Techniki pracy
Do głównych technik pracy, którymi dysponuje terapeuta ISTDP, zaliczamy: KIK (konfrontację, identyfikację i klaryfikację obron), nacisk, regulację lęku, stawianie wyzwania, zderzenie czołowe (head-on collision, HOC) oraz portretowanie. Odpowiednio zastosowane prowadzą do częściowego lub pełnego przełamania uczuć i odblokowania nieświadomości. W zależności od rodzaju ISTDP mogą być stosowane również inne techniki, np. charakterystyczne dla podejścia Attachment Based ISTDP: dublowanie, wzmacnianie, przekierowanie (rerouting; Neborsky), przelotny moment wyzwania i zderzenia czołowego w Davanloo IS-TDP (Rathauser) czy też rekapitulacja lub bracing charakterystyczne dla formatu stopniowanego ISTDP (Abbass). Różnica między „szkołami” jest związana z innym rozłożeniem akcentów, a poznanie wielu szkół pozwala terapeucie na świadomy wybór, która z nich jest mu bliższa.
Nie każdy uczący się terapeuta chce pracować z wściekłością wobec siebie czy stałym naciskiem na uczucia w modelu ISTDP zaostrzającym przeniesienie. Są modele, które za wartościowe i leczące uznają również przełamania uczuć w P (przeszłe relacje) lub w C (obecne relacje) bez wcześniejszego przełamania w T (relacja z terapeutą). Polskie Stowarzyszenie ISTDP od 2016 r. promuje pluralizm modeli, organizując liczne wydarzenia z udziałem zagranicznych superwizorów, a wśród nich konferencję „Leczenie Relacją”, na którą co 2 lata zaprasza superwizorów pracujących w oparciu na różnych modalnościach ISTDP, od AB-ISTDP, przez format stopniowany ISTDP, po Davanloo IS-TDP.
- Konfrontacja, identyfikacja i klaryfikacja obron (w skrócie KIK) – jest sekwencją, w której pacjent zostaje skonfrontowany z używaniem obrony. Terapeuta pomaga zidentyfikować obronę i zrozumieć jej funkcję oraz konsekwencje jej stosowania.
- Nacisk (Pressure) – rozumiany jest nie tylko jako zapraszanie pacjenta do doświadczania uczuć i pragnień, ale również jako konsekwentne zapraszanie pacjenta do mierzenia się ze swoimi obronami oraz lękiem.
- Regulacja lęku – polega na uważnym monitorowaniu, którą ścieżką kieruje się lęk w ciele pacjenta, i na pracy nad utrzymaniem go w zdrowym obszarze, czyli w aktywacji układu sympatycznego oraz mięśni poprzecznie prążkowanych (aktywacji somatomotorycznej).
- Stawianie wyzwania (Challenge) – jest interwencją, w której terapeuta zaprasza pacjenta do aktywnego przeciwstawienia się oporowi. To pacjent ma podważyć swoje obrony, rozumiejąc ich koszt, stanąć po swojej zdrowej stronie, terapeuta może postawić mu wyzwanie, ale ostatecznie to pacjent decyduje.
- Zderzenie czołowe z oporem (head-on collision) – jest konfrontacją pacjenta z konsekwencjami, jakie jego opór ma dla jego życia i dla procesu terapeutycznego. Jest rozbudowaną techniką, składającą się z 16 elementów. Istnieje kilka rodzajów tej techniki. Odpowiednio zastosowana może być jedną z bardziej delikatnych technik ISTDP (ten Have-de Labije i Neborsky, 2012; Rathauser, Reher-Langberg i Entis, 2024; ISTDP Voices Esencja Zderzenia Czołowego, bezpłatny wykład dostępny na platformie: edu.istdp.pl).
- Portretowanie impulsu wściekłości – jest zaproszeniem pacjenta do wyobrażenia sobie, do czego jest zdolny, jeżeli mógłby wyrazić bez ograniczeń siłę swojego impulsu.
- Przełamanie (break through) – to doświadczanie emocji fizycznie w ciele, w relacji z terapeutą, kiedy uczucia bez oporu czy lęku stają się coraz bardziej świadome, doświadczane w ciele i dostępne wiedzy zarówno pacjenta, jak i terapeuty. W sytuacji pełnego przełamania złożonych uczuć do świadomości spodziewamy się odblokowania nieświadomości (unlocking). Jest to moment w relacji z terapeutą, w którym do tej pory nieuświadomiony i wyparty materiał z przeszłości przechodzi do świadomości pacjenta z towarzyszącym mu afektem. Niejednokrotnie właśnie wtedy pacjent ma poczucie bardzo głębokiego wglądu, jego konsekwencją bywa trwała przemiana, często połączona z fizyczną zmianą w ciele i zelżenie tak zwanej władzy patologicznego superego, czyli „karzącego wzroku i słów okrutnego króla, który więził pacjenta w lochach cierpienia” (koncepcja i metafora precyzyjnie opisana w książce Allana Abbassa Dotrzeć poprzez opór).
- Rekapitulacja – jest porządkującym podsumowaniem tego, co właśnie wydarza się w procesie terapeutycznym: bodźca, uczuć, lęku, obron oraz ich kosztu. Pomaga pacjentowi połączyć rozproszone elementy doświadczenia w logiczną całość, zobaczyć własny wzorzec funkcjonowania w relacji z terapeutą, relacjach poza gabinetem i relacjach z figurami przywiązania. W dużym skrócie – rekapitulacja to podsumowanie dynamicznego doświadczenia w kontekście trójkątów wglądu (osób i konfliktu).
Każda z tych technik zasługuje na osobne omówienie, do którego wrócimy w kolejnych artykułach serii oraz w kolejnym numerze „Psychologii w Praktyce”.
Proces ISTDP – od wywiadu do przełamania
Cały proces w ISTDP może dokonać się już w trakcie wywiadu wstępnego, lecz zazwyczaj zajmuje wiele sesji. Dla uproszczenia założymy, że odbywa się on w trakcie jednej trzygodzinnej sesji terapeutycznej.
Architekturę tej drogi (procesu) dr Habib Davanloo opisał na podstawie tysięcy godzin nagranych sesji i nazwał ją Centralną Sekwencją Dynamiczną (CSD). Doktor Josette ten Have-de Labije, analizując zmienne protokołu dr. Davanloo, opisała i przedstawiła go pod postacią bardzo precyzyjnej „mapy drogowej do nieświadomości”, w której istotne znaczenie mają „światła drogowe”, te same, które Abbass określa jako konieczne do spełnienia parametry umożliwiające sięganie po odblokowanie nieświadomości. W celu pełnego zrozumienia CSD zachęcamy do zapoznania się z trzema publikacjami, do których wydania przyczyniliśmy się: Mastering ISTDP (ISTDP dla praktyków), Reaching Through Resistance (Docierając poprzez opór) oraz Fundamentals of ISTDP (Fundamenty ISTDP; polskie wydanie w przygotowaniu).
Rysunek 2 pokazuje całą tę sekwencję na jednym wykresie. Linia od lewej do prawej opisuje czas. Opór i lęk ilustrują krzywe opadające, zaś krzywe wznoszące odzwierciedlają nieświadome przymierze i złożone uczucia przeniesieniowe. W miejscu, w którym wszystkie krzywe przecinają się, dochodzi do przełamania uczuć i odblokowania nieświadomości. Trzy strzałki na dole oznaczają interwencje terapeuty: nacisk, wyzwanie, zderzenie czołowe. Aby zapoznać się z przebiegiem takiej pracy w czasie sesji, zapraszamy na platformę: edu.istdp.pl, gdzie bezpłatnie udostępniono przykładową sesję z pacjentem, w której praca przebiega zgodnie z Centralną Sekwencją Dynamiczną.
Dociekanie natury problemu
Pierwsza sesja zaczyna się od charakterystycznego dla ISTDP rodzaju wywiadu dotyczącego natury problemu pacjenta, dociekania natury problemu, próby precyzyjnego zrozumienia jego istoty. Pytamy pacjenta: „Jaki jest pana problem, pana zdaniem?”. Pytanie wydaje się dość proste, ale już od pierwszej sekundy pracujemy diagnostycznie i równocześnie zwracamy uwagę na werbalne i pozawerbalne aspekty relacji z pacjentem. Patrzymy, co dzieje się z jego ciałem, w jaki sposób siada, jak oddycha czy utrzymuje kontakt wzrokowy, w jaki sposób odpowiada i jak formułuje zdania. Czy odpowiada w zwięzły i konkretny sposób, czy ogólnikowo oraz jak szybko i do jakiego poziomu rośnie jego lęk. Davanloo nazwał ten etap: Inquiry, w naszym tłumaczeniu „dociekanie”, ponieważ odzwierciedla precyzję, z jaką podążamy za pacjentem. Samo „dociekanie” również może być formą nacisku i podobnie do każdej innej interwencji ISTDP używamy go z różną intensywnością. Skalując intensywność interwencji, sprawdzamy kształt i dynamikę tzw. okna terapeutycznego oraz gdzie mieści się tzw. próg, powyżej którego pacjent zaczyna się dekompensować. Okno terapeutyczne to obszar najbardziej efektywnej pracy, niekomfortowy dla obron pacjenta, ale pożądany dla jego zdrowienia. Z założenia pracujemy tuż „pod górnym progiem okna terapeutycznego”, dlatego sesje są doświadczane przez pacjentów jako intensywne. Natomiast taka forma nacisku jest naszą odpowiedzialnością za budowanie nieświadomego przymierza roboczego, czyli uruchamianie nadziei pacjenta na wyzdrowienie.
Sekwencja KIK
Po zadaniu pytania o naturę problemu, dość szybko, często równolegle z wywiadem, terapeuta konfrontuje, identyfikuje i klaryfikuje obrony (KIK). Od pierwszej chwili wywiadu większość pacjentów automatycznie i zazwyczaj nieświadomie sięga po mechanizmy obronne albo jest w lęku utrudniającym dalszą pracę, tylko nieliczna grupa pacjentów nic nie sygnalizuje. Jeżeli pacjent automatycznie używa obron, np. mówi ogólnikami lub intelektualizuje albo zakrywa uśmiechem bolesne doświadczenia, swoje łzy czy złość, terapeuta konfrontuje obronę, nazywając to, co się właśnie dzieje („Kiedy mówi pan: Zazwyczaj, jak wracam do domu, to moje dzieci są okropne, krzyczą i złoszczą się na mnie”), identyfikuje ją („Pozostaje pan ogólny i niejasny”), i klaryfikuje jej funkcję („A mnie nie ma w pana życiu i nie wiem, co konkretnie i kiedy wydarza się w pana domu. I tak długo, jak pozostanie pan ogólnikowy, ja nie będę w stanie zobaczyć pana problemu i nie będę mógł być pomocny w sposób, na jaki pan zasługuje. Proszę o jeden, konkretny przykład takiej sytuacji, w której pana dzieci zezłościły się na pana i były okropne”). Tak sformułowana interwencja to zaproszenie pacjenta, aby zobaczył, w jaki sposób utrzymuje się z dala od kontaktu z terapeutą, czyli w tej sytuacji pozostając ogólnikowym (obrona ogólnikowości: „zazwyczaj”). Sekwencja KIK bywa powtarzana kilkukrotnie, za każdym razem z nieco większą intensywnością, to znaczy bardziej rozbudowaną klaryfikacją, do czasu, aż obrona zacznie słabnąć. W Centrum ISTDP porównujemy taką interwencję KIK do „przelotnego momentu zderzenia czołowego” lub „zderzenia czołowego o krótkim zasięgu” (za J. Rathauserem). Jest to technika o bardzo dużym potencjale umożliwiająca zaadresowanie każdego z czterech filarów oporu (opisanych w kolejnym artykule), wspomagająca przełamanie uczuć oraz odblokowanie nieświadomości.
Regulacja lęku
Równolegle do pracy z obronami monitorujemy i regulujemy lęk. Terapeuta obserwuje z chwili na chwilę, dokąd w ciele pacjenta przemieszcza się lęk: czy do mięśni poprzecznie prążkowanych, mięśni gładkich, czy do kanału percepcyjno-poznawczego. Jeśli lęk rośnie zbyt szybko i jest za wysoki, terapeuta pracuje wolniej i empatycznie pomaga zauważyć pacjentowi, co dzieje się w jego ciele, np. zwraca uwagę na jego napięcie w dłoniach, klatce piersiowej, nogach. Praca z lękiem nie zatrzymuje procesu terapeutycznego, utrzymuje pacjenta w tzw. bezpiecznym oknie terapeutycznym, w zdrowym obszarze regulacji lęku.
Mobilizacja tęsknot i uczuć
W miarę jak obrony są klaryfikowane, a lęk regulowany, przechodzimy do mobilizacji tęsknot i uczuć. Wczesnym etapem pracy jest mobilizacja uczuć wobec samych obron. Pacjent zaczyna odczuwać smutek lub złość, kiedy rozumie, jaką część życia przeżył uwięziony za „ich murami”, ile bliskości poświęcił dla ochrony siebie i ile stracił, pozbawiając się kontaktu ze sobą i ze swoimi bliskimi. Ta ochrona, która kiedyś była potrzebna i adaptacyjna, dzisiaj powoduje już tylko cierpienie. Smutek lub złość z powodu tej autodestrukcji i niepotrzebnej już adaptacji to pierwszy sygnał, że „zdrowa” część pacjenta zaczyna „budzić się do życia”. To część, która pragnie życia w kontakcie z rzeczywistością, w bliskiej relacji z innymi ludźmi i z sobą samym. Davanloo definiował ten moment jako mobilizację Nieświadomego Przymierza Terapeutycznego, UTA. Smutek doświadczany na tym etapie jest dobrym prognostykiem, wspomagającym wzrost dystoniczności kolejnych obron, czyli stopniowego doświadczania ich przez pacjenta jako obcych sobie. Według Davanloo, właśnie ten smutek jest pewnego rodzaju „ułatwiaczem” procesu przetwarzania kolejnych emocji (Rathauser, osobista rozmowa w trakcie superwizji 2024 oraz wywiad ISTDP Voices).
Portretowanie impulsów
Kiedy „zdrowa” część pacjenta zaczyna odróżniać się od struktury obronnej i od karzącego superego, a lęk pozostaje w zdrowych obszarach, przechodzimy do wyrażania, a następnie portretowania impulsów i uczuć wobec terapeuty, osób z otoczenia pacjenta lub wobec ważnych postaci z przeszłości. Terapeuta zaprasza pacjenta, aby wyobraził sobie, co by zrobił, gdyby w pełni dopuścił pojawiające się uczucia, jeśli mogłyby wyrazić się w jego ciele, w ruchu, w słowach. Czasem pacjent przywołuje obraz swojej siły, posiłkując się wyobrażeniem silnego i agresywnego zwierzęcia (lew, lampart, niedźwiedź) lub innej silnej i agresywnej figury z literatury czy filmu (np. Ursusa lub Obcego z Nostromo). Obraz nie jest „odgrywany”, nie sięgamy po rozładowanie w aktywności ciała, jest doświadczany w ciele i w wyobraźni pacjenta odpowiednio wcześniej przygotowanego oraz w obecności terapeuty.
Odwołując się w tym miejscu do mechanizmu powstawania zaburzeń psychoneurotycznych według Davanloo (rys. 4), należy wspomnieć, że pacjent kiedyś, jako niemowlę czy dziecko, musiał stłumić złość lub wściekłość, która wzbudziła się w nim z powodu naruszenia pierwotnej, miłosnej więzi z opiekunem. Nie mógł sobie pozwolić na nią świadomie, chroniąc tym samym tę miłosną, przywiązaniową relację, więc w konsekwencji zepchnął swoje agresywne uczucia i impulsy głęboko do nieświadomości. W jakimś sensie rozegrały się one w jego nieświadomości. Aby ją ochronić i z powodu nieuświadomionej winy (która powstała w konsekwencji tych agresywnych uczuć i impulsów), wzbudził w sobie karzący głos, tzw. karzące superego, które nakazuje mu cierpieć z powodu tego nikczemnego czynu i karać się za swój nieuświadomiony występek.
Teraz, w bezpiecznej atmosferze podczas sesji, w obecności terapeuty, odpowiednio przygotowany pacjent może w pełni odczuć swoje stłumione wcześniej i „zepchnięte do piwnicy” uczucia oraz impulsy. Im lepszy dostęp do wściekłości ma pacjent (do jej fizjologicznej ścieżki), tym pełniejszy jest również jego dostęp do poczucia winy z powodu tej wściekłości i jej konsekwencji, do głębokiego smutku i żalu z powodu straty spowodowanej wściekłością, a następnie pozytywnych uczuć wobec zniszczonego w wyobraźni obiektu przywiązania. Wszystkie te następujące po sobie impulsy i uczucia, które do tej pory były „pogrzebane” głęboko w nieświadomości pacjenta, nazywamy uczuciami „złamanego serca”. Kluczowym, patognomonicznym uczuciem, które prowadzi do powstania destrukcyjnych symptomów i cierpienia, jest właśnie owo nieuświadomione poczucie winy z powodu „przestępstw”, których pacjent dokonał w swojej nieświadomości.
Zderzenie czołowe i przełamanie
W momentach wyższego oporu, kiedy znamy już zasoby i zdolność pacjenta do tolerowania lęku, zaś jego obrony nadal trzymają się mocno, a jego „zdrowa” część nie jest wystarczająco silna, by móc przeciwstawić się karzącemu superego, terapeuta może sięgnąć po zderzenie czołowe z oporem (HOC, Head on Collision).
Jego celem jest spowodowanie, aby pacjent bardzo wyraźnie zobaczył koszt dalszego trwania w oporze i aby jego zdrowa część sprzymierzyła się z terapeutą przeciwko jego autodestrukcyjnemu wzorcowi funkcjonowania. Jeżeli nastąpi przełamanie uczuć i odblokowanie nieświadomości, wtedy terapeuta zazwyczaj przyjmuje postawę mniej aktywną i zaczyna towarzyszyć pacjentowi w jego doświadczaniu. W tym czasie dba o takie parametry bezpieczeństwa procesu, jak lęk, cztery filary oporu, w szczególności RAEC (opór przed bliskością emocjonalną), między innymi: projekcję, złożone uczucia przeniesieniowe, stan ego (w tym jego zdolność adaptacyjną i stopień jego „przebudzenia” oraz stopień separacji ego od superego).
Krzywa oporu opada, lęk opada razem z nią i równocześnie gwałtownie rosną złożone uczucia przeniesieniowe oraz nieświadome przymierze terapeutyczne. Pacjent spotyka się z tym, co zostało wyparte.
Integracja, rekapitulacja
Po przełamaniu następuje integracja. Pacjent „wraca do siebie” po doświadczeniu głębokich uczuć. W momencie, gdy jest gotowy, dzieli się tym, czego doświadczył, jakie obrazy pojawiły się przed jego oczami i jak je rozumie. Terapeuta i pacjent wspólnie łączą (rekapitulują) te doświadczenia i odzyskane fragmenty pamięci z obecnym życiem pacjenta, jego przeszłością i dotychczasowymi wzorcami jego funkcjonowania. Ostatecznie podsumowują sesję i określają kolejne kroki.
Tak przebiega cała Centralna Sekwencja Dynamiczna. Jednak nie w każdym procesie ISTDP i nie na każdej sesji przechodzimy przez pełną sekwencję. Wiele sesji stanowi jej poszczególne etapy, pracę z pojedynczymi obronami, docieranie do pojedynczych uczuć, czy kontynuację pracy rozpoczętej na poprzedniej sesji. U pacjentów z kruchą strukturą charakteru stosujemy tzw. format stopniowany, w którym terapeuta powoli, przez wiele sesji, buduje zdolność adaptacyjną ego pacjenta, zanim sięgnie po przełamanie i odblokowanie nieświadomości. Sekwencja pracy podczas sesji nie jest sztywnym protokołem, ale dynamicznym procesem, w którym terapeuta monitoruje stan pacjenta z chwili na chwilę. Inspirowani słowami naszych superwizorów i nauczycieli często mówimy naszym studentom: „Droga do pacjenta nie jest w metodzie czy w CSD, jest w nim samym, wystarczy być uważnym”. Taki uważny i dostrojony terapeuta wsłuchuje się w zmiany tonu głosu, głębokość oddechu i jego tor, liczy odstępy między westchnieniami, gdy pacjent płacze, monitoruje przejawy lęku w ciele oraz jakość przymierza terapeutycznego, żeby na tej podstawie dostosowywać swoje kolejne interwencje. Aby stać się właśnie takim terapeutą, należy poświęcić kilka tysięcy godzin na poznanie, zrozumienie, a następnie stopniowe rozwijanie poszczególnych kompetencji terapeuty ISTDP, ale o tym w kolejnym rozdziale.
Ścieżka rozwoju kompetencji psychoterapeuty ISTDP
Postawa psychoterapeuty ISTDP, którą opisaliśmy w pierwszej części, nie jest cechą osobistą, którą terapeuta posiada lub nie. To umiejętność, której pacjent ma prawo oczekiwać, a którą budujemy przez lata wideosuperwizji, uważnej praktyki oraz współpracy w szerokiej społeczności ISTDP. Jako psychoterapeuci pracujący zgodnie z Kodeksem etycznym Polskiego Stowarzyszenia ISTDP traktujemy ścieżkę zawodową terapeuty równie poważnie, jak każdą sesję z pacjentem.
Komisja ds. Edukacji i Certyfikacji Międzynarodowego Stowarzyszenia Doświadczeniowych Terapii Dynamicznych (IEDTA, www.iedta.net) już 20 lat temu ustaliła ramy certyfikacji wielu programów CORE ISTDP, prowadzonych przez różne ośrodki szkoleniowe na całym świecie. Centralnym punktem takiego szkolenia jest oglądanie nagrań sesji w ramach superwizji indywidualnej na tle grupy. Nagrania wideo pokazują to, czego w gabinecie nie sposób zauważyć: niewystarczającą diagnozę, nieodpowiedni fokus terapeutyczny, niestaranną technikę czy zbyt wczesny nacisk (Rousmaniere, 2016/2024).
W Centrum ISTDP wychodzimy poza ten standard, oferując przyszłemu psychoterapeucie wieloletnią ścieżkę rozwoju. Zazwyczaj pierwszy rok obejmuje trzy stopnie warsztatów preCORE, podczas których terapeuta poznaje metodę na podstawie prezentowanych studiów przypadków i wykładów teoretycznych. Jest to też czas na przygotowanie się do udziału w pełnym, trzyletnim szkoleniu CORE ISTDP certyfikowanym przez IEDTA. Podczas zajęć CORE uczymy się poprzez superwizję własnych nagrań pracy z pacjentami w małej grupie szkoleniowej. Od pierwszego roku szkolenia zachęcamy uczestników CORE do udziału w warsztatach i masterclass z zagranicznymi superwizorami, uczniami Habiba Davaloo, aby wzbogacali swoją wiedzę i umiejętności terapeutyczne.
Po ukończeniu CORE można nieodpłatnie asystować w kolejnych edycjach kursu, kontynuować rozwój w kursie zaawansowanym CORE (CORE ADVACED) oraz przystąpić do certyfikacji prowadzonej przez różne stowarzyszenia, w tym Polskie Stowarzyszenie ISTDP.
W ciągu ostatniego dziesięciolecia, we współpracy z Keesem Cornelissenem oraz innymi superwizorami IEDTA, opracowaliśmy mapę kompetencji terapeuty ISTDP, która obejmuje 15 obszarów umiejętności terapeuty ISTDP na czterech poziomach rozwoju, od podstawowego po ekspercki.
Do tych 15 obszarów należą m.in.: umiejętność przeprowadzenia całej Centralnej Sekwencji Dynamicznej, monitorowanie i regulacja lęku, stosowanie technik ISTDP, w tym KIK, pracę z dwoma trójkątami, zderzenie czołowe, rozpoznawanie i rozbrajanie projekcji, praca z przełamaniem uczuć i odblokowaniem nieświadomości oraz świadome rozumienie i korzystanie z własnego przeciwprzeniesienia.
Mapa służy terapeutom, którzy chcą wiedzieć, na czym powinni skupić swoją praktykę celową w danym okresie oraz superwizorom, którzy chcą udzielać precyzyjnej informacji zwrotnej, odnoszącej się do obserwowanego zachowania, a nie do ogólnego wrażenia. Model 15 kompetencji zaprezentujemy szerzej środowisku międzynarodowemu w październiku 2026 r. podczas 12. Kongresu IEDTA w Dubrowniku. Jest on również dostępny wraz z możliwością sprawdzenia swoich kompetencji na stronie: edu.istdp.pl.
Po uzyskaniu certyfikatu psychoterapeuty ISTDP można kontynuować swoją ścieżkę rozwoju. Pierwszy jej etap to certyfikat nauczyciela IEDTA, do którego prowadzą lata praktyki klinicznej, asystentura w CORE ISTDP oraz spełnienie kryteriów Komisji Edukacji IEDTA. Drugi, bardziej wymagający, to certyfikat nauczyciela i superwizora IEDTA, uprawniający do współprowadzenia kursów CORE i superwizji innych terapeutów.
Co dalej?
W tej części wprowadzenia opisaliśmy podstawowe techniki pracy ISTDP oraz przebieg Centralnej Sekwencji Dynamicznej, od pierwszego pytania zadanego pacjentowi do przełamania uczuć. Naszkicowaliśmy też ścieżkę rozwoju kompetencji terapeuty ISTDP. W kolejnym artykule odpowiadamy na pytanie, czym różni się diagnoza dynamiczna w ujęciu ISTDP od klasycznej diagnozy nozologicznej. Przedstawiamy spektrum psychoneurotyczne Davanloo, cztery filary oporu, trzy ścieżki rozładowania lęku w ciele pacjenta oraz koncepcję Nieświadomego Przymierza Terapeutycznego (UTA).
Bibliografia:
- Abbass A. (2015). Reaching through resistance. Advanced psychotherapy techniques. Seven Leaves Press.
- Davanloo H. (1990). Unlocking the unconscious. Selected papers of Habib Davanloo, MD. John Wiley & Sons.
- Rathauser J., Reher-Langberg A., Entis N. (red.) (2024). Fundamentals of intensive short-term dynamic psychotherapy. Volumes 1 and 2. Phoenix Publishing House.
- Rousmaniere T. (2016/2024). Deliberate practice for psychotherapists. A guide to improving clinical effectiveness. Routledge.
- ten Have-de Labije J., Neborsky R.J. (red.) (2012/2017). Mastering intensive short-term dynamic psychotherapy. A roadmap to the unconscious. Karnac. Intensywna Krótkoterminowa Psychoterapia Dynamiczna dla Praktyków. Harmonia.
Strony internetowe: