Dołącz do czytelników
Brak wyników

Studium przypadku

5 lipca 2021

NR 28 (Lipiec 2021)

Praca terapeutyczna z rodziną w czasach pandemii COVID-19

20

Problem przemocy w rodzinie niestety jest dosyć powszechnym, także w Polsce. Trudno jest podać dokładne dane dotyczące tego zjawiska, ale posłużyć się można chociażby liczbą 72 601 wypełnionych formularzy Niebieska Karta – A (Komenda Główna Policji, 2020). Niebieska Karta jest dokumentem służbowym wypełnianym przez funkcjonariusza policji w przypadku stwierdzenia przemocy w rodzinie, co służyć ma udokumentowaniu faktów z ową przemocą związanych. Warto mieć na uwadze fakt, iż liczba wskazana powyżej i jest z pewnością niedoszacowana – statystyki z pewnością nie oddają rzeczywistej skali problemu.

Przede wszystkim doświadczanie przemocy domowej nie jest jednoznaczne ze zgłoszeniem tego faktu gdziekolwiek, a osoby doświadczające rozmaitych form przemocy często cierpią latami w milczeniu. Dodatkowo, w obecnej sytuacji przymusowa izolacja podczas pandemii często oznacza przebywanie częściej z osobą stosującą przemoc w jednym miejscu (chociażby ze względu na pracę zdalną, niemożność opuszczenia domu itd.), a więc z większą kontrolą ze strony sprawcy, co zmniejsza możliwość (i prawdopodobieństwo) wezwania pomocy. Na eskalację przemocy domowej wskazywać mogą także dane Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie Niebieska Linia dotyczące liczby rozmów przeprowadzonych w poszczególnych latach oraz podjętych interwencji – w 2018 r. było ich 16 778, w 2019 r. – 22 347, zaś w 2020 r. – 23 857 (Niebieska Linia).

POLECAMY

Przemoc domowa – definicja

By lepiej zrozumieć problem, warto zdefiniować przemoc. Światowa Organizacja Zdrowia podaje, że przemoc to celowe użycie siły fizycznej albo władzy przeciw drugiemu człowiekowi, sobie samemu lub grupie ludzi, prowadzące lub stwarzające ryzyko uszkodzenia ciała, śmierci, krzywdy psychicznej, nieprawidłowego rozwoju lub ubóstwa/deprywacji (WHO, 2002). Zauważyć można zatem rozpiętość tej definicji, która zawiera w sobie rozmaite rodzaje przemocy. Przemoc od agresji różni się tym, iż cechuje się działaniem przemyślanym, racjonalnym i intencjonalnym, a często także grupowym. Pojęcie przemocy w rodzinie oznacza także „każde działanie albo zaniechanie podjęte w ramach rodziny przez jednego z jej członków, które godzi w życie, integralność fizyczną lub psychiczną albo w wolność innego członka tej samej rodziny, lub które poważnie szkodzi rozwojowi jego osobowości” (Bieńkowska, 1996). Przemoc w rodzinie jest definiowana na wiele sposobów, traktować ją jednak można jako „zamierzone działania bądź rażące zaniedbania dokonywane przez jednego z członków rodziny przeciwko pozostałym, wykorzystujące istniejącą lub stworzoną przez okoliczności przewagę sił czy władzy i powodujące u ich ofiar szkody lub cierpienie, naruszające ich prawa i dobra osobiste, a w szczególności ich życie bądź zdrowie, zarówno fizyczne, jak i psychiczne” (Mellibruda, 2000).

Przemoc a pandemia

Wraz z rozprzestrzenianiem się pandemii można było zaobserwować eskalację przemocy domowej. Warto zwrócić uwagę, że tego rodzaju zależność można zaobserwować w przypadku innych nagłych, zaburzających funkcjonowanie człowieka zdarzeń (klęski żywiołowe, inne pandemie itd.). Chociażby po huraganie Katrina doniesienia o psychicznym znęcaniu się nad kobietami ze strony ich partnerów wzrosły o 35% (Schumacher i in., 2010). Obecnie na całym świecie, gdy zostają podejmowane nowe środki, by zahamować rozprzestrzenianie się wirusa, masowe wysiłki na rzecz ratowania życia naraziły wiele osób na zwiększone ryzyko związane z doświadczaniem przemocy. W Wielkiej Brytanii Refuge, jedna z wiodących organizacji zajmujących się przemocą domową, poinformowała, że liczba telefonów do brytyjskiej linii pomocy dotyczącej przemocy domowej wzrosła o 25% w ciągu siedmiu dni po ogłoszeniu przez rząd zaostrzenia dystansu społecznego i innych obostrzeń. W tym samym okresie nastąpił o 150% wzrost odwiedzin na stronie internetowej Refuge (BBC, 2020). Na całym świecie wprowadzano i nadal wprowadza się kolejne obostrzenia, niezbędne dla zminimalizowania rozprzestrzeniania się wirusa, czasami jednak tragiczne w skutkach dla osób znajdujących się w przemocowych związkach czy rodzinach.

Przymusowa izolacja z osobą stosującą przemoc czy obostrzenia związane z przemieszczaniem się to tylko przykłady wielu sytuacji związanych z pandemią COVID-19 ułatwiających eskalację przemocy domowej. Można to zaobserwować także po reakcji odwrotnej – chociaż niektóre infolinie zajmujące się przemocą w rodzinie odnotowały wzrost zapotrzebowania na usługi w miarę zaostrzania przez państwa obostrzeń, to wiele organizacji doświadczyło czegoś zupełnie przeciwnego. W niektórych regionach liczba połączeń na takich infoliniach spadła o ponad 50% (Fielding, 2020). Nie oznacza to wcale, iż spadły wskaźniki dotyczące przemocy domowej, ale to, że osoby doświadczające przemocy nie były w stanie bezpiecznie połączyć się z infolinią. Pandemia ukazała ponownie fakt, że nierówności związane ze społecznymi determinantami zdrowia potęgują się podczas kryzysu (Evans i in., 2020). Można zatem mówić, obok światowej pandemii COVID-19, o równie śmiertelnej, ale znacznie mniej zauważalnej, pandemii przemocy domowej.

Zdrowie psychiczne a pandemia

Pandemia niezwykle mocno wpłynęła na zdrowie psychiczne jednostek, co wpłynęło również na kondycję wielu rodzin. Analiza wpływu pandemii COVID-19 na psychikę to tak naprawdę badania, które rozwijać się będą przez kolejne lata. Już teraz wiadomo, iż skutki obecnej sytuacji odczuwalne mogą być po miesiącach, a nawet latach. Można tak wnioskować, mając na uwadze chociażby fakt, iż 23% pracowników służby zdrowia nadal zgłaszało objawy depresji od umiarkowanych do ciężkich trzy lata po wybuchu epidemii ciężkiego ostrego zespołu oddechowego (SARS) w Chinach (Liu i in., 2012). Ponadto, należy uwzględnić fakt, że na stan psychiczny (w powiązaniu z sytuacją pandemiczną) może mieć wpływ także posiadanie rodziny. Wynikać to może z wyzwań związanych z nauką zdalną i jej łączenia z pracą w trybie online, czyli sytuacją, kiedy cała rodzina nagle znajduje się w jednej przestrzeni, niezależnie od relacji, jakie ich łączą.

Badania pokazują, iż w pierwszych dniach pierwszej fazy „ponownego otwarcia” w Kanadzie prawie dwie na pięć osób zgłaszało pogorszenie swojego stanu psychicznego, odkąd rozpoczęła się pandemia, a odsetek ten wzrósł do mniej więcej jednej na dwie osoby w przypadku rodziców z dziećmi poniżej 18. roku życia mieszkającymi razem w domu. Ukazuje to, iż funkcjonujące szkoły czy inna formy zapewnionej opieki nad dziećmi, lokalna społeczność i systemy rządowe odgrywają istotną rolę w programie ochrony i wsparcia rodziców i dzieci. Co istotne, jako środek radzenia sobie z pogorszeniem stanu zdrowia psychicznego oraz rozmaitymi nowymi stresorami w czasie pandemii wielu rodziców zidentyfikowało wzrost spożycia alkoholu. Aż 27,7% rodziców zgłosiło zwiększone spożycie alkoholu w porównaniu z 16,1% wśród osób bez dzieci zamieszkujących w domu wraz z nimi (Gadermann i in., 2021).
 

Opis przypadku

Państwo X są rodziną, która przez ich sąsiadów określana zostaje zazwyczaj słowem „normalna”. Inni powiedzieliby „przeciętna”. Znajdują się gdzieś po środku, jeśli chodzi o takie wyznaczniki, jak majętność, poziom wykształcenia, metraż mieszkania czy umiejętności komunikacyjne oraz te z zakresu rozpoznawania i okazywania uczuć. Państwo X są małżeństwem od 10 lat – raz wiedzie im się lepiej, a raz gorzej. Zdarzają im się naprawdę poważne kłótnie, ale przez większość czasu są raczej zgodni. Mają dwójkę dzieci – siedmioletniego Wojtka i dziesięcioletnią Wiktorię. Do czasu nastania pandemii ich życie biegło dosyć spokojnym rytmem – każdego dnia pan X odwoził dzieci do szkoły, a następnie udawał się do pracy w swojej korporacji, zaś pani X od rana udawała się do szkoły (innej niż ta, do której uczęszczają jej dzieci), ponieważ jest nauczycielką. Popołudniami spędzali czas razem lub też, kiedy dzieci uczestniczyły w zajęciach pozalekcyjnych, odpoczywali we dwójkę. 

Weekendami planowali rodzinny czas albo czasami dziećmi opiekowali się dziadkowie, a państwo X organizowali sobie czas tylko dla siebie. Pandemia jednak wszystko zmieniła. Zarówno pan X, jak i pani X (w momentach nauki zdalnej) zaczęli pracować z domu. Podobnie dzieci, kiedy wprowadzano nauczanie zdalne lub hybrydowe, także uczyły się z domu. Nagle wszyscy zaczęli spędzać razem naprawdę dużo czasu. Niemożliwe okazały się zajęcia pozalekcyjne oraz weekendy z dziadkami z uwagi na zagrożenie zarażeniem. Pani X zauważyła, że coraz częściej krzyczy na dzieci, frustrują ją najmniejsze i najdrobniejsze ich błędy. Nieustannie towarzyszyło jej poczucie, że uczą się zbyt mało i zbyt małą uwagę przykładają do edukacji. Mówiła im: „Jeśli będziecie się tak mało uczyć, skończycie bez pieniędzy i domu, a ja opiekować się wami nie będę” lub „Czy naprawdę jesteś taki głupi, że nie potrafisz wykonać najprostszych zadań?”. Potrafiła także powiedzieć do córki: „Nie dziwię się, że nie masz żadnych koleżanek, skoro masz takie oceny. Pewnie myślą, że jesteś naprawdę głupia”, a do syna: „Chyba nie ma w mojej szkole dzieci, które uczą się nowych rzeczy wolniej niż ty”. Potem czasami żałowała swoich słów, ale bardzo chciała zmobilizować dzieci do nauki. Miała przekonanie, że dobra edukacja to klucz do sukcesu. W domu coraz częściej wybuchały kłótnie. Pan X komentował to wtedy, mówiąc: „Nie mam na to siły, muszę wypić drinka na rozluźnienie” i siadał wieczorami przed telewizorem z drinkiem w ręce. Pił coraz częściej, ponieważ nie musiał stawiać się w pracy, więc z czasem zaczął sączyć od czasu do czasu drinka, pracując. Czuł, że przynosi mu to ulgę. Miał dosyć ciągłych awantur, więc swoje picie tłumaczył chęcią „chociaż chwili spokoju”. Coraz częściej zdarzały się dni, kiedy każdy z domowników siedział zamknięty w innym pomieszczeniu, byleby tylko ze sobą nie rozmawiać.


Komentarz do opisu przypadku

Na opisanym przykładzie widać, że pandemia może w znaczący sposób wpłynąć na zmianę funkcjonowania rodziny. Różne formy przybiera ta zmiana, jednak w powyższym przykładzie zwrócić można uwagę na stosowanie w rodzinie przemocy psychicznej przez panią X oraz pojawienie się nadużywania alkoholu u pana X, a także trudności szkolne dzieci. Wszystkie te kwestie wymagają dalszego diagnozowania. Warto zwrócić uwagę, że obserwujemy problem, który jest na dopiero początkowym etapie rozwoju, co może ułatwić jego zmianę. Wydaje się, że każdy z członków rodziny mógłby uzyskać odpowiednią pomoc w indywidualnym procesie terapeutycznym, podczas którego można by się skupić na trudnościach każdej osoby (których objawami uwidocznionymi w tym przykładzie jest nadużywanie alkoholu, stosowanie przemocy psychicznej czy trudności w nauce, pod którymi z pewnością kryje się o wiele więcej). W tym konkretnym artykule spojrzymy na sytuację z perspektywy terapii rodzin, jeśli nie byłoby możliwości pracy oddzielnie z każdym klientem.

Bardzo istotną kwestią w pracy terapeutycznej z rodziną jest zaktywizowanie każdego z członków rodziny do pracy terapeutycznej, włączenie do pracy jednocześnie nad sobą, a co za tym idzie – nad całym systemem rodzinnym. Dzieje się to przede wszystkim poprzez ukazanie członkom rodziny chęci zrozumienia każdego z nich jako jednostki, a także rodziny jako całości. Badania wskazują, że jakość relacji między rodziną a terapeutą jest jednym z głównych wyznaczników powodzenia terapii (Miller i Rollnick, 2002).

Praktyczne wytyczne dotyczące pracy terapeutycznej z rodziną

Związki kontra jednostki
W tym ujęciu pracy z rodziną zwraca się szczególną uwagę na interakcje i dynamikę relacji. Praca bardziej skupiona jest na zrozumieniu i poprawie relacji pomiędzy członkami rodziny niż jedynie na myślach, odczuciach czy doświadczeniach jednostek. Co za tym idzie, nacisk kładziony jest na przykład na poprawę komunikacji w rodzinie (oczywiście najpierw niezbędne jest zrozumienie przez jednostkę swoich trudności). Badane są przede wszystkim nie tyle zachowania poszczególnych jej członków, a dynamika pomiędzy nimi (Worden, 2002). W tym rozumieniu zmiana dokonuje się zatem poprzez interakcje pomiędzy członkami rodziny.

W odniesieniu do studium przypadku, warto zwrócić uwagę na to, co się dzieje pomiędzy członkami rodziny. W opisywanej sytuacji widać, że rodzina oddala się od siebie, a nawet izoluje, co jest efektem zachowań czy reakcji poszczególnych członków rodziny. Brakuje dobrej komunikacji pomiędzy członkami rodziny, a w efekcie każdy z jej członków prezentuje zachowania ucieczkowe (zamykanie się w pokoju, ucieczka w używki itd.). Należałoby zatem usprawnić komunikację pomiędzy członkami rodziny, co mogłoby pomóc w zminimalizowaniu zachowań destrukcyjnych. Warto chociażby wprowadzić komunikat „ja”, który informuje o reakcji, jaką wywołało w nas zachowanie drugiej osoby. Przykładowo: „Kiedy nie dbacie o swoją edukację, martwię się o waszą przyszłość. Może to sprawić, że będzie wam trudno znaleźć pracę. Chciałabym, byście włączali się do swoich zdalnych lekcji. Inaczej możecie nie zdać do kolejnej klasy”.

Warto byłoby także pracować z rodzicem nad zrozumieniem sytuacji dzieci, a nie tylko nad swoim, jednostronnym oglądem sytuacji. Dobrze byłoby zatem, gdyby chcieli zgłębić, na czym polega problem, dodając na przykład: „Chciałabym wiedzieć, dlaczego macie taką trudność w zdalnym nauczaniu, czy mogę wam jakoś pomóc?”. Warto zatem najpierw uświadomić rodziców, że obecna sytuacja zdalnej nauki jest niezwykle stresująca i obciążająca dla dzieci i młodzieży. W pracy indywidualnej warto byłoby pracować z panią X na temat jej przekonań dotyczących edukacji (z czego wynikają i w jaki sposób wpływają na relacje z innymi oraz ze sobą). Każdego członka rodziny należy uwrażliwić na perspektywę innych.

Poniżej pokazano, jak sformułować komunikat „ja”:

  • Opisz swoje uczucia.
  • Nazwij konkretne zachowanie drugiej osoby.
  • Opisz konsekwencje danego zachowania dla siebie
  • Opisz oczekiwane zachowanie
  • Poinformuj o ewentualnych konsekwencjach niewykonania.

Proces kontra treść
W pracy z rodzinami istotniejsza wydaje się koncentracja na wzorach występujących interakcji między członkami rodziny (proces) niż na konkretnych informacjach czy wydarzeniach (treści). Obserwując procesy zachodzące w rodzinie, zauważyć można na tej podstawie istniejące przewagi, wewnętrzne sojusze czy nierozwiązane konflikty.

Odnosząc tę wytyczną do aktualnej sytuacji rodziny, warto zwrócić uwagę na to, co uda się nam zaobserwować pomiędzy członkami rodziny. Możliwe, że będzie to dużo łatwiejsze do zauważenia niż słuchanie treści – to jest wypowiedzi poszczególnych członków rodziny. Możemy usłyszeć od pani X: „Gdyby mnie wszyscy tak nie denerwowali, byłabym spokojna, to wasza wina, że...

Kup prenumeratę Premium, aby otrzymać dostęp do dalszej części artykułu

oraz 254 pozostałych tekstów.
To tylko 39 zł miesięcznie.

Przypisy