Dołącz do czytelników
Brak wyników

Studium przypadku

20 listopada 2020

NR 24 (Listopad 2020)

Parapsycholog w gabinecie u psychologa

4

Parapsychologię klasyfikuje się jako pseudonaukę niepotwierdzoną żadnymi oficjalnymi badaniami. Jak jednak pracować w gabinecie psychologicznym z klientem, który zajmuje się parapsychologią lub korzystał z takich sposobów samopomocy?

Zjawiska najczęściej kojarzone z parapsychologią to: jasnowidzenie, czyli spostrzeganie zjawisk lub osób znajdujących się poza zasięgiem zmysłów; telepatia – porozumienie pomiędzy umysłami różnych osób, bez pomocy dostępnych zmysłów; anomalna kognicja, czyli pozazmysłowe postrzeganie; psychokineza – oznacza umiejętność poruszania przedmiotami za pomocą siły ludzkiego umysłu; teleportacja – umiejętność przemieszczania się nawet na bardzo duże odległości, bez zachowania ciągłości osoby lub przedmiotu. Istnieje jeszcze wiele innych zjawisk zaliczanych do obszaru parapsychologii, ale ich prawdziwość i zastosowania nie zostały udowodnione.

Szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy tradycyjna medycyna niekiedy zawodzi, wiele osób zwraca się do alternatywnych specjalistów oferujących usługi, które mogą według nich zadziałać, kiedy inne znane nam sposoby okazały się nieskuteczne. Także osoby walczące ze schorzeniami, których przyczyny nie da się jednoznacznie wyjaśnić, chętnie korzystają z porad parapsychologicznych. Do grupy korzystających z tego typu pomocy zaliczają się ci, którzy wypróbowali już wiele medycznych możliwości i chcieliby spojrzeć na swój problem z innej perspektywy. W związku z tym zwracają się po wsparcie do ludzi wróżących z kart, przepowiadających przyszłość czy trudniących się inną zbliżoną działalnością. Aktualnie na rynku można zakupić wiele rodzajów talizmanów, uzdrawiających substancji czy rytuałów. Istnieje również wiele grup i organizacji promujących powrót do magii, czarów, zdolności paranormalnych oraz intuicji. Z mojego doświadczenia wynika, że wiele osób interesuje się tego rodzaju praktykami i stosuje je bezkrytycznie, co może okazać się zagrożeniem dla ich zdrowia i niebezpieczne dla życia.

POLECAMY

Klienci zafascynowani „magią”

W swojej praktyce psychologicznej miałam klientów, którzy korzystali wielokrotnie z takich usług i porad. Główne przyczyny kierujące ludzi w stronę innych perspektyw to brak wsparcia ze strony najbliższych, serie negatywnych zdarzeń życiowych, nieudane związki, depresja czy poważne problemy zdrowotne – zwłaszcza brak efektywnej pomocy ze strony profesjonalistów.

Ponieważ usługi tego rodzaju nie podlegają regulacjom prawnym i nie są zwykle nigdzie rejestrowane, nie ma nad nimi żadnej kontroli. Warto więc z dystansem i dużą ostrożnością podchodzić do tego rodzaju praktyk. Poniżej przedstawię przykład, który ilustruje, jak brak dystansu i refleksji może przyczynić się do znacznego skomplikowania sytuacji życiowej i pogorszenia stanu zdrowia.

Magdalena, lat 32

Jakiś czas temu na terapię do mojego gabinetu uczęszczała pewna kobieta o imieniu Magdalena. W wieku 23 lat miała postawioną diagnozę depresji. Leczyła się dużo wcześniej z tego powodu psychiatrycznie i korzystała z terapii psychologicznej. Do mojego gabinetu trafiła, gdy miała 32 lata. Podczas terapii relacjonowała, jak bardzo jej życiem wiele lat temu zawładnęła zła energia. Opowiadała, jak bardzo „zła atmosfera” zapanowała w jej domu rodzinnym. Rzeczywiście, jej sytuacja życiowa była bardzo trudna. Pochodziła z dysfunkcjonalnej rodziny. Jej matka urodziła ją w młodym wieku, mając 20 lat. Rodzice pobrali się bardzo młodo, mieszkali na wsi. Ojciec szybko uzależnił się od alkoholu. Matka zabrała córkę z tamtego środowiska i przeniosła się do większego miasta. Tutaj zatrudniła się w restauracji, starała się poukładać swoje życie na nowo. Związała się z innym mężczyzną, urodziła drugie dziecko. Niestety, sytuacja kolejny raz wyglądała bardzo podobnie. Kolejny wybranek matki miał poważny problem z alkoholem. Kobieta nie wiedziała, jak poradzić sobie z problemami. Zaczęła korzystać z pomocy wróżek, jasnowidzów oraz innych osób świadczących alternatywne usługi. Niedługo potem zaczęła bezgranicznie wierzyć we wszystko, co przekazywali jej jasnowidze i wróżbici. Stosowała w domu określone rytuały, wróżby i sposoby, które miały na celu wypędzenie negatywnej energii. Nie przynosiło to pożądanych rezultatów, a kobieta nie widziała żadnego innego rozwiązania. Sytuacja się pogarszała, kolejny partner zagłębiał się coraz bardziej w swoim nałogu.

Młoda Magdalena postanowiła wyprowadzić się z domu już w szkole średniej. Stwierdziła, że lepiej poradzi sobie sama. Zamieszkała u swojej koleżanki z klasy, której rodzice wynajęli mieszkanie w związku z tym, że pochodziła spoza miasta. Początkowo dziewczyny radziły sobie bardzo dobrze z pracą i nauką. Jednak bez kurateli osób dorosłych sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli. Zaczęły się imprezy, częste wizyty znajomych. Nie przeszkodziło to jednak w ukończeniu szkoły i dostaniu się na studia. Magda wybrała tryb zaoczny, gdyż chciała pracować i uczyć się jednocześnie. Studia i praca przebiegały bez większych trudności, jednak jej stan psychiczny ulegał znacznemu pogorszeniu. W wieku 23 lat u Magdy zdiagnozowano depresję. Dziewczyna zaczęła leczenie. Niedługo potem pojawiły się u niej problemy nowotworowe. Niestety, nie mogła liczyć na pomoc swojej rodziny. Zaczęła korzystać z klasycznych sposobów leczenia, jednak nie dawało to rezultatu. Medyczne rozwiązania były długotrwałe i wyłączały ją z normalnego trybu życia, nie były też skuteczne. Magda skończyła grafikę komputerową, dlatego też dużo zleceń mogła wykonywać z domu. Umożliwiało jej to utrzymanie się na przyzwoitym poziomie. Pracowała zdalnie i zaczęła interesować się alternatywnymi metodami leczenia, gdyż klasyczne kuracje jedynie pogarszały jej stan, a choroba osiągała coraz bardziej zaawansowane stadium.

Pewnego dnia matka zasugerowała jej, że mogłaby się udać do osoby stawiającej karty. Magda z początku się wahała, jednak później skorzystała z porady i udała się na spotkanie. Podczas wizyty, jak relacjonowała, dowiedziała się, że za jej stan odpowiedzialne są zupełnie inne przyczyny, niż sugerują lekarze. Osoba stawiająca karty odprawiła rytuał oczyszczający i zaprosiła na kolejny seans. Magdalena miała mieszane uczucia. Pamiętała, jak jej matka w młodości bezgranicznie zatraciła się w tego typu aktywnościach. Stwierdziła, że nie ma jednak nic do stracenia. Leki nie pomagały, skorzystała już ze wszelkich dostępnych kuracji. Ostatnim wyjściem była bardzo ryzykowna operacja.

Kobieta zaczęła uczęszczać na seanse i stopniowo odczuwać poprawę swojego samopoczucia. Podczas spotkań usłyszała, że ignorowała sygnały swojej intuicji, nie słuchała siebie. Zawód, który sobie wybrała, również był spowodowany zewnętrznymi uwarunkowaniami, a nie jej rzeczywistą pasją. Podsumowaniem tych spotkań było stwierdzenie, że choroba Magdy jest m.in. wywołana przez to, że jej ciało „buntuje się” przeciw rzeczywistości, która jest kompletnie niezgodna z wewnętrznymi potrzebami i pragnieniami klientki. Osoba prowadząca spotkania powiedziała, że droga, którą Magda wybrała, prowadzi donikąd, stąd też wytworzyła się choroba, która jest punktem zwrotnym w jej życiu.

Kobieta wzięła sobie porady do serca i zaczęła się do nich stosować. Zmieniła sposób odżywiania, zaczęła uczęszczać na różne seanse, rytuały i szkolenia tematyczne. Spotkała osoby, które również twierdziły, że żyły w bardzo niewłaściwy sposób. Magdalena bardzo szybko weszła w środowisko osób o takich właśnie poglądach. Stopniowo porzucała leczenie medyczne, stosowała różne preparaty oraz zabiegi, które pomagały jej wrócić do swojego prawdziwego Ja.

Z czasem poza swoim zajęciem zarobkowym zaczęła również skupiać się na pracy w dziedzinach alternatywnych. Poszła na kurs stawiania kart, uczęszczała na szkolenia i warsztaty. Wraz z nowo poznanymi znajomymi otworzyła miejsce, gdzie zajmowano się tego rodzaju aktywnościami. Coraz bardziej zaczęła zajmować się również parapsychologią. Jej usługi polegały na pomocy ludziom, którzy zgubili swoją drogę życiową, cierpieli na schorzenia, które nie mogły być medycznie wyleczone, oraz nie byli usatysfakcjonowani swoim poziomem życia. Magda świetnie odnalazła się w takiej pracy. Twierdziła, że bardzo dobrze rozumiała tych ludzi i pomagała im.

Pewnego dnia postanowiła ze współpracownikami, że zorganizują warsztaty wyjazdowe. Tematyka spotkania obejmowała głównie uzyskanie wglądu w siebie, poradzenie sobie z trudnościami z przeszłości. Na wyjazd zgłosiło się dużo osób. Miejsce było bardzo kameralne, gwarantujące maksymalne skupienie się na sobie. Podczas warsztatów Magdę zaczepił pewien mężczyzna. Nawiązali kontakt. Po zakończeniu warsztatów zbliżył się bardzo do niej i do miejsca jej pracy. Zaproponował pomoc w prowadzeniu działalności. Magdalena nie była w najlepszym stanie zdrowia, dlatego zgodziła się na oferowane działania.
Kontakt się pogłębiał. Mężczyzna dość szybko wdrożył się w działalność oraz środowisko. Jednak w pewnym momencie granica między pracą a życiem prywatnym zaczęła się zacierać i Magdalena zaczęła się czuć bardzo niekomfortowo. Znajomy zaczął coraz bardziej ingerować w jej przestrzeń. Czuła się śledzona i osaczana przez niego. Gdy stało się to bardzo niekomfortowe, myślała o zgłoszeniu sprawy na policję, ale odpuściła. Stwierdziła, że sama ma paranoję. Niestety, podczas jednego wieczoru doszło do bardzo dramatycznego incydentu. Magdalena zamykała pomieszczenie po warsztatach. Znajomy podszedł do niej i zaoferował podwiezienie. Gdy odmówiła, zaczął być bardzo agresywny. Doszło wtedy do pobicia i napaści. Kobiecie pomogli ludzie, którzy przez okno zauważyli, że w pomieszczeniu dzieje się coś podejrzanego. Zawiadomili policję. Pomimo szybkiej interwencji Magda doznała poważnych obrażeń. Trafiła do szpitala.

Po całej historii Magdalena pozostawiła sobie przestrzeń do namysłu. Podczas pobytu w szpitalu zrobiono jej komplet badań i okazało się, że mimo pozornie dobrego samopoczucia nie była w dobrym stanie zdrowia. Fizycznie była bardzo zaniedbana. Odstawiła leki, przestała brać preparaty witaminowe. To spowodowało jeszcze większe pogorszenie jej stanu. Dodatkowo sama poprosiła o konsultację psychiatryczną. Lekarz zalecił również dość silne leczenie. Jej depresja pogłębiała się, doszły objawy i stany lękowe. Magda podjęła również psychoterapię.

Jej terapia trwała około dwóch lat. Podczas sesji bardzo dużo czasu poświęciłyśmy tematyce jej zainteresowania parapsychologią. M...