W ACT nie chodzi przede wszystkim o to, by człowiek poczuł się lepiej tu i teraz.
Uważność nie ma zapewniać mu szybkiej ulgi ani przywracać komfortu.
Jej podstawowa funkcja jest inna – ma zwiększać zdolność do kontaktu z doświadczeniem takim, jakie ono jest, oraz poszerzać przestrzeń wyboru tam, gdzie człowiek zwykle działa automatycznie, pod wpływem lęku, napięcia, wstydu czy wewnętrznego przymusu.
Dział: Narzędziownia
Trauma relacyjna często zamyka nas we własnych historiach i emocjach, w których myśli brzmią jak fakty, a uczucia stają się dowodem naszej wadliwości. Im silniej próbujemy kontrolować doświadczenia wewnętrzne, tym bardziej utrwalamy walkę, która podtrzymuje cierpienie. Postawa otwarta w Terapii Akceptacji i Zaangażowania proponuje zmianę kierunku – zamiast redukować treść przeżyć, uczymy się zmieniać relację z nimi. W bezpiecznej, świadomej, otwartej relacji terapeutycznej umożliwiamy skuteczną ekspozycję (teoria uczenia się inhibicyjnego), która prowadzi do odzyskania sprawczości i witalności w życiu.
W codziennej praktyce psychologicznej i pedagogicznej specjaliści coraz częściej spotykają się z trudnościami dzieci i młodzieży związanymi z brakiem jasno ukształtowanego systemu wartości, problemami decyzyjnymi, obniżoną odpowiedzialnością za własne wybory czy trudnościami w relacjach interpersonalnych. Praca nad wartościami z dziećmi i młodzieżą to bardzo trudny obszar, gdyż wielu z nich nie rozumie ich znaczenia. Wartości pełnią funkcję regulatorów zachowania, wpływając na sposób interpretowania doświadczeń oraz reagowania na sytuacje społeczne. Wartości – jak delikatne rośliny, aby się zakorzenić i wrosnąć w grunt życia – wymagają troski i starań.
W praktyce psychologicznej oraz psychoterapeutycznej często obserwujemy zjawisko, że cierpienie rzadko dotyka tylko jednego obszaru funkcjonowania człowieka. Kiedy utrwala się przewlekłe napięcie, brak nadziei oraz poczucie, że życie straciło dynamikę i kierunek – cierpi nie tylko psychika, lecz także ciało: pogarsza się sen, spada odporność, rośnie drażliwość, pojawiają się dolegliwości psychosomatyczne. To właśnie na styku psychiki, ciała i noetyki spotykają się dwie bliskie sobie tradycje: logoterapia Viktora E. Frankla oraz noo-psychosomatyka Kazimierza Popielskiego rozwijana w Polsce jako kontynuacja i poszerzenie, ale zarazem wierna koncepcji i zasadom logoterapeutycznym jego twórcy.
Dlaczego mieszać sobie w głowach i zastanawiać się nad integracją terapii schematów (TS) i dialogu motywującego (DM)? I czy w ogóle jest ona możliwa? Są to zasadne pytania i zanim pójdziemy dalej, spróbujmy na nie odpowiedzieć, zaczynając od drugiej kwestii.
Terapia schematów od lat zyskuje uznanie w pracy z osobami z zaburzeniami osobowości. Badania pokazują, że sprawdza się szczególnie dobrze u pacjentów z umiarkowanymi i ciężkimi zaburzeniami osobowości oraz w pracy z doświadczeniami złożonej traumy (Edwards i wsp. 2022.; Giesen-Bloo J.
i wsp., 2006). Jednym z filarów tego podejścia jest rozpoznawanie i rozumienie trybów schematów, czyli specyficznych stanów emocjonalnych i behawioralnych, które odzwierciedlają działanie głębokich schematów. Praca „w trybach” pełni kluczową funkcję zarówno w konceptualizacji przypadku, jak i w samym prowadzeniu terapii. Pozwala uchwycić dynamiczną zmienność stanów psychicznych pacjenta oraz zrozumieć ich funkcje adaptacyjne lub obronne (Young, Klosko, Weishaar, 2025).
W psychoterapii Gestalt często używa się pojęć, takich jak „eksperyment” czy „doświadczenie”. Warto jednak podkreślić, że nie chodzi tu o technikę w sensie narzędziowym, lecz o podstawową jakość tego podejścia. Jak zauważa Laura Perls (1992): „Podstawowe koncepcje terapii Gestalt są raczej filozoficzne i estetyczne niż techniczne. Terapia Gestalt jest podejściem egzystencjalno-fenomenologicznym i jako taka ma charakter empiryczny i eksperymentalny” (Perls, s. 137).
Superwizja psychoterapii jest obecnie istotnym elementem monitorowania procesu psychoterapeutycznego, jak również metod szkolenia psychoterapeutów. Wymaga systematycznych spotkań (sesji), w których uczestniczą superwizor i psychoterapeuta lub psychoterapeuci, gdyż może mieć formułę spotkań indywidualnych i grupowych. Jest procesem wielowymiarowym, na który składają się trzy różne perspektywy – pacjenta, psychoterapeuty i superwizora. Perspektywy te przenikają przez siebie, tworząc sieć subtelnych połączeń o nieświadomym charakterze. Zadaniem superwizora w procesie superwizji jest za pomocą doświadczenia, wiedzy i własnej wrażliwości przeprowadzić superwizanta poprzez sieć tych połączeń, tak by potem mógł on, bazując na tym doświadczeniu, pomóc pacjentowi poruszać się w labiryncie jego nieuświadomionych uczuć, fantazji, skojarzeń.
Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne (OCD) to nie tylko zespół objawów, ale przede wszystkim dramat codziennej walki z natrętnymi myślami i przymusem wykonywania rytuałów, który znacząco utrudnia funkcjonowanie i odbiera poczucie kontroli nad własnym życiem. Dotyka około 2–3% ludzi na całym świecie (Foa, Yadin, Lichner, 2016; Gałecki i Szulc, 2023).
Superwizja jest nieodzowną częścią procesu uczenia i przygotowywania się do zawodu psychoterapeuty. Większość terapeutów poznawczo- -behawioralnych spotyka się z nią i zapoznaje po raz pierwszy podczas szkolenia psychoterapeutycznego.
Samookaleczenia, podejmowanie prób samobójczych, wchodzenie w silne konflikty, nadużywanie substancji psychoaktywnych czy nasilone unikanie to częste zachowania problemowe, z którymi zmagają się pacjenci terapii DBT. Od skuteczności terapii w zmianie tych wzorców funkcjonowania zależy zatem nie tylko zdrowie, ale często też życie pacjentów. Podstawowym narzędziem terapeuty DBT, które ma tę zmianę wprowadzać,
jest analiza łańcuchowa.