Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

11 lipca 2019

NR 16 (Lipiec 2019)

Bezpieczna prywatność

0 139

Słuchając wypowiedzi polityków i dziennikarzy można odnieść wrażenie, że ważne grupy zawodowe mają ograniczoną wiedzę na temat problemu przemocy seksualnej i pedofilii. Obawiam się, że również wielu studentów psychologii w trakcie studiów nie otrzymuje specjalistycznej wiedzy na temat diagnozowania sprawców czy ofiar przemocy seksualnej, mechanizmów jej przebiegu czy sposobów przeciwdziałania, choć to grupa zawodowa, która powinna być bardzo dobrze przygotowana do tego typu oddziaływań.

Słyszę wypowiedzi, że pedofile  molestują dzieci z potrzeby miłości i dlatego, że nie mają dostępu do dorosłych partnerów. Powszechny jest pogląd, że profilaktyka przemocy seksualnej od najwcześniejszych lat dziecka ma opierać się na edukacji seksualnej. Zainteresowała mnie wypowiedź Tomasza Sekielskigo, autora filmu Tylko nie mów nikomu, który w jednym z wywiadów stwierdził, że profilaktyka dotycząca doświadczania przez dzieci pedofilii dotyczy znacznie szerszych mechanizmów niż tylko edukacji seksualnej. Jest to wypowiedź istotna dla rozległych kontekstów przeciwdziałania przemocy seksualnej.

Kiedy pod koniec lat 80. XX wieku zaczynałam pracę terapeutyczną, praktycznie nikt nie zajmował się przemocą seksualną. Nie mówiono o tym problemie w telewizji, radiu, nie pisano w prasie. Do molestowania seksualnego dzieci czy dorosłych podchodzono bardzo beztrosko, wydawało się, że problem nie istniał. Choć od pewnego czasu wiele mówi się na ten temat w mediach, w społecznej mentalności nadal nie obserwuję znaczącej zmiany.

Nawiązując do wspomnianego filmu braci Sekielskich, w jednej ze scen słyszymy, że ksiądz zwraca się do mężczyzny, którego przed laty wykorzystywał seksualnie, następującymi słowami: „Ty byłeś taki męski, sam tego chciałeś”. Jest to przykład sytuacji, w której ksiądz, który ponosi całą winę za zaistniałą sytuację, manipulując skrzywdzoną przez siebie osobą, przerzuca na nią odpowiedzialność za swoje przestępcze czyny.

Ile osób niesłusznie uzna, że chłopak, który jest ofiarą, faktycznie sam tego chciał? Ile osób sądzi, że ksiądz występujący w filmie ma rację, gdy zarzuca krzywdzonej kobiecie, że zbyt późno zgłosiła się do niego, aby porozmawiać o przemocy, jakiej się dopuścił? Jak powszechny jest pogląd, że późna konfrontacja świadczy przeciwko osobom ujawniającym doznaną przemoc seksualną? Ile osób rozumie, że właśnie na tym polega zawiłe oddziaływanie sprawcy pedofila na swoją ofiarę, aby na zawsze uniemożliwić osobie ujawnienie tajemnicy?


Typy przemocowych zachowań seksualnych sprawcy


Aby skutecznie przeciwdziałać przemocy seksualnej, w pierwszej kolejności należy poznać typy molestowania seksualnego. Podzieliłam je na przemoc wewnątrzrodzinną, gdy osoby pełniące rolę matki, ojca, babci, dziadka, rodzeństwa dopuszczają się kazirodztwa biologicznego oraz zewnątrzrodzinną, gdy dochodzi do molestowania ze strony zaufanych osób będących dla dziecka autorytetami (kazirodztwo psychologiczne) oraz ze strony osób zupełnie obcych.

W obu typach dochodzi do przemocy seksualnej z dotykiem (ostrej) – z penetracją i bez niej (dotyk w miejsca intymne, wspólne kąpiele, wspólne spanie z inicjatywy rodzica, penetracja); bez dotyku (nagość, uprawianie przy dziecku seksu lub tak, że słyszy go zza ściany, fotografowanie nagiego dziecka, robienie mu zdjęć pornograficznych, pokazywanie dziecku pornografii i wyjaśnianie, co się dzieje na tych filmach) oraz emocjonalnej, która polega na opowiadaniu żartów i snuciu opowieści na temat seksu w obecności dzieci, na wulgarnym lub seksualnym mówieniu w obecności dziecka o ciele drugiej osoby i ciele samego dziecka oraz na międzypokoleniowej zamianie intymnych relacji w rodzinne (opowiadanie dziecku przez rodzica o swoich kontaktach, potrzebach seksualnych).

Nie można oceniać, który rodzaj przemocowych zachowań seksualnych jest bardziej destrukcyjny. Czasami wystarczy jeden dotyk, żeby osobie skrzywdzonej zawalił się świat. Ponosi ona konsekwencje ostre (objawy występujące w trakcie i zaraz po doznanej przemocy), które zamieniają się w utrzymujący się przez całe życie symptom po doznanej traumie. W konsekwencji molestowane dziecko może zostać dostrzeżone przez pedofila spoza rodziny.


Dynamika przemocy seksualnej


Obserwatorom wydaje się, że ofiary są bardzo związane ze sprawcą. Dzieje się tak dlatego, że sprawca przemocy seksualnej najpierw uzależnia od siebie ofiarę poprzez:

  • uwodzenie, np. obiecywanie wspaniałej przyszłości,
  • opisywanie wybranej ofiary jako wyjątkowej,
  • zabawy cielesne (zapasy, łaskotanie),
  • budowanie współczucia do sprawcy (jest taki samotny),
  • budowanie zaufania do sprawcy u dziecka i jego rodziny,
  • zastraszanie,
  • obwinianie,
  • prześladowanie (stalking), czyli śledzenie, nachodzenie, zadawanie pytań o sfery intymne („Czy jesteś dziewicą?”) pod pretekstem miłości do swojej ofiary.

Kiedy sprawcą jest ktoś z rodziny, dzieci słyszą, że jeśli to wyjdzie na jaw, to rodzina się rozpadnie. Walczą o rodzinę, bo jest ona dla nich najwyższą wartością, bez niej nie wyobrażają sobie życia.
W przypadku księży uzależnienie to można nazwać mianem emocjonalno-duchowego. Ksiądz, mając władzę duchową, jest autorytetem, któremu dzieci i osoby dorosłe ufają i są podporządkowane. Podobnie jak inni pedofile mogą uzależniać od siebie ofiary, uwodzić je. Dziecko słyszy, że jest wyjątkowe, delikatne, niezwykle dla sprawcy ważne. W filmie Siłaczka (2002), świetnie ukazującym dynamikę przemocy seksualnej, opowiedziano historię trenera w podnoszeniu ciężarów, który wykorzystywał seksualnie trzynastoletnią zawodniczkę. Mężczyzna przychodził do jej rodziców i opowiadał, jaką mają niezwykłą córkę, obiecywał, że będzie zdobywała złote medale, a cała rodzina będzie „ustawiona finansowo”. W rezultacie nawiązał z całą rodziną tak silną więź, że kiedy zapraszał małoletnią do hotelu i wykorzystywał seksualnie przy udziale jej starszej siostry, rodzice nie czuli żadnego niepokoju i nie zauważali pojawiających się u córki konsekwencji psychologicznych.

Jaki jest mechanizm myślenia dziecka w takiej sytuacji? Rodzice – najważniejsze, najmądrzejsze osoby na świecie – godzą się na pewne zachowania. Krzywdę wyrządza osoba, który jest dla dziecka autorytetem. Dziecko przestaje ufać swojej intuicji, że coś złego się stało, pomimo wielkiego cierpienia zaprzecza doznawanej krzywdzie.

Gdy dojdzie do ostrej przemocy seksualnej z dotykiem, sprawca wzmacnia działania służące utrzymaniu tajemnicy. Po ujawnieniu celowym, czyli przez samą ofiarę, lub przypadkowym, gdy ktoś zauważa toczący się dramat, sprawca zaprzecza swoim przestępczym działaniom przy pomocy wcześniej uwiedzionych bliskich dziecka oraz wykorzystując objawy osoby skrzywdzonej do wykazania, że nie jest ona wiarygodna. Gdy wyszło na jaw, że dyrygent Poznańskich Słowików wykorzystywał seksualnie dzieci pochodzące z kolejnych pokoleń rodzin zaangażowanych w działalność organizacji, niektórzy rodzice w trakcie pikiet chcieli udowodnić, że te oskarżenia wobec dyrygenta nie są prawdziwe. Skąd takie postępowanie? Może sami zostali uzależnieni od sprawcy, bo ulegli uwodzeniu „mistrza manipulacji”…

Osoby skrzywdzone seksualnie są oskarżane przez sprawców i otoczenie o to, że „sprawiało im to przyjemność”. Trzeba wiedzieć, że ciało człowieka jest tak skonstruowane, że na dotyk – gdy sprawca nie jest brutalny – reaguje odczuciem przyjemności. Część ofiar przemocy seksualnej za pomocą psychologicznych mechanizmów obronnych odcina się od niej i nic nie odczuwa, u części jest jednak inaczej. Jedne i drugie bywają oskarżane o to, że „same tego chciały”. Aby skutecznie chronić dzieci, warto wiedzieć, że „odczucie przyjemności” to tylko reakcja ciała i wcale nie oznacza, że którekolwiek z dzieci chciało być wykorzystane seksualnie.

Ofiary molestowania zawsze wysyłają sygnały, że dzieje im się krzywda, czasami mówią wyraźnie o tym, czego doświadczają. Niektórzy rodzice rzeczywiście tego nie widzą, większość jednak wypiera podejrzenia i uznaje, że nic się nie dzieje. U dziecka pojawiają się objawy, które powinny zaniepokoić dorosłych. Gdy jednak tak się nie stanie, dziecko czuje się zdradzone i nigdy więcej nie zwróci się po pomoc do opiekunów i być może do nikogo innego. Niektóre osoby, które przeżyły seksualną traumę, w wyniku coraz poważniejszych konsekwencji wpływających na ich funkcjonowanie ujawniają ją terapeutom dopiero w życiu dorosłym.


Kim jest sprawca przemocy seksualnej


Aby przeciwdziałać przemocy seksualnej w domu czy w środowisku, trzeba posiadać wiedzę, kto może krzywdzić. Dominuje przekonanie, że sprawcami przemocy seksualnej wobec dzieci są mężczyźni (chociaż zdarza się, że są nimi również kobiety). Dzieli się ich na pedofili fiksacyjnych – właściwych, których zainteresowanie seksualne jest ukierunkowane wyłącznie na dziecko, i regresyjnych – budujących relacje z rówieśnikami, dla których zachowanie seksualne wobec dziecka jest czynnością zastępczą, służącą rozładowywaniu napięcia i budowaniu poczucia siły i „wartości”. Pedofil to osoba zainteresowana czynnościami seksualnymi z dzieckiem w okresie przed pokwitaniem, a więc zwykle do około 13. roku życia. Są też sprawcy, którzy dążą do kontaktu seksualnego z dzieckiem między 10. a 14. rokiem życia, oraz tacy, którzy wykorzystują seksualnie młodzież będącą między 15. a 19. rokiem życia.

Z prowadzonych przeze mnie badań wynika, że większość specjalistów: psychologów, pedagogów, lekarzy, nauczycieli, policjantów, prawników, sędziów, utożsamia sprawcę przemocy seksualnej z mężczyzną. Nie zawsze tak jest. Zdaża się, że w trakcie terapii dorosłe osoby opowiadają, że były wykorzystywane przez matki, głównie pod przykrywką czynności opiekuńczych, pielęgnacyjnych czy higienicznych. Niestety, małe dzieci rzadko same dostrzegają i ujawnią takie zachowanie matek, starsze dzieci traktują je jako nadopiekuńcze. Przeciwdziałanie przemocy w tym wypadku wymaga świadomości i skrupulatnej obserwacji postępowania kobiet pełniących rolę matki, babci czy ciotki oraz nauczycielek czy przyjaciółek domu.

Po jakich zachowaniach kobiety można rozpoznać, że krzywdzi seksualnie dziecko?

  • Myje miejsca intymne dziecka także wtedy, gdy ono domaga się już samodzielności i ujawnia wstyd (ok. 5.–7. roku życia).
  • Kąpie się nago z dzieckiem.
  • „Sprawdza” czy strefy intymne nastoletniego dziecka dobrze się rozwijają.
  • Permanentnie chodzi nago lub w bieliźnie po domu w obecności dzieci.
  • Opowiada dziecku o swoich doświadczeniach seksualnych.
  • Współżyje w obecności dziecka lub gdy dziecko jest za ścianą, zachowując się wtedy bardzo głośno.
  • Przyprowadza do domu wielu obcych mężczyzn w celach seksualnych.
  • Doprowadza do współżycia z własnym synem bądź córką lub innym dzieckiem.

Dziecko małe i również nastoletnie nie wie, jak poradzić sobie z takimi bodźcami. Jest ubezwłasnowolnione i nie ma możliwości ujawnienia krzywd doznanych ze strony matki. Bez pomocy nie potrafi ich rozpoznać czy nazwać. Żyje w przekonaniu, że nikt mu nie uwierzy. Chroni się przed stratą matki, wypierając doznaną traumę.

Profilaktyka przemocy seksualnej może być skuteczna tylko wtedy, gdy osoby dorosłe z rodziny oraz ze środowiska wiedzą, na czym polega działanie pedofila i po jakich objawach rozpoznawać, że dziecko jest przez niego krzywdzone. Dziecko powinno wiedzieć, że może uzyskać pomoc ze strony osoby dorosłej: wychowawczyni, psychologa szkolnego, policjanta. Problem polega na tym, że często te bezpieczne osoby nie wiedzą, jak zareagować w sytuacji przemocy seksualnej, dlatego profilaktyka musi obejmować również osoby dorosłe.


Ogólne zasady przeciwdziałania przemocy seksualnej


Profilaktyka przemocy seksualnej wobec małoletnich opiera się na uczeniu ich, w jaki sposób mogą dbać o swoje prywatne granice oraz chronić się przed manipulacjami rówieśnika, osoby nieco starszej lub dorosłej, która zachowuje się dziwnie, być może chcąc go seksualnie skrzywdzić.

Małe dziecko nie wie, czym jest seks. Może opisać doświadczone zachowanie, ale nie ma świadomości i wiedzy poznawczej dotyczącej seksualności i zasad z nią związanych. Natomiast na poziomie emocjonalnym pojawiają się u niego trudne uczucia, między innymi obrzydzenie, poczucie winy i wstydu, strach, poczucie, że dzieje się coś bardzo złego, czego nie może zaakceptować. Z powodu braku wystarczających umiejętności językowych nie potrafi tego dokładnie nazwać, opisać i zrozumieć. Natomiast emocje zapisywane są w jego ciele i ten trudny zapis pozostaje na całe życie. Doznawanie w tak młodym wieku, bez własnej świadomej woli zachowań seksualnych doprowadza do rozbudzenia dziecka, tworząc seksualne fundamenty dla dopiero rozwijającej się tożsamości. Skuteczna profilaktyka powinna uwzględniać etapy rozwoju emocjonalnego, poznawczego i seksualnego dziecka i niepotrzebnie nie przyspieszać wiedzy dziecka o relacyjnych zachowaniach seksualnych oraz skierowanych na samego siebie. Wszystko ma swój czas.

Molestowane osoby nastoletnie wiedzą, czym jest seks i można z nimi o pewnych zachowaniach seksualnych rozmawiać. Większość z nich z powodu emocjonalnego uwikłania przez pedofila nadal nie potrafi się bronić. Im sprawca jest bliżej związany z rodziną, tym bardziej dziecko jest przekonane, że nikt mu nie uwierzy. Profilaktyka dotycząca nastolatków powinna uwzględniać fakt, że dojrzewające dzieci, pomimo tego że wiedzą o seksie dużo, zazwyczaj nie są świadome długoterminowych konsekwencji ponoszonych w wyniku doznawanych zachowań seksualnych podejmowanych z „własnej woli” lub pod przymusem.

Przeciwdziałając przemocy seksualnej dzieci małych i nastoletnich, trzeba pamiętać, że te, które były i są bezpieczne, mogą nic nie wiedzieć o zachowaniach seksualnych lub wiedzieć niewiele oraz mogą nie być seksem zainteresowane. Natomiast dzieci seksualnie skrzywdzone posiadają wiedzę opartą na doświadczeniu. Jak wspomnę w dalszej części artykułu, profilaktyka dzieci bezpiecznych i molestowanych seksualnie powinna w pewnym momencie przebiegać odmiennie.


Ochranianie prywatnych granic


Dziecko od najwcześniejszych lat powinno być uczone, jak ochraniać się przed naruszaniem jego intymnych granic zarówno ze strony osób obcych, jak i bliskich. Profilaktyka powinna zapobiegać przemocy seksualnej przed jej wystąpieniem oraz eliminować, gdy już do niej doszło. Powinna być kierowana do dzieci i ich rodziców, wychowawców i nauczycieli, do całego społeczeństwa. Profilaktyka dziecka polega na uczeniu go, że istnieje taka sfera jego życia jak prywatność i że powinno się o nią dbać. Wielu dorosłych przez całe swoje życie nie nauczyło się reagowania na naruszanie prywatnych granic, ponieważ nie rozróżniają dotyku dobrego (ciepłego i bezpiecznego) od dotyku złego (związanego z agresją i przemocą fizyczną ze strony osób dorosłych i innych dzieci), od dotyku intymnego (związanego z naruszeniem przez sprawcę prywatnych granic osoby poprzez seksualne dotykanie jej ciała i miejsc intymnych oraz penetrację, a także z intymnym dotykaniem się osób dorosłych, gdy obydwie wyrażają na to świadomą zgodę) oraz od dotyku dotyczącego pielęgnacji i zabiegów medycznych.


Bezpieczeństwo w domu


Najważniejsze jest chronienie dziecka przed ostrą przemocą seksualną, zanim do niej dojdzie. W tym celu uczymy dziecko, że istnieją prywatne przedmioty i własna przestrzeń, o którą należy dbać i zapobiegać jej naruszeniu. Uświadamiamy, jak reagować na manipulacje sprawcy oraz tworzymy plan działania służący ochranianiu siebie.

Uczymy dziecko, aby nie mówiło nikomu, że jest samo w domu i nie wpuszczało obcych do mieszkania, gdy nie ma opiekunów. Wszystkie dzieci wiedzą, że należy szanować starszych i słuchać ich, niezależnie od tego, co robią. Bezpieczniej i zdecydowanie rozsądniej jest nauczyć dziecko, że nie może ono robić wszystkiego, o co poproszą dorośli (lub inne dzieci), jeżeli w tej prośbie jest coś nieznanego, niepokojącego, zaskakującego i nieprzyjemnego i jeżeli nie wie o niej mama albo tata lub inny zaufany opiekun.

Na początku pokazujmy, że szczoteczka do zębów, szczotka do włosów czy ręcznik należą tylko do dziecka i nikomu poza nim nie wolno ich użyć. Nie może także używać szczoteczki należącej do innej osoby. Jeśli ktoś „łaskocze” lub bawi się z dzieckiem „w zapasy”, a ono nie ma na to ochoty, to musi o tym wyraźnie powiedzieć. Jeśli: „Przestań! ” nie przyniesie rezultatu, dziecko powinno krzyczeć i biec do osoby, której ufa – najczęściej mamy lub babci, ale raczej nie do rodzica osoby, która narusza intymne granice (te osoby przeważnie nie pomagają). W ten sposób dziecko uczy się, że nikomu nie wolno dotykać jego ciała, gdy ono czuje się nieswojo. Kiedy babcia czy wujek powiedzą: „Pocałuj mnie”, to wolno powiedzieć: „Nie! Nie lubię tego”. A jeśli dziecko będzie do tego przymuszane, powinno powiedzieć o tym mamie, której zadaniem jest w takiej sytuacji poprzeć je i ochronić.

Należy pukać do drzwi pokoju dziecka, gdy się do niego wchodzi, wcześniej ucząc je: „Jeżeli zamykasz drzwi swojego pokoju, to oznacza to dla innych: proszę pukać, zanim wejdziesz.” Jednocześnie poprośmy dziecko, aby pukało, gdy chce wejść do pokoju rodzica czy rodzeństwa. Opiekun powinien rozpoznawać naturalny wstyd dziecka, który przeważnie rozwija się około 3.–5. roku życia. Gdy mówi ono: „Ja samo chcę się kąpać”, mama i tata powinni respektować to życzenie i jeżeli to konieczne czuwać z odległości nad bezpieczeństwem dziecka w łazience. Dzieci, u których ten wstyd został niezauważony we wczesnym dzieciństwie, mogą zatracić instynkt ochraniania swojego ciała przed niechcianym dotykaniem. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że nachalne mycie miejsc intymnych dziecka jest traktowane jako przemoc seksualna.
Należy uczyć dziecko, co to są intymne części ciała oraz aby nie pozwalało innym osobom ich oglądać czy dotykać bez bardzo jasnej przyczyny: „Twoje ciało jest twoją prywatną własnością”. Wyjątek stanowią uzasadnione czynności medyczne czy pielęgnacyjne, o których rodzic wie. Warto jasno zaznaczyć, czym różni się dotyk intymny od dotyku dobrego, czyli ciepłego i bezpiecznego oraz złego dotyczącego przemocy fizycznej.

Gdy sprawca siłą fizyczną lub uzależniając dziecko manipulacjami emocjonalnymi i poznawczymi doprowadzi do kontaktu seksualnego, wtedy dziecko w różnym wieku raczej nie ma już szans, aby uciec. Uwrażliwianie na to, jakie są sposoby uzależniania dziecka przez sprawcę nie wymaga wiedzy o szczegółach i formach kontaktu seksualnego. Natomiast wiedza o manipulacjach stosowanych przez pedofila, aby uzależnić dziecko, zwiększa szansę małoletniego na ochronienie się przed taką osobą.

Nie należy przymuszać dziecka do tego, aby ściskało, siadało na kolanach, spało w jednym łóżku albo całowało krewnych i znajomych czy obcych. Samodzielnie może podejmować pewne decyzje o dotykaniu innych w miejsca powszechnie do tego przeznaczone i o byciu dotykanym. Natomiast rodzice w domu, na placu zabaw czy nauczyciele w klasie powinni być czujni i interweniować, gdy widzą, że granice prywatności dziecka mogą być naruszone.

Warto być szczególnie wyczulonym na krewnych i obcych, którzy chcą z dziecka zrobić „specjalnego przyjaciela”, dają mu prezenty niestosowne do wieku czy bez wiedzy rodziców i próbują spędzać z nim dużo czasu sam na sam. Jeżeli jakiś człowiek powie dziecku, że to, co wspólnie robią ma zachowywać w sekrecie, musi ono wiedzieć, że powinno natychmiast poinformować o tym fakcie zaufaną osobę. Nauczmy dziecko rozróżniać dobrą tajemnicę od złej.

Gdy wujek czy przyjaciel domu przyniesie dziecku ulubiony prezent, nie oznacza to, że ma ono zgadzać się na całusy, przytulanie lub inne formy bliskości. Gdy dziecko się temu sprzeciwia, rodzic powinien pochwalić syna czy córkę, że nie zgadza się na dotyk oraz poprosić je, aby zawsze w takiej sytuacji mówiło NIE i zgłaszało ją osobie, której ufa. Gdy dziecko widzi, że dorosły jest zły z powodu odmowy, rodzice powinni wyraźnie zaznaczyć, że najważniejsze są uczucia dziecka i jeżeli osoba dorosła nie ma złych intencji, zrozumie sprzeciw. Jeżeli jednak osoba ta będzie nadal nachalna, dziecko musi zgłosić to osobie zaufanej, która obroni je przed potencjalnym niebezpieczeństwem.

Rola rodzica to również zadbanie o to, aby w domu dziecko nie miało dostępu do gazet, filmów pornograficznych, erotycznych kanałów telewizyjnych, nie powinno widzieć zachowań seksualnych i słuchać rozmów o treści seksualnej oraz wulgarnych słów.


Bezpieczeństwo poza domem


Poza domem należy obserwować i pokazywać dziecku nachalne zachowania osoby bliskiej będącej autorytetem (m.in. nauczyciel, ksiądz, trener) czy obcej (sąsiad), stopniowo budujące u dziecka zaufanie i przez to doprowadzające do jego ubezwłasnowolnienia.

Dziec...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Psychologia w praktyce"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy