Dołącz do czytelników
Brak wyników

Metody terapii , Otwarty dostęp

28 lutego 2021

NR 25 (Styczeń 2021)

Odkrywanie kobiecości

204

Jak zauważyć swoją kobiecość i dbać o nią w patriarchalnym świecie? Czy można być delikatną, wrażliwą, zmysłową i jednocześnie odważną, silną kobietą?

Żyjemy w czasach, gdzie kobiety zgodnie z prawem zaznają swobody i mają możliwość funkcjonowania na równi z mężczyznami, a jednak obawiają się wyrażać własne zdanie i być oceniane jako „złe” matki czy żony. Coraz częściej w gabinecie psychoterapeutycznym można usłyszeć „zgubiłam gdzieś w ciągu życia umiejętność dbania o siebie”, „nie mam siły dbać o swoje potrzeby”, „już sama nie wiem, co jest dla mnie ważne”, „muszę ciągle udowadniać innym, że sobie poradzę”, „nie umiem odmawiać i angażuję się w za dużo zadań”, „nie lubię siebie”. Nierzadko te zdania wskazują na poczucie zagubienia, utratę spokoju i równowagi wewnętrznej. Jednym z czynników takiej sytuacji jest bardzo szybkie życie, funkcjonowanie niemalże na automacie z rutyną codziennych obowiązków. Kobietom coraz trudniej znaleźć czas przeznaczony tylko dla siebie. W lawinie zadań do wykonania, w świecie, który jest umocowany na podstawach patriarchatu, kobiety często postrzegają swoje życie jako realizację poszczególnych punktów. Natomiast swobodne rozmowy w damskim towarzystwie ujawniają, że większość z tych codziennych aktywności jest bardzo męcząca, wywołująca frustrację, zniechęcenie. Zadania te odbierają siły i możliwości zareagowania, by wyjść z błędnego koła obciążających zachowań. Od kilku pokoleń wiele kobiet było uczonych, jak być silne, zaradne i realizować sto procent planu we wszystkich obowiązkach, zarówno tych zawodowych, w relacjach społecznych, jak i domowych. Czymś naturalnym jest, że taka aktywność ponad możliwości może spowodować wyczerpanie oraz brak chęci i energii na kreatywne działania rozwijające kobietę w sferach, które sprawiają przyjemność. Często także naturalną reakcją takich kobiet jest zamykanie się w sobie, brak szukania wsparcia, krytykujące siebie myśli, obwinianie, poczucie winy i wstydu. Przyglądając się temu procesowi, warto zastanowić się, w jaki sposób zostało ukształtowane i skąd się wzięło tak silne poczucie, i wręcz konieczność, adekwatnego reagowania na różne sytuacje dnia codziennego.

POLECAMY

Jakie emocje wzmacniamy u dziewczynek, a jakie u chłopców?

Próbując zrozumieć specyfikę funkcjonowania kobiet, warto zwrócić uwagę na proces socjalizacji dziewczynek. Przyjmując założenie Caroline Criado-Perez, autorki książki Niewidzialne kobiety (Krakter, 2020), że „domyślnym użytkownikiem większości dóbr i usług jest wciąż mężczyzna” zauważamy, że żyjemy w świecie skonstruowanym przez mężczyzn i dla mężczyzn, a „brak istniejących danych na temat kobiet – ich potrzeb, zdrowia, sposobów korzystania z infrastruktury i usług publicznych, funkcjonowania na rynku pracy – prowadzi do ich systematycznej dyskryminacji”. Jeśli weźmiemy ten pogląd pod uwagę i fakt, że to kobiety powinny się dostosować do świata męskiego, warto przyjrzeć się, co wpływa na kształtowanie męskiej emocjonalności i czy jest możliwość odnalezienia równowagi pomiędzy tym, co kobiece, i tym, co męskie?

Jak pokazują badania i liczne obserwacje, wiemy, że do drugiego roku życia chłopcy przejawiają większą emocjonalność niż dziewczynki. Jednak w toku socjalizacji i różnych form wychowania chłopcy niekiedy są uczeni tłumić i eliminować swoje emocje, a dziewczynki są zachęcane do kontaktowania się ze swoimi emocjami i do ich wyrażania. W trakcie procesów rozwojowych emocjonalność chłopców ulega stłumieniu i kanalizowaniu, a emocjonalność dziewcząt jest pobudzana i rozwijana. Istnieją specyficzne postawy i wzorce postępowania różnicujące zachowania zarówno rodziców, jak i grup rówieśniczych wobec dziewczynek i chłopców. W związku z większym pobudzeniem emocjonalnym chłopców w okresie wczesnego dzieciństwa ich matki bardziej kontrolują swoją ekspresję emocjonalną, by nie nastąpiło zachwianie równowagi u syna. W stosunku do córek natomiast ujawniają szerszą gamę i większą swobodę reakcji emocjonalnych. Także w kontekście werbalnym matki częściej posługują się słowami, nazywając emocje w relacji z córką niż z synem. Z dziewczynkami częściej rozmawiają o smutku, a z chłopcami o gniewie. Z córkami częściej rozmawiają o doświadczaniu emocji, a z synami o przyczynach i skutkach emocji – w ten sposób pomagają synom w kontrolowaniu ich emocji. Podsumowując rolę procesu wychowawczego w kształtowaniu się inteligencji emocjonalnej u dzieci, co znacząco przekłada się na funkcjonowanie w dorosłości, należy uwzględnić zachowanie rodziców, którzy:

  • zniechęcają synów do uczenia się wyrażania „bezbronnych” uczuć (smutku i strachu),
  • zachęcają córki do uczenia się ekspresji uczuć ciepłych, miękkich i opiekuńczych,
  • zniechęcają córki do ekspresji gniewu i agresji.

W konsekwencji synowie częściej oczekują negatywnych reakcji rodziców na wyrażanie smutku i lęku, a córki częściej obawiają się wyrażać gniew.

Dodatkowo warto wspomnieć o grupach rówieśniczych, które także ze względu na płeć – swoimi postawami i zachowaniem – mogą mieć wpływ na kształtowanie emocjonalności. Dziewczynki na ogół bawią się w małych grupkach i są bardziej skoncentrowane na relacjach, emocjonalnych sekretach, uczą się rozumieć uczucia i je wyrażać. Natomiast chłopcy zazwyczaj przebywają w większych grupach, zajmują się grami i współzawodnictwem, rywalizują, uczą się bycia twardymi i nieczułymi.

W całym procesie socjalizacji w przypadku chłopców często spotykamy się z kształtującymi umiejętnościami negowania emocji lęku i smutku, są zawstydzani i mało świadomi swoich uczuć. U mężczyzn prowadzi to do nabytego dystansowania się wobec własnego życia emocjonalnego, co może spowodować rozwój aleksytymii, czyli deficytu zdolności rozpoznawania uczuć i nazywania ich słowami. W przypadku kobiet zauważamy ukształtowane umiejętności reagowania na emocje swoje i innych, jednak warto zwrócić uwagę na dodatkowo ukształtowane poczucie bycia grzeczną, posłuszną, wykonującą polecenia, realizującą oczekiwania innych i silną w każdej sytuacji.

Przyglądając się zachowaniom dorosłej kobiety, warto odnieść się do doświadczeń i umiejętności nabytych w dzieciństwie. Pamiętając także o możliwościach zmiany dysfunkcjonalnych uwarunkowań na każdym etapie życia, bardzo ważne jest przyjrzenie się swojemu życiu i uważne, życzliwe, mądre rozwijanie tego, co umacnia i dodaje energii, jednocześnie pielęgnując kobiecość.

Proces zmiany przebiega wieloetapowo, istotne wydaje się zauważenie swojej gotowości. Czasem inspirację do innego funkcjonowania można odnaleźć w tym, co na zewnątrz, np. podpatrując innych i dążąc do tego samego – kolejnych dóbr materialnych, ciekawych zajęć, warsztatów. Czasem gotowość, a może nawet konieczność do zmiany poznajemy po objawach, jakie wysyła nam ciało – bóle w różnych jego częściach: pleców, głowy, brzucha, ogólne zniechęcenie i brak energii. Może to być poczucie osamotnienia pomimo życia wśród ludzi, a może brak możliwości realizowania planów, zamierzeń, bo żyję sama, a potrzebuję bliskiej relacji.

W przebodźcowanym życiu często jest trudno zatrzymać się i zadać sobie pytania:

  • Jak mi jest w moim życiu? Jakimi wartościami się kieruję? Czy mogę swobodnie realizować swoje wartości? Co mi przeszkadza? A co mnie wzmacnia?
  • Po co mi medytacja?

Rozwijając refleksję na powyższe pytania, coraz częściej sięgamy po trening uważności, medytację, różnego rodzaju praktyki kontemplacyjne.

Medytacja jako popularna forma treningu umysłowego obejmuje różnorodne praktyki, wszystkie mają wspólny cel, jakim jest rozwijanie wglądu w naturę umysłu. Mają one na celu poprawę określonych zdolności psychologicznych, takich jak uwaga i samoregulacja emocjonalna (Tang i in., 2015). Jedną z najpowszechniejszych praktyk medytacyjnych, czyli medytację uważności, można opisać jako praktykę celowego i nieoceniającego kierowania uwagi na chwilę obecną. Odbywa się to poprzez skupianie się na konkretnym odczuciu, takim jak oddech (Kabat-Zinn, 1990). Trening uważności (MBCT), włączony do interwencji klinicznych, został uznany za skuteczną metodę zapobiegania nawrotom depresji (Teasdale i in., 2000; Ma i Teasdale, 2004; Britton i wsp., 2005; Segal i Williams, 2012) oraz jako potencjalny środek pomagający przeciwdziałać zachowaniom, takim jak ruminacje, które poprzedzają depresję i współwystępują z nią (Broderick, 2005; Brown i in., 2010). Badania pokazują także skuteczność zastosowania treningu MBCT w leczeniu lęku i stresu (Chang i in., 2004; Semple i in., 2005), uzależnienia czy nadużywania substancji psychoaktywnych (Speca i in., 2000; Brewer i in., 2009), ADHD (Żylowska i in., 2008), a także w schizofrenii (Zylowska i in., 2008; Chien i Lee, 2013).

Ciekawość jako antyteza depresji

Trening uważności uruchamia procesy poznawcze, pozwalając na zmianę naszego dysfunkcjonalnego nastawienia i zachowania. Ukierunkowuje na odpowiednie nastawienie, na otwartość, na zauważanie i próbowanie nowych rzeczy lub starych, ale w taki sposób, jak chce dana osoba.

Dr Shauna Shapiro wraz ze współpracownikami, korzystając z neurobiologii oraz na podstawie badań, stworzyli teoretyczny model uważności:

intencja – uwaga – nastawienie

Intencja wpływa na moją uwagę, moja uwaga wpływa na moje nastawienie. Badacze wskazali następujący proces zmiany działania człowieka praktykującego uważność: od samoregulacji poprzez samoeksplorację do samowyzwolenia, czyli zmiany sposobu reagowania, zachowań, a w konsekwencji często do zmiany sposobu życia.

Profesor Jon Kabat-Zinn zauważa, że „uważność oznacza umyślne kierowanie uwagą w danej chwili, które pozbawione jest krytyki. Taki sposób postrzegania pielęgnuje dużo szerszą świadomość, przejrzystość oraz akceptowanie aktualnej rzeczywistości. Dzięki niej zdajemy sobie sprawę, że nasze życie jest sekwencją chwil, a brak pełnej obecności w każdej z nich powoduje, że umykają nam te najcenniejsze, razem z całym bogactwem i głębią naszego potencjału do rozwoju i transformacji”.

Otwartość i ciekawość są antytezą depresji. W depresji nie odczuwa się ciekawości. Umysł początkującego i stopniowe rozszerzanie uwagi – między innymi te zachowania w konsekwencji pozwalają oswoić się z tym, co zauważymy.
Podejście współczucia natomiast pozwala uruchomić procesy afektywne. Możemy przyglądać się jakościom, które chcemy zmiękczyć i które chcemy wzmocnić. I tak jak uważność zajmuje się zauważaniem, tak współczucie to przyglądnie się sobie samemu w kontekście jakości.

Tabela 1. Porównanie koncepcji uważności i współczucia

UWAŻNOŚĆ WSPÓŁCZUCIE
Stopniowe rozszerzanie uwagi, począwszy od doznań ciała, myśli, emocji, z jednoczesnym dostrajaniem się do tego, czego doświadczamy   Stopniowe uwrażliwianie się i uodparnianie pozwala nam pracować nad konkretnymi jakościami siebie

Biorąc pod uwagę uważność i współczucie, możemy przyglądać się jakościom w obrębie poczucia kobiecości i męskości, a także w kontekście swojej tożsamości. Zatrzymaj się na chwilę i zastanów, jakie refleksje wzbudzają poniższe pytania.

Zauważając w sobie pierwiastek kobiecy i męski, rozumiejąc ich funkcje, po czym możesz poznać swoją kobiecość? W jakich zachowaniach, poprzez jakie myśli czy emocje wyrażasz swoją kobiecość?

Przy jednoczesnym uwrażliwianiu się i uodparnianiu zauważaj, co jest wspierające w byciu kobietą? W związku ze swoimi różnymi doświadczeniami, schematami rodzinnymi, uwarunkowaniami kulturowymi, które jakości siebie chcesz zmiękczyć, a które wzmocnić?

Wpływ uważności na funkcjonowanie

Medytacja – jak pokazują wyniki wielu badań – pomaga we wprowadzaniu pozytywnych zmian w funkcjonowaniu człowieka, głównie w zakresie adekwatnego reagowania na odczuwane emocje. Badania pokazują bowiem, że medytacja wzmacnia regulację emocji głównie poprzez:

  • rozpoznawanie ruminacyjnych wzorców myślenia (zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych) podczas obserwacji procesów przebiegających w umyśle,
  • dystansowanie się od dialogu ruminacyjnego,
  • dezidentyfikację z treściami myśli, wyobrażeń i uczuć (identyfikacja myśli, wyobrażeń i uczuć jako zmieniający się proces, a nie prawda czy rzeczywistość).

Ćwiczenie na ruminujące myśli

Wybierz jedną myśl, która Cię obecnie trapi. Wyobraź sobie, że myśl ta przybiera jakiś kształt, kolor, może nawet towarzyszą jej jakieś słowa. Następnie wyobraź sobie, że staje się coraz większa i większa. Utrzymując ją w wyobrażeniu, zauważ, jak staje się wielkim balonem, w którym znajduje się wszystko to, co z nią związane. Chwilę wraz z wdechem i wydechem pobądź z tym wyobrażeniem, choćby było bardzo subtelne. A następnie tak, jakbyś oglądała film w zwolnionym tempie, wyobraź sobie, że ten napompowany balon wraz z całą swoją zawartością pęka. I rozpuszcza się w przestrzeni.

Powtarzaj to wyobrażenie, powracaj do niego aż do momentu, w którym poczujesz, że napięcie w Twoim ciele choćby trochę się zmniejszyło.

Kobiety reagują inaczej na trudności życiowe niż mężczyźni

Badania przeprowadzone w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat dowodzą, że kobiety i mężczyźni przejawiają różny przebieg objawów psychologicznych w odpowiedzi na trudności życiowe. Rozbieżność między kobietami i mężczyznami zaczyna się pojawiać we wczesnym okresie dojrzewania. Jest to także okres, podczas którego częstość występowania zaburzeń psychicznych wzrasta w obu grupach. Zauważono jednocześnie, że w przypadku kobiet ilość trudności psychologicznych zwiększa się wraz z okresem dojrzewania i w wieku 13–14 lat dziewczęta dwukrotnie częściej w stosunku do chłopców cierpią na depresję i lęk (Kovacs, 1996; Angold i in., 1998; Saluja i in., 2004). Z drugiej...

Kup prenumeratę Premium, aby otrzymać dostęp do dalszej części artykułu

oraz 254 pozostałych tekstów.
To tylko 39 zł miesięcznie.

Przypisy