Wyczerpanie emocjonalne związane z pracą na home office

Nowości w psychologii Otwarty dostęp

Zygmunt Bauman, zmarły przed kilkoma laty polski socjolog, o współczesnych czasach mawiał, że „jedyną stałą rzeczą jest zmiana, a jedyną pewną rzeczą – niepewność”. Z perspektywy czasu wydaje się, że były to prorocze słowa.

W ramach tej zmienności, w związku ze skutkami pandemii praca zdalna weszła nieproszona tylnymi drzwiami do życia wielu osób. Niespodziewanie, niepytana przez nikogo, stała się jednym z ważnych obszarów oraz filarów życia i funkcjonowania wielu z nas. Praca zdalna – podobnie jak medal – ma dwie strony. Z jednej może być postrzegana jako bardzo ciekawe, inspirujące doświadczenie, a z drugiej jawi się jako źródło napięcia, lęków, stresu.

W tym artykule chciałem podzielić się moimi refleksjami i doświadczeniami pracy z klientami, którzy zgłaszali się do mnie po pomoc psychologiczną w związku z trudnościami związanymi z przejściem na ten rodzaj pracy. Tak jak inne problemy natury psychologicznej, ten z odnalezieniem się w warunkach pracy zdalnej nie dotyczy wszystkich z nas.

Obserwacje z gabinetu terapeuty

Dla moich klientów wejście w tryb pracy zdalnej było znacznym zaskoczeniem. Niejednokrotnie osoby te pracowały w biurze po kilka, kilkanaście czy nawet więcej lat. Dotychczasowy rodzaj i charakter pracy stał się dla nich rodzajem nawyku, automatyzmu. Wypracowały i realizowały zoptymalizowane plany dnia tworzone i udoskonalane przez wiele lat. Do kategorii tej należą m.in.: siatka połączeń, godzina wyruszenia z domu, kwestie zakupu kanapek, zapewnienie posiłków itp. W stosunkowo krótkim czasie runął tak dopracowany, dobrze funkcjonujący, na swój sposób uporządkowany świat. Coś, co trwało przez wiele lat i wydawało się przewidywalne, stabilne, niezmienne, okazało się płynne i zmienne. Ta nowa odsłona rzeczywistości i pracy niosły (i wciąż niosą – w kategorii skutków) za sobą wiele wyzwań, a w rezultacie także potrzebę skonfrontowania się z niespodziewanymi konsekwencjami nagłych zmian – i to w wielu obszarach funkcjonowania. Dochodzi do tego jeszcze kilka ważnych aspektów nowej sytuacji. Wiele osób, funkcjonując w systemach rodzinnych, wychowuje dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym. Nagłe pozostanie dzieci w domu, skoordynowanie funkcjonowania w jednym miejscu wielu osób stanowiło ogromne wyzwanie logistyczne.

Wejście w nową sytuację, która z racji jej charakteru była nieokreślona (termin trwania), zmienna (różne poziomy obostrzeń, ograniczeń) i niespodziewana.

W tym kontekście zmiana charakteru pracy na zdalną oraz powyższe czynniki generowały stres oraz reakcje obronne. Na ten stan w przestrzeni społecznej nakładało się wielokrotne ogłaszanie sukcesów w walce z pandemią. Wywoływało to nadzieję, która szybko potem przeradzała się w stany zwątpienia, lęków i obaw o przyszłość. Doświadczanie skrajnych stanów afektu określane jest jako huśtawka emocjonalna (Cialdini, 2001). Stanowi ona jeden z najbardziej destrukcyjnych czynników wpływających na dobrostan ludzi. Jakby tego było mało, sytuacja, w której znalazło się wiele osób, miała (i ma do dnia dzisiejszego) wyraźny komponent nieprzewidywalności. W związku z tym osoby, które konsultowałem, miały poczucie braku wpływu czy sprawstwa związanego z ich aktualnym stanem i stylem życia. Wiele elementów życia, kiedyś możliwych i łatwych do zaplanowania oraz realizacji, zniknęło lub ich realizacja w znacznym...

Artykuł jest dostępny dla zalogowanych użytkowników w ramach Otwartego Dostępu.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz bezpłatne konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałów pokazowych.
Załóż bezpłatne konto Zaloguj się

Przypisy