Dołącz do czytelników
Brak wyników

O utracie, dramatycznej tęsknocie i wzajemnym wspieraniu się

Artykuły z czasopisma | 2 października 2017 | NR 3
71

Czy ból odrzucenia, ignorowania i wyśmiewania może być tak silny, że jedyną opcją wydaje się własna śmierć? Co takiego musi wydarzyć się w doświadczeniu człowieka, by był zdolny ranić siebie, innych, wymierzać swoistą „karę” za odczuwane krzywdy, by nie chcieć żyć i odbierać życie innym? A jak nieść pomoc osobom, które doświadczyły traumy nagłej utraty bliskiego?

Czynniki sprzyjające „śmierci społecznej”

Badacze zajmujący się wykluczeniem społecznym używają czasami pojęcia „śmierć społeczna” na określenie u jednostki poczucia utraty więzi i relacji z innymi. Analiza życia i społecznych zachowań nastolatków, którzy dopuścili się ataków na życie innych i swoje głównie z powodu ich niewyobrażalnego bólu spowodowanego poczuciem odrzucenia, pokazuje, że przyczyn tych dramatycznych historii zwykle jest kilka. Oto niektóre z nich:

  • Po pierwsze – młodzi ludzie, głównie chłopcy, którzy byli sprawcami strzelanin szkolnych, nie mieli praktycznie żadnych umiejętności radzenia sobie ze stresem i z trudnymi doświadczeniami oraz nie dysponowali sprawdzonymi i skutecznymi strategiami radzenia sobie w kryzysie. Ich rozwijający się mózg prawdopodobnie nie był w stanie wspierać generowania nowych rozwiązań, zwłaszcza w ekstremalnie trudnych sytuacjach – nie dając prawie żadnych szans na samodzielne ukojenie i uspokojenie emocji.
  • Po drugie – silna w tym wieku, a niezaspokojona potrzeba przynależności przejawiała się wieloma zachowaniami niepasującymi i nieadekwatnymi, które jeszcze bardziej stawiały młodych ludzi na straconej pozycji, zamiast pomagać im w odzyskaniu swojego miejsca w grupie. Zachowania „błazna klasowego”, „kozła ofiarnego” lub „outsidera” sprawiają, że dzieci stają się bardziej „widoczne dla innych”, ale ich cierpienie staje się większe.
  • Po trzecie – nieadekwatne i pełne porażek sposoby starania się o ponowne włączenie powodowały, że osoby pragnące przynależeć doświadczały powtórzonego odrzucenia i potwierdzały tym antycypowane wyobrażenie, że grupa ich jednak nie chce przyjąć.
  • Po czwarte – otrzymując odmowę ze strony grupy, nie mieli żadnej innej alternatywy ewentualnego wsparcia, zwykle nie mogli polegać na swojej rodzinie lub wsparciu innych dorosłych. Nikt też rzeczywiście nie nadchodził z pomocą. Zwykle nikt się nie interesował.
  • Po piąte – życie bez poczucia przynależności do ważnej grupy zaczyna być w widzeniu nastolatka pozbawione sensu, a przyszłość widziana jest wyłącznie w ciemnych barwach. Poczucie bycia wyłączonym nie daje szansy na wyobrażenie sobie relacji przyjacielskiej, miłosnej, a w przyszłości na zbudowanie trwałego związku. Czują, że są nieważnymi, niekochanymi i bez szans na spełnione życie.

Nastolatki w okresie do 23. roku życia, zwłaszcza chłopcy, mogą mieć wielką trudność, aby pomimo odczuwania dotkliwych skutków niepowodzeń w przyłączaniu się do innych – mogli stworzyć jakąś własną pomyślną wizję ich przyszłości.

Zemsta jako odpowiedź na wykluczenie

Historia dwóch uczniów w Columbine School pokazuje proces urojonego planu zemsty, która ostatecznie przez nich zrealizowana, zaprowadziła donikąd. Obydwaj doświadczali ogromnej samotności i poczucia odrzucenia. Pragnęli zemścić się na swoich kolegach za lata cierpienia z powodu bycia wykluczanym. Sąd, jakiego dokonali na innych i na sobie, był przerażającym dowodem ich ogromnej samotności i braku jakiegokolwiek wsparcia lub zainteresowania ze strony innych. Także inny młodzieniec, który targnął się kilka lat temu na życie 26 osób – uczniów i nauczycieli szkoły podstawowej Sandy Hook Elementary School, a także na życie swojej matki i w końcu na swoje własne, cierpiał z wielu powodów. Chłopak nie akceptował siebie i swojego wyglądu, nie miał przyjaciół i nie był angażowany we wspólne aktywności szkolne lub pozaszkolne, jego rodzina przeżywała kryzys rozpadu związku rodziców, a on sam nie czuł się wystarczająco silny i wspierany w swoim rozwoju, aby móc przetrwać. Inteligentny i wrażliwy, prawdopodobnie cierpiał na zespół Aspergera, co dodatkowo mogło wzmagać w nim poczucie nieadekwatności i braku rozumienia pewnych zachowań społecznych innych osób. Prawdopodobnie nie doświadczał pomocy ani wsparcia innych. To wszystko sprawiło, że nie widział innego rozwiązania, poza tym jedynym najprostszym i najdramatyczniejszym, jakie mu przyszło do głowy.

Zastanawiamy się, czy można było tym tragediom zapobiec. To pozostanie, oczywiście, niewiadomą. Jednak z pewnością działanie jest możliwe – chociażby poprzez pobudzenie wyobraźni do tego, aby poczuć, jak reagują ludzie w sytuacji rozproszenia odpowiedzialności. Kiedy nikt w grupie nie zastanawia się, co może czuć i co może myśleć młoda osoba, która jest po raz kolejny w społeczności pomijana i ignorowana pozbawiamy się możliwości kontroli i wpływu. Kiedy wyobrażamy sobie jak można tę sytuację zmienić na potrzeby danej chwili, sytuacji i osób w niej uczestniczących możemy pomóc sobie i innym.

Dramat utraty i poszukiwanie grupowego wsparcia

Nagła utrata bliskiej osoby, zwłaszcza w sposób gwałtowny, to najtrudniejsze doświadczenie życiowe, z którym musi się zmierzyć rodzina ofiary. W przypadku szkoły podstawowej Sandy Hook Elementary School w ciągu jednego dnia rodziny ofiar prawdopodobnie doświadczyły takiego rozmiaru rozpaczy, jakiego większość z nas nie doświadcza przez całe życie.

Oprócz ogromu rozpaczy po utracie najbliższych osób rodziny musiały i wciąż muszą radzić sobie z ciężarem prześladowania ze strony zwolenników teorii spiskowych nazywanych „The Sandy Hook Truthers” lub „Sandy Hook Hoaxers”. Pomimo że zamachu dokonał młody chłopak, który cierpiał głównie z powodu poczucia odrzucenia i własnej nieadekwatności, wiele osób głosi, że masarka była spiskiem i „wyreżyserowanym przedstawieniem” zorganizowanym przez wynajętych aktorów dla Rządu Stanów Zjednoczonych (pod przywództwem Prezydenta Baracka Obamy, który popierał ograniczenie dostępu do broni) w celu odebrania broni zwolennikom tych teorii. Miliony ludzi uparcie wierzy w to kłamstwo i molestuje rodziny zabitych, czasem nawet grożąc im śmiercią. Rodzinom tym dzieje się dodatkowa krzywda, ponieważ ich najbliżsi są praktycznie wymazani z historii w umysłach i działaniach zwolenników teorii spiskowych. Dla nich od czasu strzelaniny w Sandy Hook, każda masakra, która ma miejsce czy to w Stanach Zjednoczonych, czy też gdziekolwiek indziej na świecie, jest powiązana z „mistyfikacją” z Sandy Hook. A ponieważ każda kolejna masakra prowadzi do powstania nowych teorii spiskowych, postępy poczynione przez rodziny ofiar w zakresie wychodzenia z żałoby są bezustannie skazywane na porażkę ze względu na sofizmaty popularyzowane przez „Hoaxerów”.

Być może każda ta „teoria spiskowa” jest formą jakiegoś grupowego wyparcia z powodu utraty poczucia kontroli, bezpieczeństwa i wzrostu lęku? (Uwaga: odkąd prezydentem jest Donald Trump w Stanach Zjednoczonych, osoby niepełnosprawne umysłowo mogą obecnie legalnie dokonywać zakupu broni).

Zatem, w jaki sposób rodziny te mogą zrobić krok naprzód ku jaśniejszej przyszłości, w której nie będzie już ich małego dziecka, ich brata czy siostry, ich matki czy ojca, ich wujka czy cioci, ich przyjaciela lub wychowawcy? W jaki sposób radzą sobie z dodatkową frustracją związaną z prześladowaniem ze strony zwolenników teorii spiskowych? I w jaki sposób my, jako obserwatorzy, możemy im pomóc?

Etapy żałoby i formy pomocy

1.    Trauma
Właściwym rozpoczęciem pracy wokół wspomnianych wyżej złożonych problemów jest zbadanie tego, w jaki sposób traumatyczne incydenty wpływają na nasz umysł. Urazy psychiczne są przechowywane w różnych częściach naszego mózgu, powodując, że ciągle wracamy do naszych trau...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Psychologia w praktyce"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy