Dołącz do czytelników
Brak wyników

Nowości w psychologii

30 maja 2019

NR 15 (Maj 2019)

Stygmatyzacja osób doświadczających kryzysu psychicznego

0 228

Jak pomóc osobom, których ona dotyka?

Zaburzenie, choroba psychiczna czy kryzys?
 

„System pomocy powinien zaczynać się od profilaktyki, od złamania tabu, jakim wciąż jest w Polsce choroba psychiczna”.


Zaburzenia psychiczne to jedne z częstszych problemów zdrowotnych. Dotykają ok. 30% ludzi szukających pomocy medycznej. Według badania EZOP, pierwszego w Polsce badania zaburzeń psychicznych, przeprowadzonego w 2013 r. zgodnie z metodologią Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) 23,4% osób badanych w wieku produkcyjnym doświadczyło co najmniej jednego zaburzenia. Największy odsetek osób doświadczających problemów natury psychicznej to ludzie z zaburzeniami związanymi z uzależnieniem od różnych substancji, zaburzeniami nerwicowymi i osobowości. Stwierdzono także, że 20–30% populacji w wieku 18–64 lata skarży się na stany obniżenia nastroju i aktywności, przewlekły lęk i drażliwość oraz lęki napadowe i społeczne czy napady złości. Najpoważniejszym zaburzeniem jest schizofrenia, dotykająca ok. 21 mln ludzi na świecie. Większość tych problemów częściej ujawniają kobiety niż mężczyźni oraz osoby, które straciły partnera. Dane statystyczne dowodzą, że rocznie z pomocy placówek psychiatrycznych korzysta ok. 4% ludności naszego kraju (Wciórka, Wciórka, 2008).

W obecnie funkcjonującym systemie klasyfikująco-diagnostycznym DSM i klasyfikacji zaburzeń psychicznych wprowadzonych przez Światową Organizację Zdrowia nie występuje już termin „choroba psychiczna”. Został on zastąpiony określeniem „zaburzenie” (ang. disorder), który nie jest jednak terminem ścisłym. Zdaniem Pużyńskiego (2007, s. 303) używa się go „celem wskazania na istnienie układu klinicznie stwierdzalnych objawów lub zachowań połączonych w większości przypadków z cierpieniem (ang. distress) i z zaburzeniami funkcjonowania indywidualnego (ang. personal)”, które mogą oznaczać wiele różnych zaburzeń. Polska ustawa o ochronie zdrowia psychicznego z dnia 19 sierpnia 1994 r. z późn. zm. nie definiuje terminu „choroba psychiczna”, a pod pojęciem „osoba z zaburzeniami psychicznymi” rozumie się w niej:

  • osobę wykazującą zaburzenia psychotyczne,
  • osobę upośledzoną umysłowo lub
  • wykazującą inne zakłócenia czynności psychicznych.

Pomimo niejednoznaczności pojęcia „choroba psychiczna” zdaniem Pużyńskiego (2007) zarówno w systemie prawnym jak, i w rozporządzeniach Ministra Zdrowia termin „choroba psychiczna” czy zwrot „osoba chora psychicznie” są wielokrotnie stosowane i nadal obowiązujące. Wspomniane terminy są też nadal często używane w języku potocznym, a w społeczeństwie funkcjonują stereotypy osoby chorej psychicznie. Zatem sposób traktowania osób z rozpoznaniem psychiatrycznym przez otoczenie jest nadal często stygmatyzujący i krzywdzący dla ludzi, których dotyczy.

Termin „zaburzenie” oznacza „nieprawidłowość w działaniu lub funkcjonowaniu czegoś powodującą odchylenie od określonej normy” (Słownik Języka Polskiego, //sjp.pwn.pl), a przecież w przypadku zdrowia psychicznego trudno o jednoznaczne określenie tej normy, o ustalenie jej granic. Posługiwanie się terminem „osoba z zaburzeniami psychicznymi” czy „osoba zaburzona psychicznie” w odniesieniu do człowieka doświadczającego kryzysu psychicznego wskazuje na jego „nienormalność” i brak przystosowania. Warto podkreślić, że w naszej kulturze pojęcie „choroba psychiczna” sugeruje słabość i niemoc człowieka oraz biologiczne podłoże doświadczanych trudności, skłania też innych do wspierania i troski (chorym należy się opiekować, pomagać mu), co ma pewne pozytywne aspekty, ale znacznie więcej negatywnych. Z punktu widzenia osób doświadczających takich trudności ujęcie ich problemów w kategorię „choroby psychicznej” bywa krzywdzące, bo prowadzi do swoistego „zaszufladkowania”, jest źródłem stereotypowego postrzegania.

Obydwie kategorie, choroba i zaburzenie, powodują użycie określonych ram znaczeniowych oraz sugerują otoczeniu konieczność przyjęcia określonej postawy wobec człowieka, którego dotyczą, nakazują traktowanie go właśnie jak chorego lub zaburzonego, co w praktyce oznacza często odsuwanie się od takiej osoby, izolowanie jej, wyśmiewanie, a także lęk przed nią, a czasami nadmierną troskę, która sprowadza się do wyręczania osoby i uzależniania jej od siebie, zamiast motywowania. Wynika to najczęściej z braku wiedzy na temat źródeł problemów psychicznych, a także braku znajomości potrzeb ludzi, którzy ich doświadczają i nieumiejętności udzielenia im wsparcia. Najgorsze jest, że również u samych zainteresowanych diagnoza psychiatryczna budzi silne emocje, przerażenie, odbiera im siły i wiarę w możliwość podejmowania samodzielnych prób poradzenia sobie i normalnego funkcjonowania. Poczucie, że są chorzy, odejmuje im możliwość decydowania o sobie i w pewnym zakresie zwalnia z obowiązku walki, zwalnia z podejmowania prób przezwyciężania kryzysu, bywa, że stanowi usprawiedliwienie dla bierności i słabości. Dobrze tłumaczy to teoria wyuczonej bezradności. Warto tu nadmienić, że przecież zdefiniowanie stanu chorobowego jest tak samo trudne, jak sprecyzowanie stanu pełni zdrowia i w przypadku diagnozy psychiatrycznej opiera się ono często na samoocenie dobrostanu psychicznego.

Dlatego trafnym określeniem, także z punktu widzenia osób, których ten problem dotyczy, jest sformułowanie „kryzys psychiczny”, wprowadzone przez Lindemanna (1944), pierwotnie oznaczające przejściowe doświadczenie silnego zakłócenia równowagi psychicznej, spowodowane utratą bliskich lub innymi wydarzeniami traumatycznymi, ale nabierające obecnie znacznie szerszego znaczenia. Pojęcie to jest coraz częściej używane i nie odbiera człowiekowi, którego dotyczy, nadziei na poradzenie sobie z trudnościami. Dodatkowo kategoria ta nie jest tak bardzo stygmatyzująca, a przezwyciężenie kryzysu psychicznego przyczynia się do rozwoju osoby.

Stygmatyzacja i napiętnowanie
 

„Nie można stygmatyzować chorych psychicznie! Powinno się postawić na profilaktykę – mówienie o tym w mediach, wprowadzenie tego tematu, który jest nadal tabu, do społeczeństwa”.

„Mniej napiętnowania przez społeczeństwo! Czy człowiek jest winien, że zachorował?”.


Osoba, która musi poradzić sobie z nie lada wyzwaniem, jakim jest kryzys psychiczny, bywa często zmuszona koncentrować się równocześnie na przetrwaniu w społeczności, której członkowie zamiast pomagać przyczyniają się do doświadczania przez nią kolejnych trudności. Ludzie, u których zdiagnozowano zaburzenie psychiczne, są bowiem przez pozostałych członków społeczeństwa spostrzegani jako niebezpieczni, budzą lęk, są izolowani oraz wykluczani. Pojęcie stygmatyzacji, pochodzące od greckiego słowa stigma, oznaczającego „znak”, dotyczy „postawy społecznej dezaprobaty, negatywnego odbioru określonej grupy ludzi ze względu na charakteryzujące tę grupę właściwości fizyczne lub psychiczne, styl życia, system wartości czy inne atrybuty” (Jackowska, 2009, s. 655–656). Często posługujemy się tu także użytym przez Goffmana (2007) pojęciem piętna, oznaczającym taki atrybut lub cechę człowieka, która posiada wartość dyskredytującą go w oczach społeczności, co pozwala na traktowanie tej osoby jako odmiennej, splamionej, a nawet jako „nie w pełni człowieka” (Świtaj, 2008). Z takim właśnie piętnem, poza problemami natury zdrowotnej, dodatkowo przychodzi zmagać się osobom z diagnozą psychiatryczną.

Wyniki wielu badań przekonują, że zaburzenie psychiczne jest źródłem silniejszego wykluczenia społecznego niż jakiekolwiek inne zaburzenie lub choroba, przez co diagnoza psychiatryczna znacznie utrudnia osobom, których dotyczy, realizację wielu istotnych celów życiowych, ogranicza możliwości nawiązywania kontaktów międzyludzkich, obniża trwałość ich relacji z innymi i podejmowania pracy.

W społeczeństwie polskim w czasie ostatnich kilkudziesięciu lat nie obserwujemy znaczących pozytywnych zmian w postawach wobec osób cierpiących na zaburzenia psychicznie – postawy te charakteryzuje wciąż duży dystans społeczny i brak zaufania do osób zdiagnozowanych psychiatrycznie, co potwierdzają badania CBOS, których wyniki opublikowano w latach 2000, 2008 i 2012. Wynika z nich nawet, że odsetek życzliwych postaw wobec pacjentów psychiatrycznych w społeczeństwie polskim zmalał z 71% w roku 1999 do 65% w roku 2012. Wzrosła natomiast liczba osób deklarujących obojętność wobec chorych. Badania przeprowadzone przez Mroczek, Wróblewską, Kędzierską i Kurpas (2014) dowodzą, że osoby z zaburzeniami zdrowia psychicznego uznawane są za niebezpieczne przez 70%, a za agresywne przez 61% badanych. Wyniki te pokazują też, że większość badanych Polaków (85%) twierdzi, iż osoby cierpiące na chorobę psychiczną zachowują się nieprzewidywalnie, 34% respondentów uważa, że są one zaniedbane, 31% sądzi, że powinny być całkowicie odizolowane od społeczeństwa. Szacunek wobec chorych psychicznie deklarowało tylko 5% badanych, budzą oni odrazę u 25% ankietowanych, 96% badanych stara się unikać osób chorych psychicznie, 40% badanych przyznało się, że zdarzyło im się naśmiewać się z takich osób, 24% obrażało chorych słowami i gestami, 67% nigdy nie chciałoby ich widzieć ani spotykać, 16% wystawiłoby chorego na publiczne pośmiewisko. Jedynie 1% badanych próbowałoby nawiązać rozmowę z osobą chorą, a zgodę na pracę wspólnie z chorym psychicznie wyraziło 18% badanych. Bardzo często osoby doświadczające problemów ze zdrowiem psychicznym są opisywane w sposób obraźliwy. Wobec ludzi, u których zdiagnozowano zaburzenie psychiczne, używa się często określeń dezawuujących, takich jak psychol, wariat, szurnięty, szajbus, czubek lub świr. Osoby z rozpoznaniem psychiatrycznym, cierpiące na zaburzenia psychotyczne i afektywne są też niesłusznie utożsamiane z ludźmi upośledzonymi umysłowo.

Kogo dotyczy problem stygmatyzacji? Czy fachowcy są od niej wolni?
 

„Potrzebne są zajęcia edukacyjne dla lekarzy i terapeutów, gdzie osoby po kryzysach, lepiej się czujące, uświadamiałyby lekarzy na temat doświadczeń osób chorych, gdyż poziom niezrozumienia wśród samych lekarzy bywa kolosalny”.


Fuller Torrey (2006) mianem współczesnych trędowatych określił osoby ze zdiagnozowaną schizofrenią. Stygmaty...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Psychologia w praktyce"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy