Już czas na sen...

Temat numeru

Tak śpiewali Starsi Panowie w latach 60. XX w. Czy u progu trzeciego dziesięciolecia XXI w. znaleźliśmy już czas na sen? Czy wiemy, ile powinniśmy spać? Czy tyle śpimy? Czy sen jest dla nas ważny, a może jest przeszkodą w osiąganiu ważnych życiowych celów?

Sen jest podstawowym procesem życiowym. Jest konieczny do regeneracji mózgu, całego organizmu, a także do przeżycia. Wiemy, że całkowite pozbawienie snu prowadzi u szczurów laboratoryjnych do szeregu zmian ogólnoustrojowych i w końcu do śmierci w ciągu 11–32 dni. Główne hipotezy dotyczące funkcji snu to oszczędzanie energii, odnowa zapasów energii w mózgu i usuwanie z niego produktów przemiany materii nagromadzonych w trakcie czuwania, wzmocnienie odporności organizmu oraz przywrócenie sprawności psychomotorycznej, która ulega zmniejszeniu w czasie czuwania. Sen odgrywa istotną rolę w procesach uczenia, pamięci i plastyczności mózgu.

Wiemy, że sen jest nieodzowny, ale z drugiej strony zabiera nam 1/3 naszego cennego czasu. Szef popularnej telewizji internetowej powiedział niedawno, że sen jest naszym rywalem, co wywołało oburzenie i sprzeciw wśród światowych ekspertów snu. I rzeczywiście, wiele wskazuje na to, że w ciągu ostatniego stulecia długość snu ulega skróceniu, dotyczy to szczególnie ostatnich 20–30 lat. Coraz mniej czasu przeznaczamy na to, aby się wyspać, za to coraz więcej czasu zabiera nam praca i dojazdy, a także korzystanie z komputerów, telefonów komórkowych i oglądanie telewizji. Okazuje się, że ludzie, którzy żyją jeszcze na terenach niezelektryfikowanych, zasypiają o godzinę wcześniej i ich sen jest dłuższy niż u osób mieszkających na terenach, do których dotarła już elektryczność.

Nasze współczesne problemy ze snem rozpoczęły się pod koniec XIX w. wraz z wynalezieniem żarówki elektrycznej. Od tego czasu nastąpiła istotna zmiana naszych nawyków. Przestaliśmy doświadczać ciemności po zmroku, wieczory wypełniamy aktywnością i opóźniamy zasypianie. Szacuje się, że Thomas Edison, genialny wynalazca żarówki zabrał ludzkości 1–2 godzin snu. Sam był znany z niewielkiego zapotrzebowania na sen, bowiem wystarczały mu 3–4 godziny snu w nocy. Edison mówił, że sen jest stratą czasu, reliktem jaskiniowców, a ludzie według niego sypiają o 100% za dużo. Wierzył, że jego wynalazek uwolni ludzkość od brzemienia snu. Mimo tych przekonań Edison jednak korzystał z dobrodziejstw snu. Każdego dnia zapadał w krótkie energetyzujące drzemki (ang. power nap). Zachowało się wiele zdjęć wynalazcy drzemiącego w ciągu dnia w różnych miejscach, np. na łące, pod drzewem itp. W jego pracowni i bibliotece stały na stałe łóżka, aby wynalazca w każdej chwili mógł się zdrzemnąć. Drzemki pomagały mu zachować czujny umysł i produktywność w ciągu wielu godzin intensywnej pracy. Czy Edison miał rację? Czy rzeczywiście śpimy o 100% za dużo?

Ile czasu powinniśmy przeznaczać na sen?

Największą zmienną długości snu jest wiek. Im jesteśmy starsi, tym mniej snu potrzebujemy. Noworodki przesypiają 2/3 doby. W pierwszych miesiącach i latach życia zapotrzebowanie na sen gwałtownie maleje, ale nadal pozostaje na wyższym poziomie niż w dorosł...

pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Przypisy