Dołącz do czytelników
Brak wyników

Studium przypadku

15 listopada 2021

NR 30 (Listopad 2021)

Psycholog jako świadek w sprawie sądowej

0 17

Rola psychologa nie zawsze kończy się na prowadzeniu terapii czy stawianiu diagnozy. Zdarza się, że osoby, które korzystają z naszych usług, potrzebują nas również na sali sądowej jako świadków w sprawach. Dlatego też profesja psychologiczna angażuje nas nie tylko w sposób merytoryczny. Wiele sytuacji pokazuje, 
że wsparcie, które świadczymy właśnie podczas procesu, jest niezwykle ważne i niejednokrotnie ma realny wpływ na życie innych ludzi.

Etyka zawodowa

Większość z psychologów nie spotyka się na co dzień z potrzebą zeznawania w sądzie. Najczęściej ich zawodowa rola kończy się na prowadzeniu terapii, konsultacji, pisaniu opinii czy stawianiu diagnozy. Dlatego też wejście w rolę świadka dla wielu osób z tej profesji wydaje się niezwykle problematyczne.

POLECAMY

Pojawia się również wiele pytań oraz wątpliwości dotyczących zasad przestrzegania etyki zawodowej. Kiedy i w jakich okolicznościach możemy ujawnić powierzone nam informacje. Wiele z tych zagadnień jest opisanych w Kodeksie Etycznym Psychologa. Jednak kwestie tam zawarte mogą być interpretowane na wiele sposobów. Dlatego też ważne jest umiejętne rozpoznanie przedstawionych sytuacji, tak aby nie mieć wątpliwości, co do przekraczania własnych kompetencji.

Studium przypadku

Na terapię zgłosiła się pani Anna. W momencie zgłoszenia miała 37 lat, była mężatką z dwójką dzieci. Powodem zgłoszenia była depresja wynikająca – zdaniem klientki – z problemów małżeńskich. W związku nie układało się już bardzo długo. Od wielu lat małżonek miał problemy z panowaniem nad swoimi emocjami. W domu panowała atmosfera stałego napięcia, niepewności i niepokoju.

Na samym początku związku sytuacja nie prezentowała się tak dramatycznie. Co prawda, mąż lubił mieć własne zdanie i wszystkie ważniejsze decyzje podejmował sam. Pani Anna przyjęła, że tak właśnie będzie wyglądał ich związek. Ona zajmie się domem i dziećmi, a mąż będzie stereotypową „głową rodziny”. Ona sama pochodziła z bardzo konserwatywnego domu o sztywnym podziale ról i jasnych zasadach. Sama wielokrotnie mówiła, że nawet nie rozważała innego rodzaju relacji. Wiedziała, że w domu najważniejsze zdanie ma mężczyzna, a kobieta dba o oprawę życia rodzinnego i dom.

Jednak już po ślubie zaczęły się pierwsze problemy. Pani Anna bardzo chciała mieć dużą rodzinę. Dlatego dziecko pojawiło się niezwykle szybko. Wtedy mąż zaczął się zachowywać impulsywnie i bardzo roszczeniowo. Nie tylko nie pomagał małżonce, ale również bardzo dużo wymagał. Każda forma niesubordynacji kończyła się awanturą. Kobieta była zmuszona do niemal całkowitego podporządkowania się mężowi.

Po pierwszym dziecku mąż niemal od razu naciskał na drugie. Pani Anna miała co do tego zasadne wątpliwości, jednak zgodziła się na napory małżonka. Po pojawieniu się drugiego dziecka już nie miała absolutnie żadnej autonomii. Mąż nie pozwolił jej wrócić do pracy.

Z czasem pojawiły się jeszcze inne formy kontroli i przemocy. Mężczyzna wyliczał pieniądze. Niejednokrotnie dochodziło do sytuacji, w której kobieta nie miała środków na podstawowe potrzeby. Prosiła o pomoc swoich rodziców, okłamując, że ma jakieś dodatkowe wydatki, o których nie chce informować męża.

Po etapie konsultacyjnym zdecydowałyśmy, że terapia jest jak najbardziej wskazana. Pani Anna zgodziła się na taką formę pomocy. Terapię trzymała w sekrecie. Nie chciała, aby mąż dowiedział się o tym, że mówi komuś o problemach domowych.

Już krótko po rozpoczęciu terapii pojawiły się nowe, coraz bardziej drastyczne fakty. Okazało się, że przemoc, której dopuszcza się mężczyzna, rzeczywiście jest na takim poziomie, który ewidentnie kwalifikuje się do zgłoszenia.

Nie była to tylko przemoc ekonomiczna, kontrola czy też autorytarne zachowanie. Pojawiały się wyzwiska, szturchanie, popychanie. Z czasem kobieta wyznała również, że gdy mąż sobie wypije trochę więcej, a ona sprzeciwia się jemu w jakiejkolwiek kwestii, potrafi ją uderzyć. Na porządku dziennym były również szantaże, groźby oraz obrażanie. Rozmawiałyśmy o tym, jak ważne jest, aby kobieta zgłosiła się po odpowiednią pomoc. W końcu zgodziła się pójść do odpowiednich instytucji i opowiedzieć, co się dzieje w domu. Podczas tego procesu bardzo ważne było dla pacjentki, aby zgłosić to z moją pomocą. Oczywiście razem sporządziłyśmy odpowiednią dokumentację. W skład dokumentów wchodziła m.in. opinia psychologiczna, opis sytuacji rodziny oraz diagnozowanie stanu psychologicznego pacjentki. Dodatkowo również wymienione były kwestionariusze oraz metody, którymi się posługiwałam.

Jest to niezwykle ważne, aby osoba, która chce zgłosić przemoc, otrzymała od psychologa odpowiednie wsparcie i pomoc. Inaczej, nawet pod naszymi namowami, może nie dojść do zgłoszenia najbardziej drastycznych historii.

Po sporządzeniu odpowiedniej dokumentacji pani Anna udała się do odpowiednich instytucji. Pomocą posłużył PCPR oraz TKOPD. Tam kobieta zgłosiła i opisała swoją oraz dzieci sytuację. Następnie ruszył cały proces, który skończył się oczywiście sprawą sądową. Mężczyzna był oburzony sytuacją. Oczywiście jego szantaże co jakiś czas sprawiały, że kobieta miała ogromne wątpliwości co do całego zgłoszenia. Gdy już szantaże nie działały, pojawiły się innego rodzaju manipulacje. Dochodziło nawet do próby przekupienia małżonki. Pani Anna była niewiarygodnie zdezorientowana całą sytuacją.

Podczas procesu rozpoznawania problematycznej sytuacji rodzinnej, z kobietą zaczęły kontaktować się różne instytucje zajmujące się pomocą kobietom w kryzysie. W tym przypadku był to Ośrodek Interwencji Kryzysowej oraz Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Niezwykle istotne było to, iż nie miała ona praktycznie żadnych bliskich osób. Dlatego też, jak sama przyznała, psycholog był osobą, która wiedziała na jej temat najwięcej. Gdy cała sytuacja wyszła na jaw, było jeszcze gorzej. Wyrzuty zaczęły jej robić również najbliżsi członkowie rodziny. Mówili jej, że to wstyd, że nie powinna wyciągać na światło dzienne tego, co się dzieje w domu. Zamiast pomocy czy wsparcia, Pani Anna otrzymywała jedynie bardzo niepochlebne komentarze i uwagi. Sama nie była w stanie ich w żaden sposób odeprzeć. W końcu nadszedł moment, w którym była kompletnie załamana. Sytuacja w jej domu była dramatyczna, a od bliskich osób nie miała żadnego wsparcia.

Bardzo ważne dla niej było to, że może liczyć na pomoc osób z instytucji, W szczególności były to Ośrodek Interwencji Kryzysowej oraz TKOPD, do których zgłaszała swoje problemy. Terapia, z której korzystała, była dla niej bardzo dużym wsparciem.

Ze względu na moje doświadczenie zawodowe pani Anna wielokrotnie prosiła o pomoc w tworzeniu materiałów dotyczących jej sprawy sądowej – pisanie wielu zaświadczeń i wypełnianie druków. To często przerastało możliwości czasowe kobiety.

Dodatkowo, poleciłam pani Annie skontaktowanie się z instytucjami pomocowymi dla kobiet doświadczających przemocy. Kobieta również uzyskała tam stosowne wsparcie.

Gdy doszło do sprawy sądowej, zostałam powołana na świadka w tej sprawie. Bardzo ważne dla sprawy i sądu było to, czy pani Anna wykazuje objawy i cechy osoby, która doznawała przemocy.
Pani Anna bardzo obawiała się finału całego procesu. Nie miała wsparcia ze strony najbliższych. Dlatego też wiele w toku prowadzenia sprawy sądowej pomogły zeznania osób z instytucji, w których szukała pomocy.

Proces zakończył się korzystnie dla pani Anny. Rozwiodła się z mężem, a on sam dostał wyrok za znęcanie się nad nią i dziećmi. Kobieta kontynuowała terapię. Pomimo tego że występowałam w jej sprawie sądowej w roli świadka, nie wyobrażała sobie iść do innego psychologa.

Rola psychologa w sądzie

W zawodzie psychologa możemy się spotkać z kilkoma rodzajami aktywności sądowych. Pierwszą z nich jest profesja biegłego sądowego. Psycholog jako biegły sądowy jest powoływany przez organy wymiaru sprawiedliwości w celu sporządzania opinii psychologicznych, uczestnictwa podczas przesłuchań czy też stwierdzania wiarygodności zeznań osób przesłuchiwanych. Dodatkowo do jego oceny kierowane są również zapytania o analizę dokumentacji akt sprawy. W tej roli psycholog, działając na zlecenie i powołanie organu sprawiedliwości, nie ma obowiązku utrzymywania tajemnicy sądowej. Sąd ma prawo do wglądu w dokumentację naszej pracy.

Nierzadko zdarza się tak, że dla badanych jesteśmy często jednymi z pierwszych osób, którym mówią o całej sprawie. Dlatego nawet jeśli dostaną skierowanie lub sugestie dotyczące terapii, niejednokrotnie zgłaszają się do nas. Niestety, nie zaleca się świadczenia pomocy terapeutycznej w takim wymiarze. Najczęściej jednak postępowanie karne to długotrwały proces. A w trakcie takiego postępowania nie możemy wychodzić z roli biegłego sądowego i świadczyć tym osobom usług w innej formie niż diagnoza czy opinia psychologiczna. Dlatego też ze względów etycznych nie zaleca się przyjmowania do gabinetu osób, którym pisaliśmy opinię. Jednakże po upływie dłuższego czasu i zakończeniu procesu sądowego, możemy jak najbardziej świadczyć takim osobom usługi terapeutyczne. Tego rodzaju sytuacje zobrazuje kolejne studium przypadku.

Innym przykładem roli sądowej psychologa jest ta, w której jesteśmy powoływani do spraw osób, które są lub były u nas na terapii. Niejednokrotnie mówi się o tym, że ujawnienie informacji, które pacjent przekazuje nam na terapii może okazać się końcem procesu terapeutycznego. Po pierwsze dlatego, że wypadamy z naszej roli terapeuty i jesteśmy w roli świadka, który ujawnia tajemnice i sekrety powierzone nam w gabinecie. Wiele osób również myśli, że tajemnica zawodowa chroni nas przed uczestnictwem w takich wydarzeniach. Jednakże gdy np. prokurator wyda stosowny nakaz lub gdy sędzia zwolni nas z tajemnicy zawodowej, musimy przedstawić stan naszej wiedzy w tym zakresie. Niestety zazwyczaj trzeba przygotować się na to, iż rzeczywiście niektóre osoby ze względu na poczucie obnażenia, zdemaskowania czy złamania naszej tajemnicy zawodowej będą mogły zrezygnować z naszych usług. Dlatego też do zdarzenia zeznawania w sądzie należy podejść ze szczególną ostrożnością.

Inna sytuacja to wydawanie wszelkich formalnych dokumentacji osobom zgłaszającym się do naszego gabinetu. Do tego rodzaju należą opinie oraz zaświadczenia psychologiczne. Należy pamiętać, że osoby zgłaszające się do nas w celu sporządzenia dokumentacji, mogą później przekazać ją do innych instytucji. Dlatego też warto, szczególnie wydając opinie w sprawach rozwodowych oraz rodzinnych, mieć to na uwadze. Niejednokrotnie wydając opinię w sprawie rozwodu, kontaktów z dziećmi czy innych sprawach rodzinnych, pamiętajmy, że osoby potrzebują sporządzonej dokumentacji na potrzeby swoich spraw sądowych. Dlatego należy pamiętać, że za każdy dokument musimy ponosić stosowną odpowiedzialność.

Rodzaje diagnoz i opinii psychologicznych

Diagnoza Kompetencji Rodzicielskich – w gabinecie możemy przeprowadzić pomiar kompetencji rodzicielskich rozumianych jako dyspozycje rodziców warunkujące stosowanie przez nich takich sposobów postępowania z dzieckiem, które sprzyjają jego rozwojowi, tj. kształtowanie u dziecka autonomii i umiejętności samoregulacji oraz poczucia skuteczności. Ma służyć do badania osób będących w roli rodzica, jak i potencjalnych rodziców.
Diagnoza intelektu – pozwala określić poziom inteligencji osoby badanej oraz oszacować sprawność wybranych funkcji poznawczych, np. koncentracji uwagi, pamięci, myślenia abstrakcyjnego itp.
Diagnoza osobowościowa – pozwala stworzyć charakterystykę psychologiczną osoby badanej, poznać jej mocne i słabe strony, ale także może być przeprowadzona w kierunku zaburzeń osobowości, pozwala określić trudności, jakie przejawia dana osoba, rodzaje zaburzeń i mechanizmów ich powstawania, funkcjonalność procesów psychicznych.
Diagnoza psy...

Kup prenumeratę Premium, aby otrzymać dostęp do dalszej części artykułu

oraz 254 pozostałych tekstów.
To tylko 39 zł miesięcznie.

Przypisy