Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

21 marca 2018

NR 8 (Marzec 2018)

Różne zabarwienia ludzkiej seksualności
orientacja vs. tożsamość seksualna

0 127

Ludzka seksualność jest wymiarem niezwykle złożonym i skomplikowanym, zaś sama tematyka dotycząca seksu czy choćby płciowości od pokoleń stanowi obszar tabu, licznych kontrowersji, a nawet sporów. Narosłe wokół tych zagadnień emocje, nieporozumienia, celowe bądź nieświadome przekłamania, stereotypy czy błędne sądy zamiast porządkować wiedzę, zaciemniają jedynie obraz zjawiska, wikłając sferę merytoryczną z przestrzenią ideologiczną i światopoglądową. Co ważne, uwaga ta dotyczy każdej ze stron konfliktu – każdej, dla której owa tematyka nie stanowi jedynie wyabstrahowanego od emocji przedmiotu badań, a nabiera charakteru osobistego, stanowiąc zagrożenie manipulowania faktami.

Między innymi dlatego, by uporządkować wspólną nomenklaturę, gdy chcemy zrozumieć pojęcie „tożsamości seksualnej”, kluczowe jest poznanie najpierw terminów oraz koncepcji bezpośrednio je poprzedzających, tj.: „płeć, seksualność, pociąg seksualny, orientacja seksualna” czy wreszcie „tożsamość płciowa”, a także zrozumienie towarzyszących tym konstruktom myśli przewodnich, jak również problemów, z którymi wiąże się ich definiowanie.

Seksualność i jej składowe

Ujmując seksualność formalnie, według jednej z bardziej holistycznych definicji, możemy zauważyć, iż jest ona przedstawiana jako podstawowy element bycia człowiekiem przez całe życie, obejmujący: seks, płciową identyfikację i rolę, orientację seksualną, erotyzm, pożądanie, intymność oraz reprodukcję. Seksualność jest przy tym doświadczana i wyrażana zarówno w myślach, fantazjach, przeżyciach, przekonaniach, wartościach, zachowaniach, rolach czy związkach. Powstaje zaś na skutek interakcji czynników biologicznych, psychologicznych, społecznych, ekonomicznych, politycznych, kulturowych, etycznych, prawnych, historycznych, religijnych i duchowych.

Różne odcienie płci

Pojęcie „płci” domyślnie rozumiane jest głównie poprzez pryzmat jej biologicznego wycinka, zapominając, iż w bardzo rzadkich przypadkach płeć biologiczna, czyli gonadalna + genitalna (determinowana m.in. pierwszorzędowymi i drugorzędowymi cechami płciowymi) jest kwestią decyzji lekarskiej (tzw. osoby interseksualne – gdy zewnętrzne narządy płciowe dziecka nie są w pełni wykształcone lub słabo zróżnicowane, tj. występują zarówno nie w pełni rozwinięte narządy żeńskie, jak i męskie). Spośród innych wariantów, płci rozumianej w sensie fizycznym, mamy również do czynienia m.in. z płcią chromosomalną, płcią somatyczną czy płcią metaboliczną (mieszczącymi się w obszarze angielskiego słowa sex) oraz z płcią psychologiczną, płcią mózgową, płcią społeczną, płcią kulturową, płcią w sensie religijno-duchowym oraz obrządkowym (jak w mitologii egipskiej, greckiej, hinduskiej, chińskiej, japońskiej, aborygeńskiej) i tak dalej (którym to z kolei odpowiada angielskie określenie gender). Niekiedy w ramach dodatkowego i dobitniejszego rozróżnienia tych terminów posługujemy się również określeniami, iż biologiczna sfera płciowa (sex) wpływa na to, czy ktoś jest kobietą lub mężczyzną (ang. female & male), podczas gdy płeć społeczno-kulturowa (gender) wpływa na to, czy jesteśmy bardziej „żeńscy” bądź „męscy” (ang. feminine & masculine) wedle „stylu bycia”: zachowań, pełnionych ról i wykonywanych zawodów, upodobań, wrażliwości, sposobów reagowania i przeżywania sytuacji codziennych, mentalności, poczucia przynależności do określonej płci, pewności tego, kim jesteśmy itd. Z tak rozumianym wymiarem płci niezwykle blisko spokrewniony jest kolejny filar seksualności, a mianowicie tożsamość płciowa. Pojęcia te, choć brzmią podobnie, nie powinny być mylone. Tożsamość płciowa (ang. gender identity) odnosi się bowiem do wewnętrznego poczucia przynależności do danej płci i nie predefiniuje bezpośrednio orientacji seksualnej.

Człowiek nabiera poczucia własnej osoby, harmonii ze swoim ciałem oraz sposobów definiowania własnego Ja poprzez kontakt z kulturą, w toku wychowania, porównań społecznych oraz immanentnych, wynikających z jego genomu i fizjologii potrzeb biologicznych. Mechanizm ten zachodzi w sposób naturalny, nie da się nim świadomie kierować ani go powstrzymać. 

Jest to głębokie, wewnętrzne poczucie bycia chłopcem, mężczyzną, osobnikiem męskim, dziewczynką, kobietą, osobniczką żeńską, płcią alternatywną (genderqueer, gendernonconforming, genderneutral), które może nie korespondować z płcią przypisaną w dniu narodzin albo z pierwszorzędowymi lub drugorzędowymi cechami płciowymi danej osoby. Co niezwykle ważne: ponieważ tożsamość płciowa jest własnością wewnętrzną jednostki, może ona być niewidoczna z zewnątrz dla innych ludzi. Wymagałaby zatem osobnego coming-outu bezpośrednio ze strony samej osoby zainteresowanej, aby móc orzekać o jej tożsamości płciowej.
Choć z pozoru może wydawać się to skomplikowane, w istocie chodzi o to, że człowiek nabiera poczucia własnej osoby, harmonii ze swoim ciałem oraz sposobów definiowania własnego Ja – w celu odróżnienia siebie od innych ludzi, zaś czyni to w oparciu o wiele czynników biopsychospołecznych i kulturowych – zarówno wrodzonych, jak i zinternalizowanych w toku wychowania. Mechanizm ten nie jest, ani nigdy nie był, procesem mogącym być skutecznie sfinalizowanym w toku przymusu, zaś efekt jego działania nie krystalizuje się z dnia na dzień. Cały jego przebieg zabiera wiele lat (różni badacze dowodzą, że być może nawet i całe życie), z zauważalnym wzmożeniem nasilenia w okresie dojrzewania. Co oczywiste, w wyniku tak skomplikowanego oraz podatnego na rozmaite wpływy zjawiska, tożsamość płciowa jest konstruktem wielowymiarowym (tzn. nieograniczającym się do układu binarnego: kobieta–mężczyzna). Refleksja ta umacnia się zarówno za sprawą dezaktualizacji wiedzy pod wpływem ciągłego rozwoju medycyny (w tym: psychiatrii i seksuologii) oraz psychologii klinicznej, jak również dzięki takim zjawiskom, jak: globalizacja i otwieranie się na inne kultury/religie, ich zwyczaje czy przekonania oraz coraz bardziej refleksyjne, liberalne ustosunkowanie ludzi do tradycji i kwestii światopoglądowych.

Niekiedy bywa też tak, że przebieg rozwoju tożsamości płciowej bywa zakłócony wskutek niezdolności dopasowania własnych potrzeb (tak seksualnych, jak również tych dotyczących ekspresji własnej osoby), zachowań, uczuć czy emocji do obiektywnie postrzeganego wyglądu fizjonomicznego lub reakcji otoczenia (np. karcącego lub wywierającego presję na zachowywanie się w określony przez społeczeństwo sposób). Innym razem w proces ten wkrada się zakłócenie ze strony rygorystycznej lub bardzo liberalnej kultury moralnej, wpływu rówieśników, działania rodziców lub długotrwałego i silnie interferującego z rozwojem tożsamości płciowej przebywania w określonym środowisku (np. osób bardzo radykalnie podchodzących do podziału ludzi na kobiety i mężczyzn bądź osób, które takowych podziałów nie uznają, a nawet takich, które – z podobnym radykalizmem – starają się owe tradycje kulturowe eliminować).
Dla dziecka nieuświadomionego jeszcze w niuansach ideologicznych sporów, wizja rzeczywistości przedstawiana z perspektywy rodziców i tzw. osób znaczących początkowo wyda się jedynie słuszną – albowiem jedynie poznaną wersją rzeczywistości. Z czasem jednak może się na tak przygotowane podłoże wychowawcze nałożyć kompleks własnych pytań, wątpliwości, intuicji tudzież eksperymentów, co w obliczu dysonansu poznawczego prowadzi do zagubienia, poczucia niezrozumienia, lęku, a nawet depresji lub prób samobójczych. W związku z powyższym może dojść do tego, 
iż płeć biologiczna danej osoby może różnić się od jej płci psychologicznej lub innych predykatorów tożsamości na tyle, że w toku procesu kształtowania się tożsamości płciowej dojdzie do niekoherencji (rozbieżności) obrazu Ja w tych wymiarach. Sytuację taką nazywamy wówczas dysforią płciową, czyli zaburzeniem poczucia przynależności do danej płci. Niestety, z uwagi na rozbieżności w definicji tego zjawiska, jak również z racji na złożoność czynników mogących stać u jej podstaw, bardzo trudno jest ustalić właściwą skalę tego zjawiska.

Człowiek nabiera poczucia własnej osoby, harmonii ze swoim ciałem oraz sposobów definiowania własnego Ja poprzez kontakt z kulturą, w toku wychowania, porównań społecznych oraz immanentnych, wynikających z jego genomu i fizjologii potrzeb biologicznych. Mechanizm ten zachodzi w sposób naturalny, nie da się nim świadomie kierować, ani go powstrzymać. I choć z wiekiem, w toku wieloletniego kształtowania się i w burzliwszym stadium okresu dorastania nasza tożsamość (zarówno osobowa, jak i seksualna) ulega zdefiniowaniu – a więc swoistej petryfikacji – niektórzy badacze dowodzą, iż proces ten trwa nawet przez całe życie.
Niekiedy płeć biologiczna danej osoby może różnić się od jej płci psychologicznej lub innych predykatorów tożsamości płciowej na tyle, że w toku procesu kształtowania się tego wymiaru dochodzi do rozbieżności obrazu własnej osoby w sferach fizycznej,...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Psychologia w praktyce"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy