Z tej perspektywy diagnoza nie polega przede wszystkim na klasyfikowaniu objawów, lecz na rozumieniu funkcji zachowania w kontekście życia danej osoby. Terapeuta stara się uchwycić wzorce reagowania, które często przynoszą krótkoterminową ulgę, jednak w dłuższej perspektywie zawężają życie i oddalają osobę od tego, co dla niej ważne.
Techniki ACT mogą z powodzeniem wspierać wiele różnych podejść terapeutycznych i stanowić wartościowe uzupełnienie pracy klinicznej. Prowadzenie interwencji w duchu ACT opiera się jednak przede wszystkim na rozumieniu modelu oraz procesów psychologicznych, które go tworzą. Gdy terapeuta ma ugruntowane rozumienie tych procesów, konkretne techniki przestają być celem samym w sobie, a stają się elastycznymi narzędziami wspierającymi dobrostan oraz rozwój osoby korzystającej z terapii. ACT nie jest więc jedynie zestawem technik, lecz przede wszystkim określonym sposobem rozumienia ludzkiego funkcjonowania.
Funkcjonalna analiza zachowania jako punkt wyjścia
W praktyce diagnostycznej ACT kluczowym narzędziem jest funkcjonalna analiza zachowania. Pozwala ona uchwycić, w jakim kontekście pojawia się dany wzorzec reagowania, co on daje krótkoterminowo oraz jaki ma koszt długoterminowy, czyli jaką funkcję pełni w życiu danej osoby.
Dwie osoby mogą doświadczać podobnego objawu, ale jego funkcja w ich życiu może być zupełnie inna. Jedna osoba pracuje nadmiernie, aby odsunąć smutek i poczucie pustki. Druga pracuje nadmiernie, aby zyskać aprobatę innych i zasłużyć na akceptację. Objaw jest podobny, proces podtrzymujący inny, a to oznacza, że interwencja terapeutyczna również będzie inna. Kierując się funkcjonalną analizą zachowania, możemy zauważyć, że to, co uznamy za zachowanie problematyczne u jednej osoby, może być oznaką postępu terapeutycznego u drugiej.
Czym jest analiza funkcjonalna?
Analiza funkcjonalna polega na badaniu zależności między kontekstem, zachowaniem oraz jego krótko- i długoterminowymi konsekwencjami. Najczęściej opisuje się ją za pomocą modelu ABC:
![]()
W kontekstualnym behawioryzmie „zachowanie” rozumiane jest szeroko: obejmuje nie tylko działania obserwowalne z zewnątrz, lecz także myśli, emocje, impulsy i reakcje płynące z ciała. Dlatego element B może odnosić się zarówno do działań widocznych (np. wycofanie z rozmowy), jak i do procesów wewnętrznych, takich jak myśli, czy doznania z ciała. A i C to kontekst B, umożliwiający rozumienie funkcji B.
Przykład
Klient odkłada rozmowę z partnerem na temat trudnej sytuacji finansowej.
A – pojawia się napięcie w ciele i myśl: „To skończy się kłótnią”.
B – zmiana tematu, wycofanie.
C (krótkoterminowo) – ulga i spadek napięcia.
C (długoterminowo) – narastający dystans i poczucie osamotnienia.
Z perspektywy funkcjonalnej problemem nie jest sama emocja lęku ani myśl o konflikcie. Problemem jest utrwalony wzorzec unikania, który krótkoterminowo nagradza redukcją napięcia, ale długoterminowo oddala osobę od wartości, takich jak bliskość czy odpowiedzialność.
WTF – What’s the function?/Jaka jest funkcja?
Diagnoza jako proces ciągły
W ACT diagnoza nie jest jednorazowym etapem poprzedzającym terapię. Jest procesem trwającym przez cały czas pracy terapeutycznej. Na każdej sesji terapeuta zadaje sobie pytania: „Co właśnie dzieje się w relacji?”, „Jaką funkcję pełni to zachowanie tu i teraz?”, „Czy przybliża osobę do życia zgodnego z wartościami, czy pozwala jedynie uniknąć dyskomfortu?”.
Tak rozumiana diagnoza jest użyteczna zarówno w krótkoterminowych interwencjach, jak i w wieloletnich procesach terapeutycznych. Jej celem jest stworzenie najbardziej prawdopodobnego gruntu do eksperymentowania, co w przypadku tej konkretnej osoby zwiększy elastyczność psychologiczną.
Czym jest elastyczność psychologiczna?
Elastyczność psychologiczna to zdolność do działania zgodnie z własnymi wartościami nawet w obliczu trudności związanych z przeżyciami wewnętrznymi – emocjami, myślami, impulsami czy doświadczeniami płynącymi z ciała. Oznacza to, że możemy podejmować celowe działania niezależnie od tego, czy aktualne emocje i myśli nam sprzyjają, czy są z nimi sprzeczne. Elastyczność pozwala występować publicznie mimo lęku, prowadzić rozmowę o podwyżce mimo niepewności, zachować asertywność w sytuacji konfliktu oraz okazać troskę i zrozumienie mimo złości.
Elastyczne zachowanie to takie, w którym to my decydujemy o swoim działaniu, a nie jesteśmy jedynie marionetkami na sznurkach, sterowanymi przez impulsy, automatyczne myśli czy doraźną potrzebę redukcji dyskomfortu. Model elastyczności psychologicznej jest jednocześnie modelem zdrowia psychicznego i sztywności, co odpowiada za trudności w funkcjonowaniu, ponieważ utrudnia przeżywanie nieprzyjemnych emocji, a zachowanie bywa podyktowane albo ich bezpośrednim wpływem (działam pod wpływem złości), albo próbą ich uniknięcia (wycofuję się, by nie czuć lęku). Myśli traktujemy wtedy jak niepodważalną prawdę, a nie jako wytwory umysłu.
Model elastyczności i braku elastyczności przedstawiono na rys. 1 i 2.
![]()
![]()
Heksafleks – sześć procesów elastyczności psychologicznej
Elastyczność psychologiczna opisywana jest w różnych modelach teoretycznych, które pomagają w jej operacjonalizacji i prowadzeniu interwencji. Wybór modelu może zależeć od wieku klienta, przewidywanej liczby sesji czy preferencji terapeuty. Najczęściej wykorzystywanym modelem jest heksafleks – model sześciu powiązanych procesów:
1. Akceptacja
2. Defuzja poznawcza
3. Kontakt z chwilą obecną
4. Ja jako kontekst
5. Wartości
6. Zaangażowane działanie
Procesy te są ze sobą ściśle powiązane, a ich wyodrębnienie ma charakter umowny i służy ułatwieniu rozpoznawania różnorodnych aspektów zachowania. W praktyce nie funkcjonują one oddzielnie, lecz współtworzą spójny wzorzec reagowania. Każdy z procesów można opisać w wersji „elastycznej” oraz w jego przeciwieństwie – jako przejaw sztywności (np. akceptacja vs. unikanie, defuzja vs. fuzja poznawcza). W rzeczywistości poruszamy się po kontinuum – rzadko jesteśmy całkowicie elastyczni lub całkowicie sztywni.
Praca terapeutyczna bywa określana jako „taniec po heksafleksie” – jeśli interwencja w jednym procesie nie przynosi efektu, terapeuta sprawdza inny obszar, który może odblokować zmianę. Częstą sytuacją na sesjach jest niemożliwość podjęcia nowego działania i zmian w życiu. Terapeuta w takich sytuacjach odbija pracę od zmian na zewnątrz, aby uelastycznić relację klienta z doświadczeniami wewnętrznymi.
Ja jako kontekst ↔ skonceptualizowane Ja
Proces Ja jako kontekst odnosi się do zdolności przyjmowania perspektywy obserwatora wobec własnych doświadczeń, przestrzeni i czasu. Pozwala widzieć siebie jako odrębnego od aktualnie przeżywanych emocji, myśli czy ocen dotyczących świata, siebie i innych. Wymaga otwartej postawy wobec własnego życia wewnętrznego: stawania się stabilnym kontekstem dla zmiennych doświadczeń.
W praktyce klinicznej oznacza to, że osoba może być świadoma strumienia doświadczeń bez konieczności utożsamiania się z nim. Może zauważyć lęk, wstyd czy złość, nie traktując ich jako definicji siebie. Taka perspektywa sprzyja zarówno defuzji, jak i akceptacji – ponieważ to, co obserwujemy, nie musi nami rządzić.
Przeciwieństwem tej elastycznej perspektywy jest dominacja skonceptualizowanego Ja, czyli przywiązanie do utrwalonej opowieści o sobie. Może ona brzmieć: „Jestem słaba”, „Zawsze zawodzę”, „Ludziom nie można ufać”. Gdy taka narracja przejmuje kontrolę, zaczyna filtrować interpretację rzeczywistości. Niejednoznaczne zachowania innych mogą być interpretowane jako wrogie, a własne reakcje uzasadniane tak, by zachować spójność z dotychczasowym obrazem siebie. W efekcie utrwalają się nieadekwatne wzorce reagowania czy konflikty interpersonalne.
Zdarza się, że klienci mają trudność z defuzją czy akceptacją, ponieważ procesy self są niewystarczająco rozwinięte. Mogą wówczas pojawiać się wątpliwości: „Jeśli myśli nie są prawdziwe, to co jest?”. To sygnał do „tańca po heksafleksie”, że warto wrócić do procesów związanych z perspektywą Ja i zdolnością przyjmowania punktu obserwatora.
Wskazówki diagnostyczne
- Czy klient mówi o sobie w sposób kategoryczny i niezmienny?
Przykładowo: „Taki już jestem”, „Zawsze wszystko psuję”, „Nigdy nie potrafię powiedzieć, co myślę”, „Ja po prostu nie nadaję się do relacji”. - Czy potrafi opisać sytuację z różnych perspektyw?
Przykładowo: „Może ja też mogłem coś zrozumieć inaczej, niż druga osoba miała na myśli”, „Ta sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej z jego perspektywy”. - Czy dostrzega, że jego myśli i emocje zmieniają się w czasie?
Przykładowo: „Wczoraj byłem bardzo zły, a dziś już trochę spokojniejszy”, „Rano wydawało mi się, że to katastrofa, ale teraz patrzę na to inaczej”. - Czy potrafi oddzielić fakty od własnej interpretacji?
Przykładowo: czy rozróżnia między „Szef powiedział, że raport wymaga poprawek” a „Szef uważa, że jestem beznadziejny”?
Elastyczna uwaga skupiona na chwili obecnej ↔ brak elastycznej uwagi
Kontakt z tu i teraz oznacza zdolność do pozostawania w uważnym, nieoceniającym kontakcie z aktualnym doświadczeniem – zarówno wewnętrznym, jak i zewnętrznym. Trudności w tym obszarze mogą przejawiać się dominacją ruminacji (rozmyślania o przeszłości) lub zamartwiania się (koncentracji na przyszłości). W praktyce klinicznej widzimy to, gdy osoba „ucieka” w analizowanie dawnych zdarzeń lub katastroficzne scenariusze, zamiast doświadczać aktualnego momentu. Inną przeszkodą jest rozproszona uwaga, czyli trudność w utrzymaniu koncentracji na konkretnym temacie lub aktywności przez dłuższy czas.
Wskazówki diagnostyczne
- Czy klient potrafi w sposób elastyczny i zamierzony pozostawać w kontakcie z chwilą obecną?
Przykładowo: potrafi na chwilę zatrzymać się i zauważyć, co się dzieje w nim podczas rozmowy; reaguje na pytania dotyczące bieżącego doświadczenia; jest w stanie skierować uwagę na oddech, ciało lub otoczenie. - Czy zauważa zdarzenia wewnętrzne i zewnętrzne w tu i teraz oraz potrafi z nich korzystać?
Przykładowo: „Czuję napięcie w klatce piersiowej”, „Zauważam, że zaczynam się denerwować”; opisuje to, co dzieje się w rozmowie; zauważa reakcje ciała lub zmiany emocji w trakcie sesji. - Czy łatwo wpada w przeszłość lub przyszłość (ruminacje, zamartwianie), czy potrafi wrócić do bieżącego doświadczenia?
Przykładowo: długo analizuje przeszłe wydarzenia lub tworzy scenariusze przyszłości; trudno mu zatrzymać się przy aktualnym doświadczeniu; po zwróceniu uwagi potrafi jednak wrócić do rozmowy i bieżącej sytuacji.
Akceptacja ↔ unikanie doświadczania
Fizjologiczna ulga odczuwana po uniknięciu trudnej sytuacji działa jako nagroda, co sprawia, że powtarzamy unikanie w przyszłości. Unikanie jest naturalnym mechanizmem organizmów – jego celem jest ochrona przed zagrożeniem. Problem pojawia się wtedy, gdy unikanie staje się dominującą strategią regulacji emocji. Może przyjmować różne formy – od prób tłumienia myśli, przez unikanie sytuacji wywołujących trudne emocje, aż po zachowania regulujące stan wewnętrzny, takie jak używanie substancji psychoaktywnych czy zachowania kompulsywne. Choć strategie te często przynoszą krótkotrwałą ulgę, w dłuższej perspektywie mogą prowadzić do utrwalania trudności psychologicznych oraz zawężenia repertuaru zachowań jednostki. Wiele form psychopatologii można rozumieć jako nieadaptacyjne próby kontrolowania lub unikania niepożądanych przeżyć.
![]()
W przeciwieństwie do unikania doświadczania akceptacja odnosi się do gotowości do pozostawania w kontakcie z własnymi doświadczeniami wewnętrznymi, nawet jeśli są one trudne lub nieprzyjemne. Z perspektywy ACT akceptacja nie oznacza biernej rezygnacji ani aprobaty dla cierpienia, lecz otwartość na przeżywanie emocji, myśli i doznań w ich naturalnym przebiegu, bez podejmowania nadmiernych prób ich kontrolowania lub eliminowania. W wielu sytuacjach próby bezpośredniej kontroli doświadczeń prywatnych są nieskuteczne, a nawet mogą prowadzić do efektów paradoksalnych, takich jak nasilenie niechcianych myśli lub emocji. W tym sensie akceptacja stanowi alternatywną strategię regulacji doświadczeń wewnętrznych, umożliwiającą bardziej elastyczne funkcjonowanie i podejmowanie działań zgodnych z wartościami mimo obecności trudnych stanów emocjonalnych.
Akceptacja w rozumieniu ACT to nie akceptacja sytuacji, lecz akceptacja doświadczeń wewnętrznych. Oznacza gotowość do pozostania z emocją na tyle długo, by to nie ona zarządzała zachowaniem. Emocje mogą być źródłem cennych informacji, a kiedy nie są podtrzymywane przez walkę i interpretacje, mają naturalną tendencję do przemijania – jak inne reakcje organizmu.
Wskazówki diagnostyczne
- Czy osoba potrafi opisać, jak odczuwa emocje w ciele, i czy w ogóle ma kontakt z doznaniami z ciała?
Przykładowo: „Czuję ucisk w klatce piersiowej”, „Ściska mnie w brzuchu”, „Mam zaciśnięte szczęki”; zauważa, że emocje wiążą się z określonymi reakcjami ciała; potrafi na chwilę zatrzymać się i skierować uwagę na swoje doznania fizyczne. - Czy pozostaje w kontakcie z trudnym tematem, czy raczej szybko go unika?
Przykładowo: potrafi kontynuować rozmowę mimo pojawiającego się napięcia lub wzruszenia; przy trudnym temacie robi pauzę, ale wraca do niego; zamiast tego może nagle zmieniać temat, żartować lub minimalizować znaczenie doświadczenia. - Czy szybko zmienia temat lub „przegaduje” doświadczenie, aby zmniejszyć dyskomfort?
Przykładowo: zaczyna bardzo dużo mówić i analizować sytuację w sposób intelektualny; przechodzi do innych wątków; racjonalizuje lub bagatelizuje przeżycia; używa humoru, aby odsunąć od siebie trudne emocje. - Czy osoba potrafi pozostać aktywna i elastyczna w obecności trudnych uczuć, wspomnień i doznań z ciała?
Przykładowo: potrafi kontynuować rozmowę mimo napięcia lub lęku; podejmuje działanie, choć pojawiają się obawy; wraca do ważnego tematu mimo dyskomfortu.
Defuzja ↔ fuzja poznawcza
Ludzkie myślenie jest wyjątkowe w świecie zwierząt, a umysł stanowi niezwykle sprawne narzędzie przewidywania i rozwiązywania problemów. Dzięki językowi potrafimy planować przyszłość, analizować przeszłość oraz tworzyć interpretacje wydarzeń. Jednocześnie umysł nieustannie generuje myśli: oceny, porównania, ostrzeżenia i scenariusze. Z perspektywy ACT same myśli nie są problemem. Trudność pojawia się wtedy, gdy zaczynamy traktować je jak dosłowny opis rzeczywistości lub jak instrukcje, którym należy się podporządkować.
Umysł można porównać do maszyny produkującej myśli, podobnie jak maszyna do popcornu wyrzuca kolejne ziarenka. Jedne myśli są neutralne („Muszę odpisać na e-maila”), inne przyjemne („To może się udać”), a część trudna („Ośmieszę się”, „Nie dam rady”, „To moja wina”). Myśli często pojawiają się automatycznie, poza naszą kontrolą. W sprzyjających warunkach mogłyby po prostu przychodzić i odchodzić. Problem zaczyna się wtedy, gdy każde „ziarenko” traktujemy jak niepodważalny sygnał, który wymaga natychmiastowej reakcji.
W ACT zjawisko to nazywa się fuzją poznawczą. Oznacza ono „zlepienie” z treścią myśli. Osoba nie tyle ma myśl, co działa tak, jakby była ona faktem. W stanie fuzji myśli zaczynają kierować zachowaniem. Na przykład myśl: „Nie poradzę sobie” może prowadzić do wycofania, a myśl: „To na pewno się uda” do impulsywnego angażowania się w sytuację. W efekcie działanie coraz częściej wynika nie z wartości i celów, lecz z tego, co akurat podpowiada umysł.
Z czasem taki sposób odnoszenia się do myśli zawęża repertuar zachowań i ogranicza kontakt z rzeczywistym doświadczeniem, które bywa bardziej zaskakujące niż scenariusze umysłu. Zachowania zaczynają być kontrolowane przez scenariusze umysłu, co utrudnia eksperymentowanie i testowanie nowych reakcji. Zanim jeszcze rozpoczniemy działanie, umysł zna zakończenie.
Alternatywą jest defuzja poznawcza. Polega na zauważaniu myśli jako wydarzeń pojawiających się w umyśle, a nie jako obiektywnych opisów świata. Nie chodzi o zmianę treści myśli ani przekonywanie siebie, że są nieprawdziwe. Celem jest zmiana relacji z myślą, a dostrzeżenie, że jest to jedynie myśl.
W stanie defuzji myśl może się pojawić, ale nie musi automatycznie determinować zachowania. Dzięki temu pojawia się większa przestrzeń na wybór działania zgodnego z wartościami, nawet jeśli w tle nadal obecne są obawy, oceny czy scenariusze.
Wskazówki diagnostyczne
- Czy osoba mówi o swoich myślach tak, jakby były faktami?
Przykładowo: używa kategorycznych sformułowań, takich jak „na pewno”, „zawsze”, „nigdy”, „wszyscy”, „to oczywiste”, „To się na pewno nie uda”, „Wszyscy widzą, że się kompromituję”, „Zawsze mi się udaje”. - Czy traktuje myśli jak instrukcje działania?
Przykładowo: „Skoro myślę, że nie dam rady, to nie ma sensu próbować”, „Jeśli czuję, że coś jest nie tak, to muszę się z tego wycofać”. - Czy pojawienie się określonej myśli automatycznie uruchamia określone zachowanie?
Przykładowo: wycofanie z rozmowy, odkładanie zadania, unikanie sytuacji społecznej, nadmierne przygotowywanie się, sprawdzanie lub inne zachowania kompulsywne; osoba reaguje na myśl natychmiastowym działaniem lub unikaniem. - Czy osoba potrafi zauważyć „pracę umysłu” jako proces?
Przykładowo: „Mój wewnętrzny krytyk znowu mnie ocenia”, „Pojawia się myśl, że się ośmieszę”, „Mój umysł tworzy scenariusz porażki”, „To tylko jedna z historii, które podpowiada mi głowa”.
Wartości ↔ brak świadomości własnych wartości i dominacja pseudowartości
Jeśli myśli i emocje są tylko doświadczeniami wewnętrznymi, to czym powinniśmy się kierować? ACT proponuje inspirowanie się wartościami. Nie są one tylko listą powinności ani kodeksem moralnym, ale raczej świadomie wybieranymi kierunkami, które sprzyjają tworzeniu pomocnych i twórczych wzorców działania (np. bycie obecnym w relacji, dbanie o zdrowie, uczenie się, tworzenie). Wartości nie są czymś, co da się raz osiągnąć i odhaczyć, przypominają bardziej kierunek niż cel: można się do nich zbliżać wieloma drogami, wracać do nich po przerwach i nigdy się nie kończą.
Z perspektywy funkcjonalnej wartości odgrywają w ACT szczególną rolę: dostarczają działaniu najważniejszych wzmocnień, czyli odpowiedzi na pytanie: „Dlaczego warto?”. Osoba może nie być w stanie zrealizować dużej zmiany, ale nadal może wykonać drobny krok w kierunku wartości. To one więc umożliwiają i podtrzymują zaangażowanie w dany kierunek, zwłaszcza gdy pojawiają się koszty psychologiczne, takie jak lęk, wstyd, smutek, zmęczenie czy niepewność. W tym sensie wartości nie obiecują braku cierpienia, lecz pomagają podejmować sensowne działania mimo cierpienia – zamiast organizować życie wyłącznie wokół redukcji dyskomfortu.
Z drugiej strony, pseudowartości to cele lub standardy, które brzmią jak wartości, ale w praktyce są narzucone społecznie (przejęte z rodziny, kultury, perfekcjonizmu, mediów) i funkcjonują bardziej jak powinności niż jak wewnętrznie wybrany kierunek. Mogą przyjmować formę haseł typu: „Muszę być zawsze produktywna”, „Powinnam być atrakcyjna”, „Nie wypada odmawiać”, „Trzeba być silnym”, „Dobry człowiek się nie złości”. Często są podtrzymywane przez lęk przed oceną, wstyd, potrzebę kontroli albo chęć zasłużenia na akceptację. Wtedy „wartość” przestaje być kompasem, a staje się batem i środkiem do innych celów.
Pseudowartości często można rozpoznać po tym, że są podtrzymywane bardziej przez lęk i wstyd niż przez sens, a „sukces” w ich realizacji przynosi raczej krótkotrwałą ulgę niż trwałe poczucie satysfakcji.
Wskazówki diagnostyczne
- Czy osoba potrafi powiedzieć, po co chce zmiany – w języku własnym, a nie w języku „powinnam/powinienem”?
Przykładowo: „Chcę być bliżej ludzi”, „Chcę dbać o zdrowie”, zamiast „Muszę się ogarnąć”, „Powinnam być lepsza”. - Czy wartości brzmią jak żywe kierunki działania, czy raczej jak standardy oceny i wymagania wobec siebie?
Przykładowo: „Chcę być obecny dla bliskich”, „Chcę tworzyć”, „Chcę się uczyć” vs. „Muszę być najlepsza”, „Nie mogę zawieść”, „Trzeba zawsze dawać z siebie wszystko”. - Czy decyzje i działania są bardziej ukierunkowane na sens czy na ulgę?
Przykładowo: „Wiem, że ta rozmowa będzie trudna, ale jest dla mnie ważna”, „To mnie stresuje, ale spróbuję”, vs. „Zrobię to, żeby inni się odczepili”, „Jeśli nie dokończę studiów, będę rozczarowaniem dla mojej rodziny”. - Co się dzieje, gdy osoba nie realizuje wartości?
Przykładowo: „Nie wyszło mi wczoraj, ale spróbuję jeszcze raz”, „Chciałbym wrócić do tego, co jest dla mnie ważne”, vs. „Znowu wszystko zepsułem”, „Nie ma sensu się starać”.
Zaangażowane działanie ↔ bierność, impulsywność lub uporczywe unikanie
ACT jest terapią behawioralną, dlatego zmiana wymaga działania, czyli modyfikowania zachowania w realnym życiu, a nie jedynie rozumienia siebie lub czekania na odpowiedni moment. W tym sensie finalnym procesem jest zaangażowane działanie, czyli podejmowanie kroków w stronę celów wynikających z wartości.
Zaangażowane działanie jest przedłużeniem wartości. Wartości nadają kierunek („Kim chcę być?”, „O co chcę dbać?”), a zaangażowane działanie to codzienne „przekładanie tego na ruch”: zauważam możliwość i robię coś na rzecz tego.
Brak zaangażowanego działania może przyjmować różne postacie. U części osób ma formę bierności: życie zostaje wstrzymane, ponieważ pojawia się przekonanie, że najpierw trzeba poczuć się lepiej, uspokoić lęk albo odzyskać motywację. Taka strategia może przynosić krótkotrwałą ulgę, ale jednocześnie zmniejsza liczbę okazji do uczenia się nowych postaw i w praktyce utrwala utknięcie. U innych zamiast zatrzymania pojawia się impulsywność, czyli szybkie działania podejmowane po to, by natychmiast obniżyć napięcie lub odsunąć od siebie trudne emocje. Z zewnątrz może to wyglądać jak aktywność, jednak funkcją bywa przede wszystkim szybka regulacja stanu wewnętrznego, a nie konsekwentne zbliżanie się do celu. Często spotykaną formą jest też uporczywe unikanie: odkładanie ważnych kroków, wycofywanie się z sytuacji, które budzą dyskomfort, albo wchodzenie w pozornie rozsądne strategie zastępcze, takie jak nadmierne analizowanie, tłumaczenie i perfekcyjne przygotowania bez rozpoczęcia.
Zaangażowane działanie nie oznacza działania bez strachu. Oznacza gotowość do napotykania przeszkód oraz uznanie, że lęk, wstyd czy niepewność mogą być naturalną ceną robienia czegoś ważnego. Częstym efektem skutecznej pracy jest poczucie witalności przy realizowaniu swych działań oraz dalsza inspiracja.
Wskazówki diagnostyczne
- Czy osoba potrafi odpowiedzieć na pytanie: „Jaki jest mój cel i jaki mały krok mogę zrobić dziś lub jutro?
Przykładowo: potrafi wskazać konkretny, realistyczny krok: „Mogę napisać jednego e-maila”, „Zadzwonię i umówię wizytę”, „Spróbuję porozmawiać o tym z partnerem”, zamiast pozostawać na poziomie ogólnych deklaracji lub odkładania działania. - Czy potrafi rozpoznać swoje „rozwidlenia”, czyli momenty, w których zwykle pojawia się unikanie, bierność lub impulsywność?
Przykładowo: mówi: „W takich sytuacjach zwykle się wycofuję”, „Kiedy pojawia się lęk, odkładam to na później”, „Gdy czuję napięcie, zaczynam działać bardzo impulsywnie”. - Czy po „zboczeniu z trasy” potrafi wrócić na wybrany kierunek działania?
Przykładowo: po trudnej sytuacji wraca do rozmowy lub zadania; potrafi powiedzieć: „Nie wyszło mi wczoraj, ale spróbuję jeszcze raz”, zamiast wpaść w rezygnację lub silną samokrytykę. - Czy podejmowane działania służą głównie chwilowej uldze, czy raczej długofalowemu celowi zgodnemu z wartościami?
Przykładowo: unikanie trudnej rozmowy, odkładanie zadania lub nadmierne kontrolowanie sytuacji przynosi krótkotrwałą ulgę; działania zgodne z wartościami mogą wiązać się z dyskomfortem, ale przybliżają osobę do tego, co jest dla niej ważne.
Diagnoza procesowa w praktyce ACT
Z perspektywy ACT diagnoza polega przede wszystkim na zrozumieniu, w jaki sposób człowiek wchodzi w relację ze swoim doświadczeniem oraz jakie procesy wpływają na jego zachowanie. Opracowanie przypadku opiera się na analizie funkcjonalnej problemów pacjenta i odniesieniu ich do modelu elastyczności psychologicznej. Terapeuta stara się odpowiedzieć na to, jakim życiem osoba chciałaby żyć oraz jakie procesy psychologiczne lub środowiskowe utrudniają jej podążanie w tym kierunku.
W praktyce oznacza to przyglądanie się kontekstowi zachowania, temu, co poprzedza problem oraz jakie są jego konsekwencje w krótkiej i długiej perspektywie, a także jaką funkcję pełni ono w życiu danej osoby. Analiza funkcjonalna i model heksafleksu pomagają w ten sposób rozpoznać procesy, które zawężają życie lub przeciwnie otwierają przestrzeń na działanie zgodne z wartościami. W tym ujęciu diagnoza nie jest końcem rozumienia problemu, lecz punktem wyjścia do wspólnego eksperymentowania z nowymi sposobami bycia i działania.
Bibliografia:
Gloster A.T., Walder N., Levin M.E. i wsp.: (2020). The empirical status of acceptance and commitment therapy: A review of meta-analyses. Journal of Contextual Behavioral Science, 18: 181–92.
Harris R. (2018). Zrozumieć ACT. Terapia akceptacji i zaangażowania w praktyce. Sopot: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.
Hayes S.C., Luoma J.B., Bond F.W. i wsp.: (2006). Acceptance and commitment therapy: Model, processes and outcomes. Behaviour research and therapy, 44(1): 1–25.
Hayes S.C., Strosahl K.D., Wilson K.G.: (2012). Terapia akceptacji i zaangażowania. Proces i praktyka uważnej zmiany. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Hayes S.C., Wilson K.G., Gifford E.V. i wsp.: (1996). Experiential avoidance and behavioral disorders: A functional dimensional approach to diagnosis and treatment. Journal of consulting and clinical psychology, 64(6): 1152.