Zaburzenie osobowości cechuje się problemami w funkcjonowaniu różnych aspektów siebie (tożsamości, poczucia własnej wartości, adekwatnego obrazu siebie, samokierowania itp.) i/lub dysfunkcjami interpersonalnymi (np. niemożnością lub trudnościami w tworzeniu i utrzymaniu stabilnych i dojrzałych, satysfakcjonujących relacji, trudnościami w empatii i zarządzaniem konfliktem) trwającymi nieprzerwanie przez dłuższy czas (2 lata lub więcej).
Dział: Temat numeru
Człowiek jest istotą biopsychospołeczną, dlatego problem otyłości ma charakter interdyscyplinarny, zarówno pod względem jego złożonych przyczyn, jak również konsekwencji mających związek z wieloma ważnymi obszarami funkcjonowania zawodowego, społecznego, zdrowotnego i psychicznego.
Już dawno temu odkryto siłę grup w szeroko rozumianej pomocy psychologicznej. Osoba nieprzeszkolona w tym zakresie mogłaby sądzić, że zarówno terapia grupowa, jak i superwizja grupowa to „uboższe” odmiany pracy w porównaniu do terapii indywidualnej. Takie myślenie najczęściej idzie w parze z wyobrażeniem, że terapia lub superwizja grupowa to nic innego jak praca z pojedynczą osobą w obecności biernie oczekujących lub gorzej – aktywnie oceniających pozostałych uczestników. Takie myślenie i sposób pracy terapeuty czy superwizora pracującego z grupami byłoby oczywistym zaprzepaszczeniem potężnego akceleratora zmiany i rozwoju, jakim są zasoby uczestników grupy, oraz zjawisk, które dzieją się w tzw. małych grupach społecznych (Bernard, 1999).
„Przebieg procesu rozwoju i osiągnięcia rozwojowe to rezultat różnorodnych interakcji jednostki z otoczeniem. Każdorazowa zmiana wymagań otoczenia fizycznego i społecznego tworzy nową sytuację psychologiczną, w której konieczne jest – aby sobie z nimi poradzić – opanowanie nowych kompetencji. Z kolei opanowanie nowych kompetencji powoduje zwrotnie spostrzeganie jednostki przez siebie i przez otoczenie jako bardziej kompetentnej niż wcześniej i zmianę wymagań oraz oczekiwań wobec siebie (oczekiwania wewnętrzne) i względem niej (oczekiwania zewnętrzne)” (Grzegorzewska, Cierpiałkowska, Borkowska, 2020: 64).
Pracując już ponad 20 lat w gabinecie terapeutycznym, z radością zauważam, że w naszym społeczeństwie rośnie świadomość roli pomocy psychologiczno-seksuologicznej w sytuacji wystąpienia trudności i problemów w związku. Jeszcze ponad dekadę temu pary z reguły przychodziły na konsultację dopiero w fazie „ostrego kryzysu” lub znacznie później – w momencie, gdy ze względu na liczne „zranienia emocjonalne” szansa na ich dalsze funkcjonowanie razem była niewielka (o czym klienci mówili w trakcie sesji).
Procesy wewnątrzrodzinne rządzą się takimi samymi prawidłami od wieków. Jednak czynniki zewnętrzne ulegają ciągłym zmianom. Jaki jest aktualny stan? Konieczne jest tu wspomnienie przeżytej pandemii oraz toczącej się wojny. Aktualnie mamy do czynienia raczej z rodzinami nuklearnymi, a nie wielopokoleniowymi.
Problem przemocy wciąż nie traci na aktualności. Przemoc to zjawisko wszechobecne i wielowymiarowe. Występuje w różnych środowiskach i różnych sferach życia. We współczesnym świecie jest coraz bardziej widoczna i niepokojąco narasta (Jedlecka, 2017). Przemoc może wystąpić w każdej relacji, a jej doświadczenie powoduje wiele negatywnych konsekwencji, np. w postaci wystąpienia problemów emocjonalnych lub zaburzeń psychicznych. Szczególną grupą osób narażonych na przemoc są dzieci, stąd w artykule zjawisko przemocy zostanie omówione w kontekście wieku dziecięcego.
Populacja osób starszych jest zróżnicowana pod względem zdrowia psychicznego i fizycznego, a także sytuacji społeczno-ekonomicznej. Aby zrozumieć funkcjonowanie osoby w wieku senioralnym, warto przyjąć perspektywę biopsychospołeczną, która zakłada współdziałanie czynników biologicznych, psychologicznych i społeczno-kulturowych.
Kategoria zdrowia jest obecna w pracy psychoterapeutycznej na różne sposoby – w oczywisty sposób wyznacza kierunek i cel psychoterapii, ale pozostaje przysłonięta pośród innych teorii, badań oraz tradycji. Wywiera wpływ na praktykę psychoterapeutyczną. Zapraszamy do poszukania i rozpoznania związków zachodzących pomiędzy kategorią zdrowia a praktyką kliniczną w wybranych obszarach.
Dzieci i wnuki tych, którzy cudem ocaleli z zagłady lub kataklizmów, też cierpią. Jak obiekt radioaktywny, doświadczenie traumy promieniuje na kolejne pokolenia. Promieniuje w sposób nieuchwytny – bo ci, którzy przeżyli traumę, nie potrafią o niej mówić, przepracować żałoby z nią związanej, a ich milczenie może równie obciążać dziecko, jak relacjonowanie mu swych utrat. Tak czy inaczej następstwa traumy wpływają na psychikę kolejnych pokoleń. Jak to możliwe?
Za dwa lata minie pół wieku, od kiedy Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne usunęło „homoseksualizm” z wydawanej przez siebie klasyfikacji zaburzeń psychicznych (Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders, DSM). Od tego czasu stanowisko to zostało podzielone przez Światową Organizację Zdrowia, podobny proces – depatologizacji – przebiegł w odniesieniu do pojęcia transpłciowości.