Lekomania to zażywanie przez osobę uzależnioną niekontrolowanych ilości środków farmaceutycznych. Wśród nich mogą być zarówno preparaty wydawane bez recepty, jak i z polecenia lekarza. Podobnie jak inne uzależnienia, tak i lekomania może przybierać widocznie destrukcyjną postać. Fakty są takie, że jest to coraz bardziej widoczny problem w polskim społeczeństwie i innych dobrze rozwiniętych państwach w Europie.
Czytaj więcej
Panika jest najbardziej skrajną formą niepokoju. Osoba jej doświadczająca może odczuwać przerażenie, dezorientację lub zachowywać się irracjonalnie, często w wyniku subiektywnego poczucia zagrożenia, na przykład klęską żywiołową lub rozbiciem się samolotu. Czasami niepokój może skutkować wystąpieniem ataku panicznego. Jeśli ataki występują w znacznej częstotliwości, zwłaszcza w miejscach publicznych możemy mówić o występowaniu zaburzenia panicznego.
Czytaj więcej
Symptomem naszych czasów jest swoisty mutyzm choć nasz aparat mowy funkcjonuje prawidłowo i wciąż go używamy: wydajemy polecenia dzieciom, wydajemy polecenia pracownikom, niemal wydajemy polecenia sobie - wstań, zaśnij, ogarnij się. Kiedy wewnętrzna komunikacja z samym sobą jest żadna, doświadczenie alternatywnej werbalizacji przeżyć, nazywane arteterapią ekspresyjną, staje się oddechem.
Czytaj więcej
Nie można zbudować domu bez solidnego fundamentu, więc Twój biznes musi także opierać się na solidnym planie. Planując rozpoczęcie prywatnej praktyki, warto zacząć od wnikliwego biznesplanu.
Czytaj więcej
Ciągle śledzisz informacje na temat konfilktów i katastrof lub innych negatywnych wydarzeń? To może być doomscrolling.
Pojęcie to bywa też nazywane doomsurfingiem. Jest to aktywność polegająca na przewijaniu mediów w poszukiwaniu negatywnych wiadomości.
Czytaj więcej
Zespoły bólowe często powodują bezsenność. Z kolei wystąpienie bezsenności pogarsza odczuwanie bólu. Najwyraźniej widoczne jest to w przewlekłym bólu współistniejącym z bezsennością, gdzie oba te stany wzajemnie się nasilają w mechanizmie błędnego koła. Obok bezsenności także częstość występowania innych zaburzeń snu, takich jak zespół niespokojnych nóg lub bezdech senny, jest wyższa wśród osób cierpiących na przewlekłe zespoły bólowe w porównaniu z populacją ogólną (Mathias, Cant i Burke, 2018). Dane z badań epidemiologicznych wskazują, że zaburzenia snu występują od 40% do 88% osób doświadczających przewlekłego bólu (Karaman, Karaman i Dogru, 2014; Smith, Perlis i Carmody, 2001).
Czytaj więcej
Alkohol w dzisiejszych czasach jest łatwo dostępny i stosunkowo tani. Towarzyszy ludziom podczas uroczystości, kiedy wznoszą toast, w klubach, domach, u znajomych i na wakacjach. O ile nie ma nic złego w okazjonalnej przyjemności, to warto zdawać sobie sprawę, że uzależnienie od alkoholu to poważny problem. Kiedy możemy mówić o uzależnieniu?
Czytaj więcej
Taka sytuacja utrudnia prawidłowe diagnozowanie nawet doświadczonemu klinicyście. By móc określić konkretne różnice między PTSD a innymi zaburzeniami lękowymi, należy szczegółowo przyjrzeć się zarówno występującym objawom, jak i czynnikom odpowiedzialnym za ich powstawanie.
TEKST: Anna Bajus
Zespół lęku uogólnionego (GAD) a zespół stresu pourazowego (PTSD)
Osoby cierpiące na zespół lęku uogólnionego zwykle przejawiają kilka charakterystycznych objawów. Głównym z nich jest stały, utrzymujący się poziom lęku oraz zamartwiania, którego nie są w stanie kontrolować. Bliscy z otoczenia osób chorujących na GAD określają ich jako postaci „wystraszone” i „stale się zamartwiające”. Ludzie doświadczający GAD mogą także odczuwać fizyczne symptomy lęku, takie jak: napięcia mięśniowe, trudności ze snem oraz koncentracją, a także nadmierna skłonność do irytacji. Zdarza się, że poziom ich lęku czy też zamartwiania osobom postronnym może wydawać się nieracjonalny lub nieadekwatny do danej sytuacji. Sklasyfikowanie danych objawów jako zespołu lęku uogólnionego może nastąpić dopiero po 6 miesiącach od ich pojawienia się.
Podstawowym elementem, który odróżnia GAD od PTSD, jest czynnik, który ją wywołał. Ludzie cierpiący na zespół lęku uogólnionego często mają za sobą wiele pojedynczych doświadczeń lękowych, które wydarzyły się na przestrzeni ich całego życia. Niezależnie od okoliczności, lęk był w mniejszym lub większym stopniu zawsze obecny w ich życiu. Osoby cierpiące na zespół stresu pourazowego na ogół uaktywniają swoje lęki i obawy w rezultacie wystąpienia jednorazowego (lub kilkukrotnego) traumatycznego wydarzenia w swoim życiu. Chociaż jest wiele podobieństw w diagnozie obu tych zaburzeń, można założyć, że PTSD jest bardziej ograniczone do wpływu konkretnego traumatycznego wydarzenia na postrzeganie i odczuwanie świata niż w przypadku GAD.
PTSD jest wywoływane poprzez doświadczenie traumatycznego wydarzenia. Jednak inne zaburzenia psychiczne, w tym zespół lęku uogólnionego, również mogą rozwinąć się na skutek przeżytej traumy.
Współwystępowanie PTSD i GAD
Badania te nie są jeszcze dostatecznie sprawdzone, jednak dostępna wiedza wskazuje jeden mianownik, jakim jest częste zamartwianie się, występujący zarówno u osób z zespołem lęku uogólnionego, jak i w PTSD. W przypadku osób cierpiących na zespół stresu pourazowego, ich emocjonalne reakcje są często nadmiernie pobudzone (szybciej i gwałtowniej reagują na różne zdarzenia). Wobec tego wszelkie myśli dotyczące katastroficznych wizji i możliwych czarnych scenariuszy pojawiają się częściej i ich obecność jest zdecydowanie bardziej wydłużona w porównaniu do zdrowych osób. W ich przypadku zamartwianie się dochodzi do takiego punktu, w którym nie mają już nad nim kontroli i całkowicie się mu poddają. W niektórych sytuacjach zamartwianie się może być jednym z mechanizmów obronnych. Nie jest nietypowe, gdy osoba cierpiąca na PTSD wskazuje swoje lęki i obawy jako sposób na odciągnięcie uwagi od trudniejszych do przepracowania myśli (np. wspomnień o traumie).
Z pewnością tym, co odróżnia klasyfikację obu zaburzeń, jest występowanie flashbacków, czyli wizji stresującego wydarzenia. Osoba ich doświadczająca ma poczucie, że znów znalazła się w miejscu i czasie, w którym doszło do traumatycznego zdarzenia. W przypadku GAD nie pojawiają się flashbacki. Osoba chorująca na zespół lęku uogólnionego często wyobraża sobie zdarzenia, które dopiero mogą się wydarzyć, wręcz przeżywa je w swojej głowie, jakby już miały miejsce (np. widząc nadjeżdżający samochód, już wyobraża sobie krew, szpital i ból). Wyobrażenia te nie są skonkretyzowane, mogą dotyczyć wielu dziedzin życia. Występowanie PTSD wpływa na jednotorowe myślenie skupione wokół traumatycznego wydarzenia i związanych z nimi aspektów.
Dodatkową trudnością w rozróżnieniu tych dwóch zaburzeń może być ich częste wzajemne współwystępowanie. Badania wskazują, że co szósta osoba mająca zespół stresu pourazowego w którymś momencie swojej choroby doświadcza również GAD. Inne badania sugerują także, że występowanie GAD jest sześciokrotnie częstsze u osób cierpiących na PTSD niż u ogólnej populacji.
Studium przypadku
Julia, l. 23, zgłosiła się na konsultacje psychologiczne, gdyż poszukiwała wsparcia w poradzeniu sobie z dręczącymi ją lękami. Od kilku lat żyła w poczuciu stałego lęku o życie swoje i swoich najbliższych. Podczas wywiadu diagnostycznego wyznała, że lęk wpływa na jej codziennie funkcjonowanie i bardzo je ogranicza. Julia powiedziała, że stara się nie wracać sama z pracy po zmroku, zwykle prosi męża o odebranie jej z przystanku. Jeśli nie ma takiej możliwości, zakłada na uszy słuchawki z muzyką i szybko biegnie, by uniknąć rozglądania się dookoła i narastającego poczucia zagrożenia (ma obawę, że ktoś chce ją zaatakować). W nocy pacjentka musi zawsze mieć włączone światło, w innym przypadku nie potrafi zasnąć (pacjentka wskazywała ogólne zaburzenia rytmu snu). Co najmniej kilka razy sprawdza, czy zamki w drzwiach są zamknięte, a okna szczelnie zasłonięte. Jej myśli krążą wokół katastroficznych wizji, takich jak wypadek męża czy też utrata własnego zdrowia. Julia wspomniała także o swoich częstych wybuchach złości (czasem nawet rękoczynach) oraz zazdrości względem męża.
Mimo braku realnych podstaw (o czym sama wspomniała), bardzo często podejrzewała męża o zdradę oraz zainteresowanie innymi kobietami. Julia wspominała także o braku pewności siebie – tak w relacji, jak i poza nią. Kobieta wyznała też, że często budzą ją koszmary nocne, których treści zwykle nie pamięta lub są związane z jej śmiercią. Kilkunastokrotnie doświadczyła ataków paniki, dokonywała również aktów samookaleczenia w sytuacjach stresujących. Julia starała się uporać ze swoimi problemami, zgłaszając się do lekarza pierwszego kontaktu, który przepisał jej leki uspokajające i doradził terapię zaburzeń lękowych ze wskazaniem zespołu lęku uogólnionego. Julia dopiero po kilku spotkaniach wyjawiła, że w wieku 18 lat została zgwałcona w swoim rodzinnym domu (przez przyjaciela rodziny). Przyznała także, że koszmary nocne wiążą się głównie ze wspomnieniami tego wydarzenia. Lęk wpływa także na jej życie seksualne z mężem, gdyż pacjentka często odczuwa ból i dyskomfort w czasie kontaktu fizycznego.
Agorafobia
Oba zaburzenia – zarówno zespół stresu pourazowego, jak i zespół lęku napadowego – mogą przyczynić się do rozwoju agorafobii. Agorafobia jest często niesłusznie określana jako lęk tylko przed otwartą przestrzenią, jednak to zaburzenie jest dużo bardziej złożone. Osoba cierpiąca na agorafobię odczuwa lęk przed znalezieniem się w sytuacji, gdzie ucieczka może być utrudniona lub zawstydzająca, lub gdzie pomoc może być trudno dostępna.
Zespół lęku napadowego jest obecny u około 7% ludzi z PTSD. Pojawia się u osób cierpiących na PTSD cztery razy częściej niż wśród ogólnej populacji. Możliwe jest także wystąpienie zespołu stresu pourazowego u osoby cierpiącej na zespół lęku napadowego – po jednym z ataków. Taka sytuacja może mieć miejsce np. wtedy, gdy napad paniki „uaktywnił się” podczas podróży, w towarzystwie innych osób. Tak trudne doświadczenie może wpłynąć na pojawienie się lęku przed korzystaniem z danego środka transportu, unikanie go, a także może spowodować inne objawy typowe dla PTSD.
Fobia społeczna a zespół stresu pourazowego
Fobia społeczna bardzo często współwystępuje z zespołem stresu pourazowego. Istnieje wiele powodów, dla których to zaburzenie o wiele częściej dotyka także osoby cierpiące na PTSD niż zdrowe osoby.
Fobia społeczna to zaburzenie lękowe, które charakteryzuje się występowaniem lęku przy specyficznych lub czasem przy wszystkich sytuacjach społecznych. Dyskomfort towarzyszy sytuacji, kiedy istnieje możliwość bycia wyśmianym, zawstydzonym, poniżonym lub odrzuconym. Osoby cierpiące na to zaburzenie zwykle starają się unikać wszelkich stresujących sytuacji lub podchodzą do nich z wielkim lękiem. Poczucie lęku może nasilać się nawet na samą myśl o wszelkich kontaktach międzyludzkich. Fobia społeczna często objawia się także fizycznymi reakcjami. Fizyczne symptomy, takie jak np. czerwienienie się na twarzy lub nadmierna potliwość dodatkowo wzmagają strach przed kompromitacją w oczach innych. Lęk ten zaburza umiejętność funkcjonowania w codziennym środowisku. By móc zdiagnozować fobię społeczną, objawy powinny utrzymywać się powyżej 6 miesięcy. Główne objawy fobii społecznej są następujące:
brak pewności siebie i poczucie wstydu oraz onieśmielenia w sytuacjach związanych z kontaktami z innymi,
obawa przed byciem obserwowanym i ocenianym przez innych,
nadmierna nieśmiałość w codziennych sytuacjach,
fizyczne symptomy: poczucie omdlenia, wymiotów, problemy żołądkowe, nadmierna potliwość, rumieńce na twarzy i dekolcie.
Osoba cierpiąca na ten rodzaj zaburzenia zdaje sobie sprawę z nieadekwatności poziomu swojego lęku do danej sytuacji, jednak mimo to nie jest w stanie nad nim zapanować. Zwykle rezygnuje z większości kontaktów społecznych, ograniczając swoją aktywność tylko do tych, które naprawdę są konieczne. Jest bardzo zestresowana i przestraszona, tym samym potęgując jeszcze występowanie objawów fizycznych, które wzmagają lęk i zniechęcają do kolejnych prób kontaktu z innymi.
U osoby cierpiącej na PTSD jej reakcja lękowa jest wynikiem ekspozycji na bodziec, który uaktywnia wspomnienie o przeżytej traumie. W przypadku fobii społecznej ten element nie występuje – to zwykłe codzienne sytuacje mogą wywoływać poczucie wstydu i onieśmielenia. Zespół stresu pourazowego jest wynikiem sytuacji traumatycznej, która wydarzyła się w życiu pacjenta, więc po przeprowadzeniu szczegółowego wywiadu diagnostycznego zwykle można wstępnie odnaleźć w historii pacjenta moment, kiedy objawy się rozpoczęły. Natomiast przyczyn rozwoju społecznej fobii należy zwykle szukać w różnorodnych doświadczeniach życiowych. Wpływ na rozwój fobii społecznej ma czynnik społeczny i behawioralny, a także rodzaj temperamentu. Rodzic, który był nadmiernie kontrolujący, nadopiekuńczy i krytyczny, a także konflikty rodzinne, nadużycia fizyczne i seksualne, często są wymieniane w wywiadach przeprowadzonych z pacjentami cierpiącymi na fobię społeczną. Nieśmiałość, wycofanie, bojaźliwość to cechy charakteru, które często są spotykane u osób dotkniętych tym zaburzeniem. Nie oznacza to, że każda osoba, która wychowała się w dysfunkcyjnej rodzinie lub przejawia dane cechy charakteru, będzie cierpieć na zaburzenia lękowe, jednak przyjrzenie się danym czynnikom daje obraz wskazujący na możliwy sposób rozwoju choroby. Fobia społeczna rzadko pojawia się nagle, zwykle stany lękowe stopniowo narastają.
Pacjenci z objawami typowymi dla zespołu stresu pourazowego często wycofują się z relacji społecznych. Sprawia im trudność podtrzymywanie rozmowy, szczególnie w przypadku bliskich relacji. Wraz z lękiem przed powtórzeniem się traumatycznego wydarzenia i bólem, jaki wywołuje wspomnienie trudnych emocji, pojawia się dyskomfort i niechęć do rozmów na tematy związane z traumą. Zdarza się, że będąc dodatkowo pod wpływem poczucia wstydu, dana osoba w dużej mierze wycofuje się z jakichkolwiek kontaktów społecznych. To z kolei może wpłynąć na rozwój fobii społecznej.
Statystyki wskazują na występowanie tego rodzaju fobii u 28% osób dotkniętych zespołem stresu pourazowego. Czynnikami łączącymi oba zaburzenia są: poczucie izolacji od innych, „niedopasowania”, a także obawy przed odrzuceniem ze strony innych. Osoba cierpiąca na PTSD ma trudności w komunikacji z powodu lęku przed ekspozycją trudnych emocji. Dodatkowo PTSD objawia się zwiększonym poziomem wstydu, poczucia winy, oskarżania siebie z powodu traumatycznego wydarzenia i trudności w uporaniu się z emocjami, które wywołuje. To wszystko może wpłynąć na rozwój fobii społecznej. Istnieje jeszcze jeden aspekt łączący oba zaburzenia – jest nim depresja, która może pojawić się w następstwie PTSD. Zaburzenia depresyjne charakteryzują się społecznym wycofaniem, izolacją i niską motywacją, co może rozwinąć objawy fobii społecznej.
Badania sugerują, że łącznik między występowaniem PTSD i fobii społecznej jest bardzo złożony. Zależy on od wielu czynników, takich jak: geny, historia traumy, a także psychologiczne ograniczenia, jak przekonanie o byciu negatywnie ocenianym przez inne osoby.
Podsumowanie
Najczęściej występującym zaburzeniem lękowym wywoływanym przez traumę jest zespół stresu pourazowego. Jednak nie jest jedynym zaburzeniem, które może się rozwinąć po przeżyciu trudnych wydarzeń. Z reguły odróżnienie objawów PTSD od innych zaburzeń lękowych nie jest łatwym zadaniem dla diagnostyka. Pod rozwagę należy wziąć częste współwystępowanie poszczególnych zaburzeń. Jest zatem możliwe, że dana osoba cierpi na więcej niż jedno zaburzenie równocześnie. Inną trudnością może być to, że nieleczone zaburzenie może wywoływać kolejne dysfunkcje.
Większość osób cierpiących na zespół stresu pourazowego przejawia tylko część objawów charakterystycznych dla tego zaburzenia (DSM-5 wyróżnia ich aż siedemnaście). Niektóre często występujące symptomy PTSD nakładają się z symptomami innych zaburzeń lękowych. Najistotniejsze zatem w pracy z osobami cierpiącymi na wszelkie zaburzenia lękowe jest indywidualne podejście do historii pacjenta.
Czytaj więcej
Większość ludzi w pewnym momencie swojego życia doświadczy straty. Reakcją na nią jest żal. Kiedy doświadczamy wyjątkowo bolesnej straty, takiej jak śmierć bliskiej osoby - przybierać może postać żałoby.
Czytaj więcej
Pracoholizm to zjawisko, które śmiało możemy określić jako znak współczesności. Człowiek nieustannie podąża w stronę zaspokajania potrzeb materialnych i osiągnięcia jak najwyższego statusu zawodowego. Nadmierne poświęcanie się pracy kosztem życia osobistego właściwie stało się normą. Doszliśmy do punktu, gdzie pełna dyspozycyjność i gotowość do wielogodzinnej pracy są wręcz wymogami stawianymi przez pracodawców. Nic więc dziwnego, że pracoholizm jest akceptowany i pomijany w aspekcie uzależnienia. Do czego doprowadzi ludzkość ten destrukcyjny styl życia?
Czytaj więcej
TEKST: AGNIESZKA WILCZYŃSKA
Hans Selye prezentował pogląd o istnieniu zarówno dobrego stresu tzw. eustresu, który motywuje i mobilizuje do działania, jak i stresu złego tzw. dystresu, który obniża możliwości działania oraz pogarsza psychiczne i fizyczne funkcjonowanie.
W sytuacji stresu cierpi i umysł, i ciało. Psychofizjologiczne skutki stresu związane są z kaskadowością następujących po sobie procesów neurochemicznych. Początkowo działają one na korzyść i mobilizują człowieka do radzenia sobie - po pewnym czasie jednak zamiast pełnić przystosowawczą funkcję w rzeczywistości „niszczą” organizm. Efektem przedłużającej się reakcji stresowej jest kurczenie się neuronów i zanik komunikacji pomiędzy nimi. Dochodzi do kurczenia tkanek mózgu w korze płata przedczołowego i w hipokapnie, które odgrywają kluczową rolę w uczeniu się, zapamiętywaniu i racjonalnym myśleniu.
Czynniki społeczne generujące stres
Według badacza stresu Roberta M. Sapolsky’ego, na największy stres narażone są osoby, które:
funkcjonują w hierarchicznej strukturze społecznej i nie mają możliwości sprawowania kontroli nad swoim życiem i decydowania o sobie,
doświadczają mobbingu,
mają poważne problemy finansowe,
są w sytuacji długotrwałej choroby bliskiej osoby,
wykonują codzienne zadania lub role życiowe i zawodowe, do których wykonania czują się w pewien sposób obligowani (np. wypełnianie powinności podporządkowującej się żony lub męża czy poczucia braku możliwości decydowania o swojej aktywności w podstawowej strukturze społecznej lub zawodowej).
Klasyczny eksperyment przeprowadzony na zamkniętych w klatce szczurach z kołem do biegania pokazał, że życie i zdrowie zwierząt zależne było nie od czynności, jaką codziennie wykonywały, ale od możliwości decydowania o swojej aktywności. Podczas eksperymentu tak umieszczono szczury, że pierwszy z nich mógł biegać w kole wtedy, kiedy tylko miał na to ochotę, natomiast drugi biegał „zaprzęgnięty” do pierwszego i uzależniony od decyzji towarzysza. Podczas gdy u pierwszego ze szczurów rozwijały się i powstawały nowe komórki nerwowe, u drugiego szczura doszło do utraty części neuronów. Doprowadziło to badaczy do wniosku, że mimo iż zwierzę robi coś, co może być pożyteczne dla rozwoju jego mózgu (ruch fizyczny), to jednak doświadcza silnego stresu, nie mając nad swoją aktywnością żadnej kontroli.
Praca jako czynnik stresogenny
W obszarze psychologii pracy od dekad prowadzone są rozważania na ile praca jest koniecznością a na ile jej wykonywanie stawia człowieka w sytuacji uprzywilejowanej. Istnieje coraz więcej dowodów naukowych, że w obecnych czasach praca zawodowa jest postrzegana przez pracowników jako przywilej i jest ona dobra zarówno dla zdrowia psychicznego, jak i fizycznego człowieka. Praca zapewnia osobom status i wsparcie społeczne, daje możliwość osobistej realizacji i osiągnięć, a także poczucie uczestniczenia, jest także sposobem na pozytywnie spędzony czas.
Przywileje te są narażone na zmniejszenie lub wyeliminowanie, kiedy człowiek pozostaje bez pracy lub też wykonuje pracę, której nie lubi, albo też zadań jest za dużo w ograniczonym czasie, lub przekraczają możliwości ich wykonania.
Syndromem współczesnych czasów jest wielość wyzwań, jakie stają przed człowiekiem, aby mógł on realizować życie w upragniony sposób, np. zawiązać i utrzymać rodzinę, zdobyć środki na jej utrzymanie, osiągać życiowe cele. Psychologowie zwracają uwagę na to, że ich klienci coraz częściej, wykonując pracę, zajmują się jednocześnie w sposób świadomy lub mimowolny układaniem spraw pozazawodowych - dotyczy to zwłaszcza przeżywania tego, w jaki sposób one się potoczą, lub tego, jak już się potoczyły (np. jak zapewnić opiekę choremu dziecku lub kiedy upływa termin zapłaty za zaległy prąd, rozmyślanie nad nieporozumieniem, jakie wyniknęło w rozmowie z małżonkiem, czy nad ostatnią kłótnią z dorastającą córką). Myślenie o sprawach i sytuacjach, które nas martwią, powoduje zbliżoną reakcję organizmu do tej, jaka towarzyszy rzeczywistemu stresowi w danej sytuacji (np. podwyższone ciśnienie krwi, wzmożone bicie serca - heart rate variability HRV).
Nawet jeśli reakcja organizmu na chroniczny stres wydaje się być adaptacyjna, to staje się on patogeniczny. Kiedy zatem energia do obrony jest aktywowana stale i nie jest oszczędzana, kiedy mobilizacji towarzyszy wzmożone napięcie mięśniowe, które naszym przodkom pomagało w ucieczce - współczesnemu człowiekowi zagraża ono w sposób bezpośredni, prowadząc do chronicznego zmęczenia, do atrofii mięśni i zaburzeń w obrębie układów krążenia, mięśniowo-szkieletowego, immunologicznego i innych. Łatwiej nam zareagować, kiedy stres jest realny i dotyczy bieżącego wydarzenia, niż kiedy pozostaje w sferze naszych zmartwień i ruminacji dotyczących przyszłości lub analizy wydarzeń przeszłych.
Praca siedząca przy komputerze i przemieszczanie się pojazdami powodują, że napięcie doświadczane każdego dnia kumuluje się w mięśniach - początkowo w sposób niezauważalny. Jeśli dodatkowo przyjmujemy nieprawidłową pozycję (zakładanie nogi na nogę podczas siedzenia, garbienie się, nieprawidłowe obciążanie stóp podczas chodzenia, w tym zwłaszcza przedłużony wysiłek dla oczu i palców), ból zaczyna być odczuwalny w określonych częściach ciała już po krótkim czasie. Początkowo może pojawiać się na krótko w karku lub odcinku lędźwiowo-krzyżowym kręgosłupa, tak aby po czasie utrudniać nam codzienne życie i wykonywanie pracy. Problem zostaje zauważony i analizowany, kiedy ból uniemożliwia człowiekowi swobodne poruszanie się, efektywną pracę, sen i wypoczynek.
Psychiczne obciążenia stresowe przejawiają się stanami obniżonej sprawności psychicznej i umysłowej. Często prowadzić mogą do poczucia wypalenia, depresji, zaburzeń lękowych, emocjonalnych huśtawek, a także w najgorszych przypadkach skutkować próbami samobójczymi.
Tab. 1. Symptomy stresu
objawy fizyczne
bóle głowy,
bóle mięśni i kręgosłupa,
zmęczenie,
zwolnione reakcje,
przyspieszony oddech, podwyższone ciśnienie,
gromadzenie się tłuszczów w organizmie,
obniżona odporność
objawy umysłowe
problemy z podjęciem decyzji,
pogorszona pamięć
objawy emocjonalne
wpadanie w irytację,
nadmierne zamartwianie się,
poczucie niższej wartości lub braku wartości,
lęk
objawy behawioralne
wycofywanie się,
impulsywne zachowania,
obniżona produktywność,
wzrost używania alkoholu i nikotyny
Co dla ciała, a co dla umysłu?
Aktywność fizyczna i zdrowie psychiczne
Jak wiadomo, dobre samopoczucie psychiczne oraz efektywne radzenie sobie ze stresem wiąże się z uprawianiem aktywności fizycznej. Osoby, które są aktywne fizycznie, lepiej i szybciej odreagowują i redukują stres. Regularny ruch i zmęczenie fizyczne pod wpływem wykonywanych ćwiczeń wpływa zwrotnie na lepsze funkcjonowanie psychiczne. Potwierdzają to badania lekarzy i psychologów, którzy wieloma wynikami badań udowodnili, że aktywność fizyczna ochrania nas, jako czynnik dodatkowy - na przykład - przed depresją.
Dzieje się to za pośrednictwem co najmniej dwóch mechanizmów:
Po pierwsze - wysiłek fizyczny stymuluje wydzielanie hormonów poprawiających samopoczucie człowieka. Regularne uprawianie sportu lub ćwiczenia wraz z odpowiednią dietą powodują wzrost naszej sprawności i atrakcyjności fizycznej, co z kolei wpływa na poczucie zadowolenia i pewności siebie.
Po drugie - ruch fizyczny wzmacnia system kostno-mięśniowy, immunologiczny i poprawia krążenie, wzmacnia zatem nasze ciało i zdrowie.
Pomoc psychologiczna i psychoterapia
Psychologiczne konsultacje i psychoterapia pełnią ważną funkcję w procesie radzenia sobie z problemami emocjonalnymi, a zwłaszcza w trakcie uczenia się tego, jak odreagowywać stres. Pomimo rozbudowanej oferty psychoterapii i pomocy psychologicznej, wielu pacjentów liczy na to, że z trudnymi sytuacjami w ich życiu poradzą sobie sami. W efekcie problemy emocjonalne przeradzają się w zaburzenia zdrowia psychicznego lub w psychosomatyczne, a także skutkują chorobami ciała. Kiedy pacjenci uzmysłowią sobie, że główną przyczyną ich bólu i niedomagania fizycznego są problemy natury psychicznej, korzystają najpierw z pomocy fizjoterapeuty, aby na początek poradzić sobie z przeszkadzającym im w codziennym funkcjonowaniu bólem fizycznym. Nieliczni z nich pójdą po pomoc do psychoterapeuty - chociaż w ten sposób mogą poradzić sobie zarówno ze skutkiem, jak i z przyczyną bólu i tego fizycznego, i psychicznego, a także zapobiec jego powstawaniu w przyszłości.
Fizjoterapeuta i psychologia
Pomoc fizjoterapeuty pomaga klientowi poradzić sobie z bólem i z dysfunkcjami już w przeciągu kilku pierwszych wizyt. Fizjoterapia jest jednym z głównych zawodów medycznych mających na celu pomoc pacjentowi w powrocie do czynnego udziału w codziennym życiu. Zadanie fizjoterapeuty staje się trudniejsze, gdy oczekiwania pacjentów są wyraźnie niższe niż fizjoterapeuty, a także wówczas, gdy pacjenci interpretują wszystkie swoje objawy i trudności jako chorobę lub patologię i nie rozumieją swojego udziału w zdrowieniu. Wyniki badań pokazują, że fizjoterapeuci opierający się w swej pracy bardziej na psychologicznych modelach niż na „intuicji psychologicznej” mogą te luki likwidować i skuteczniej pomagać pacjentom oraz zapewniać im możliwości zmiany i poprawę funkcji.
Element leczenia psychologicznego pacjentów zgłaszających się do fizjoterapeutów jest coraz częściej uznawany za integralną część nauczania w obszarze fizjoterapii i określony przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) jako immanentny.
Skuteczny fizjoterapeuta to taki, który posiadł i umiejętnie wykorzystuje wiedzę z obszaru psychologii do wzmacniania motywacji pacjenta do wyzdrowienia.
Fizjoterapia dla ciała i duszy
Większość obecnych podejść w medycynie i psychoterapii to podejścia holistyczne, których zwolennicy stoją na stanowisku, że terapia jest skuteczna, a jej rezultaty długoterminowe, jeśli uwzględnia ona silny związek psychiki i ciała. U wielu pacjentów z dolegliwościami w sferze emocji, na przykład - z nasilonymi objawami stresu, depresją lub wysokim poziomem lęku, stwierdzano przed rehabilitacją niską tolerancję wysiłku fizycznego i bardzo często akceptację choroby i jej ograniczeń zamiast motywacji do zmiany i leczenia.
Skuteczność fizjoterapii związana jest z wiekiem i stanem funkcjonalnym pacjenta. Ryzyko niepowodzenia fizjoterapii stwierdzono u osób z poważnymi zaburzeniami poznawczymi oraz z nasilonymi objawami depresji. Istotą podjętej pracy fizjoterapeutycznej jest opracowanie algorytmu umożliwiającego ocenę efektów fizjoterapii w danym przypadku.
Zabiegi magnetoterapii w terapii syndromów stresu
Człowiek jest istotą społeczną, ale też fizyczną - i na jego funkcjonowanie psychiczne mają wpływ czynniki fizyczne otoczenia, takie jak pola magnetyczne, częstotliwości fal. Zabiegi magnetoterapii wykorzystywane są szeroko w fizykoterapii. Dowiedziono, że odpowiednie stymulowanie różnych części ciała wpływa nie tylko relaksująco, ale i leczniczo na pacjentów z dolegliwościami psychosomatycznymi. Charakterystyczną cechą pola magnetycznego jest przenikanie przez wszystkie struktury ustroju. Ta właściwość odróżnia pole magnetyczne od innych postaci energii, które ulegają pochłanianiu tylko do pewnej głębokości tkanek.
Dobór właściwych warunków zabiegu magnetoterapeutycznego opiera się na trzech parametrach:
czas trwania zabiegu,
natężenie pola magnetycznego,
częstotliwość i charakter zmian pola magnetycznego.
Impulsowe pole magnetyczne o częstotliwości od 1 do 5 H stosuje się w stanach ostrych, w podostrych 5 do 20 Hz, a w stanach przewlekłych 20 do 50 Hz. Dobór właściwej częstotliwości ma podstawowe znaczenie. Kształt impulsów może być różny, o przebiegu prostokątnym, trójkątnym, trapezowym lub sinusoidalnym.
Zabieg stosowany nawet przez bardzo długi czas nie powoduje niekorzystnych następstw. Czas poddawania pacjenta jednorazowemu zabiegowi może być różny - od 5 do 30 min. Zwykle nie przekracza on 60 min. Seria obejmuje od 5 do 15 zabiegów.
Coraz więcej wyników badań dotyczy leczniczego wykorzystania wolnozmiennych pól magnetycznych, a zwłaszcza wpływu słabych pól magnetycznych na najbardziej rozpowszechnione schorzenia układu nerwowego.
Wyniki uzyskane w po trzech miesiącach od zakończenia cyklu terapeutycznego potwierdziły stabilność efektu leczniczego u większości pacjentów (80%).
Otoczenie, w którym funkcjonujemy na co dzień, może przyczyniać się do nasilenia odczuwanego zmęczenia i stresu. Badania wskazują, że przez sieci zasilania energetycznego domowych urządzeń elektrycznych jest stale wytwarzane pole elektromagnetyczne o częstotliwości 60 Hz w Stanach Zjednoczonych i 50 Hz w Polsce. Mogą być one powodem do odczuwania pewnych objawów, określanych jako „niezdiagnozowana” przyczyna. U osób przebywających przez wiele godzin pod wpływem pola elektromagnetycznego (np. w pomieszczeniu wypełnionym przez sprzęty biurowe i telefony komórkowe) może zwiększać się ryzyko występowania infekcji i odczuwania stresu w długim czasie. Wielu terapeutów proponujących naturalne terapie zaleca, aby „przywracać” naturalny stan energetyczny organizmu poprzez kontakt gołych stóp z podłożem i właściwy przepływ elektronów (uziemienie). Zauważamy, że nawet jeśli nie dolegają nam żadne problemy zdrowotne, to wiele osób odczuwa naturalną przyjemność z chodzenia boso po trawie czy piasku na plaży. Ziemia (zwłaszcza mokra) jest bogata w wolne elektrony, czyli jest dobrym przewodnikiem prądu.
Zauważono także, że aktywność fizyczna stymulowana technikami fizykoterapii i rehabilitacji może przyczyniać się do wzrostu samooceny i poczucia przynależności osoby do grupy.
Techniki relaksacyjne i oddechowe w walce ze stresem
Technik relaksacyjnych, które wpływają na zredukowanie wpływu stresu na organizm, jest wiele. Obejmują one szereg praktyk, do których należą m.in.:
progresywna relaksacja,
kierowanie wyobrażeniami,
biofeedback,
autohipnoza,
głębsze ćwiczenia oddechowe.
Cel jest podobny we wszystkich tych technikach: wytworzenie naturalnego stanu relaksacji organizmu, w którym zwalnia się oddech, obniża ciśnienie krwi oraz następuje poprawa samopoczucia.
MEDYTACJA - wszelkie praktyki, które obejmują medytację z określonym ruchem, takie jak joga i tai chi, są także technikami promującymi relaks. W radzeniu sobie ze stresem pomagają także spokojne ćwiczenia, którym towarzyszą głębokie oddechy, skupianie myśli na miłych i spokojnych wydarzeniach oraz na przyjaznych miejscach, rozciąganie i rozluźnianie mięśni, oddychanie przeponowe, powolne skręty głowy oraz tułowia i wyciąganie rąk do góry.
RYTM ODDECHU - badacze z Northwestern University wykazali, że w danej sytuacji zagrożenia szybciej poradzimy sobie z nią, oddychając przez nos i czyniąc to w szybszym tempie. Okazuje się bowiem, że oddychanie to nie wyłącznie dostarczanie tlenu, ale przede wszystkim rytm - i to właśnie rytm oddechu tworzy elektryczną aktywność w mózgu, która daje możliwość dokonywania oceny emocjonalnej oraz przywoływania zapisów pamięci. W ten sposób, dokonując wdechu nosem, jesteśmy w stanie szybciej zidentyfikować określony obraz lub sytuację i ocenić, czy są one zagrożeniem. Wyniki tych i podobnych im badań pokazują, jak istotna jest funkcja oddechu w rozpoznawaniu zagrożeń, a następnie w odreagowaniu stresu (pełne wyniki badań opublikowano w ostatnim grudniowym wydaniu Journal of Neuroscience, ich autorem jest profesor neurologii Jay Gottfried).
MASAŻ - to określenie jest stosowane do różnych technik budujących lub odbudowujących mięśnie i tkanki miękkie ciała, które obejmują stosowanie stałego lub zmiennego nacisku, drgań, kołysań, tarcia, ugniatania i kompresji przy wykorzystaniu pracy rąk. Terapia masażem jest znana od II wieku p.n.e. i od tego czasu opracowano wiele różnych podejść i gałęzi, takich jak:
masaż szwedzki,
shiatsu,
refleksologia,
rolfing terapii czaszkowo-krzyżowej.
KRIOTERAPIA OGÓLNA - polega na poddaniu całego ciała działaniu bardzo niskich temperatur w zamkniętej komorze (temperatura od −160°C do −100 °C). Czas poddawania zimnym temperaturom trwa około 1-3 min, więc ten typ krioterapii w żaden sposób nie niszczy tkanek. Jest on nazywany kriostymulacją, ponieważ jego celem jest dostarczenie organizmowi stresu fizjologicznego, który pobudza organizm do regeneracji. Stosowanie temperatury niższej od strefy komfortu uruchamia adaptacyjne mechanizmy regulacji cieplnej ustroju, które mają za zadanie zapobieżenie zmniejszeniu utraty ciepła. Skurcz naczyń krwionośnych skóry i tkanki podskórnej przemieszcza krew do głębiej położonych tkanek kończyn, tym samym zwiększa przepływ krwi przez duże tętnice i żyły. Pod wpływem zimna zachodzi aktywacja układu adrenergicznego oraz następuje w tych warunkach zwiększenie przemiany materii, mające na celu wyrównanie utraty ciepła.
SAUNA - termoregulacja organizmu, jaka występuje podczas wysiłków fizycznych, powoduje zwiększenie się ilości ciepła powstającego w organizmie, rozszerzają się naczynia krwionośne skóry - zwiększa się przepływ skórny - wzrasta temperatura skóry, a w efekcie zmniejsza się objętość wyrzutowa serca (SV). Efekt termoregulacji zostaje uzyskany także przy korzystaniu z sauny. Istnieje przekonanie, że korzystanie z sauny można porównać z niewielkim wysiłkiem fizycznym. Obciążenie pracą wynosi wówczas około 60 W, natomiast zużycie tlenu jest o 20% wyższe. Zabieg w saunie może być mniej obciążający niż szybki spacer lub wchodzenie po schodach. Istnieją doniesienia naukowe wskazujące, że zabiegi w saunie mogą wiązać się z poprawą zdrowia dla osób w depresji i cierpiących na choroby krążeniowo-oddechowe oraz układu mięśniowo-szkieletowego. Odnotowano, że sauna wpływa na zmniejszenie pobudliwości układu nerwowego, co wpływa na zwiększenie potrzeby snu i jego głębokość, daje odczucie odświeżenia i relaksu.
Nie jest możliwe całkowite wyeliminowanie stresu, jednak można nauczyć się z nim radzić i ograniczać jego wpływ na nasze życie. O skuteczności stylów radzenia sobie decydują zarówno aspekty sytuacyjne i systemowe (np. jak bliskie jest niebezpieczeństwo, jaki jest stopień zagrożenia i na ile jest ono stałe, na ile niejasna jest sytuacja, jak działają sieć i system wsparcia społecznego), jak i indywidualne (np. osobiste wartości, kompetencje społeczne, dojrzałość emocjonalna, indywidualne doświadczenia, poczucie samoskuteczności, prężność psychiczna). Konstelacja czynników systemowych, sytuacyjnych i indywidualnych wpływa na to, jakie strategie radzenia sobie są możliwe do podjęcia i skuteczne.
Niemniej jednak relaksacja jest formą umiejętności, której trzeba po prostu się nauczyć. Większość osób nie potrafi się relaksować. Psychologowie i fizjoterapeuci odnotowują w wynikach badań, że stosując odpowiednie techniki relaksacyjne, możemy zredukować poziom wpływu stresu nawet o połowę.
Ćwiczenia relaksacyjne są zwykle proste w wykonaniu i są jednym z najlepszych sposobów na stres. Warto spróbować nauczyć się kilku ulubionych technik relaksacji, ponieważ człowiekowi rozluźnionemu, zrelaksowanemu i szczęśliwemu łatwiej jest sprostać codziennym wyzwaniom.
Czytaj więcej
Jak sobie wyobrażasz idealną wersję siebie za rok? Co robisz? Jak chcesz, by wyglądało twoje życie? Zawsze wychodzimy od tego, czego chcemy, co nas kręci. A gdy postawimy sobie cel, podświadomie szukamy sposobów jego osiągnięcia.
Czytaj więcej