Dołącz do czytelników
Brak wyników

Metody terapii

3 października 2017

NR 4 (Lipiec 2017)

Praktyki kontemplacyjne współczucie

0 42

Współczucie i powiązany z nim altruizm od dawna są tematami, którymi interesuje się filozofia i nauka. Odgrywają centralną rolę w tym, żeby społeczeństwa osiągały sukces. Ten rodzaj sukcesu może być rozumiany jako fizyczny i psychologiczny dobrostan, umiejętność kooperacji, wspierania siebie nawzajem, pomoc słabszym. Badania potwierdzają, że medytacja współczucia stanowi praktykę, dzięki której rozwijamy w sobie umiejętność wyrażania współczucia.

Sukces rozumiemy jako dobrostan wynikający ze współczucia – zarówno na poziomie indywidualnym, jak i społecznym. Odnosi się do tego, jak możemy zadbać o siebie samych, a także bliskie i dalsze nam osoby (Gilbert, 2009).

Okazuje się też, że jakości (cechy) współczucia (odwaga, mądrość, życzliwość oraz zaangażowanie) można kultywować poprzez m.in. różne formy medytacji, pracy wyobrażeniowej, co w dużym skrócie możemy nazwać fizjoterapią dla umysłu. Badania na zwierzętach wskazują, że neurobiologia systemu troski może być wyraźnie rozróżniona od innych systemów emocjonalno-motywacyjnych (np. od systemu paniki). System troski zależy od innych struktur mózgu i pośredniczą w nim inne neuroprzekaźniki (Panksepp, 2011). To właśnie na bazie tego systemu rozwijamy umiejętność wyrażania współczucia.

Etapy procesu trenowania współczucia

Klasyczne i współczesne podejścia wskazują na ten sam proces trenowania współczucia:

  1. zaczyna się od generowania współczucia wobec konkretnej osoby (siebie lub kogoś bliskiego),
  2. następnie wobec innych osób (rozszerzanie współczucia),
  3. aż do momentu, gdy współczucie stanie się naturalną odpowiedzią (reakcją) we wszystkich sytuacjach życiowych (ugruntowanie współczucia).

Na tych wszystkich etapach biorą udział odgórne procesy poznawcze. Oznacza to, że kiedy wyobrażamy sobie (uaktywniamy część poznawczą) jakiś obraz lub osobę, a następnie wpływa na nasze zmysły i fizjologię.

Pierwszy etap – wymaga intencjonalnego generowania wspomnień i myśli, które wywołują współczucie (jest to praca wyobrażeniowa, która uaktywnia fizjologię), czyli np. intencjonalnie, świadomie przypominam sobie bliską mi, kochaną osobę, a jednocześnie w umyśle powtarzam życzliwe zwroty stabilizujące uwagę (np. „obym był bezpieczny”, „obyś był zdrowy”). Możemy też wyobrazić sobie, że dana osoba jest naszym dzieckiem, które wspieramy.

Drugi etap – rozszerzamy współczucie wobec obcych i tzw. osób trudnych

Trzeci etap – współczucie wobec wszystkich (łącznie z samym sobą), aż stanie się to automatyczne, naturalne. Do tego wszystkiego dochodzimy poprzez ćwiczenie zwane medytacją. Pojęcie „medytacja” może być definiowane jako „rodzina różnych treningów i dyscyplin regulujących różne procesy uwagi i emocji, stworzone w różnym celu, m.in. doświadczenia dobrostanu, emocjonalnej równowagi” (Lutz, Slagter, Dunne&Davidson, 2008). Mówiąc ogólnie chodzi o to, co zrobić, żeby mniej było cierpienia (czyli współczucie) i żeby było nam lepiej (czyli życzliwość). W kwestii funkcjonalnych zmian w mózgu wynikającychz praktyk medytacyjnych jednym z ważniejszych badaczy w tym zakresie jest Richard Davidson z Laboratorium Afektywnej Neuronauki Uniwersystetu Wisconsin. U osób, u których obserwuje się większą aktywność w lewej części kory przedczołowej, stwierdzono większą otwartość, skupienie się mocniej na emocjach pozytywnych, natomiast u osób z większą aktywnością w prawej części widoczne jest wycofanie, unikanie i doświadczanie emocji, takich jak: złość, lęk, smutek. Co ważne, u osób medytujących grubość kory nie zmniejsza się z wiekiem tak bardzo się jak u osób, które nie praktykują medytacji. W psychoterapii, jak i w różnych treningach, chodzi zatem o to, żeby zwiększyć równowagę pomiędzy lewą i prawą stroną mózgu.

Medytacja współczucia w treningu

Medytacja współczucia należy do tzw. konstruktywnej rodziny medytacji (Dahl et al., 2016), co oznacza, że uczymy się przyjmować inną perspektywę podchodzenia do siebie i innych. To przekłada się na to, jak się czujemy, zachowujemy, a nawet jak przebiegają nasze procesy fizjologicznie i neurologicznie.

 

Badania wskazują, że trening współczucia:

  • wzmacnia odpowiedź immunologiczną (związaną ze stresem) (Pace et al., 2009), czyli w dużym skrócie – poprawia naszą odporność,
  • wpływa na to, w jaki sposób reagujemy na innych: osoby, które długo praktykują, wykazują się zwiększeniem tzw. empatycznej odpowiedzi (ang. empathic response), gdy słuchają osób cierpiących podczas praktykowania medytacji współczucia (w porównaniu z grupą kontrolną) (Lutz, Brefczynski-Lewis et al., 2008),
  • może zwiększyć częstotliwość prospołecznych zachowań – nawet krótka praktyka (w oparciu o badanie Leiberg, Klimecki& Singer, 2011),
  • wzmacnia także pozytywne emocje wobec tych, którzy cierpią (Klimecki, Leiberg, Lamm, & Singer, 2012).

 

Z kolei badanie Garrisona i zespołu (2014) pokazuje, że medytacja życzliwości redukuje orientację na siebie (przestajemy się zbyt mocno skupiać tylko na sobie samym).

 

Trening współczucia może uczyć nowej strategii radzenia sobie, która przezwycięża tzw.dystres empatyczny i wzmacnia...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Psychologia w praktyce"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy