Dołącz do czytelników
Brak wyników

Studium przypadku

29 września 2017

NR 1 (Styczeń 2017)

Co powoduje, że wybieramy relacje w mediach społecznościowych i speeddating?
Przypadek lęku społecznego. Terapia akceptacji i zaangażowania.

0 28

Praca z klientem według terapii akceptacji i zaangażowania (ACT – acceptance & commiment therapy) – coraz popularniejszego w Polsce nurtu, należącego do tzw. trzeciej fali psychoterapii poznawczo--behawioralnej. Podstawowy konstrukt w ACT to elastyczność psychologiczna – zdolność do zauważania i reagowania na własne myśli, uczucia i inne naturalne reakcje organizmu w taki sposób, który daje okazję podjąć działania zgodne z sensem życia danej osoby. Wskutek tego od tradycyjnych, „drugofalowych” terapii w ujęciu Beckowskim, odróżnia go podejście do dwóch aspektów pracy.

Pierwszym jest aspekt pracy z myślami i, szerzej patrząc, ich relacja w stosunku do psychopatologii. Podczas sesji terapeuta nie kładzie nacisku na redukcję objawów, ale na skuteczne działanie w ich obecności, co samo z siebie nie wymaga obniżenia częstości, występowania czy formy przeżywanych doświadczeń. Stanowi to powrót do wczesnej teorii behawioralnej, bardziej kontekstualne podejście do problemu ludzkiego cierpienia, z którym zerwało CBT, traktując myśli jako twarde przyczyny zachowania i psychopatologii jako takiej. Z tej perspektywy osoba może mieć więcej krytycznych, zmartwionych, zniechęcających myśli i wciąż funkcjonować lepiej niż ktoś, kto ilościowo doświadcza ich mniej, ale reaguje na nie w bardziej sztywny sposób. Te elementy to 1) analiza funkcjonalna sytuacji klienta, 2) transformacja podejścia do własnych doświadczeń oraz 3) podejmowanie istotnych z punktu widzenia własnych wartości kroków.

Drugą różnicą jest nacisk na wartości, co jest owocem wykorzystania nowoczesnej behawioralnej teorii języka i poznania – teorii ram relacyjnych (relationalframetheory, RFT) do zrozumienia tego zjawiska. Wzmacnia to perspektywę, w której środek ciężkości terapii nie jest kładziony na redukcję objawów, ale na przepełnione sensem życie razem z nimi. Nierzadko prowadzi to do podniesienia ich natężenia, jako że zaangażowanie będzie skutkować większą potencjalną lub aktualną ilością lęku, smutku, bólu fizycznego, psychoz, ale doświadczanie nie będzie miało tego samego charakteru – będzie mieć dla klienta głębokie znaczenie. Z perspektywy ACT proces terapeutyczny ma trzy istotne elementy o iteracyjnym i niejednokrotnie przenikającym się podczas sesji charakterze, które przeanalizujemy z perspektywy drogi przebytej przez Jana w 10 sesjach ACT.

Informacje ogólne do studium przypadku

Jan (imię zmienione na użytek artykułu), lat 26, student ostatniego roku pzolitechnikiZgłosił się na psychoterapię wskutek długotrwałych problemów związanych z nawiązywaniem kontaktu z innymi osobami i towarzyszącego z tego powodu psychicznego bagażu, który z kolei rzutuje na to, jak czuje się ze sobą zarówno podczas samych spotkań z nieznajomymi, jak i sam w domu.

Analiza funkcjonalna

Pierwszą sferą oddziaływań jest pomoc klientowi w rozróżnieniu dwóch funkcjonalnie odmiennych klas zachowania oraz ich odmiennych dla jakości życia konsekwencji. Najczęstszą problematyczną klasą zachowania jest sztywne reagowanie w zgodzie ze swymi myślami, zasadami, instrukcjami dla zachowania (zwane fuzją z treściami psychicznymi) oraz unikanie przeżywania nieprzyjemnych doświadczeń tam, gdzie przeżycie ich mogłoby prowadzić ku czemuś ważnemu (brak akceptacji).

W wywiadzie Jan ujawnia silny komponent werbalny swoich problemów – zarówno w kontakcie z innymi, jak i spędzając czas samodzielnie w mieszkaniu pochłonięty jest myślami. Porównuje się ze swoimi znajomymi, którzy są bardziej towarzyscy, bardziej otwarci, ich kontakty są głębsze, mają więcej znajomych. Jest to dla niego szczególnie łatwe, nawet kiedy się izoluje, ponieważ przeglądając w domu Facebooka oraz zdjęcia kobiet na Badoo i Tinderze (internetowe serwisy randkowe), ma ciągły kontakt z tymi samymi bodźcami, które wywołują u niego poczucie nieadekwatności.

Jakkolwiek te porównania mogą być bardzo trafne i technicznie prawdziwe, w sytuacji Jana funkcjonują jako sygnał do tego, aby zaprzestać lub wycofać się z cenionych sfer życia i zamknąć w swojej głowie. Z punktu widzenia ACT martwienie się nie jest złe, dlatego, że nie należy się martwić, ale dlatego że w życiu Jana nie prowadzi ono do nowych informacji, wdrożenia nowych rozwiązań. 

Terapeuta ACT nie analizuje zatem prawdziwości tych myśli, a pomaga klientowi nawiązać kontakt z konsekwencjami ubogiego repertuaru behawioralnego – sztywnego reagowania na nie. Jest to szczególnie groźne, gdy Jan deklaruje okazjonalne myśli samobójcze bez planów ku temu, których funkcją jest właśnie fantazja uniknięcia przeżywania problemu.
Klient na pierwszej sesji komunikował się otwarcie, nie wycofując się z podjętych tematów. Jednocześnie podczas rozmowy okazywał objawy napięcia tożsame tym, które przeżywa zarówno kontaktując się z nieznajomymi (podczas początkowych sesji), jak i podczas początkowych i środkowych sesji te, które związane są z trudnościami przeżywanymi samotnie. W widoczny sposób sama rozmowa na ten temat pochłaniała jego uwagę w sztywny sposób i przywołując określone myśli traktował je jak rzeczywisty stan rzeczy lub najbardziej prawdopodobny tok przyszłości.

Wstępem do pracy była normalizacja przeżyć Jana – lęk jest naturalną ludzką emocją i wynika z wagi relacji międzyludzkich – oraz walidacja jego ucieczkowego sposobu radzenia sobie, tym bardziej naturalna, że terapeuta sam ma historię silnego lęku społecznego i samokrytyki. Walidacja oznacza przyznanie, że to absolutnie rozsądne sprawdzić, czy wycofanie się z trudnej sytuacji pomoże rozwiązać problem i jednocześnie jeśli jest to niepomocna reakcja, to warto rozważyć alternatywy. By pomóc w normalizacji i walidacji oraz wzmocnić relację terapeutyczną,w ACT ujawnia się swoje własne trudne przeżycia.Pokazuje to klientowi, że nie jest sam i że jego reakcje są naturalną reakcją organizmu i umysłu.Mają sens zarówno w związku z tym, co ten ceni (ważna jest dla niego bliskość, kontakt z innymi, stąd właśnie wtedy czuje się zagrożony lub bezradny), jak i w związku z ewolucyjną historią naszego gatunku.Szybkie reagowanie w zgodzie z własnym lękiem i zmartwieniami było przez tysiąclecia promowane – osoby bojące si...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Psychologia w praktyce"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy