Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

29 maja 2018

NR 9 (Maj 2018)

Narcystyczna osobowość naszych czasów - odmienne spojrzenie na narcyzm

1398

Na obrazie Caravaggia piękny młodzieniec wpatruje się w swoje odbicie w wodzie. Jest szaleńczo zakochany, lecz nie zazna miłosnego spełnienia. Jego tragiczny los jest przestrogą dla zapatrzonych w siebie egocentryków, niezdolnych do odwzajemnienia uczucia, nieczułych na potrzeby innych. Mit o Narcyzie, zakochanym w wyidealizowanym obrazie własnej osoby, jest znanym, metaforycznym odzwierciedleniem osobowości narcystycznej, która obecnie uważana jest – zależnie od punktu widzenia – za jedno z częstych zaburzeń osobowości lub też za dominujący typ osobowości, za którym podąża strategia dobrze dopasowana do wyzwań współczesności. W tym artykule skoncentruję się na drugiej z powyższych możliwości. Narcyzm – ujmowany jako jeden z elementów tzw. „ciemnej triady” cech osobowości – może być charakteryzowany jako stosunkowo najmniej awersyjny rodzaj strategii ewolucyjnej opartej na eksploatacji i manipulacji interpersonalnej.

Narcyzm jako zaburzenie – kliniczne ujęcie

Narcyzm charakteryzuje osobę zaabsorbowaną sobą, próżną, z nadmiernym poczuciem własnej ważności, wyjątkowości i wyższości, czemu towarzyszy poczucie wyjątkowych uprawnień, roszczeniowość i arogancja. Inni ludzie traktowani są instrumentalnie i wykorzystywani są w celu utrzymania nierealistycznego obrazu siebie. W teoriach psychoanalityków (m.in. Freuda, Kernberga i Kohuta) możemy odnaleźć konkurencyjne wobec siebie ujęcia narcyzmu, w których źródeł problemu poszukuje się we wczesnych doświadczeniach dziecka – w zaburzonych relacjach z rodzicami (opiekunami). Kolejne koncepcje rozpatrywały narcyzm w oderwaniu od psychoanalitycznego paradygmatu, nadal jednak koncentrując się na negatywnych aspektach funkcjonowania osoby narcystycznej oraz ich wczesnodziecięcych uwarunkowaniach. Narcyzm kliniczny traktowany jest jako poważne zaburzenie, będące niejednokrotnie wyzwaniem dla terapeuty. Współcześnie narcystyczne zaburzenie osobowości nie jest ujmowane jako odrębne w międzynarodowej klasyfikacji chorób ICD-10, natomiast taksonomia DSM-V formułuje kryteria diagnozy: poczucie własnej wielkości (manifestujące się w zachowaniu lub w fantazjach), potrzeba bycia podziwianym, brak empatii. Z czasem badacze byli coraz bardziej świadomi tego, że narcyzm nie jest pojęciem jednorodnym. Ta heterogeniczność znalazła odbicie w próbach rozróżnienia odmiennych typów lub aspektów narcyzmu: zdrowego i patologicznego, jawnego i ukrytego, nadwrażliwego i wielkościowego, indywidualnego i grupowego. Powyższe klasyfikacje w różnym stopniu nakładają się na siebie, co dodatkowo potęguje chaos terminologiczny.

POLECAMY

Narcyzm jako cecha – niekliniczne ujęcie

Rozpatrywanie narcyzmu jako zaburzenia nie jest jedyną możliwością. Z perspektywy psychologii osobowości narcyzm jest uniwersalnym wymiarem osobowości, a więc – jako cecha – jest właściwością względnie stałą w ciągu życia, mierzalną, przyjmującą za kontinuum wartości 
od niskich do wysokich, a w populacji rozkład normalny. Nie ma też puntu odcięcia, powyżej którego jednostka byłaby charakteryzowana jako „narcystyczna”. W tym ujęciu możliwe jest badanie dwóch form narcyzmu: wielkościowego (grandiose) i nadwrażliwego (vulnerable). Obie te formy łączy zestaw narcystycznych właściwości: egocentryzm, zaabsorbowanie sobą, poczucie wyjątkowych uprawnień i wielkościowe fantazje, brak empatii, a także antagonistyczny stosunek do innych (nadmierne wymagania, arogancja, manipulacja, wykorzystywanie). Różnice między powyższymi formami narcyzmu są wyraźnie widoczne, gdy porównamy towarzyszące im cechy osobowości. Osoby z narcyzmem wielkościowym są ekstrawertywne, zwykle stabilne emocjonalnie w sytuacjach ekspozycji społecznej, wierzące w siebie, dominujące, odporne emocjonalnie i sprawcze. Osoby z narcyzmem nadwrażliwym są introwertywne, neurotyczne, nieśmiałe, wrogie, bardzo źle znoszą krytykę, łatwo się wycofują i mają niską samoocenę. Narcyzm wielkościowy jest oceniany jako zdecydowanie bardziej korzystny dla jednostki i do pewnego stopnia sprzyjający adaptacji, jako że współwystępuje on ze wskaźnikami pozytywnego funkcjonowania, takimi jak wysoki subiektywny dobrostan, wysoka samoocena i brak symptomów depresji.
Jednak wysoka ocena osób z wielkościową formą narcyzmu często bywa traktowana jako „fałszywa maska” skrywająca niepewne, kruche i podatne na zranienie „ja”. Badacze próbowali uchwycić specyfikę narcystycznej samooceny, oczekując manifestacji tej dwoistości w postaci symptomów obserwowanych w badaniach, takich jak: chwiejność samooceny, poszukiwanie akceptacji, uzależnienie samooceny od aktualnej opinii innych ludzi lub rozbieżność pomiędzy samooceną jawną (deklarowaną, świadomą) a ukrytą (nieuświadomioną). Osoba narcystyczna miałaby stale stosować różnego rodzaju strategie, aby utrzymać nierealistyczny obraz siebie. Wbrew oczekiwaniom, wyniki badań nie zawsze potwierdzają, aby wysokiej samoocenie i dobremu samopoczuciu związanym z wysokim poziomem narcyzmu towarzyszyło którekolwiek z powyższych zjawisk. Natomiast dobrze udokumentowana jest teza, że narcystyczna wysoka samoocena jest tą cechą, która decyduje o pozytywnym związku narcyzmu wielkościowego ze wskaźnikami zdrowia psychologicznego i dobrostanu. Z kolei samoocena osób z narcyzmem nadwrażliwym jest w dużym stopniu zależna od opinii innych ludzi, stąd demonstrowana przez te osoby silna potrzeba uzyskiwania aprobaty.

Narcyzm jako element „ciemnej triady” – niekliniczne ujęcie

W początkach XXI wieku amerykańscy badacze Paulhus i Williams wprowadzili konstrukt „ciemnej triady” cech osobowości. Triada obejmuje trzy różne cechy (i związane z nimi strategie interpersonalne): narcyzm, makiawelizm i psychopatię. Ich wspólnym elementem jest egocentryczne nastawienie i tendencja do traktowania ludzi w sposób przedmiotowy – manipulowanie nimi, wykorzystywanie do własnych celów oraz pomijanie ich potrzeb i emocji. Osoby z dużym natężeniem „ciemnych” cech są nieugodowe, skłonne do łamania norm moralnych, przejawiają deficyty empatii i nie są zainteresowane nawiązywaniem związków opartych na zaufaniu i bliskości. Są to więc cechy niekorzystne i niepożądane – przede wszystkim z punktu widzenia osób z otoczenia społecznego „ciemnych” osobowości. Jednak jednocześnie – w tym ujęciu – stanowią one wyraz „normalnej” zmienności w obrębie osobowości.
Pozostaje kwestią otwartą, czy i na ile reprezentowane przez osoby z „ciemną triadą” strategie behawioralne mogą zapewnić im sukces w konkretnych warunkach środowiskowych. Można zauważyć, że w powyższym kontekście akcent został przesunięty z zainteresowania problemami narcystycznej (zaburzonej) jednostki na analizę specyficznych dla osoby narcystycznej sposobów zachowania oraz na ocenę ich skutków z perspektywy podmiotu i innych ludzi. To samo dotyczy psychopatii, która także ma kliniczny rodowód. „Ciemna triada” wzbudziła duże zainteresowanie badaczy, gdyż zdaje się dobrze uzupełniać dominujący obecnie, pięcioczynnikowy model osobowości, któremu zarzuca się, że niewystarczająco dobrze ujmuje cechy związane z negatywną stroną ludzkiej natury.
Narcyzm niekliniczny, rozpatrywany jako element „ciemnej triady”, definiowany jest najczęściej w sposób zgodny z opisem narcyzmu wielkościowego i rzadko w badaniach określa się dodatkowo narcyzm nadwrażliwy. Narcyzm, rozpatrywany na tle pozostałych „ciemnych” cech, pozwala w ciekawy sposób opisać specyfikę funkcjonowania narcystycznej jednostki. Tendencje wielkościowe i zainteresowanie autoprezentacją są właściwościami typowymi jedynie dla narcyzmu.

Strategia ewolucyjna

Mimo że każda z „ciemnych” cech wywodzi się z innej tradycji badawczej oraz posiada wyraźną odrębność, konstrukt „ciemnej triady” – traktowany jako całość – został uznany przez biologów i psychologów ewolucyjnych za osobowościowe podłoże „oszukańczej” strategii ewolucyjnej, umożliwiającej wykorzystywanie partnera w sytuacji, gdy oszustwo jest piętnowane i karane. Z perspektywy osiągnięcia celu biologicznego (przetrwanie jednostki i sukces reprodukcyjny) reprezentowana przez osoby z „ciemną triadą” strategia „jastrzębia” (której istotą jest czerpanie zysków, zaspokajanie swych potrzeb i realizacja celów kosztem innych ludzi) może być adaptacyjna i równie skuteczna, jak przeciwstawna strategia „gołębia” (oparta na współpracy, wzajemności i poszanowaniu reguł). Zapewnia ona jednostkom z „ciemnymi” cechami dostęp do zasobów i umożliwia zdobywanie partnerów. Skuteczność „strategii oszusta” sprawia, że osoby predysponowane do jej stosowania zostawiają potomstwo, które także będzie ją stosowało, mimo braku społecznej akceptacji dla tej strategii („ciemne” cechy są bowiem w dużym stopniu odziedziczalne).
Zgodnie z ujęciem ewolucyjnym osoby narcystyczne (podobnie jak makiaweliści i psychopaci) powinny preferować tzw. szybką strategię reprodukcyjną, która polega na nawiązywaniu wielu krótkotrwałych związków romantycznych, rozbijaniu związków innych ludzi, niewierności i małym zainteresowaniu potomstwem. Taka strategia wydaje się dobrze dostosowana do osób uważanych za atrakcyjne społecznie, a jednocześnie zbyt zaabsorbowanych sobą, aby mogły bez problemu utrzymać długotrwałą relację i poświęcić się wychowywaniu dzieci. Jednak badania potwierdziły powyższe oczekiwania jedynie częściowo. Osoby narcystyczne zdają się stosować zarówno „szybką”, jak i „wolną” strategię reprodukcyjną, która polega na inwestowaniu w długotrwałe związki romantyczne i sprawowaniu opieki nad mniejszą liczbą potomstwa.

Strategia interpersonalna

Osoby z wysokim poziomem narcyzmu wielkościowego są atrakcyjne na początku znajomości, ponieważ są w stanie wywierać bardzo korzystne pierwsze wrażenie. Jednak ich koncentracja na sobie i antagonistyczne zachowanie sprawiają, że ich początkowa popularność zdecydowanie obniża się wraz z czasem trwania znajomości. To zjawisko obrazowo przedstawia model „ciasta czekoladowego” Campbella, porównujący relację romantyczną z narcyzem do jedzenia ciasta. Na początku znajomość z narcystycznym partnerem jest ekscytująca – zdecydowanie „lepsza” niż początki miłości z partnerami nienarcystycznymi. Jednak z upływem czasu partner ujawnia wiele niepożądanych cech: jest kontrolujący, nieuczciwy i niezainteresowany dobrem „ukochanej” osoby. Podobnie jak po zjedzeniu czekoladowego ciasta, tak w kontakcie z osobą narcystyczną za chwilę wielkiej przyjemności partner narcyza płaci „niestrawnością” i rozczarowaniem. Dodatkowo za niską jakość długotrwałych związków osób narcystycznych odpowiadać mogą słabe potrzeby afiliacji i bliskości: osoba taka pragnie być podziwiana, lecz nie jest jej celem dążenie do intymności.
Osoby narcystyczne w kontaktach z innymi mogą być lekceważące, nieprzyjemne, roszczeniowe i napastliwe. Jednak bezpośrednia agresja pojawia się najczęściej w sytuacji, która jest uznana przez narcystyczną jednostkę za prowokację stwarzającą zagrożenie dla ego. Także manipulacja często służy wzmacnianiu „ja”, skupianiu na sobie uwagi, podwyższaniu statusu, zdobywaniu aprobaty, podziwu i popularności, nie ma natomiast na celu krzywdzenia innych ludzi.

Narcystyczny szef, narcystyczny pracownik

Osoby o wysokim poziomie „ciemnych” cech mogą być źródłem problemów w zakładach pracy. Badania pokazują, że wraz ze wzrostem poziomu narcyzmu pracowników rośnie liczba zachowań niepożądanych, takich jak mo...