Dołącz do czytelników
Brak wyników

Neurobiologia relacji
Czyli dlaczego tak trudno zrozumieć nastolatka?

Artykuły z czasopisma | 2 października 2017 | NR 3
336

Jak spojrzeć na rzeczywistość oczami nastolatka? Jak zrozumieć i dojrzeć to, co dla niego ważne, znaleźć klucz do jego świata? Rzecz w tym, że na świat nie patrzy się oczami. Do tworzenia użytecznych przystosowawczo modeli tego, co nazywamy rzeczywistością, służą nam nie narządy zmysłów, ale mózgi. To one są kreatorami światów, to ich aktywność zapewnia nam złożone możliwości interpretowania, przewidywania i planowania. Ich aktywność pozwala nam na zapewnianie minimum niezbędnego bezpieczeństwa.

Mózg jako kreator różnych modeli rzeczywistości

Dla dorosłego opiekuna nastolatek jest tajemniczą istotą, niezrozumiałą, często nieobliczalną, groźną i nieczytelną w odbiorze postacią. Nie pasują do niej żadne standardowe sposoby interpretacji zachowania. Co szczególnie niezwykłe, ta „obca istota” wyrasta z naszych własnych, miłych na ogół i oddanych nam dzieci. Najczęściej jej zachowania smucą dorosłych lub zatrważają. Uznajemy je za efekt jakiegoś konfliktu międzypokoleniowego, zmiany towarzystwa lub naszych wychowawczych błędów. Mamy o to pretensje do siebie, szukamy winnych w szkole, domu, technologii…

Jak spojrzeć na rzeczywistość oczami nastolatka? Rzecz w tym, że na świat nie patrzy się oczami. Do tworzenia użytecznych przystosowawczo modeli tego, co nazywamy rzeczywistością, służą nam nie narządy zmysłów, ale mózgi. To one są kreatorami światów.

W ciągu ostatnich kilkunastu lat dowiedzieliśmy się o działaniu mózgu więcej niż od początku istnienia neurobiologii. Wiele odkryć łamie podstawy tego, co wiemy, znosi paradygmaty i wywołuje wrażenie, że neuronauki powinny zacząć badać mózg od nowa. Powodem są nowoczesne techniki obrazowania czynności mózgu, które pozwalają na wgląd w żywy, zdrowy i działający organ bez konieczności interwencji chirurgicznej czy złożonych zabiegów, które już same w sobie zmieniały działanie mózgu, zacierając obraz badań.

Ewolucyjne procesy w strukturze mózgu

Jednym z odkryć, jakie zawdzięczamy nowym technologiom, jest obraz zmian, które następują w budowie kory mózgowej w czasie naszego życia. Okazało się, że dynamika tych zmian jest o wiele większa, niż zakładano.

Przychodzimy na świat z mózgami, które znajdują się jeszcze w stanie prenatalnym. Jest to konieczne ze względu na ich duże rozmiary. Gdyby ludzkie dzieci rodziły się z mózgami dojrzałymi w takim stopniu, jak to się dzieje u naszych zwierzęcych krewnych, każde naurodziny kosztowałyby życie matki. Ich rozmiary byłyby po prostu zbyt duże, żeby się bezpiecznie urodzić.

W efekcie rodzimy się przed czasem, zaś pierwsze lata życia to budowanie potencjału, delikatny i wrażliwy okres dojrzewania, który powinien się odbywać w ciele matki. To, że jest inaczej, z jednej strony powoduje cały szereg zagrożeń i uzależnia nas od opieki rodziców, z drugiej zaś daje wyjątkowe możliwości dostosowania się struktury mózgu do warunków środowiska. Zważywszy nasze osiągnięcia w zakresie adaptacji oraz aktywnej zmiany nisz ekologicznych, jakie zasiedlamy, tego rodzaju rozwiązania służą nam do tej pory znakomicie.

Ewolucyjny kompromis, jeśli jak w naszym przypadku prowadzi do przetrwania, otwiera z czasem nowe możliwości i staje się gatunkowo specyficznym sposobem na przetrwanie.
Wolno dojrzewające mózgi ludzi osiągające maksymalną gęstość połączeń pomiędzy neuronami około 4. roku życia okazują się być dość kosztowne. Mózg pięciolatka zużywa bowiem około połowy dostępnej organizmowi energii. Dorosły człowiek może na ten cel przeznaczyć około 20%. Kiedy nasze ciała zaczynają rosnąć, po prostu brakuje nam energii.

Nitin Gogtay oraz Jay N. Giedd z National Institutes of Mental Health w badaniach z użyciem rezonansu magnetycznego (MRI) zauważyli, że pomiędzy 8. a 17. rokiem życia w korze mózgowej zachodzą gwałtowne zmiany polegające na spadku gęstości. Podobne doniesienia potwierdziły później inne badania. 
Zmiany morfologii kory mózgowej nie mogą pozostać bez wpływu na działanie tego narządu. Mózg w czasie przebudowy jest systemem o specyficznym działaniu. Zmiana jest wpisana w jego strukturę i, co wydaje się oczywiste, w sposób jego działania. Proces ten zachodzi z różną intensywnością mniej więcej do początku trzeciej dekady naszego życia.

Neurobiologia wobec problemów komunikacyjnych z młodzieżą

Nastolatek jest posiadaczem takiego właśnie zmieniającego się mózgu. Nasze oczekiwania wobec młodego człowieka mogą okazać się zatem zupełnie nieadekwatne wobec tego, jakie są możliwości jego mózgu lub generalnie wobec tego, czego my dorośli powinniśmy się po nim spodziewać.

Oczekujemy najczęściej racjonalnych decyzji, ostrożności i konsekwencji w działaniu. To na ogół cechy, jakie wydają nam się wynikiem „dobrego wychowania”.

Świadomość, zdolność do podejmowania racjonalnych decyzji, dostrzeganie związków przyczynowo-skutkowych to zachowania ściśle związane z korą przedczołową, szczególnie u ludzi z dobrze rozwiniętym obszarem płata czołowego. Rzecz w tym, że te właśnie obszary mózgu dojrzewają najdłużej. W tej części zmiany mają także najbardziej gwałtowny charakter. Pełną dojrzałość płaty przedczołowe osiągają dopiero po 20. roku życia.

Pobudzenie emocjonalne powoduje u nastolatka zaburzenia w działaniu kory, które prowadzą do braku możliwości kontroli nad własnym zachowaniem. Marzenia dorosłych o tym, że dobrze wychowany młody człowiek zaangażowany emocjonalnie w rozmowę z rodzicem lub nauczycielem cofnie się w krytycznej chwili i przeprosi lub uzna, że lepiej będzie wrócić do tematu później, jest z perspektywy neurorozwojowej w zasadzie zupełnie nieuzasadnione i niezbyt rozsądne. Jeszcze mniej rozsądne jest zakładanie, że nastolatek zawsze podejmie rozważną, bezpieczną decyzję i że będzie unikał zagrożeń.

Takie decyzje i takie zachowania możliwe są u osoby o dojrzałych płatach przedczołowych. W statystycznym rozumieniu jest to osoba dorosła po 20. roku życia. Zakończenie kłótni z nastolatkiem leży więc, z tej perspektywy, po stronie dorosłego.

Płaty przedczołowe są także kluczowym składnikiem „mózgu społecznego”, czyli grupy struktur odpowiedzialnych za tworzenie teorii umysłu. Mechanizmy lustrzane odkryte przez grupę włoskich badaczy pod kierownictwem prof. Giacomo Rizzolattiego, odpowiedzialne za odbiór informacji o stanach wewnętrznych innych osób (np. na które patrzymy), są ściśle związane z działaniem kory przedczołowej. U osób nastoletnich, u których ten obszar kory mózgowej jest słabo rozwinięty, zwykle zaburzone lub nieadekwatne jest przetwarzanie bodźców. Osoby młode mogą mieć zatem z tego właśnie powodu duże problemy z właściwą oceną stanów emocjonalnych innych osób i z adekwatnym kodowaniem własnych nastrojów za pomocą mimiki. Stąd powszechne w tym wieku miny i „ironiczne” uśmiechy, które tak drażnią wychowawców, a o których nastolatki najczęściej nie mają pojęcia. Przyłapany na takiej „kpiącej minie” gimnazjalista jest zaskoczony uwagami nauczyciela i twierdzi z uporem, że o żadnej kpinie z jego strony nie może być mowy. Już samo to twierdzenie wystarczy często, żeby rozzłościć nauczyciela.

Podobne są powody „marsowych min” widywanych tak często przez rodziców u swoich dzieci. Na stawiane głosem pełnym troski pytanie rodzica o powody tak fatalnego nastroju, typowy nastolatek odpowiada, że nie wie, o co chodzi. Rodzic z niepokojem pyta o to ponownie i znów otrzymuje irytującą odpowiedź, że nic się nie stało. Wszyscy rodzice domyślają się, jakie myśli towarzyszą takim wydarzeniom… Zastanawiamy się wówczas nad brakiem zaufania, niespodziewaną niechęcią lub innym powodem, który musi być tak poważny, że nastolatek nawet nam nie chce „wyznać prawdy”. Próby wywierania nacisku i uporczywe stawianie wciąż tych samych pytań kończą się zwykle...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Psychologia w praktyce"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy