Dołącz do czytelników
Brak wyników

Studium przypadku , Otwarty dostęp

14 maja 2020

NR 21 (Maj 2020)

Ból emocjonalny kobiety po stracie ciąży

150

Utrata ciąży, choć dotyka wiele kobiet, nadal często pozostaje w sferze tabu. W jaki sposób nagła utrata ciąży wpływa na zdrowie psychiczne kobiety, jej relację z partnerem oraz postrzeganie swojej kobiecości? Jak może przejawiać się traumatyczne doświadczenie straty i ból emocjonalny jako jego konsekwencja u różnych kobiet?

Szacowane badania wskazują, że ryzyko poronienia dotyczy 10–25% ciąż udokumentowanych. Prawie połowa zapłodnionych komórek ulega usunięciu z organizmu bez świadomości kobiety o istnieniu ciąży, natomiast około jedna na sześć ciąż, które zostały potwierdzone przez test ciążowy lub przez lekarza, ulega poronieniu w pierwszych 12 tygodniach ciąży (w pierwszym trymestrze), natomiast jedna na pięćdziesiąt – w przeciągu następnych 9 tygodni.

Według statystyk bardzo duża liczba kobiet, które starają się o dziecko, doświadczy w ciągu swojego życia straty ciąży. Mimo częstości występowania utrata ciąży przez kobietę to bardzo trudne i bolesne przeżycie dla większości rodzin. W zależności do indywidualnych doświadczeń i uwarunkowań każda kobieta może w inny sposób zareagować na takie wydarzenie. Z jednej strony możemy mówić o bardzo szerokim spektrum doświadczanych emocji, takich jak smutek, rozpacz, złość, lęk, strach, poczucie winy, żal. Z drugiej strony może pojawić się złość, a także silna zazdrość w stosunku do osób, którym udało się urodzić zdrowe dziecko. Spotykane jest także poczucie izolacji, gdy kobieta ma świadomość przeżywania swojego bólu sama ze sobą. Bywa, że otoczenie nie wie o tym, co się wydarzyło, lub kobieta nie chce opuszczać domu. Każda z tych emocji jest i powinna być akceptowana przez osoby wspierające kobiety po takim wydarzeniu – podkreśla Tricia Murray, terapeutka i doula wykształcona w kierunku wsparcia emocjonalnego w ciąży oraz po porodzie, pracująca z kobietami i ich partnerami od czasu ciąży po okres niemowlęcy dziecka. Tricia Murray wspiera także rodziców walczących z bezpłodnością, zapewniając im psychologiczne i terapeutyczne oparcie. Jest ona również jedną z założycielek Juno – grupy wsparcia dla młodych mam oraz kobiet w okresie ciąży w Edynburgu, a także szkół rodzenia oraz ośrodków wsparcia rodzicielskiego „Birth and Baby Academy” oraz „Edinburgh Birth and Baby”, w których aktywnie działa, m.in. prowadząc warsztaty dla przyszłych rodziców.

Wyniki badań pokazują, że niektóre kobiety po stracie ciąży będą wolały milczeć i „przepracować” ten proces same ze sobą, natomiast inne będą odczuwały silną potrzebę rozmowy na ten temat z bliskimi i z osobami, które przeżyły podobną sytuację. Jak wskazują badania, istotne jest także, czy utrata ciąży była wydarzeniem pierwszorazowym czy kolejnym. Jeśli kobieta ponownie poroniła, to w jej poczuciu ograniczają się szanse na zostanie matką i jej myśli intensywniej krążą wokół przyczyn zdarzenia. Większość kobiet odczuwa silne poczucie straty. Dotyczy ono nie tylko samej utraty dziecka, ale także wizji siebie jako przyszłej matki. Jeśli ciąża była nieplanowana, a kobieta była nastawiona negatywnie do pełnienia roli mamy, mogą pojawić się dodatkowe myśli związane z „wywołaniem” poronienia. Kobieta może obwiniać siebie, że gdyby jej nastawienie wobec ciąży było inne, to dziecko by się urodziło.

POLECAMY

Przyczyny utraty ciąży

Wiele kobiet upatruje przyczyn poronienia w podejmowaniu przez siebie aktywności w czasie ciąży, takich jak uprawianie sportu, stosunki płciowe czy też praca, choć jak wskazują liczne badania, takie aktywności nie są powodem poronień. Najczęstszym powodem utraty ciąży (60% przypadków) jest wada chromosomalna, która powstaje podczas powstawania gamet, czyli jajeczka i plemników. Nie jest ona wynikiem wady u rodziców, jest niezależna od nich. Nie ma zatem związku z aktywnością rodziców. Jednakże im wiek matki jest wyższy, tym te wady pojawiają się częściej, z tego też powodu ryzyko poronienia jest większe.
Co piąta utrata ciąży wynika z innych wad genetycznych niż chromosomalne, które nie są możliwe do wykrycia podczas klasycznego badania chromosomów.

Jaka jest zatem przyczyna pozostałych 20% utraconych ciąż? Wśród powodów można wymienić m.in. zaburzenia hormonalne matki, nieleczone choroby tarczycy, urazy brzucha, poważne infekcje organizmu, a także wpływ środowiska. Ostatnia przyczyna dotyczy aktywności, które kobieta w większości przypadków sama może kontrolować – zażywanie substancji psychoaktywnych, palenie papierosów, wystawienie na działanie toksycznych substancji, a także promieniowania jonizującego.

Jest znacząca grupa kobiet, które doświadczyły poczucia straty ciąży w inny sposób. Kobiety te podjęły świadomą decyzję o przerwaniu ciąży z przyczyn takich, jak na przykład zagrożenie swojego zdrowia i życia, a także z uwagi na wykryte wady rozwojowe zarodka. Ich emocje, poczucie straconej nadziei na bycie matką i na urodzenie zdrowego dziecka są równie trudne i bolesne jak u kobiet, które przeżyły poronienie samoistne lub zatrzymane. Cierpienia związane z żałobą po utracie ciąży nie różnią się od siebie w zależności od sposobu jej zakończenia. Jest to indywidualna kwestia danej kobiety i w taki też sposób jej emocje powinny być traktowane przez inne osoby.

Opis przypadku

Iza, l. 32
W związku małżeńskim od siedmiu lat. W 2014 r. rozpoczęła z mężem próby starania się o dziecko. Pierwsza ciąża trwała siedem tygodni, nastąpiło poronienie. Iza, gdy rozpoczęło się krwawienie, pojechała do szpitala, gdzie uznano ciążę za obumarłą i skierowano na oczyszczenie macicy, czyli wykonanie łyżeczkowania. Iza wspomina, że nie poinformowano jej dokładnie, na czym polega ta procedura i jedynie zalecono położyć się na fotelu ginekologicznym z podstawioną między nogami miską. Pacjentka określiła to wydarzenie jako traumatyczne. Personel medyczny podkreślał, że „to jeszcze nie dziecko, natura wie, co robi”. Lekarz nie zlecił dodatkowych badań, utrzymując, że to naturalne i „tak bywa”. Zalecono odczekanie około 3–4 miesięcy do podjęcia kolejnej próby. Niestety po zalecanym okresie karencji i ponownym zajściu w ciążę, w około siódmym tygodniu kolejnej ciąży znowu nastąpiło plamienie. Iza zgłosiła się do lekarza, który poinformował ją o kolejnym poronieniu i dał wybór: oczyszczanie poprzez łyżeczkowanie lub poprzez środki rozkurczowe. Myśli, które pojawiały się u pacjentki, to przede wszystkim poczucie bezsilności, a także poczucie winy wobec męża. Pacjentka była przygnębiona, że nie jest w stanie spełnić „swojego zadania” jako kobieta. Przeżywała także liczne ataki złości i doświadczała frustracji, głównie w stosunku do męża, choć podświadomie złość odczuwała wobec siebie. Mąż starał się ją wspierać, jednak nie rozumiał jej stanu emocjonalnego. Iza odnajdywała wsparcie w osobie przyjaciółki, która również borykała się z podobnymi problemami.

Kolejne podejście do zajścia w ciążę rozpoczęła od szczegółowych badań (tarczyca, krzepliwość krwi). Wcześniejsze wyniki badań (na granicy normy) nie wzbudzały niepokoju lekarzy. Po badaniach okazało się, że Iza musi podjąć leczenie hormonalne, które usprawni przepływ krwi oraz ustabilizuje pracę tarczycy, co bezpośrednio wpływa na podtrzymanie ciąży. Po rozpoczęciu leczenia oraz zajściu w trzecią ciążę również pojawiło się niepokojące plamienie. Pacjentka była zdruzgotana, znów pojawiły się myśli o niezdolności do utrzymania ciąży i przerażenie odnośnie do prawdopodobnych procedur medycznych. Jednakże okazało się, że plamienie nie było związane z poronieniem i zarodek jest żywy. Przez całą ciążę Iza odczuwała silny stres i strach związany z możliwością utraty dziecka. W 2015 r. urodziła zdrowego chłopca. Obecnie jest mamą dwójki zdrowych chłopców.

Poczucie straty

Utrata ciąży wywołuje inny rodzaj poczucia straty niż rozstanie lub pożegnanie się z kimś, kogo się znało. Żałoba kobiety wynika z opłakiwania wyobrażenia, kim mogło być jej dziecko oraz jaką kobietą i matką by się stała, gdyby do tego zdarzenia nie doszło. Jest to często trudne do zrozumienia dla osób, które nigdy nie doświadczyły takiej sytuacji.

Fizyczne skutki poronienia, w szczególności poczucie dyskomfortu i krwawienie, mogą potęgować poczucie smutku oraz lęku. Jeśli ciąża była w zaawansowanym etapie, dodatkowo mogą pojawić się takie fizyczne czynności organizmu, jak rozpoczęcie laktacji, co może być wyjątkowo trudnym doświadczeniem dla kobiety.

Można wyróżnić trzy kluczowe etapy, które najczęściej występują w przypadku doświadczania utraty ciąży. Pierwszym z nich jest wstrząs, który może wywołać poczucie dysocjacji. Dysocjacja emocjonalna jest odłączeniem od siebie uczuć, myśli oraz reakcji ciała. Kobieta, która otrzymuje informację o utracie ciąży, mimo racjonalnego zrozumienia sytuacji, potrzebuje czasu, by emocje „dogoniły” myśli. Drugim etapem, który może pojawić się równocześnie ze wstrząsem oraz utrzymywać przez jakiś czas po nim (do kilku dni), jest niedowierzanie i szok. Pacjentka, otrzymując tak trudną informację, może próbować ją wypierać, zaprzeczać jej („To nie może być prawda”, „To na pewno mi się nie przydarzyło”). Jest to naturalny etap, który powinien być traktowany z łagodnością i empatią ze strony personelu medycznego. Kobieta potrzebuje czasu, żeby dotarły do niej te informacje na poziomie zarówno racjonalnym, jak i emocjonalnym.

Niektóre kobiety, które przeżyły stratę ciąży, mają silną potrzebę personalizowania swojego wyobrażenia o dziecku. Często pojawiają się w ich relacjach odnośnie do ciąży takie określenia jak „aniołek” lub imię, które było przewidziane dla dziecka. Mimo iż w rozumieniu medycznym mowa jest o poronieniu, obumarciu płodu, to w rozumieniu kobiet doświadczających tego zdarzenia oznacza utratę dziecka, na którego przyjście się przygotowywały, tworzyły jego obraz w swojej wyobraźni, szykowały pokój i ubranka.

W pracy z kobietami po traumie poronienia należy uszanować wolę kobiety w kwestii jej podejścia do utraconej ciąży. Wiele kobiet odnajduje ujście swoich emocji poprzez udział w licznych forach internetowych, gdzie mogą w bezpiecznej przestrzeni dzielić się przemyśleniami z osobami o podobnych doświadczeniach. Zdarza się, że nawet partner kobiety nie potrafi zrozumieć jej zawodu związanego z oczekiwaniami wobec nienarodzonego dziecka w takim stopniu, jak inne kobiety. Wiele z kobiet pragnie w określony sposób uczcić pamięć o dziecku, np. poprzez dotację dla wybranej fundacji, zasadzenie drzewa lub pamiątkowe pudełko z drobiazgami, które miały być wyprawką dla noworodka. W ten sposób łatwiej pogodzić im się ze stratą – jest to dla nich swoiste pożegnanie i symboliczne pogodzenie się z losem.
Jednakże niektóre kobiety wolą nie określać utraconego płodu jako dziecka, nie myśleć o nim w takich kategoriach i nie tworzyć wokół tego wydarzenia kolejnych wyobrażeń, które wywołują cierpienie. Oba zachowania, skrajnie...

Artykuł jest dostępny dla zalogowanych użytkowników w ramach Otwartego Dostępu.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałów pokazowych.
Załóż konto Zaloguj się

Przypisy