Najtrudniej jest tym, którzy pozostają – wsparcie psychologiczne w żałobie

Studium przypadku

Wśród wielu strat, jakich doświadczamy w ciągu życia, śmierć bliskiej osoby jest często jedną z najtrudniejszych. Z jednej strony przez swoją powszechność wydaje się oswojona i doskonale zrozumiana, z drugiej zaś osoby przeżywające żałobę wciąż nie zawsze czują się odpowiednio wsparte, potraktowane czy rozumiane. Czym w takim razie jest żałoba? Kiedy jest naturalnym stanem, odpowiedzią na nieodwracalną utratę kogoś bliskiego, a kiedy warto zwrócić uwagę na niektóre jej aspekty? W końcu czy każdy rodzaj żałoby spotyka się z równym wsparciem i dlaczego społeczne rytuały mogą być pomocne w jej przeżywaniu?

Żałoba – czym właściwie jest?

Żałoba jest absolutnie naturalnym stanem następującym po śmierci bliskiej osoby. To, że jest ona powszechna, nie oznacza jednak, że każdy przeżywa ją tak samo – na sposoby przeżywania żałoby nakładają się cechy temperamentalne i osobowościowe, okoliczności śmierci osoby bliskiej, nagromadzenie innych czynników stresogennych w danym okresie, kultura danej społeczności itd. Niezależnie od indywidualnego sposobu przeżywania żałoby u większości osób występuje jednak najogólniej rzecz biorąc znaczne i przedłużające się obniżenie nastroju. Jasne jest jednak, że mimo pewnych wspólnych dla żałoby i depresji objawów (obniżony nastrój, anhedonia, płaczliwość, problemy ze snem i apetytem, zaburzenia funkcji poznawczych) nie są one tożsame – w zdrowej, naturalnej żałobie nie pojawiają się czynniki takie, jak: obniżona samoocena, poczucie winy, myśli i zamiary samobójcze – te są domeną depresji i jeśli pojawiają się w przebiegu żałoby, powinny zaniepokoić i skłonić do sięgnięcia po fachową pomoc. Choć literatura i kryteria diagnostyczne podają różne ramy czasowe dla domknięcia okresu żałoby, najbezpieczniej jest przyjąć, że najważniejszym kryterium nie jest czas, a rodzaj i nasilenie objawów. Norma dla przeżywania żałoby jest naprawdę szeroka – część osób całkowicie upora się ze stratą w ciągu kilku miesięcy, inne będą potrzebowały na to kilku lat. Jeśli w międzyczasie żałobnicy żyją w miarę normalnie, a emocje i myśli związane z utratą bliskiej osoby nie uniemożliwiają codziennego funkcjonowania, raczej nie ma powodów do obaw. Warto również zaznaczyć, że żałoba może przebiegać sinusoidalnie – po okresach większej intensywności może pojawiać się względny spokój, zburzony na powrót jakimiś czynnikami, np. zbliżającą się rocznicą urodzin zmarłej osoby lub ważnym osobistym wydarzeniem życiowym, w którym zmarły nie będzie już uczestniczył (np. ślub). Zdarza się, iż pacjent czy klient, zgłaszając się do psychologa czy psychoterapeuty, przy okazji wspomina o tym, że w kilka czy kilkanaście lat po śmierci bliskiej osoby nadal przeżywa jakieś trudności, np. wzrusza się, oglądając raz na kilka miesięcy stare zdjęcia czy wspomina raz na jakiś czas wspólnie przeżyte chwile. Ważne jest, aby dopytać wtedy o inne objawy i codzienne funkcjonowanie pacjenta, jednak bardzo często rolą profesjonalisty jest po prostu znormalizowanie przeżyć pacjenta i psychoedukacja na temat różnicy między trwaniem w aktywnej, nasilonej żałobie, a zwyczajną pamięcią o bliskim, który odszedł i nadal żywymi (choć często słabszymi) uczuciami wobec niego.

W literaturze mówi się również o stadiach czy etapach żałoby. Najpowszechniej znany jest model autorstwa Elizabeth Kübler-Ross, zakładający, iż żałoba przebiega w pięciu etapach:

POLECAMY

  1. zaprzeczenie – moment niewiar...

pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Przypisy