Adopcja i wychowanie w duchu rodzicielstwa

Temat numeru

W jaki sposób dziecko, które nie zaznało poczucia bliskości z osobą, która wydała je na świat, nawiązuje bliską relację z rodzicem adopcyjnym? Co oznacza rodzicielstwo bliskości dla osób, które zostają rodzicami dziecka po przejściach? Rodzicielstwo bliskości jest obecnie terminem, który grupie osób kojarzy się bardzo pejoratywnie. Wynika to głównie z błędnego kojarzenia go z bezstresowym wychowaniem, z obrazem rodziny, w której dzieci nie szanują zasad, a także takiej, w której rodzice pozwalają „wejść sobie na głowę”. W rzeczywistości rodzicielstwo bliskości jest świadomym wyborem, ścieżką, którą podążają rodzice, dla których dobre relacje odgrywają najważniejszą rolę w tworzeniu rodziny jako jednostki społecznej.

 

Rodzicielstwo bliskości i jego filary

Filozofia rodzicielstwa bliskości opiera się w głównej mierze na szacunku dla potrzeb dziecka oraz rodzica. Istotna jest także znajomość psychicznych i fizycznych możliwości dziecka. Dzięki pogłębianiu wiedzy na temat rozwoju dziecka rodzicielskie oczekiwania nie będą wywoływały frustracji. Znajomość poszczególnych etapów rozwoju ułatwi także rodzicowi spojrzenie na siebie jako opiekuna, który przede wszystkim wspiera i jest obok. Dziecko ma wtedy czas na rozwinięcie swoich umiejętności. Rodzic w relacji jest postrzegany jako lider, przewodnik stada, wrażliwy na potrzeby innych.

Rodzicielstwo bliskości wyodrębnia dziecko jako osobną jednostkę, która wchodzi w relacje z innymi, zachowując jednocześnie bezpieczną wieź z opiekunem, który pozostaje dostępny fizycznie i emocjonalnie. Obecny poziom wiedzy z psychologii rozwojowej wyjaśnia podstawy zachowania, które przez wiele lat były wręcz odrzucane przez społeczeństwo. Dotyczy tego – na przykład – mit o konieczności przesypiania przez niemowlę całej nocy. Taka sytuacja jest rzadkością – budzenie się dziecka to naturalny etap rozwoju, gdy potrzebuje ono bliskości drugiej osoby. Nie jest próbą manipulacji rodzica, ponieważ tak małe dziecko jest do tego niezdolne.


Szkodliwość metody „cry-it-out”


W odpowiedzi na pytanie, jak rozumieć rodzicielstwo bliskości w aspekcie tworzenia więzi z dzieckiem, dobrym przykładem jest podejście idei bliskościowej do noszenia i przytulania. Idea ta stoi w opozycji do zapoczątkowanej kilkadziesiąt lat temu, niestety sukcesywnie przekazywanej z pokolenia na pokolenie, metody „cry-it-out”. Metoda ta polega na wypłakiwaniu się przez dziecko i pozostawianiu go samego ze swoimi emocjami.

Jednakże obecne badania dowodzą, że metoda ta jest nie tylko nieskuteczna, co wręcz szkodliwa dla małego organizmu. Przede wszystkim długotrwały płacz podnosi poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu. Dziecko będące w ciągłym stresie nie ma możliwości naturalnego rozwoju. Całą swoją energię pożytkuje na pokonanie „stresora”, jakim w odczuciu dziecka jest zagrożenie wynikające z braku poczucia bezpieczeństwa (czyli nieobecność rodzica). Już na tym przykładzie można wysunąć wnioski, czym różni się rodzicielstwo bliskości od innych podejść. Nie skupia się na rozwiązaniach mających przynieść krótkotrwały efekt, tylko koncentruje na długoterminowych korzyściach płynących z relacji i na okazywaniu szacunku i zrozumienia. Przede wszystkim jednak polega na wychodzeniu naprzeciw potrzebom dziecka, które sygnalizowane są przez nie w naturalny sposób.

POLECAMY


Teoria

...

pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Przypisy