Błędne koło traumy

Temat numeru

Dzieci i wnuki tych, którzy cudem ocaleli z zagłady lub kataklizmów, też cierpią. Jak obiekt radioaktywny, doświadczenie traumy promieniuje na kolejne pokolenia. Promieniuje w sposób nieuchwytny – bo ci, którzy przeżyli traumę, nie potrafią o niej mówić, przepracować żałoby z nią związanej, a ich milczenie może równie obciążać dziecko, jak relacjonowanie mu swych utrat. Tak czy inaczej następstwa traumy wpływają na psychikę kolejnych pokoleń. Jak to możliwe?

Pojęcie traumy dawno już wyszło z hermetycznego języka nauki czy lecznictwa i na dobre zadomowiło się w języku potocznym. Wyparło przy tym polskie słowo „uraz”. Ciekawe, że o ile w chirurgii urazowej trauma oznacza przyczynę zmian, które wymagają leczenia, a nie następstwo urazu (np. złamanie kości), to w psychopatologii dotyczy jednego i drugiego. Co więcej, uszkodzenie ciała w następstwie urazu mechanicznego, nawet poważnego, nie ma wpływu na ciało potomstwa osoby poszkodowanej. Natomiast następstwa traumy psychicznej wpływają na psychikę kolejnych pokoleń (Orwid 2009). Jak to możliwe?

Dramat przepalonej żarówki

Zanim odpowiem na to pytanie, nadmienić trzeba, że niepomiernie rozszerzył się ostatnio zakres tego, co nazywamy traumą. Naukowa koncepcja urazu psychicznego została do pewnego stopnia „wyświechtana” przez nadużywanie tej idei. Dobitnie zilustrował to Ben Shephard, historyk z Uniwersytetu w Oxfordzie. Podczas konferencji na temat następstw traum drugiej wojny światowej zorganizowanej przez Niderlandzki Instytut Dokumentacji Wojny w Amsterdamie (Withuis, Mooij, 2010) Shephard przytoczył anegdotkę o wykładowcy, który traumą nazwał awarię oświetlenia w sali, gdzie prowadził zajęcia ze studentami. To przykre, kiedy w czasie wykładu gaśnie niespodziewanie światło albo kiedy spóźnia się autobus. Są to jednak przykrości dnia codziennego, którym większość z nas stawia czoła – za pomocą różnych obron albo sposobów radzenia sobie.

POLECAMY

Psychologia co najmniej od stu lat usiłuje znaleźć odpowiedź na pytanie, od czego zależą następstwa trudnych, przykrych doznań i przeżyć. Zaczęło się od nerwic wojennych u żołnierzy uczestniczących w pierwszej wojnie światowej. Spór dotyczył tego, czy sam szok (tak nazywano wówczas traumę bojową) może być p...

pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Przypisy