Dołącz do czytelników
Brak wyników

Nowości w psychologii

2 października 2018

NR 11 (Wrzesień 2018)

Siedem ścieżek
do satysfakcjonującego życia osobistego i  wspólnotowego

Każdy z nas jest lub może stać się Codziennym Bohaterem. Aby pomóc Wam w codziennym bohaterstwie, chcę wytyczyć siedem ścieżek do osobistego szczęścia i wspólnotowego dobrobytu w oparciu o długą historię moich badań nad złem, bohaterstwem, perspektywami czasu, nieśmiałością, dynamiką grupy oraz mocą sytuacji społecznych w odniesieniu do jednostki w zmienianiu jej na lepsze lub na gorsze.

Oto siedem ścieżek Dr p. g. zimbardo do satysfakcjonującego życia – zarówno osobistego, jak i wspólnotowego:

  1. Używaj czasu mądrze i dobrze

Czas jest naszym najcenniejszym dobrem, którego nie wolno marnować i zawsze należy go używać rozważnie, równoważąc jego trzy główne źródła energii:

  1. będąc dobrze ugruntowanym w pozytywnej przeszłości, która łączy Was z rodziną, tożsamością i kulturą;
  2. będąc otwartym na to, co najlepsze w każdej obecnej chwili Waszego życia, co oznacza bycie otwartym na moc hedonistycznej teraźniejszości, która łączy Was z przepływającą energią chwili;
  3. będąc zmotywowanym do odniesienia sukcesu w pełnym zakresie Waszych zdolności, w wypełnionej nadzieją Przyszłości, co pozwoli Wam osiągnąć zamierzone cele.

Dzięki tej czasowej równowadze zyskacie nową elastyczność w dostosowaniu się do wielu sytuacyjnych wyzwań, które napotkacie w swoim życiu.
Szanujcie starszych i uczcie się z ich przeszłości. Selektywnie zanurzajcie się w Orientacji na Teraźniejszość, która sprzyja związkom międzyludzkim i współczuciu, jednocześnie bądźcie otwarci, by pełniej doceniać naturę i kulturę. Wykorzystujcie przyjemności jako nagrodę za ciężko wypracowane sukcesy, które osiągnęliście i które osiągniecie, będąc skoncentrowani na Przyszłości.
Wreszcie, mimo że nigdy nie mamy wystarczająco dużo czasu w naszym dynamicznym życiu, każdy z nas musi nauczyć się, jak znaleźć czas dla rodziny, przyjaciół oraz na zabawę.
Pamiętaj, stracony czas nigdy nie wróci, a zmarnowany nigdy nie zostanie odzyskany. Dobrze przeżyte życie to życie bez żalu z powodu tego, co mogłeś zrobić lub co powinieneś zrobić. To życie, z którego w pełni czerpałeś radość z każdego dnia.

  1. Kochaj uczyć się przez całe życie

Przez kilka dziesięcioleci mieliście raczej uprzywilejowane życie – uprawniające do bycia wolnym od wielu społecznych zobowiązań, aby myśleć, uczyć się, rozumować, kwestionować i tworzyć. Nadszedł czas, abyście w pełni docenili ten dar, będąc pilnymi uczniami przez resztę swojego życia. W ten sposób w drugim, lepszym życiu podejmiecie nowe zobowiązanie, które sprawi, że Wasza społeczność i naród staną się lepsi w każdy możliwy sposób. Dla mnie moja ciągła radość z bycia coraz starszym uczniem oznacza, że zawsze jestem pełen ciekawości i zdziwienia, pytając „dlaczego”, odkrywając „jak”, rzucając wyzwanie ignorancji i żądając dowodów dla wszystkich twierdzeń tak zwanych „głębokich zwolenników”.

  1. Pielęgnuj swoje pasje

Oprócz codziennej listy zadań do wykonania spróbujcie stworzyć drugą, prywatną listę tego, czego naprawdę chcecie w życiu każdego dnia. Odkryjcie to, co naprawdę Was pasjonuje i sprawcie, by stało się to podstawowym celem i źródłem energii w Waszym życiu.
Oznacza to, że wysiłki podejmowane z pasji staną się źródłem osobistej dumy, która pomoże zagwarantować, że Wasze życie nigdy nie będzie dla was „bez znaczenia”, kiedy spojrzycie na nie w przyszłości. Niestety właśnie na to wskazało wielu odnoszących ekonomiczne sukcesy biznesmenów w krajowych badaniach ankietowych amerykańskich menedżerów średniego szczebla. Dlaczego uwierzyli, że zmarnowali najlepsze chwile swojego życia i zostali z poczuciem pustki i braku sensu? Prosta, choć smutna, prawda jest taka, że wcześniej zdecydowali się zamienić rodzinę, przyjaciół i życie pełne współodczuwania dla pieniędzy, posiadłości i statusu – to oczywiście zła perspektywa, przypomina sprzedawanie duszy diabłu.

  1. Zmień nieśmiałość w zaangażowanie społeczne

Ćwiczcie, stając się podczas imprez społecznie zaangażowanym gospodarzem, zamiast wiecznie niechętnym i nieśmiałym gościem. Wszyscy mamy wybór, czy zostaniemy liderem, czy naśladowcą. Każdy z nas decyduje, czy przyjąć postawę nieśmiałą, czy też bardziej otwartą. Nieśmiałość jest narzuconym sobie ograniczeniem społecznym, które utrudnia innym dostęp do Waszych mocnych stron i zalet, ponieważ tworzycie wokół siebie barierę społeczną. Moja metafora nieśmiałości to narzucone przez samego siebie więzienie psychologiczne, w którym porzuca się wolność zrzeszania się i wolność słowa – najbardziej cenione i ciężko wywalczone wolności jakiejkolwiek demokracji. To nasz własny sposób myślenia i uczucia sprawiają, że tak jest, a nie żadne prawo natury. Nikt nie czyni Was nieśmiałymi, sami jesteście twórcami swojej nieśmiałości – każda nieśmiała osoba jest swoim własnym więzieniem i więziennym strażnikiem. Nieoczekiwaną radość z ukończenia studiów i ruszenia naprzód ku nowemu powoduje fakt, że nikt jeszcze nie wie, że jesteście nieśmiali. Zatem możecie zacząć wszystko od nowa i oszukać innych w taki sposób, by byli podekscytowani przyjściem na imprezę, gdzie ich powitacie, uściskacie i będziecie tańczyć wraz z nimi, jak bohater stworzony przez greckiego powieściopisarza Nikosa Kazantakisa – Grek Zorba.

  1. Odnów swój wizerunek

Nadszedł czas, aby zamienić swoje wygodne nawyki na wyzwania, nowe przygody, które uwolnią Was od nudy przewidywalności. Od czasu do czasu rozważcie pogwałcenie oczekiwań innych wobec Was lub wszystkiego, co robicie codziennie, czasem rutynowo i bezmyślnie.
Nadszedł czas, aby wznieść się ponad codzienność, podjąć bardziej wyrachowane ryzyko, uczyć się na swoich błędach, starać się mocniej i myśleć rozsądniej. Proste rozwiązanie dla uniknięcia dysonansu poznawczego, gdy Wasze decyzje nie odnoszą spodziewanego skutku, to praktyka mówienia sobie: „Popełniłem błąd. Przepraszam, wybacz mi. Przejdźmy dalej”. Życie na bezpiecznym pasie autostrady to powolne, nudne życie, które pozwala innym przejść obok Was, wykorzystując szansę, która doprowadzi ich do celu wcześniej, rozpoczynając nową przygodę, zanim Wy zakończycie starą.

  1. Ceń stawanie się pozytywnym dewiantem

Jednym ze źródeł negatywnej siły grupy jest wszechobecna presja norm społecznych na każdego z nas, aby NIE podejmować działań w sytuacjach kryzysowych, nie angażować się, nie wtrącać się w nie swoje sprawy, nie robić nic, gdy wiemy, że powinniśmy coś zrobić.
Większość z nas, gdy jesteśmy świadkami braku zaangażowania osób postronnych, zwykle mówi: „Ja bym zareagował”. Jednakże kiedy faktycznie jesteśmy uwikłani w społeczny dramat, większość z nas wkracza w społeczną normę bycia bezradnymi i bezmyślnymi świadkami, którzy nie podejmują działań, kiedy mogą i kiedy powinni. Każdy z nas znalazł się kiedyś w takiej sytuacji – w szkole lub w pracy – gdzie osoba prześladująca traktowała kogoś niesprawiedliwie i niesłusznie. Zastraszanie stwarza nie tylko ofiarę, ale co gorsze: zło bierności mas, które patrzą w drugą stronę i nie robią nic.
Czas to zmienić. Praktykujcie bycie społecznym dewiantem małymi krokami, aby doświadczyć tej mocy, którą inni mają nad Wami. Jest na to wiele sposobów. Na przykład spróbuj umieścić czarną kropkę na czole lub nosie na jeden dzień. Kiedy zostaniesz zapytany o to nietypowe oznaczenie, naturalnie powiedz: „Po prostu czułem, że chcę to zrobić, nic wielkiego”. Jeśli będziesz potrafił oprzeć się naciskom przyjaciół i rodziny oraz obcych, którzy najprawdopodobniej będą narzucać Ci, aby się jej pozbyć, zyskasz nowe poczucie wewnętrznej mocy JEDNEJ nad wieloma. Uświadomi Ci to także, jak wiele z Twojego „osobistego stylu” oraz wartości i postaw tak naprawdę opiera się na dostosowywaniu się do tego, co robią Twoi przyjaciele, i nagradzaniu Cię za naśladowanie ich. Zbyt często zgadzamy się z naszą...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Psychologia w praktyce"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy