r., biorąc pod uwagę liczbę przepracowanych godzin, Polacy byli na siódmym miejscu (spośród 36 państw członkowskich) pod względem długości czasu spędzonego w pracy. Według Banku Światowego pracujemy więcej od Japończyków – po 12 godzin dziennie. Praca stała się środowiskiem, które mocno określa i kształtuje naszą relacyjność, być może, stając się jednym z najbardziej trwałych elementów naszego życia. Patrząc na rosnące statystyki rozwodowe, zmianę życiowych partnerów, zwiększoną migrację (powiększanie dużych miast, migracja globalna), ciągłość i dynamikę zmian, w jakich żyje współczesny człowiek, widzimy tendencję, że rola zawodowa, zaraz po rodzicielstwie, jest coraz częściej jednym z nielicznych zachowanych, stałych określników ja. W takiej konstelacji stały element ja mocno przekłada się na poczucie bezpieczeństwa. W związku z tym obserwujemy coraz większy wpływ problemów w pracy na zdrowie psychiczne – na głębokie zaburzenia afektywne i lękowe. W Polsce zaburzenia psychiczne na przestrzeni lat utrzymują się w czołówce przyczyn najdłuższych zwolnień z pracy – zaraz po nowotworach i ciążach (ZUS, 2016 – 2020).


„Nie rozdwoję się przecież…”


Coraz częściej klienci zgłaszający się po pomoc psychologiczną zmagają się z próbą rozwiązania konfliktu praca – rodzina oraz pogodzenia różnych wymagań w obu środowiskach. Czas stał się walutą XXI w., 
czyli zasobem najcenniejszym i najbardziej rzadkim. Zmaganie się z konfliktem między życiem prywatnym, a zawodowym oznacza codzienne mierzenie się z presją wywołaną przez fizyczne zaangażowanie się w pełnienie jednej roli kosztem drugiej oraz mierzenie się z presją związaną z zaangażowaniem psychicznym. Klient, realizując jedną rolę, myślami błądzi wokół spraw związanych z drugą. Konflikt narasta, a realizowanie się w jednej roli oraz napięcia i zachowania z nią związane przeszkadzają w funkcjonowaniu w drugiej roli.

W perspektywie długofalowej presja ta wywołuje napięcie tak duże, że klient, żyjący w permanentnym stresie, w ciągłym trybie „walcz albo uciekaj”, wiecznie działający na zwiększonych obrotach, zatraca umiejętność regeneracji, wyhamowywania i odpoczynku. Źródłem obaw często jest strach przed utratą pracy, co naturalnie wzmacnia obawy o sytuację finansową. Wszystko to objawia się zaburzeniami snu, apetytu, popędu seksualnego, somatyzacją stresu, atakami paniki, epizodami depresyjnymi.


Co nas stresuje w pracy?


Badacze zajmujący się grupowaniem czynników stresujących, np. M. Frese, H. Walter, S. Przytuła, wyróżniają stresory fizyczne, takie jak: hałas, temperatura, brak sprzętów, liczba bodźców; stresory psychiczne wynikające z kształtu osobowości jednostki w połączeniu ze środowiskiem pracy: próba odnajdywania się w pracy grupowej, praca samodzielna, obciążenie odpowiedzialnością, konflikty, iejasne zasady, niepewność pracy, niezdolność do podporządkowania się, trudność w adaptacji do wielokulturowości, poczucie braku akceptacji, poczucie zagubienia w ilości informacji/dezinformacji, zmaganie się z ciągłą zmianą, przeciążenie oraz niedociążenie pracą.

Klienci jako przyczynę podwyższonego stresu najczęściej zgłaszają poczucie braku kontroli nad własnym tempem pracy i niemożliwością personalnego dopasowania go do własnych, zmiennych potrzeb w codzienności. Opisują również męczącą niewidoczność całego procesu pracy, stąd zaczynają kwestionować sens wkładanego wysiłku w zadania, co utrudnia dostrzeżenie efektów własnej pracy. Stany emocjonalne są skrajne – od znudzenia, wycofania, smutku i poczucia bezsensu własnej pracy, po głębokie poczucie zagrożenia własnego bezpieczeństwa, długofalową irytację i frustrację, lęki, agresję.

Wnioski z praktyki i zagłębianie się w przeżycia klientów prowadzą do konkluzji, że właśnie ta szybka zmienność i huśtawka w środowisku pracy, brak przestrzeni na autentyczne przeżywanie sytuacji oraz równie niebezpieczne przykrywanie swojej emocjonalności pod maską profesjonalisty jest często przyczyną poważnych zaburzeń psychicznych.
Zdrowe relacje jako istotny czynnik równowagi

Ze względu na czas spędzany w pracy i jej wartość dla jednostki relacje zawodowe, zarówno formalne, jak i nieformalne, czyli pozytywnie oceniana relacja z szefem, z kolegami z pracy, wydają się najważniejszym elementem, lustrem zdrowia psychicznego. Bezdyskusyjnie, dbanie o relacje, szczególnie między przełożonymi a podwładnymi, ma bezpośredni wpływ na możliwość utrzymania równowagi i poczucie szczęścia (Słocińska, Robak, 2014).

Niestety, z praktyki pracy z klientami w gabinecie widać, że to liczne konflikty, nieporozumienia, walka o hierarchię i władzę, rywalizacja, porównywanie się, zdrady relacyjne na rzecz korzyści własnych, mobbing, molestowanie seksualne są coraz częściej zgłaszanymi przyczynami cierpienia i powodem do rozpoczęcia terapii z objawami zaburzeń. Rola zawodowa i środowisko pracy coraz częściej niekorzystnie wpływają na to, jak czujemy się ogólnie. Kaliber jest tym większy, im większa jest waga i zbudowana w jednostce wartość pracy.


Depresja


W przeglądzie badań nad związkiem psychospołecznych warunków pracy a depresją autorzy Żołnierczyk-Zreda i Holasa (2018) podjęli wyzwanie próby odpowiedzi na pytanie: jak dużą rolę w etiologii depresji, pośród czynników genetycznych, osobowościowych, społeczno-ekonomicznych, trudnych przeżyć w życiu, współcześnie odgrywa praca? W analizowanych badaniach w większości skoncentrowano się na stresie w pracy jako pewnej niekorzystnej konstelacji (wysoki poziom wymagań psychologicznych pracy i niski poziom kontroli, niski poziom wsparcia społecznego w pracy, długi czas pracy, reorganizacje, przemoc i mobbing w pracy – zgodnie z modelem Karaska (1990)) lub zaburzeniach równowagi między wysiłkiem a nagrodą (zgodnie z modelem Siegrista).


Wnioski z przeglądu wskazują, że wysokie wymagania psychologiczne w połączeniu z niską kontrolą w pracy okazały się istotnym czynnikiem ryzyka wystąpienia depresji i zaburzeń depresyjnych. Zaobserwowano również silniejsze zależności ujawnione wśród kobiet. Oznacza to, że szkodliwy wpływ środowiska pracy w większym stopniu pogarsza zdrowie psychiczne kobiet niż mężczyzn (Żołnierczyk-Zreda, Holasa, 2018).
Niezależnie od płci ryzyko pojawienia się zaburzeń zdrowia psychicznego rośnie ze wzrostem narażenia na stres i mobbing. Około 33% klientów z zaburzeniami depresyjnymi przypisuje swoje problemy ze zdrowiem psychicznym czynnikom związanym z pracą (Żołnierczyk-Zreda, Holasa, 2018).


Wypalenie zawodowe


W maju 2021 r. wypalenie zawodowe znalazło się w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób WHO, jeszcze nie jako choroba, a syndrom zawodowy znacząco wpływający na stan zdrowia. W ICD-11 wypalenie zawodowe opisywane jest jako chroniczny stres związany z pracą poza kontrolą jednostki. Charakteryzujemy go na trzech poziomach:

  • poczucie zmęczenia i utraty energii,
  • dystansowanie się od własnej pracy, negatywna ocena pracy innych,
  • spadek zawodowej efektywności.

Wypalenie zawodowe przebiega etapowo. Często w fazie początkowej obserwujemy wyczerpanie emocjonalne, które łączy się z awersją do wykonywania pracy, częściej odczuwalne zmęczenie pracą, poirytowanie, złość i negację, wzrastająca złość w kontaktach międzyludzkich, zwłaszcza ze współpracownikami, klientami. Obniżenie odporności i somatyzacja stresu objawia się częstymi chorobami bez konkretnych fizycznych przyczyn. Potem rozwija się faza depersonalizacji, gdzie dominuje obojętność i dystansowanie się, cynizm. Ostatnią fazę cechuje negatywna samoocena jako pracownika i pełnoobjawowe wypalenie: zmniejszona efektywność, drażliwość, konfliktowość, ucieczka w używki, wzrost dolegliwości fizycznych (Góralewska-Słońska, 2014).


Uzależnienie od pracy


Największym zagrożeniem płynącym ze sfery zawodowej dla zdrowia psychicznego jest rozwój chorobowego uzależnienia od pracy. Jako jedyne uzależnienie nie łączy się ze wstydem i chęcią ukrycia go. Uzależnieni wręcz chwalą się długością czasu pracy, oczekując podziwu lub współczucia od innych. W początkowej fazie jest to niezauważalne, bo przynosi korzyści finansowe, łatwo akceptowalne przez środowisko, niejednokrotnie nawet wzmacniane, szczególnie przez biznes i pracodawców. Kiedy natomiast zmienia się w przymus pracy, stanowi poważny problem. Porównując to uzależnienie behawioralne do wnikliwie zbadanych, sklasyfikowanych i sprocesowanych uzależnień substancyjnych, wykonywanie pracy, przebywanie w pracy pełni taką samą funkc...

Kup prenumeratę Premium, aby otrzymać dostęp do dalszej części artykułu

oraz 254 pozostałych tekstów.
To tylko 39 zł miesięcznie.

Przypisy