Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

13 listopada 2019

NR 18 (Listopad 2019)

W jaki sposób Rok 1984 Orwella wpłynął na Jima Jonesa i wielu innych przywódców w zakresie dominacji nad ich zwolennikami

0 21

W niniejszym artykule przedstawiono sposoby stosowane przez wielu obecnych przywódców politycznych w obszarze technik kontroli umysłu, mających na celu manipulowanie przekonaniami i działaniami swoich zwolenników. Aby w pełni zrozumieć sposób, w jaki to robią, będziemy polegać na dogłębnej analizie metod, za pomocą których przywódca Świątyni Ludu, Jim Jones, osiągnął to przez zastosowanie w codziennej praktyce strategii i taktyk przedstawionych w powieści Rok 1984 Orwella. Szczegółowo omówione zostanie osiem praktyk Jonesa zaczerpniętych z litanii taktyk kontroli państwa autorstwa Orwella, a następnie wyjaśniony zostanie sposób, w jaki Jones zastosował je w swojej diabolicznej codziennej praktyce, by całkowicie zdominować tysiące lojalnych zwolenników, co doprowadziło do ich masowego samobójstwa i morderstwa czterdzieści lat temu w Jonestown w Gujanie.

Zagadka Jima Jonesa pozostaje równie enigmatyczna dzisiaj, w 2019 r., co czterdzieści lat temu, kiedy to 18 listopada 1978 r. prawie tysiąc jego wiernych zwolenników zostało zamordowanych przez innych członków jego „kościoła”, a niektórzy dobrowolnie popełnili samobójstwo jako dowód ich oddania Ojcu/ /Bogu/Diabłu/Jimowi Jonesowi. Całej prawdy na temat tego, co właściwie wydarzyło się tego nieszczęsnego dnia, nigdy nie poznamy.

Wiemy natomiast, że w naszym obecnym globalnym kontekście społeczno-politycznym wielu światowych przywódców wprowadza do swoich codziennych praktyk strategie i taktyki Jonesa. Takich autorytarnych, populistycznych dyktatorów można znaleźć w wielu państwach, są to między innymi Vladimir Putin w Rosji, Javier Bolsonaro w Brazylii, Viktor Orban na Węgrzech, Recep Erdogan w Turcji, Rodrigo Duterte na Filipinach, Kim Dzong Un w Korei Północnej oraz Donald Trump w Stanach Zjednoczonych. Chociaż przywódcy ci pochodzą z różnorodnych środowisk i rządzą zupełnie odmiennymi populacjami, wszyscy korzystają z manipulacji kontroli umysłu stosowanej przez Jima Jonesa.

Poprzez analizę działań Jima Jonesa możemy pełniej i głębiej zrozumieć sposoby, za pomocą których wymienione wyżej głowy państw manipulują i kontrolują swoich zwolenników. Jednakże to nie Jones był twórcą owych machinacji w zakresie masowej dominacji. Zapożyczył je wszystkie z powieści politycznej Rok 1984 George’a Orwella, w której zostały szczegółowo opisane.

W ciągu czterdziestu lat moich badań w obszarze psychologii kontroli umysłu, a także wszystkich wydarzeń wokół Jima Jonesa w San Francisco i w Jonestown w Gujanie, doszedłem do wniosku, że nasze współczesne rozumienie politycznej masowej kontroli umysłów może być wzbogacone porównaniem z Rokiem 1984 Orwella. Genialny wgląd twórcy w to, jak systemy polityczne mogą kontrolować umysły i zachowania ich zwolenników, często bez ich świadomości, stanowi podręcznik wyjaśniający nie tylko to, jak Jones korzystał z tych zasad, by zdominować swoich zwolenników, ale również jak używa ich wielu współczesnych polityków, w tym wymienieni wyżej.

Orwell jako kaznodzieja Jonesa

Nasz główny obszar zainteresowań podkreśla podobieństwa między taktykami i strategiami kontroli umysłu stosowanymi przez przywódcę Świątyni Ludu, Jima Jonesa oraz tymi pochodzącymi z książki Rok 1984 George’a Orwella (Orwell, 1948). Moje wcześniejsze analizy ujawniły zdumiewające podobieństwa między procedurami, które Jones stosował w celu zdominowania swoich zwolenników zarówno w San Francisco, jak i w swoim ośrodku sekty w Gujanie (patrz Zimbardo, 1983). Mocnym poparciem dla tego argumentu jest fakt, że Jones nauczył się tych technik bezpośrednio z lektury książki Rok 1984 Orwella. Testował użyteczność operacyjną tych wymyślonych, fikcyjnych technik, przejmując rolę „Głowy Partii” i tworząc „System” kontrolujący umysły i życie ponad tysiąca autentycznych ludzi – obywateli USA, których przekształcił w „Prawdziwych Wyznawców” (zobacz też Sullivan & Zimbardo, 1979; San Francisco Chronicle, 1981).
Ostatnimi czasy analizy te zostały pogłębione dzięki obszernym rozmowom na temat Świątyni Ludu i Jima Jonesa z Debby Layton, jedną z członkiń wewnętrznego kręgu Jonesa, która opuściła sektę, a później doprowadziła do publicznego ujawnienia zła poczynionego w Jonestown (Layton, D. 1998; Yee & Layton, T.N. 1982). Debbie wzbogaciła te analizy, powołując się na ekspertyzy z pierwszej ręki autorstwa Mike’a Cartmella, który był niegdyś mężem adoptowanej córki Jonesa, Suzanne, a także jego spadkobierca. Stephan Jones, biologiczny syn Jima Jonesa (który w dniu masakry przebywał w Georgetown jako zawodnik na meczu koszykówki) również przekazał wiele cennych informacji. Te trzy osoby dostarczyły nowego spojrzenia i informacji, które ukształtowały podstawy przedstawionego tutaj twierdzenia, że Jim Jones modelował swoje taktyki kontroli umysłu bezpośrednio na podstawie tych, których nauczył się od George’a Orwella (zobacz też: Galanter, 1999; Hassan, 2018, 1988; Schrage, 1978; Scheflin & Opton, 1978; Weightman, 1983; Kongres Stanów Zjednoczonych, 1979).

Czy Jim Jones przeczytał Rok 1984? Twierdząca odpowiedź zawarta jest w poniższym fragmencie korespondencji elektronicznej, którą otrzymałem od Sthephana Jonesa (cytuję za jego zgodą, 10 marca 2000 r.): „Tata czytał Rok 1984, mówił o tym bardzo dużo, by nas przestraszyć. Myślę, że mógł nawet nadać jakieś prorocze znaczenie tej dacie jako momentu zagłady jądrowej albo faszystowskiego zamachu stanu czy czegoś takiego. Była też piosenka, napisana i wykonywana przez Diane Wilkerson, naszą główną artystkę od czasu przystąpienia [do kultu] aż do jej śmierci w Jonestown”.

Debby Layton była pierwszą osobą, która wyraźnie wskazała na fascynację Jonesa powieścią Orwella. „Jim mówił o Roku 1984 przez cały czas. Jest nagranie z Diane śpiewającą 1984 w Jonestown, w którym Jim śpiewa wraz z nią, mówiąc: That’s right, that’s right (Tak jest, tak jest). Jim wyśpiewywał: Trzeba uważać. Idą po nas. Zabiją nas – i inne podobne stwierdzenia” (prywatna rozmowa, San Francisco, 6 grudnia 2000 r.).

Podczas tej samej rozmowy Cartmell również odwołał się do zainteresowania Jonesa Rokiem 1984, jak też do jego wnikliwej lektury sprawozdań z procesów norymberskich. Obrona Hitlera przez Goeringa podczas procesów miała również wpływ na Jonesa. O powstaniu totalitarnego państwa i wszechpotężnego przywódcy Jones mówił: „Właśnie o to chodzi!”. Cartmell wspominał, że Jones czytał też biografię Lenina autorstwa Lewisa Fishera oraz wiele innych książek o kultach lub sektach. Zaskakujące jest, jak wspaniałą pamięć posiadał Jones i jak bardzo oczytany był w kwestii wielu problemów związanych z władzą, przywództwem, rasą i płcią. Zresztą wiele z jego przemyśleń dotyczących tych spraw pochodziło od innego, działającego wcześniej mesjanistycznego lidera, Ojca Devine’a (Morris, 2019).

Osiem Bezpośrednich Podobieństw Między Taktykami Kontroli Umysłu Orwella i Jonesa

1. „Czarno-białe” zniekształcanie języka i zniekształcanie rzeczywistości poprzez nowomowę w kłamstwach Jonesa
Jones poszedł o krok dalej niż zniekształcanie rzeczywistości z przeszłości. Był w stanie zniekształcić rzeczywistość taką, jaka istniała w percepcji teraźniejszości jego zwolenników. Ci głodni, wystraszeni, wyczerpani, przepracowani i wykorzystywani ludzie zmuszani byli do regularnego wyrażania swojej „wdzięczności” podczas medytacji razem z „Tatą”. Wdzięczność okazywana była poprzez litanię pochwalną dla kochającego „Taty” za zapewnienie im dobrego jedzenia, dobrego domu i dobrej pracy; chociaż ich zmysły dostarczały im zupełnie sprzecznych dowodów. Ludzie więzieni w tym obozie koncentracyjnym, będąc nieustannie nadzorowani przez uzbrojonych strażników, dziękowali „Tacie” za swoją „wolność i swobodę”. Ponadto, członkowie wmawiali sobie i opisywali w listach do swoich rodzin zestaw wielkich kłamstw, np. że jedzenie było dobre i obfite – faktycznie było okropne i w niewystarczającej ilości; pogoda była piękna, podczas gdy było nieznośnie gorąco; nie było owadów, podczas gdy komary atakowały ich bezustannie; byli szczęśliwi, choć wielu z nich było przerażonych i w głębokiej depresji.

Jednak Jones poszedł za daleko, twierdząc, że w Jonestown nie istnieją choroby i śmierć! Nawet on nie mógł kontrolować tych sił i musiał mierzyć się z niekontrolowanym brakiem ciągłości, gdy członkowie jego sekty chorowali i umierali. Jones puszczał nawet nazistowskie horrory, takie jak „Noc i Mgła”, by przypominać swoim zwolennikom, że ich sytuacja pogorszy się, jeżeli nie będą mu posłuszni. Na nagraniu z ostatniej godziny w Jonestown można usłyszeć eskalację jego kłamstw, gdy mówi „Nigdy was nie okłamałem” w chwili, gdy zachęca ludzi do spożycia trucizny z cyjanku nazywanej „lekarstwem”. Wykrzykuje: „To nie będzie bolało, nie ma się czego bać”, podczas gdy w tle słychać płacz i krzyk setek dzieci umierających w konwulsjach.

Jak Ministerstwo Prawdy napisało nową historię w Roku 1984, tak Jones był w stanie przekonać swoich bogobojnych, religijnych zwolenników do podarcia i odrzucenia ich ukochanej Biblii, kiedy przedstawił im kłamstwa i błędy, które swoim zdaniem znalazł w trakcie uważnej lektury Nowego Testamentu. Przy okazji, warto zauważyć Jonesowskie naśladowanie wymyślnych nazw Orwella dla poszczególnych departamentów w Partii, takich jak Ministerstwo Prawdy, którego zadaniem jest zniekształcanie faktów. Jones stworzył Departament Dywersji zarządzany przez Terri Buford. Ten urząd zajmował się pracą rządową o wrażliwym charakterze, polegającą na zbieraniu ośmieszających informacji osobistych na temat wybranych polityków, by nakłonić ich do współpracy na rzecz celów i potrzeb Świątyni Ludu pod groźbą ujawnienia kompromitujących danych.

Co ciekawe, niedawno nagrodzony Oscarem film Ikar (2017, Bryan Foley) przedstawia wiele wariantów nowomowy z Roku 1984 Orwella podczas ujawniania sowieckiej afery dopingowej olimpijskich sportowców. Urzędy rzekomo tworzone w celu zapobiegania i publicznego ujawniania przypadków używania substancji dopingu wydolnościowego przez sportowców tak naprawdę służyły do czegoś odwrotnego, produkując nowe i silniejsze substancje i tworząc złożone procesy ukrywania ich powszechnego stosowania. Prezydent Wladimir Putin wielokrotnie zapewniał, że nie stosują „żadnego dopingu”, nawet w momencie gdy nakazał dyrektorowi państwowego laboratorium antydopingowego produkować „lepszy doping”. Sowieccy sportowcy wygrali dzięki temu bezprecedensową liczbę medali olimpijskich w Londynie, Soczi i Rio de Janeiro!

2. Wielki Brat cię obserwuje: Wielki Tatuś infiltruje każdą myśl
Koncepcja pracy „24/7” wydaje się być nowym pojęciem stworzonym w Dolinie Krzemowej w celu opisania usług technicznych dostępnych codziennie przez cały dzień, ale tak naprawdę poprzedziły je codzienne całodobowe transmisje Jima Jonesa, przedstawiające kazania, przemówienia oraz ogniste ataki na rząd, odstępców i innych wrogów.

Podobnie jak w przypadku nadzoru Teleekranami w Roku 1984, Jones sięgał do umysłów swoich zwolenników poprzez bombardowanie ich bezustannie tymi wiadomościami, które huczały z głośników w centralnym pawilonie i można je było usłyszeć z bardzo daleka. Czasem na żywo, czasem z nagrania, jego obecność oratorska zawsze wypełniała przewody słuchowe, a więc i „przewody myślowe”, podczas gdy jego zwolennicy pracowali, jedli i spali.

Strategie te nie są typowe tylko dla Jonesa. Przywódca Korei Północnej, Kim Dzong Un, stosuje podobne techniki i na szerszą skalę. Każdy mieszkaniec ma obowiązek posiadania radia w swoim domu wydanego przez rząd, które musi być zawsze dostrojone do jedynej oficjalnej stacji państwowej. Radia nigdy nie można wyłączyć, nie można zmienić stacji, można jedynie dostosować głośność, ale dźwięk zawsze jest słyszalny.

3. Sieć szpiegów: system informacyjny Jonesa
Jones nagradzał tych wiernych informatorów, którzy donosili na innych członków narzekających na ciężką pracę, głodowe porcje i przymusową separację małżonków. Następnie Jones surowo karał publicznie wszystkich takich dysydentów. Zapowiedział nawet, że wyznaczy towarzyszy, którzy będą udawać dysydentów, aby skusić innych, by zgodzili się narzekać lub, co gorsza, uciec, a następnie wymierzy tym zdrajcom okrutne kary. Jego system szpiegowski zapoczątkowany został znacznie wcześniej w Stanach Zjednoczonych, kiedy członkowie jego sił bezpieczeństwa mieli dowiedzieć się jak najwięcej o pozostałych członkach poprzez włamywanie się do ich domów, grzebanie w ich śmieciach, zakładanie podsłuchów w ich telefonach lub wynagradzanie członków rodziny za donosy na siebie nawzajem.

4. Na wzór Orwellowskej Partii egzekwowano niedostatek żywności w celu osłabienia sił do stawiania oporu czy buntu w Jonestown
Pożywienie w Jonestown składało się z małych porcji, źle smakowało i było właściwie pozbawione białka. Opierało się w dużej mierze na ryżopodobnym kleiku, nigdy mięsie czy rybach, z niewielką ilością owoców i warzyw. Jones gromił tych, którzy narzekali, twierdząc, że lepiej jest być chudym niż grubasem, i że poprzez takie poświęcenie wyrzekają się wartości kapitalistycznych. Niesłychane, smutne i tragiczne jest to, że ludzie w Jonestown często głodowali, podczas gdy Jones regularnie wysyłał miliony dolarów na swoje sekretne konta bankowe w Szwajcarii, Panamie i innych miejscach poprzez swoich kurierów, w tym Debby Layton (Layton, 1998) i kilku innych zaufanych pomocników płci żeńskiej. Niewielki ułamek tych funduszy wystarczyłby, żeby wyżywić całą sektę, ale z premedytacją im tego odmawiano.

5. Przestępstwa seksualne: Jones rozdzielał małżonków do różnych baraków, mogli spotykać się ze sobą tylko za jego pozwoleniem, w wyznaczonym czasie
Jones otwarcie oskarżał niektórych mężczyzn o kierowanie w jego stronę niestosownych, homoseksualnych propozycji, a następnie publicznie ośmieszał ich i karał. Ponadto Jones publicznie oskarżał kobiety o zmuszanie go do obdarowywania ich swoim seksualnym darem, chociaż oczywiście to on stosował środki przymusu. Seks był silnym motywatorem dla Jonesa – często wydawał się mieć obsesję na punkcie swoich własnych potrzeb seksualnych. Stworzył sobie wizerunek supermana o niezwykłym popędzie seksualnym i dużej wytrzymałości. Ale zdawał sobie też sprawę, że ludzka seksualność mogła tworzyć potężne więzi pośród jego zwolenników, w związku z czym takie przestępstwa seksualne musiały być kontrolowane, ograniczane i zdominowane poprzez jego władzę.

6. Samooskarżenia: autokrytycyzm, samooczyszczenie i samokaranie
Takie taktyki były centralnym elementem systemów kontroli umysłu u Orwella i Jonesa. Wszyscy członkowie musieli angażować się w samoanalizę, celem przygotowania oświadczeń o swoich błędach, słabościach, lękach i złych uczynkach, tak aby mogli oczyścić się z tych negatywnych myśli i osiągnąć pokrzepiające katharsis. W rzeczywistości raporty te stawały się częścią stałych akt każdego z członków i były wykorzystywane przeciwko nim na publicznych spotkaniach, kiedy grzeszne osoby były „wzywane na podium”, by zostać ośmieszonym, upokorzonym, dręczonym lub poddanym torturom fizycznym. W efekcie nawet najbardziej lojalny zwolennik mógł stać się najgorszym wrogiem.

7. Orwellowska analiza mentalności Partii i psychologii wojny idealnie pasuje do Jonestown: co było najbardziej widoczne w ostatnich dniach i ostatnich godzinach Jonestown
Orwell pisze: „Sytuacja społeczna przypomina tę, jaka istnieje w oblężonym mieście (...). Nieważne, czy trwa ona rzeczywiście ani też – ponieważ zdecydowane zwycięstwo jednej ze stron jest niemożliwe – jak toczą się jej losy. Liczy się sam fakt ciągłego stanu zagrożenia”, a gdy złapanie było nieuniknione, „(…) najlepiej się zabić, zanim wpadnie się w ich ręce”.

Grupa Jonesa ćwiczyła procedurę samobójstwa poprzez praktyki „Białej Nocy”, które stanowiły realistyczne preludium do ostatecznego wykonania, które Jones zaaranżował dokładnie tak, jak opisał Orwell, wykorzystując groźbę nadciągających wojsk USA, które miały pojmać i skrzywdzić dzieci i starszych. „Rewolucyjne samobójstwo” było lepszym wyborem niż zostanie zmasakrowanym przez okrutnego wroga, mówił Jones, porównując działania członków Świątyni Ludu do tych podejmowanych przez oblężonych Żydów podczas obrony Masady (zobacz: Nugent, 1979; 
NPR, 1981; Reiterman & Jacobs, 1982; Reston, 1981).

Nie wiadomo, ilu z 912 zmarłych popełniło samobójstwo dobrowolnie poprzez wypicie cyjanku, a ilu zamordowano zastrzykami z trucizną, ale należy pamiętać, że zabójcy byli przyjaciółmi i rodziną zabitych. Tutaj Jim Jones naśladuje przysięgę SS Heinricha Himmlera: „Przysięgam ci, Adolfie Hitlerze, wierność i odwagę. Przysięgam ci i wyznaczonym...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Psychologia w praktyce"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy