TSR w pracy z parą – rola komunikacji w kryzysie małżeńskim

Terapia par

Klienci zgłaszający się do gabinetu zazwyczaj opowiadają historie dotyczące problemów w swoim życiu, które dotyczą własnych doświadczeń, przeżyć, chęci rozwoju w danym obszarze, jak również mogą być związane z relacją z drugim człowiekiem – ma to miejsce na przykład w terapii par.

Jeżeli opowiadają o swoich emocjach, to na dalszym planie wyłania się często drugi człowiek, który w oczach klienta jest postrzegany jako źródło bólu, rzeka wymagań, którym nie sposób sprostać, lub funkcjonuje jako lustro uświadamiające nam daną trudność. W wielu nurtach specjaliści odpowiadają na potrzeby klientów według standardów związanych z nurtem, w jakim pracują. Zobaczymy zatem, jak to wygląda w podejściu TSR przy pracy z parą.

POLECAMY

W trakcie pracy terapeutycznej napotykamy wiele trudności zarówno po stronie terapeuty, jak i klienta. Będąc terapeutą par, podejmujemy się swego rodzaju wyzwania, ponieważ w tym przypadku mamy dwie osoby. Osoby te potrzebują stworzenia wyrównanej przestrzeni zarówno na rozmowę, jak i dostrzeżenie ich indywidualnych potrzeb.

Terapia TSR – kilka słów o podejściu

Terapia Skoncentrowana na Rozwiązaniach (ang. Brief Solution Focused Therapy) należy do jednego z szesnastu współczesnych wiodących systemów psychoterapeutycznych, określanego mianem terapii konstruktywistycznych (J.O. Prochaska, J.C. Norcross, 2006).

Gdybyśmy mieli w najprostszy sposób opisać założenie tego podejścia, to można byłoby je przedstawić jako model terapii skupiony wokół zasobów klienta, będących jednocześnie potencjałem do rozwiązania konfliktów.

Podejście Skoncentrowane na Rozwiązaniach to nie tylko specyficzny model terapii, ponieważ posiada znacznie szerszy zakres pojęciowy. Tę metodę wykorzystuje się w wielu obszarach ochrony zdrowia psychicznego, edukacji, zarządzania zasobami ludzkimi oraz grupami. Warto zaznaczyć, że to podejście sprawdza się w pracy z klientami doświadczającymi różnych problemów, np. przemocy, depresji, uzależnień, zaburzeń odżywiania, konfliktów małżeńskich itp.

Istotę modelu TSR określa sposób postrzegania człowieka, natury jego trudności, możliwości zmiany, jak i najbardziej użytecznych sposobów pomagania w jej osiągnięciu. Podejście to zakłada również upełnomocnienie klienta rozumiane jako jednocześnie środek i efekt końcowy relacji pomocowej. Idea ta bazuje na dwóch źródłach: znaczeniu przypisywanemu budowaniu obrazu rozwiązań, które są domeną tzw. preferowanej przyszłości klienta oraz przekonaniu, że klienci posiadają wystarczające zasoby, aby obraz ten zmaterializować w swojej przyszłości, czyli osiągnąć zakładane cele.

Podstawowe założenia TSR

Wśród praktyków tej metody zwykło się mawiać, że model TSR jest prosty, choć niełatwy. Kluczowymi dla rozumienia podejścia są następujące założenia:

  • Koncentracja na pozytywach, rozwiązaniach, teraźniejszości i przyszłości, kierunek terapii wyznacza nie problem, a potrzeby i cele.
  • Nie trzeba znać szczegółów dotyczących problemu, aby znaleźć rozwiązanie.
  • Nigdy nie jest zawsze, zawsze są momenty, gdy najgorsza rzeczywistość wygląda trochę lepiej – wyjątki od problemu sugerują stosowne rozwiązania.
  • Małe zmiany wywołują duże zmiany.
  • Klienci są pełni zasobów potrzebnych do znalezienia rozwiązania.
  • Klient jest ekspertem od swojego życia, czasami potrzebuje jednak wsparcia.
  • Klienci znają stosowne rozwiązania, oni określają cele terapii.
  • Istnieje wiele sposobów spojrzenia na daną sytuację.

Istotne jest zatem uznanie kompetencji klienta, koncentracja na jego osobie oraz zasobach, ponadto koncentracja na potrzebach i celach, które wyznaczają kierunek pracy. Wiąże się to z przekonaniem kreowania określonej, pożądanej przez klienta wizji przyszłości.

Studium Przypadku

Do gabinetu psychologicznego zgłosiła się para – pani Maria, lat 40 oraz pan Michał, lat 42, powodem spotkania była chęć poprawienia relacji między nimi. Państwo znają się ze sobą 13 lat, a małżeństwem są od 11 lat, mają wspólnie dwóch synów dziesięcioletniego oraz jedenastoletniego. W ciągu dnia małżeństwo nie rozmawia ze sobą, z wyjątkiem sytuacji dotyczących dzieci oraz podziału obowiązków domowych.

Pan Michał pracuje zdalnie jako informatyk, zaszywa się w swoim gabinecie, rzadko z niego wychodzi. Często zdarza mu się pracować ponad godziny swojej pracy, przez co kończy ją bardzo późno. Pani Maria wykonuje pracę administracyjną pełnoetatową. Kobieta długo uczęszczała na terapię indywidualną. Nauczyła się na niej odpuszczania. Wcześniej po powrocie z pracy gotowała dzieciom do północy, zajmowała się całym domem oraz dziećmi, a następnie budziła się o szóstej rano, aby zdążyć dojechać do pracy na drugi koniec miasta.

Na ten moment małżeństwo dzieli się obowiązkami domowymi, natomiast kobieta uważa, że mąż, kiedy ją zastępuje, nie wykonuje ich tak starannie jak ona. W trakcie sprzeczek lub przy gorszym samopoczuciu w ciągu dnia potrafi mu to wypominać. Pan Michał pomimo pracy z domu w ciągu dnia odrywa się od niej, ponieważ zajmuje się dziećmi, więc jego praca przedłuża się o dodatkowe godziny, które musi nadrobić.

Małżeństwo ma inne sposoby spędzania wolnego czasu, pani Maria lubi aktywności na spacerach, wycieczkach i poza domem, natomiast jej mąż w zaciszu domowym przy użyciu elektroniki. W trakcie wywiadu okazuje się, że państwo nie mają swojej wspólnej przestrzeni do rozmowy i spędzania wspólnie wolnego czasu.

Małżonkowie nie okazują sobie wzajemnej troski, nie robią sobie najmniejszych przyjemności. W relacji brakuje bliskości zarówno tej cielesnej (przytulanie, trzymanie się za rękę, pocałunki), jak również seksualnej. Małżeństwo ma trudności w okazywaniu sobie uczuć czy docenianiu siebie. Żona twierdzi, że jej mąż jest nieatrakcyjny, bo przytył i nie jest już taki jak wcześniej. Natomiast pan Michał po dłużej chwili zastanowienia uznał, że to, co mu się podoba w jego żonie, to włosy.

Małżonkowie w trakcie swojego codziennego życia wzajemnie sobie wypominają różne trudne sytuacje, wzajemnie się oskarżają. Nie doceniają siebie oraz tego, co każde z nich wnosi do życia domowego. Od dłuższego czasu ich pożycie małżeńskie nie istnieje, przez co dochodzi również do konfliktów. Mąż nie rozumie, że żona nie ma ochoty na współżycie, bo nie czuje się w relacji bezpiecznie.

Obszary pracy z parą rozumiane w TSR

Szukając obszarów do wsparcia, dostrzegamy potrzeby do pracy nad poczuciem bezpieczeństwa i poprawą komunikacji, które przełożą się na polepszenie relacji. Para z biegiem czasu zgubiła umiejętność rozmowy i dawania sobie przestrzeni na wspólne spędzanie czasu. W trakcie swojego małżeństwa para skupiła się na opiece nad dziećmi oraz na podziale obowiązków, tym samym zapominając o łączącej ich relacji.

Obszar, który również ucierpiał, to poczucie bezpieczeństwa, które stanowi fundament związku. Poczucie bezpieczeństwa zapewnia harmonijną przestrzeń, w której małżonkowie czują się zaopiekowani i ważni, a ich potrzeby są słyszalne. Brak stabilności w tej sferze wzbudza lęk o przyszłość swoją, rodziny i małżeństwa.

W przypadku tej pary istotne jest towarzyszenie w doświadczaniu siebie w relacji, ale nie wyręczanie w rozwiązywaniu konfliktu. Nasza para (jak i większość innych) oczekuje, że terapeuta rozwiąże za nich wszystkie konflikty i trudności, które piętrzyły się przez lata.

W procesie terapeutycznym należy zwrócić uwagę na przerwanie ciszy, która potrafi trwać nawet do kilku miesięcy. Jest to sposób tej pary na radzenie sobie z problemami, które i tak się pojawią, ponieważ nie potrafią rozmawiać o swoich potrzebach i kierują się zasadą „domyśl się”. Cisza jest również formą karania współmałżonka – on mi czegoś nie daje, ja za karę zamknę się w sobie.

Metody i techniki pracy wykorzystywane w pracy z tymi klientami

Pierwsza i najważniejsza rzecz, o której należy pamiętać, pracując w tym modelu: to klient jest ekspertem. Terapeuta towarzyszy w procesie budowania rozwiązań – nie wyręcza osób będących w terapii. Pomaga w tym postawa niewiedzy, czyli wchodzimy w świat naszego klienta z ciekawością, zainteresowaniem.

Naszym zadaniem jako terapeutów jest szukanie wspólnego celu obojga partnerów. Co ciekawe, partnerzy mówią o tym samym, ale w zupełnie inny sposób. Według nich powinni skupić się na rozwoju komunikacji między sobą oraz wychodzeniu do siebie i swoich potrzeb. Ich komfort życia zmieniłby się, kiedy mogliby wspólnie zrobić niektóre rzeczy, np. wspólna rozmowa o tym, co się wydarzyło w czasie dnia, oglądanie filmu. Zadaniem terapeuty jest więc uzmysłowienie klientom, że zależy im na tym samym, choć wyrażają to w inny sposób. Żona mówi o tym, że mąż nie inicjuje z nią rozmów, podczas gdy ona zajmuje się domem. Pomagają w tym częste podsumowania językiem klienta.

Skalowanie

Kolejną wykorzystywaną metodą jest skalowanie, dzięki któremu jesteśmy w stanie oszacować, w którym miejscu pożądanej cechy, zachowania i drogi do celu jesteśmy. Jak sama nazwa wskazuje, technika ta polega na stworzeniu przez terapeutę osi, na której klient ma za zadanie zaznaczyć, na jaką liczbę od 0 do 10 ocenia pożądaną cechę na dziś i na jakiej chciałby się znaleźć. W przypadku tej pary punktem wyjściowym była komunikacja na poziomie 2. Następnie klient opisuje, co dla niego znaczy, że jest na 2, a nie – na przykład – na 1. 

Terapeuta ma za zadanie wychwycić wszelki wkład klienta i to, jak dużo włożył pracy, aby na skali przesunąć się do przodu. Pytanie, jakie można również zadać, brzmi: gdzie klient chciałby się znaleźć, na jakiej cyfrze i co to dla niego znaczy? Skala pozwala stworzyć swego rodzaju plan działań, który prowadzi do osiągniętego celu. Z czasem pozwoli nam określić, co uległo zmianie, poprawie. Praca na skali pomaga w dobrym zrozumieniu tego, co dla klienta oznacza cel oraz na ile już udało mu się do niego zbliżyć. Skala pozwala nam również ocenić postępy. Po pewnym czasie możemy sprawdzić, co się zmieniło i porównać ze sobą drogę, jaką przeszliśmy od momentu rozpoczęcia dążenia do tego celu po sytuację, jaka jest dziś. Na zakończenie procesu terapeutycznego możemy powtórzyć skalę tak, aby porównać, co było na początku, a jak jest teraz i na ile cel został osiągnięty. Nie zawsze na skali mamy do czynienia z progresem. Zdarza się, że pewnym zmianom towarzyszy regres, co jest normalne. Dzięki stworzonej skali i powrocie do tego, co pomagało, możemy spróbować włączyć to ponownie. W przypadku tego małżeństwa czasem, w jakim więcej rozmawiali, były wakacje. W ten sposób możemy sprawdzać postępy również w sytuacji gdy klient twierdzi, że nie osiąga celu wyznaczonego na pierwszych spotkaniach. Na podstawie dynamiki zmian możemy przewidywać dalsze postępy. Skala jest świetnym narzędziem do kontraktu – po osiągnięciu kolejnego kroku wspólnie z klientem sprawdzamy, czy te zmiany są już wystarczające i pozostajemy na tym etapie, czy kontynuujemy pracę (ze świadomością, ile każdy kolejny krok wymaga wysiłku). Stosując technikę skalowania, najczęściej opieramy się na przedziale od 0 do 10, gdzie 0 oznacza, że nie mamy tej cechy rozwiniętej w sobie nawet odrobinę, a 10, gdzie ta cecha będzie najbardziej dostrzegalna, widzialna. Co ciekawe, każdy ma swoją indywidualną skalę, a tym samym drogę. Dla każdej osoby ten cel, choć wydaje się brzmieć tak samo, np. poczucie spokoju, znaczy coś zupełnie innego. Nie każda osoba chce się znaleźć na 10. Według niektórych 10 jest zbyt wyidealizowana, np. spokój na 10 może nasuwać skojarzenia nudy. Należy również wziąć pod uwagę fakt, że nasze życie jest dynamiczne, a na dziejące się w nim wydarzenia nie zawsze mamy wpływ. Naturalnym więc elementem, jaki może się zadziać, jest chwilowy regres. Ważne jednak, aby z pomocą terapeuty móc iść nadal do przodu i podążać w kierunku obranego przez nas celu.

Poszukiwanie wyjątków

Poszukiwanie wyjątków polega na znajdowaniu takich momentów, w których już zdarzało się, że para potrafiła się porozumieć, a ich komunikacja była na lepszym poziomie. Terapeuta skupia się wtedy na dopytywaniu, jakie uczucia towarzyszyły im, kiedy było lepiej, jakie mieli myśli, w jaki sposób do siebie podchodzili.

Pomocne narzędzie stanowi wizualizacja pożądanej przyszłości (ang. talk about a miracle). Polega ona na tworzeniu obrazów wydarzeń, które chcielibyśmy, żeby się wydarzyły. Wizualizacja, kreowanie i wyobrażanie wspomnianej przyszłości wywołuje emocje i połączenie do tego, na czym nam zależy. W przypadku tej pary polegało to na tym, że musieli opowiedzieć sobie, jak wygląda ich relacja, kiedy komunikacja ulegnie poprawie. Jak to na nich wpływa, jakie przyjemne emocje pojawią się zamiast tych przykrych, po czym inni poznają, że dogadują się lepiej. Często chcielibyśmy, aby trudności i problemy w relacji zniknęły, ale warto się zastanowić, po czym poznamy, że już ich nie ma. Czasem to właśnie jest najtrudniejszą częścią pracy dla partnerów. W takiej sytuacji pomaga nam szukanie wyjątków, czyli sytuacji, kiedy było choć trochę lepiej, inaczej. Bazując na tym, pracujemy metodą małych kroków, które są punktem wyjścia do dużej zmiany. Po ustaleniu chcianej przyszłości klienci szukają zasobów, które mogą im pomóc w jej osiągnięciu, a także przyglądając się swojej relacji, podejmują decyzję o małym kroku, który może pomóc im w przybliżeniu się do wymarzonej przyszłości. Poszukiwanie zasobów polega na dostrzeżeniu tego, co pomagało im wcześniej; jakie zdolności, umiejętności, czego od nich wymagała sytuacja, np. kreatywność, wsłuc...

Kup prenumeratę Premium, aby otrzymać dostęp do dalszej części artykułu

oraz 254 pozostałych tekstów.
To tylko 39 zł miesięcznie.

Przypisy