Dołącz do czytelników
Brak wyników

Metody terapii

3 października 2017

NR 4 (Lipiec 2017)

Praktyki kontemplacyjne współczucie

450

Współczucie i powiązany z nim altruizm od dawna są tematami, którymi interesuje się filozofia i nauka. Odgrywają centralną rolę w tym, żeby społeczeństwa osiągały sukces. Ten rodzaj sukcesu może być rozumiany jako fizyczny i psychologiczny dobrostan, umiejętność kooperacji, wspierania siebie nawzajem, pomoc słabszym. Badania potwierdzają, że medytacja współczucia stanowi praktykę, dzięki której rozwijamy w sobie umiejętność wyrażania współczucia.

Sukces rozumiemy jako dobrostan wynikający ze współczucia – zarówno na poziomie indywidualnym, jak i społecznym. Odnosi się do tego, jak możemy zadbać o siebie samych, a także bliskie i dalsze nam osoby (Gilbert, 2009).

Okazuje się też, że jakości (cechy) współczucia (odwaga, mądrość, życzliwość oraz zaangażowanie) można kultywować poprzez m.in. różne formy medytacji, pracy wyobrażeniowej, co w dużym skrócie możemy nazwać fizjoterapią dla umysłu. Badania na zwierzętach wskazują, że neurobiologia systemu troski może być wyraźnie rozróżniona od innych systemów emocjonalno-motywacyjnych (np. od systemu paniki). System troski zależy od innych struktur mózgu i pośredniczą w nim inne neuroprzekaźniki (Panksepp, 2011). To właśnie na bazie tego systemu rozwijamy umiejętność wyrażania współczucia.

Etapy procesu trenowania współczucia

Klasyczne i współczesne podejścia wskazują na ten sam proces trenowania współczucia:

  1. zaczyna się od generowania współczucia wobec konkretnej osoby (siebie lub kogoś bliskiego),
  2. następnie wobec innych osób (rozszerzanie współczucia),
  3. aż do momentu, gdy współczucie stanie się naturalną odpowiedzią (reakcją) we wszystkich sytuacjach życiowych (ugruntowanie współczucia).

Na tych wszystkich etapach biorą udział odgórne procesy poznawcze. Oznacza to, że kiedy wyobrażamy sobie (uaktywniamy część poznawczą) jakiś obraz lub osobę, a następnie wpływa na nasze zmysły i fizjologię.

Pierwszy etap – wymaga intencjonalnego generowania wspomnień i myśli, które wywołują współczucie (jest to praca wyobrażeniowa, która uaktywnia fizjologię), czyli np. intencjonalnie, świadomie przypominam sobie bliską mi, kochaną osobę, a jednocześnie w umyśle powtarzam życzliwe zwroty stabilizujące uwagę (np. „obym był bezpieczny”, „obyś był zdrowy”). Możemy też wyobrazić sobie, że dana osoba jest naszym dzieckiem, które wspieramy.

Drugi etap – rozszerzamy współczucie wobec obcych i tzw. osób trudnych

Trzeci etap – współczucie wobec wszystkich (łącznie z samym sobą), aż stanie się to automatyczne, naturalne. Do tego wszystkiego dochodzimy poprzez ćwiczenie zwane medytacją. Pojęcie „medytacja” może być definiowane jako „rodzina różnych treningów i dyscyplin regulujących różne procesy uwagi i emocji, stworzone w różnym celu, m.in. doświadczenia dobrostanu, emocjonalnej równowagi” (Lutz, Slagter, Dunne&Davidson, 2008). Mówiąc ogólnie chodzi o to, co zrobić, żeby mniej było cierpienia (czyli współczucie) i żeby było nam lepiej (czyli życzliwość). W kwestii funkcjonalnych zmian w mózgu wynikającychz praktyk medytacyjnych jednym z ważniejszych badaczy w tym zakresie jest Richard Davidson z Laboratorium Afektywnej Neuronauki Uniwersystetu Wisconsin. U osób, u których obserwuje się większą aktywność w lewej części kory przedczołowej, stwierdzono większą otwartość, skupienie się mocniej na emocjach pozytywnych, natomiast u osób z większą aktywnością w prawej części widoczne jest wycofanie, unikanie i doświadczanie emocji, takich jak: złość, lęk, smutek. Co ważne, u osób medytujących grubość kory nie zmniejsza się z wiekiem tak bardzo się jak u osób, które nie praktykują medytacji. W psychoterapii, jak i w różnych treningach, chodzi zatem o to, żeby zwiększyć równowagę pomiędzy lewą i prawą stroną mózgu.

Medytacja współczucia w treningu

Medytacja współczucia należy do tzw. konstruktywnej rodziny medytacji (Dahl et al., 2016), co oznacza, że uczymy się przyjmować inną perspektywę podchodzenia do siebie i innych. To przekłada się na to, jak się czujemy, zachowujemy, a nawet jak przebiegają nasze procesy fizjologicznie i neurologicznie.

 

Badania wskazują, że trening współczucia:

  • wzmacnia odpowiedź immunologiczną (związaną ze stresem) (Pace et al., 2009), czyli w dużym skrócie – poprawia naszą odporność,
  • wpływa na to, w jaki sposób reagujemy na innych: osoby, które długo praktykują, wykazują się zwiększeniem tzw. empatycznej odpowiedzi (ang. empathic response), gdy słuchają osób cierpiących podczas praktykowania medytacji współczucia (w porównaniu z grupą kontrolną) (Lutz, Brefczynski-Lewis et al., 2008),
  • może zwiększyć częstotliwość prospołecznych zachowań – nawet krótka praktyka (w oparciu o badanie Leiberg, Klimecki& Singer, 2011),
  • wzmacnia także pozytywne emocje wobec tych, którzy cierpią (Klimecki, Leiberg, Lamm, & Singer, 2012).

 

Z kolei badanie Garrisona i zespołu (2014) pokazuje, że medytacja życzliwości redukuje orientację na siebie (przestajemy się zbyt mocno skupiać tylko na sobie samym).

 

Trening współczucia może uczyć nowej strategii radzenia sobie, która przezwycięża tzw.dystres empatyczny i wzmacnia psychiczną odporność.

 

Warto też wspomnieć o tym, co obecnie możemy mierzyć w zakresie neurologii współczucia, są to m.in.:

  • zmiany anatomiczne (grubość korową),
  • zmiany funkcjonalne w mózgu (aktywność w trakcie medytacji, reakcje na bodźce),
  • zachowanie podczas zadań laboratoryjnych (zakładając, że jest zainicjowane aktywnością mózgu) dotyczące poznawczej wydajności, emocjonalnego doświadczenia, czynników społecznych związanych ze współpracą i dzieleniem się.

Współczucie a empatia – zróżnicowanie pojęć

Ważne, żeby nawiązać do pojęcia „empatii”, które ostatnio zyskało dużą popularnośćw badaniach neurobiologii (Singer & Klimecki, 2016). Fascynujące jest, że dopiero niedawno neuronaukowcy zajęli się rozróżnieniem empatii od współczucia, m.in. prekursorami są tutaj Tanja Singer i Olga Klimecki z Instytutu Maxa Plancka.

EMPATIA (poznawcza i emocjonalna)
Jest ważna w celu dobrej interakcji społecznej, ale nadmierne dzielenie się negatywnymi emocjami innych może być powodem wypalenia lub innych negatywnych konsekwencji emocjonalnych, ale też obniżenia zachowań związanych z pomocą (o tym mówi zwłaszcza doświadczenie lekarzy, terapeutów czy osób pomagających innym).

Empatia składa się z dwóch elementów:

  1. wymiaru afektywnego (wspólne afektywne doświadczenie),
  2. wymiaru poznawczego (umiejętność rozumienia).

Niektórzy badacze utrzymują stanowisko, że aby spełnić kryteria empatii, obecne powinny być te dwa komponenty, inaczej będzie to symulacja lub ewentualnie jedynie umiejętność przyjmowania innej perspektywy. Obydwa wymiary tworzą tzw. empatyczną odpowiedź (ang. empathic response). Możemy m.in. nawiązać do podłużnego badania Mascaro i zespołu (2013) dotyczącego jednego z treningów współczucia (Cognitive-based compassion training–CBCT), w którym część osób została przydzielona do grupy medytacyjnej współczucia, a druga część do grupy kontrolnej (edukacja zdrowia). Wyniki pokazały, że pierwsza grupa charakteryzowała się zwiększoną empatią. Wzrost empatii przejawiał się także zwiększoną aktywnością w zakręcie czołowym dolnym (ang. inferiorfrontalgyrus), czyli w ośrodku przypuszczalnego umiejscowienia systemu neuronów lustrzanych, a także w przyśrodkowo-grzebiotowej korze przedczołwej (ang. dorsomedialprefrontalcortex), czyli regionie, który związany jest z myśleniem na temat stanów mentalnych innych osób (mentalizacja). Na marginesie należy zaznaczyć, że współczucie może prowadzić do empatii, empatia nie musi prowadzić do współczucia.

Jeżeli ktoś w sposób empatyczny reaguje wobec osoby, która jest nieszczęśliwa, to w sposób naturalny także doświadcza smutku. Takie uczucia mogą prowadzić do oburzenia, chęci zemsty, odwetu.

WSPÓŁCZUCIE

Natomiast w przypadku kultywowania współczucia, empatyczny smutek działa niczym „paliwo ciepła”. Pewna hipoteza mówi, że te osoby modulują swoją uwagę wobec cierpienia innych w taki sposób, jakby „unosiły” się nad nim, nie zatapiają się jednak w to cierpienie, nie są nim „przestymulowane”. Badanie Klimecki i zespołu (2013) analizowało funkcjonalną plastyczność neuronalną. W tym celu jedn...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Psychologia w praktyce"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy