Z empatią przez życie – ku dojrzałej współzależności w relacjach rodzinnych

Temat numeru

Rozważając pochodzenie terminu „empatia”, kierujemy naszą uwagę ku emocjom, a zwłaszcza ku cierpieniu. Zrozumiałym jest zatem to, że psychologia analizuje znaczenie empatii w kryzysach życiowych. Empatia jednak ma różne wymiary, a więc i wieloaspektowe znaczenie dla kształtowania i przebiegu relacji w życiu codziennym, począwszy od etapu dzieciństwa. Dlatego powstaje pytanie o to, jakie emocjonalne nagrody i koszty niosą za sobą różne sposoby empatyzowania dla osób poruszających się w sieci relacji społecznych – a szczególnie tych bliskich, romantycznych czy rodzinnych – kiedy balansują między emocjonalną współzależnością a dystansem.

W dyskursie naukowym empatia budzi współcześnie wiele zainteresowania i kontrowersji, choć w psychologii, a zwłaszcza w nurcie klinicznym, nie jest to pojęcie nowe. Rozpatrując różne aspekty bazalnych dla indywidualnego rozwoju relacji (przede wszystkim rodzic – dziecko), opisując mechanizmy prawidłowego rozwoju osobowościowego lub analizując proces terapeutyczny, Heinz Kohut, Otto F. Kernberg czy Carl Rogers podkreślali znaczenie empatii. Była ona przez tych autorów widziana jako atrybut dojrzałości osobowościowej czy społecznej odzwierciedlonej w relacjach interpersonalnych, jak również przejawianej w pracy terapeutycznej, gdzie miała funkcjonować jako pewne narzędzie, czyniące terapię efektywniejszą. Terapeuta ma „zadomowić się” w świecie cudzych emocji i percepcji przy zachowaniu indywidualności, aby nie utracić poczucia własnej tożsamości. W związku z powyższym trzeba wspomnieć o tym, że empatyzujący może czasem w różny sposób zagubić się w świecie cudzych przeżyć, a zatem zatracić istotę samego współodczuwania. 

Pojawiają się głosy o pewnym egoizmie tkwiącym w „oku i sercu” empatyzującego. Ma on koncentrować się bardziej na potrzebach i emocjach najbliższych czy w różny sposób atrakcyjnych dla niego osób. Może pomagać innym dlatego, że nie chce już doświadczać ich cierpienia w sytuacji braku możliwości innego wyjścia z sytuacji, a więc nie zawsze z priorytetowym uwzględnieniem cudzego dobrostanu. Inni badacze zaznaczają, że zachowania wpisujące się w repertuar reakcji empatycznych, a przejawiane przez osoby emocjonalnie niedojrzałe (czy z zaburzeniami osobowości, np. przez psychopatów) mogą być wykorzystywane w celach manipulacyjnych. 

POLECAMY

Wiele badań, tez czy potocznych opinii dotyczących niniejszej tematyki bazuje jednak na czasem sprzecznych ujęciach empatii, która z pewnością nie jest konstruktem jednowymiarowym.

Empatyczny kalejdoskop

Nie ma jednej definicji empatii. Zwykle jest ona kojarzona z zespołem reakcji o korzystnym społecznie znaczeniu i definiowana jako współodczuwanie, obdarzanie innych współczuciem, często nierozłącznie wiązane z tendencjami do przyjmowania cudzej perspektywy. „Serce 
na dłoni” (okazywanie innym współczucia, troski; empatia emocjonalna), „twój ból w moim sercu” (empatyczne przejmowanie cudzych, negatywnych emocji; empatia emocjonalna), „czytanie w cudzych myślach” (lepszy wgląd w cudze myśli i uczucia łączony z teoriami umysłu czy symulacji; empatyczna trafność spostrzegania; empatia poznawcza) czy „społeczne spoiwo” (jako funkcja empatii) to tylko niektóre określenia reakcji empaty...

pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Przypisy