Dołącz do czytelników
Brak wyników

Studium przypadku , Otwarty dostęp

11 lipca 2019

NR 16 (Lipiec 2019)

Krucha równowaga. O wyznaczaniu zdrowych granic i budowaniu bliskości w rodzinie

0 41

Pomysłów na wychowanie dzieci jest wiele, ale odpowiedź, jak być dobrym rodzicem, pozostaje wciąż tak samo trudna. W jednych koncepcjach wychowawczych wraca temat bliskości w relacjach z dzieckiem, w innych dominuje wątek wyznaczania zdrowych granic. Warto przyjrzeć się, jak w praktyce terapeutycznej wygląda godzenie tych dwóch koncepcji.

Rodzicielstwo jest szerokim pojęciem. W jego historii zmieniały się akcenty, teorie, kierunki – od postrzegania dziecka jako niepełnej wersji dorosłego człowieka, aż po postawę pełną szacunku dla jego autonomii i potrzeb. Jak jest naprawdę? Współczesne koncepcje dotyczące wielu dziedzin nie niosą gotowych odpowiedzi. Inspiracji szukać można w teorii terapii rodzin, dynamicznie rozwijającej się od lat 50. XX wieku. Poruszano w niej przede wszystkim tematykę relacji w rodzinie. Odwoływano się też do pojęcia struktury i granic w rodzinie. Ostatni okres w terapii rodzin pozostaje pod wpływem konstrukcjonizmu społecznego, który zakłada złudność jednej prawdy o rodzinie i jednej teorii (H. Goldenberg, I. Goldenberg, 2006, s. 333). Psychologowie nie narzucają zatem rozwiązań, a zapraszają rodziców do dialogu.

Dobrze, jeżeli w tym dialogu jest miejsce na rozmowę o relacjach z dziećmi i umiejętności wyznaczania prawidłowych granic. Aspekty te mogą istotnie wpływać na jakość rodzicielstwa. Relacje w rodzinie, sposób ujawniania uczuć, potrzeb, postaw będzie wpływał na obraz świata tworzący się u dziecka. Uważność, troska i akceptacja będą przekładać się na poczucie bezpieczeństwa i otwartość w budowaniu późniejszych relacji społecznych. Proces ten wspierać będą również zdrowe granice w rodzinie. Ich przepuszczalność i elastyczność pozwala na zdefiniowanie charakteru i częstotliwości kontaktów w rodzinie. Wyraziste granice umożliwiają zachowanie odrębności przy jednoczesnym poczuciu przynależności do rodziny (Ibidem, s. 229).

Zrównoważenie wysiłków nakierowanych na budowanie relacji i wyznaczanie zdrowych granic bywa trudnym zadaniem. Świadomie kształtowana równowaga, choć nie jest receptą, może stać się ważnym drogowskazem dla obecnych i przyszłych rodziców. Bywa też kluczem do zmiany dla rodzin, które zatrzymały się na drodze rozwoju.

W dalszej części artykułu opisane zostaną rodziny, w których tej równowagi zabrakło. Rodzina Państwa G. 
borykała się z konsekwencjami braku prawidłowych granic. Rodzina Państwa K. doświadczała trudności w budowaniu bliskich relacji.

studium przypadku 1

Agresja w rodzinie

Rodzina Państwa G. zgłosiła się do poradni zaniepokojona zachowaniem dziesięcioletniej córki Anety. Dziewczynka w domu i szkole z trudem podporządkowywała się regułom. Coraz częściej bywała agresywna wobec rówieśników z błahych powodów. Biła, wyzywała, obrażała inne dzieci. Agresywna bywała również w domu. Potrafiła uderzyć matkę i jej partnera. Nie przebierała w słowach, gdy opiekunowie próbowali wymusić na niej realizowanie obowiązków szkolnych i domowych. Dziewczynka wydawała się stale napięta, rozdrażniona, gotowa do wybuchu. Uspokajała się, gdy jej oczekiwania były spełniane. Zdecydowanie preferowała sytuacje, w których partner matki był nieobecny w domu. Lubiła też bardzo spotkania z biologicznym ojcem, na których do woli mogła utyskiwać na „wujka”, jak zwracała się do partnera matki.

Rodzice Anety rozstali się przed trzema laty. Jako powód rozstania matka podała stosowanie przez męża przemocy i uzależnienie od alkoholu. Rodzice pozostawali w separacji, pozew o rozwód nie został złożony przez żadnego z małżonków. Zarówno ojciec, jak i matka związali się z nowymi partnerami. Partner matki był od niej o kilka lat młodszy. Nie miał doświadczenia w wychowaniu dzieci, był to właściwie jego pierwszy poważniejszy związek. Matka utrzymywała częste kontakty z małżonkiem. Uzasadniała to przede wszystkim dobrem Anety. Wspominała również, że mąż potrafi udzielać jej wsparcia jak nikt inny. Kontakty ojca z dziewczynką nie zostały uregulowane. Czasami dziewczynka widziała się z nim raz w miesiącu, czasami co trzy, cztery dni. Ojciec miewał ciągi alkoholowe, które zaburzały próby usystematyzowania odwiedzin.

Granice w rodzinie


Wiele czynników mogło wpływać na zachowanie Anety. Rozstanie rodziców, ich nowe związki, doświadczenia z domu, w którym ojciec nadużywał alkoholu i stosował przemoc, miały prawdopodobnie wpływ na reakcje dziewczynki. Wydaje się jednak, że w momencie zgłoszenia na terapię czynnikiem dominującym były niejasne granice w rodzinie. Przyjrzyjmy się granicom pomiędzy światem zewnętrznym a rodziną – trudno o rozeznanie, gdzie przebiegały. Niejasna była struktura rodziny, kto ją tworzył. Nierozwiązane małżeństwo rodziców, utrzymywanie równoległych relacji partnerskich, ambiwalentne komunikaty matki podkreślającej otrzymywanie emocjonalnego wsparcia od męża pozwalały postawić hipotezę, że dorośli w tej złożonej sytuacji nie podjęli decyzji, jak ma wyglądać nowy porządek rodziny. Szeroko otwarta furtka do przeszłości nie pozwalała budować nowej rodziny na trwałym gruncie. Niosło to za sobą poważne konsekwencje.

Jeżeli dorośli uwikłani są w przeszłe historie rodzinne, dziecku towarzyszyć będzie chaos, lęk, zagubienie. Trudno o uznanie nowego partnera. Granica pomiędzy dzieckiem a nowym członkiem rodziny jest zbyt sztywna, komunikacja nie jest możliwa. Naturalna lojalność do biologicznego rodzica dodatkowo utrudnia sytuację. Potwierdzało to zachowanie Anety. Jej agresywne reakcje nasilały się w obecności nowego partnera matki. Nieskuteczne próby wpływania na jej zachowanie powodowały kłótnie i zwiększały dystans pomiędzy matką i jej partnerem. Granice pomiędzy nimi stawały się sztywne, rozmywała się natomiast ta pomiędzy matką a córką....

Artykuł jest dostępny dla zalogowanych użytkowników w ramach Otwartego Dostępu.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałów pokazowych.
Załóż konto Zaloguj się

Przypisy