Czy zdarzyło ci się kiedyś tłumaczyć coś z dobrą intencją i otrzymać chłodną odpowiedź? A może zależało ci na wypracowaniu z kimś wspólnego rozwiązania, ale mimo licznych prób nie było to możliwe, ponieważ ciągle się nie rozumieliście? Chyba każdy z nas doświadczył kiedyś poczucia, że nie nadaje z kimś na wspólnych falach. Zdarza nam się wtedy powiedzieć, że czuliśmy się, jakbyśmy mówili po chińsku. Ta uwaga ma w sobie ziarno prawdy – język nie był właściwy, choć nie w aż tak dosłownym znaczeniu. Analiza transakcyjna (AT) pokazuje nam użyteczne narzędzia do sprawdzenia, gdzie tkwi sedno takiego nieporozumienia.
Dział: Narzędziownia
Materiał oparty na wieloletnim doświadczeniu autorek jako uczestniczek CORE ISTDP, CORE Advanced i asystentek programów CORE Training w Centrum ISTDP (2020-2026) oraz na wykładach i bezpośrednich konsultacjach z naszymi superwizorami Joanną Duchniewicz i Przemysławem Duchniewicz, którym dziękujemy za bezpośrednie inspiracje. Dziękujemy również naszej wieloletniej superwizorce Josette ten Have-de Labije, dzięki której mogłyśmy poznać technikę KIK, jako niezwykle użyteczne narzędzie wspomagające pracę terapeuty ISTDP.
W naszej ocenie złotym standardem nauki ISTDP jest udział w kursie wprowadzającym, a następnie w trzyletnim szkoleniu Core Training. Dla wielu terapeutów ukończenie tego etapu nie oznacza jednak końca nauki, ale początek bardziej świadomego i pogłębionego procesu rozwijania kompetencji klinicznych. ISTDP wymaga nie tylko znajomości teorii, lecz także stałego ćwiczenia precyzji obserwacji, języka interwencji, rozumienia oporu, regulowania lęku oraz zdolności do utrzymywania aktywnej, troskliwej i uczciwej postawy wobec pacjenta.
Jedną z możliwych form dalszego rozwoju po szkoleniu Core jest asystowanie w kolejnych grupach szkoleniowych. Rola asystenta/asystentki obejmuje m.in. wspieranie uczestników w ćwiczeniach, odgrywanie ról, omawianie fragmentów pracy klinicznej, prowadzenie elementów superwizji asystenckiej oraz przygotowywanie materiałów dydaktycznych. Jest to szczególne miejsce nauki: z jednej strony pozwala wracać do podstaw metody, z drugiej wymaga coraz większej jasności w tym, jak te podstawy przekazywać innym.
Poniższy materiał powstał właśnie w takim kontekście. Jest odpowiedzią na powtarzającą się potrzebę terapeutów uczących się ISTDP, którzy pomiędzy zjazdami szkoleniowymi i superwizjami szukają prostego, uporządkowanego narzędzia do ćwiczenia jednej z podstawowych sekwencji interwencji: KIK, czyli konfrontacji, identyfikacji i klaryfikacji obron. W praktyce klinicznej sekwencja ta służy temu, by pomóc pacjentowi zauważyć konkretną obronę pojawiającą się tu i teraz w relacji terapeutycznej, rozpoznać, co dokładnie robi, oraz zrozumieć, jaki koszt ponosi, gdy z tej obrony korzysta.
W ACT nie chodzi przede wszystkim o to, by człowiek poczuł się lepiej tu i teraz.
Uważność nie ma zapewniać mu szybkiej ulgi ani przywracać komfortu.
Jej podstawowa funkcja jest inna – ma zwiększać zdolność do kontaktu z doświadczeniem takim, jakie ono jest, oraz poszerzać przestrzeń wyboru tam, gdzie człowiek zwykle działa automatycznie, pod wpływem lęku, napięcia, wstydu czy wewnętrznego przymusu.
Trauma relacyjna często zamyka nas we własnych historiach i emocjach, w których myśli brzmią jak fakty, a uczucia stają się dowodem naszej wadliwości. Im silniej próbujemy kontrolować doświadczenia wewnętrzne, tym bardziej utrwalamy walkę, która podtrzymuje cierpienie. Postawa otwarta w Terapii Akceptacji i Zaangażowania proponuje zmianę kierunku – zamiast redukować treść przeżyć, uczymy się zmieniać relację z nimi. W bezpiecznej, świadomej, otwartej relacji terapeutycznej umożliwiamy skuteczną ekspozycję (teoria uczenia się inhibicyjnego), która prowadzi do odzyskania sprawczości i witalności w życiu.
W codziennej praktyce psychologicznej i pedagogicznej specjaliści coraz częściej spotykają się z trudnościami dzieci i młodzieży związanymi z brakiem jasno ukształtowanego systemu wartości, problemami decyzyjnymi, obniżoną odpowiedzialnością za własne wybory czy trudnościami w relacjach interpersonalnych. Praca nad wartościami z dziećmi i młodzieżą to bardzo trudny obszar, gdyż wielu z nich nie rozumie ich znaczenia. Wartości pełnią funkcję regulatorów zachowania, wpływając na sposób interpretowania doświadczeń oraz reagowania na sytuacje społeczne. Wartości – jak delikatne rośliny, aby się zakorzenić i wrosnąć w grunt życia – wymagają troski i starań.
W praktyce psychologicznej oraz psychoterapeutycznej często obserwujemy zjawisko, że cierpienie rzadko dotyka tylko jednego obszaru funkcjonowania człowieka. Kiedy utrwala się przewlekłe napięcie, brak nadziei oraz poczucie, że życie straciło dynamikę i kierunek – cierpi nie tylko psychika, lecz także ciało: pogarsza się sen, spada odporność, rośnie drażliwość, pojawiają się dolegliwości psychosomatyczne. To właśnie na styku psychiki, ciała i noetyki spotykają się dwie bliskie sobie tradycje: logoterapia Viktora E. Frankla oraz noo-psychosomatyka Kazimierza Popielskiego rozwijana w Polsce jako kontynuacja i poszerzenie, ale zarazem wierna koncepcji i zasadom logoterapeutycznym jego twórcy.
Dlaczego mieszać sobie w głowach i zastanawiać się nad integracją terapii schematów (TS) i dialogu motywującego (DM)? I czy w ogóle jest ona możliwa? Są to zasadne pytania i zanim pójdziemy dalej, spróbujmy na nie odpowiedzieć, zaczynając od drugiej kwestii.
Terapia schematów od lat zyskuje uznanie w pracy z osobami z zaburzeniami osobowości. Badania pokazują, że sprawdza się szczególnie dobrze u pacjentów z umiarkowanymi i ciężkimi zaburzeniami osobowości oraz w pracy z doświadczeniami złożonej traumy (Edwards i wsp. 2022.; Giesen-Bloo J.
i wsp., 2006). Jednym z filarów tego podejścia jest rozpoznawanie i rozumienie trybów schematów, czyli specyficznych stanów emocjonalnych i behawioralnych, które odzwierciedlają działanie głębokich schematów. Praca „w trybach” pełni kluczową funkcję zarówno w konceptualizacji przypadku, jak i w samym prowadzeniu terapii. Pozwala uchwycić dynamiczną zmienność stanów psychicznych pacjenta oraz zrozumieć ich funkcje adaptacyjne lub obronne (Young, Klosko, Weishaar, 2025).
W psychoterapii Gestalt często używa się pojęć, takich jak „eksperyment” czy „doświadczenie”. Warto jednak podkreślić, że nie chodzi tu o technikę w sensie narzędziowym, lecz o podstawową jakość tego podejścia. Jak zauważa Laura Perls (1992): „Podstawowe koncepcje terapii Gestalt są raczej filozoficzne i estetyczne niż techniczne. Terapia Gestalt jest podejściem egzystencjalno-fenomenologicznym i jako taka ma charakter empiryczny i eksperymentalny” (Perls, s. 137).
Superwizja psychoterapii jest obecnie istotnym elementem monitorowania procesu psychoterapeutycznego, jak również metod szkolenia psychoterapeutów. Wymaga systematycznych spotkań (sesji), w których uczestniczą superwizor i psychoterapeuta lub psychoterapeuci, gdyż może mieć formułę spotkań indywidualnych i grupowych. Jest procesem wielowymiarowym, na który składają się trzy różne perspektywy – pacjenta, psychoterapeuty i superwizora. Perspektywy te przenikają przez siebie, tworząc sieć subtelnych połączeń o nieświadomym charakterze. Zadaniem superwizora w procesie superwizji jest za pomocą doświadczenia, wiedzy i własnej wrażliwości przeprowadzić superwizanta poprzez sieć tych połączeń, tak by potem mógł on, bazując na tym doświadczeniu, pomóc pacjentowi poruszać się w labiryncie jego nieuświadomionych uczuć, fantazji, skojarzeń.
Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne (OCD) to nie tylko zespół objawów, ale przede wszystkim dramat codziennej walki z natrętnymi myślami i przymusem wykonywania rytuałów, który znacząco utrudnia funkcjonowanie i odbiera poczucie kontroli nad własnym życiem. Dotyka około 2–3% ludzi na całym świecie (Foa, Yadin, Lichner, 2016; Gałecki i Szulc, 2023).
Superwizja jest nieodzowną częścią procesu uczenia i przygotowywania się do zawodu psychoterapeuty. Większość terapeutów poznawczo- -behawioralnych spotyka się z nią i zapoznaje po raz pierwszy podczas szkolenia psychoterapeutycznego.