Czym jest Terapia Akceptacji i Zaangażowania?

Temat numeru

ACT jest podejściem do psychoterapii i rozwoju ludzkiego skupiającym się na wspieraniu uniwersalnych procesów zdrowienia, odpowiedzialnych za nasze funkcjonowanie psychiczne. Alternatywnie jest nazywany podejściem transdiagnostycznym, czyli niezależnym w swych celach od charakteru pojedynczej diagnozy psychiatrycznej oraz wykraczającym poza widzenie cierpienia jako zestawu syndromów do wyleczenia. Zdrowie według ACT to świadoma, aktywna i sprawcza relacja podmiotu do swoich doświadczeń. Brak zdrowia natomiast to kompletna zależność od okoliczności.

Poranny budzik dzwoni. Na wyświetlaczu miga 6:00, ale kołdra jest ciepła, oczy są ciężkie, a przed Tobą wizja dnia pracy. W sumie nic się nie stanie, jeśli pośpisz jeszcze 30 min, nawet jeśli wiesz, że utnie to czas na śniadanie i będziesz się potem spieszyć. Wracasz do snu? Wstajesz? Kto z nas nie był kuszony w takiej sytuacji? Niby codzienna i trywialna sprawa – okoliczności w nas i na zewnątrz nie do końca sprzyjają własnym planom, a po poddaniu się sytuacji od razu czeka na nas nagroda w postaci rozkosznej kołderki oraz ulgi pod powiekami. Wstawanie jest nieprzyjemne, pospanie dłużej od razu rozwiązuje kłopot.

Okazuje się, że rozpiętość między ciepłą kołdrą a chłodną pobudką oddaje naturę większości ludzkich sytuacji, w których waży się trajektoria życia. Jeśli Twoje zachowanie będzie kompletnie zdeterminowane przez okoliczności i chęć pozbycia się niewygody w najbardziej doraźny sposób, nigdy nie będziesz mógł wybrać, co robić, kiedy sytuacja nie sprzyja intencjom. Jeśli masz pewną swobodę, poruszając się w ramach niesprzyjających warunków, możesz wybrać, czy spać dalej, czy wstawać. Istotą tej sytuacji nie jest działanie koniecznie wbrew natychmiastowej przyjemności i uldze, ale właśnie wybór.

Właśnie taka relacja z dwoma światami – wewnętrznym (myśli, emocji i wrażeń z ciała) oraz zewnętrznym – znaj-
duje się w sercu Terapii Akceptacji i Zaangażowania (acceptance and commitment therapy, ACT – czytane jako jedno słowo „akt”). Elastyczność psychologiczna, czyli zdolność do wybrania działań zgodnych z naszymi celami i wartościami, nawet jeśli okoliczności nie są wspierające, jest podstawowym sposobem nawiązywania relacji ze światem. Jakość naszej relacji z cierpieniem – dużym i małym, ale nieodłącznym od każdego życia – determinuje fakty teraźniejszości i przyszłości.

Sedno ACT

ACT zaprasza nas do specyficznej hipotezy. Gdyby zamiast setek zaburzeń było tylko jedno uniwersalne cierpienie i relacja z nim, każda sytuacja kliniczna wciąż różniłaby się objawami, ale na poziomie tego, jak ktoś funkcjonuje i po co coś robi, znajdowalibyśmy powtarzalne mechanizmy odpowiedzialne za długoterminowe pogarszanie się czyjejś sytuacji. W najpopularniejszym modelu, składającym się z sześciu problematycznych procesów odpowiedzialnych za sztywność psychologiczną, klient psychoterapii, reagując na swoją sytuację, będzie zachowywać się tak, aby:

  • Unikać doświadczania – klient będzie organizować swoje działania wokół zmiany tego, co dzieje się wewnątrz tej osoby, tak jakby te stany były zagrożeniem lub przeszkodą. Życie takich osób staje się często odruchowe i zależne od przypadkowych i częstych odczuć.
  • Słuchać się swoich myśli jak rozkazów – osoba nie będzie odróżniać swoich myśli od rzeczywistości, będzie sztywno słuchać się zazwyczaj automatycznych produktów swojego myślenia oraz nieświadomie realizować ograniczające, głęboko zakorzenione koncepcje. W ACT nazywa się to fuzją poznawczą.
  • Tracić kontakt z tym, co dzieje się na bieżąco – osoba będzie gubić swoją uwagę lub tonąć nią w silnych, nagradzających sygnałach. Będzie uwagą w przeszłości, jeśli akurat odsunie to ją od problemów w tu i teraz, będzie daleko w przyszłości, jeśli da to pozór kontroli, będzie tu i teraz nie jako wybór, ale jako sztywne skupienie się na intensywnym bodźcu.
  • Opierać stabilność na spełnianiu zewnętrznych norm – brak będzie pośrednika (self) między sygnałami a reakcją, stąd będzie kompletnie na pastwie sprzyjających lub niesprzyjających okoliczności. W takim miejscu doświadcza się bezbronności i ogromnej zależności, bo w człowieku jako organizmie znika człowiek jako psychologiczna osoba.
  • Reaktywnie żyć odnośnie do swoich intencji i celów – osoba będzie żyć w świecie pseudowartości, skupionych wokół tego, aby przestać się jakoś czuć lub aby mieć lepsze myśli, marząc o czasie bez problemów, kiedy będzie możliwe wreszcie zacząć żyć. Problemy, oczywiście, nie kończą się nigdy lub rzadko, co lokuje start inicjatywy w życiu i pomysłów na nią daleko poza tu i teraz.
  • Funkcjonować impulsywnie, uparcie lub pasywnie – osoba ani nie jest w stanie dotrzymać swoich planów, ani nie rezygnuje z nich, kiedy jest to najbardziej użyteczna opcja. Jest aktywna, ponieważ akurat ktoś ją pochwalił, jest bierna, ponieważ ktoś jej nie pochwalił. Działa z nadzieją, bo czuje obietnicę czegoś pięknego, przestaje działać, bo teraz czuje się inaczej.

Oczywiście są osoby, którym – mimo bardzo wąskiego repertuaru narzędzi radzenia sobie z przeciwnościami – przytrafia się szczęśliwa rodzina, stabilna praca, kariera wynikająca z uprzywilejowanego pochodzenia (tzw. nepo baby) oraz brak większych przeszkód aż do późnego wieku. Ale nawet takie osoby mogą głęboko odczuwać, że choć wspiera ich wiele podpórek, to coś jest nie tak – właśnie dlatego, że jest to życie fundamentalnie podpierane. Częściej jednak powyższe procesy powodują, że osoba czuje się jak na ciągłym rondzie i dalsze odchudzanie się, więcej picia, mniej picia, zero pracy, ciągła praca, następny partner, ograniczanie swojego życia, byle tylko nie czuć i nie myśleć, przestaje nieść swoją obietnicę szczęścia gdzieś tam kiedyś. 

Niezależnie od rodzaju cierpienia – depresji, ataków paniki, anoreksji, traumy czy psychoz – ACT oferuje strukturalnie podobną filozofię pracy. Psychoterapeuta ACT rozpoczyna proces terapeutyczny z osobą „w kropce” zazwyczaj od nakreślenia ich i połączenia. Korzystając ze strategii kreatywnego braku nadziei, pomaga klientom podsumować swoje starania, które przywiodły tę osobę do gabinetu lub szpitala, wzmagając brak nadziei wobec strategii źle ulokowanej kontroli nad wewnętrznymi przeżyciami, a jednocześnie tworząc grunt pod kreatywne eksperymentowanie podczas psychoterapii. 

Skupienie się na doświadczaniu i oparcie na teorii ma łączyć dwa pozornie przeciwne ekstrema – pracę z klientem nad tym, co klient wprowadza, oraz korzystanie z uniwersalnej wiedzy naukowej o tym, jak cierpienie bezproduktywnie nasila się. Wczesna interwencja tworzy zatem miejsce na wzmacnianie lub wprowadzanie do życia części sześciu wzajemnie powiązanych procesów wspierających elastyczność psychologiczną. 

Według modelu zdrowia ACT, osoba elastyczna psychologicznie będzie wchodzić w interakcję ze światem, aby:

  • Zaakceptować swoje stany wewnętrzne – pozwala to wyjść z okręcania życia wokół walki z objawami, robiąc miejsce na prawo i zdolność do własnego przeżywania świata. Systematyczna akceptacja pozwala zawiesić walkę z nieodłączną częścią nas – naszym wnętrzem.
  • Dokonać defuzji wobec myśli, czyli zacząć je zauważać jako to, czym są – produktami naszego życia wewnętrznego, nieraz automatycznymi odruchami umysłu – a nie to, czym mówią, że są. Nie są bowiem obiektywną prawdą, zagrożeniem, rozkazem ani dowodem na obecność lub brak wartości.
  • Kontaktować się z chwilą obecną, czyli mieć kontakt z życiem, jakie rozgrywa się na bieżąco, jego elementami składowymi, oraz podtrzymywać i kierować uwagę tam, gdzie to danej osobie służy.
  • Być osobą-kontekstem dla wszystkich przeżyć – Ja jako kontekst to relacja z myślami, emocjami, wrażeniami z ciała, historią, teraźniejszością i przyszłością, gdzie w świecie niekończących się przeżyć wciąż jest osoba, która podejmuje wybór, czy i co zrobić.
  • Nadawać wartość swojemu działaniu – jesteśmy tutaj dziedzicami Viktora Frankla, który w imię wartości wolności i żywotności postanowił nie ulegać swoim „zwierzęcym” odruchom ucieczki w obozie koncentracyjnym. Jasne wartości w miejscu kompletnie niesprzyjającym pozwalają nadać kierunek swojemu działaniu i czerpać z niego immanentne poczucie sensu.
  • Realizować swoje wartości poprzez zaangażowane działanie, skierowane do wewnątrz lub w stronę świata na zewnątrz naszej skóry, eksperymentując, robiąc nowe rzeczy oraz aktywnie podejmując działania, zamiast zostawiać sobie tylko komfort reagowania.

W procesach sztywności i elastyczności można zauważyć charakterystyczną cechę ACT – główną przyczyną utknięcia w życiu nie jest obecność nieprawidłowych myśli, niewłaściwe negatywne uczucia lub niezdrowe czy niemoralne zachowania, ale relacja całej osoby ze swoim wnętrzem, innymi ludźmi i ze światem. Klient często przychodzi na sesję, marząc o tym, aby być mniej smutnym, mniej przestraszonym, mniej zezłoszczonym. Taki stan porównywany jest do sytuacji, gdzie ktoś, kto zakopał się w głębokim dole, marzy o jeszcze lepszej łopacie. ACT uczy, jak skonfrontować się z tym, że marzenia o wewnętrznej walce rzadko mają zwycięzcę. Skoro ktoś korzysta z psychoterapii, to zapewne już dobrze sprawdził swoje najczęstsze strategie i jeśli mógł wygrać życie w ten sposób, zapewne to by się już stało.

ACT oczywiście nie jest wrogiem radości i spokoju oraz ciepłych myśli. Traktujemy jednak te stany jako skutek uboczny dobrego życia, które przecież będzie wiązało się także z trudnymi przeżyciami. Progres w psychoterapii może oznaczać rozwód, rezygnację z pracy, przewartościowanie dotychczasowych dekad życia, zaprzestanie kompulsywnych zachowań lub konfrontację z osobistymi demonami. Nawigowanie takich sytuacji wymaga elastycznego kontaktu z całym zakresem doświadczeń oraz jasnych wartości – ból i jego przyrost tutaj nie jest błędem, ale częścią doświadczenia. Zdrowie jest zatem zdolnością do elastycznego kontaktu z zakresem swoich przeżyć i w ich obecności umiejętnością podjęcia działań, które nie są prostą reakcją, a wyborem na rzecz tego, co dla danej osoby jest ważne. ACT zatem oferuje klientowi psychoterapii upodmiotowienie zamiast bycia przedmiotem okoliczności oraz bezproduktywnej walki, a zamiast życia skupionego na awersyjnej kontroli „od”, życie skupione na apetytywnej kontroli „do” – w imię czego warto czuć, myśleć i działać.

Myśl jak behawiorysta

ACT jest psychoterapią kontekstualno-behawioralną. Istotą psychoterapii kontekstualno-behawioralnych jest analizowanie działania zachodzącego w kontekście (act in context). Ma to pragmatyczne cele – istotą takiej analizy jest systematyczne szukanie sposobów, aby pomóc klientowi radykalnie zmienić funkcję swojego zachowania na bardziej pomocną oraz stopniowo wprowadzać w ramach tego nowe zachowania.

Funkcja zachowania to po co tego zachowania. Klient, który ma problem, często próbuje odpowiedzieć na pytanie, dlaczego coś się dzieje. Dlaczego się przewlekle nudzę? Być może nic się nie dzieje oraz miał ubogie wzory. To najczęściej prawdziwa, choć sama w sobie także dość nudna konstatacja. Ale po co się nudzę? Aby nic nie zmienić? Aby ktoś inny mną się zajął? Aby doprowadzić się do miejsca, kiedy nie wytrzymam i zacznę się objadać? Aby nawiązać kontakt ze stanem nudy sławionym przez Byung-Chul Hana jako inspirującym do aktywnego przyjrzenia się swojej rzeczywistości? Łatwo zauważyć, że pytanie dlaczego skupia się głównie na okolicznościach i historii, ale pytanie po co ujawnia jakąś prawdę o naturze interakcji osoby ze światem. 

To także fundamentalnie inna sytuacja, jeśli ktoś nudzi się, aby było po staremu, a jeśli nudzi się, aby wpłynąć na kogoś, aby był skory do pomocy. Z zewnątrz („topograficznie”, czyli objawowo) takie zachowania mogą wyglądać podobnie, ale ich rola czyni je fundamentalnie innymi. Podobnie w częstych sytuacjach klinicznych to duża różnica, czy ktoś nie je, ponieważ próbuje mieć aspekt życia pod kontrolą, wysyła rodzicom sygnał „pomóż mi” czy mści się na rodzicach. Czy ktoś atakuje, ponieważ broni się jako ofiara czy aby kogoś ustawiać w roli kata? Czy ktoś chwali, aby okazać wdzięczność, czy aby sprawdzić, jaki rodzaj kontroli najlepiej działa na relację? Tylko znajomość kontekstu takiego zachowania – jakie okoliczności mu towarzyszą – pozwala uzbierać informacje umożliwiające trafną interwencję.

Wiązki zachowań tworzą funkcjonalne klasy zachowań. Jeśli ktoś robi coś, aby uniknąć niepożądanego samopoczucia, bardzo rzadko robi tylko jedną rzecz. Przykładowo, osoba ograniczająca jedzenie w celu kontroli nad sytuacją może także być skryta wobec ludzi, w tym samym celu. Analiza wielkości takich klas zachowania pozwala zbudować obraz sytuacji i daje w ramach psychoterapii wiele możliwych sposobów na zmianę w zachowaniu. 

Istotą zmiany psychoterapeutycznej nie jest zmiana objawu, ale funkcji zachowania. Z miejsca, gdzie ktoś się nudzi, aby kontrolować innych, dociera do miejsca, gdzie nudzi się, aby mieć czas, by zareagować na nudę samodzielnie, aż do nudzenia się, aby czuć, akceptować i swobodnie wybierać następny krok.

W ramach ACT nie jest możliwe, aby z góry powiedzieć, jakie jest właściwe, „najzdrowsze” zachowanie, a jakie nie. Czy pić więcej, czy mniej? Kłócić się, nie kłócić? Czy słuchać się swoich lub cudzych myśli ciągle, czasem lub wcale? Czego warto unikać za wszelką cenę, a jakie unikanie zrujnuje życie? Prawda w ACT będzie lokalna, zależna od wielu okoliczności oraz o wysokim stopniu świeżości – sprecyzowana odpowiedź znajduje się zawsze u danej osoby, z taką historią życia, w określonych warunkach.

Psychoterapeuta ACT nigdy nie wie na 100%, ale śledzi wraz z klientami, co podpowiada umysł, a co doświadczenie oraz zachęca do użytecznych postaw. Diagnoza i interwencja w ACT ma przez to charakter indukcyjny – w miejscu przeżywania cierpienia tworzy się wspólnie pomysły, jak zjechać z życiowego ronda, i testuje się je z sesji na sesję, analizując idiosynkratyczny (czyli z wrażliwością na indywidualne cechy) charakter sytuacji klientów. W takim procesie można czuć trochę więcej niepewności, jako że nie ma żadnej nienaruszalnej prawdy, której można się chwycić i mieć za punkt wyjścia, ale za to świat zaskakuje ich trochę częściej i ciągle na nowo.

Owoce intelektualne ACT

Mimo pełnej otwartości na poziomie tego, co widać w procesie, ACT jest nurtem, w którym praca dzieje się wedle określonych reguł. Ma za swoje podstawy funkcjonalny kontekstualizm, nurt należący do filozofii nauki, stworzony przez Stevena Hayesa na bazie dzieł Stephena Peppera (1942). Celem procesu naukowego jest przewidywanie i wpływ na zachowanie za pomocą możliwie najmniejszej liczby ostrych pojęć (precyzja), o szerokim zakresie zastosowania (zakres) oraz w sposób niesprzeczny z ustaloną wiedzą naukową na ten temat (głębia). Przykładowo, unikanie doświadczania ma swoją funkcjonalną definicję, znajduje zastosowanie w wielu sytuacjach klinicznych i rozwojowych oraz taką koncepcję wspierają liczne dane wykraczające poza ACT. Taka filozofia ma na celu zmniejszenie popularnej w psychologii nadprodukcji konstruktów oraz danie praktykom uniwersalnych, ograniczonych ilościowo oraz bazujących na najlepszych danych narzędzi. Wyraz tej filozofii można znaleźć we wspomnianym modelu diagnostycznym, który osadza analizę sztywności i elastyczności w ramach sześciu funkcjonalnych klas zachowania.

Początki badawcze ACT były zaskakujące. Przełomowa publikacja naukowa Making sense of spirtuality (Hayes, 1984) zadaje oryginalne pytanie – czy duchowość to zbiór reguł kulturowych, czy może jest jak… jabłko. Jabłko nie jest wymyślone, można je ugryźć, można go doświadczyć, bazą przeżycia jabłka jest kontakt ze światem, a nie zestaw powinności. Analizując różne tradycje mistyczne oraz pojęcie duchowości, Hayes formułuje tezę, że duchowość jest jedną z doświadczalnych cech bycia człowiekiem, która pozwala na transcendencję wobec bieżących uwarunkowań i okoliczności. 

Krytykuje także tych behawiorystów, którzy ugrzęźli w rugowaniu duchowości z nauki w imię pozytywistycznej prawdy, zapominając, że podstawowe pytanie behawiorysty brzmi: „Jak coś działa?”, a nie: „Kto ma rację?”. W efekcie ACT stał się przykładem psychoterapii silnie naukowej, która jednocześnie integruje tematy self, transcendencji, sensu, zarezerwowane dotychczas dla bardziej egzystencjalnych i ezoterycznych podejść.

Współcześnie ACT jest jedną z najlepiej przebadanych psychoterapii na świecie i wywiera wpływ na całość praktyki poznawczo-behawioralnej. Steven Hayes, twórca ACT, podzielił behawioryzm na trzy fale – pierwsza to wczesne badania nad warunkowaniem klasycznym i sprawczym, druga fala związana jest z dodaniem poznawczych modeli do modeli behawiorystycznych oraz podejściem do cierpienia zgodnie z modelem medycznym, trzecia z kolei skupia się na budowaniu relacji z wnętrzem zamiast traktowania niektórych myśli, emocji i stanów ciała jako objawu chorobowego (Hayes, 2004). Trzeba jednak przyznać, że dziś już praktycznie trudno odróżnić, co jest drugą, a co trzecią falą, ponieważ coraz rzadziej spotkać można osoby praktykujące terapię w czystym wariancie drugiej fali. Idee proponowane przez ACT weszły do mainstreamu: systematyczna analiza unikania i natychmiastowych nagród w podtrzymaniu problemów, fakt fundamentalnie nieracjonalnego charakteru zdrowia psychicznego, determinowanego przez transcendencję wobec własnych uwarunkowań, witalność i jakość życia jako cel pracy, rola sensu i wartości w terapii opartej na danych naukowych. Stąd współcześnie lepiej myśleć o różnych przepisach na trzecią falę – tej o wciąż medycznych źródłach oraz tej zbudowanej na filozofii kontekstualnego behawioryzmu.

W dziedzinie badań naukowych ACT zaznaczył swoją obecność na kilka sposobów. Odznacza się bardzo wysoką liczbą badań RCT (randomized-control trial) – w momencie pisania tego tekstu to 1446 badań, dostępnych na stronie Association for Contextual Behavioral Science (2026b). W podsumowaniu na temat pierwszych 1000 RCT Steven Hayes zwraca jednak uwagę, że wybór RCT jako metody był dyktowany rzeczywistością grantową, a nie merytorycznymi powodami. W efekcie tylko 21–29% RCT bazuje na pracy z zaburzeniem definiowanym przez DSM (Hayes, King, 2024).

Wewnątrz ACT odbyła się gruntowna i wpływowa krytyka badań RCT jako:

  • przesadnie i bezproduktywnie skupionych na zaburzeniach psychiatrycznych,
  • badających wyłącznie redukcję objawów zamiast także pozytywnych sposobów funkcjonowania,
  • niezawierających badań mediacyjnych, czyli mechanizmów badających jak terapia działa, a nie tylko czy działa. 

To rzadkie połączenie – aktywne podejście naukowe połączone z wysoce krytycznym zorientowaniem do własnej dziedziny. To istotne kwestie z perspektywy rozumienia, czym są dowody na bycie psychoterapią opartą na danych naukowych.

Przy takiej liczbie badań, być może zdziwi, że autorzy ACT opublikowali pierwsze RCT w 1986 r. a następne dopiero w 2001 r. Co się stało? Zamiast prowadzić więcej badań RCT promujących ACT, postanowili skupić się na szlifowaniu teorii i podstawowych badaniach eksperymentalnych. 15 lat spędzono głównie nad teorią ram relacyjnych (relational frame theo­ry, RFT) – behawiorystyczną teorią języka analizującą, jak myślimy i przeżywamy świat jako ludzie. RFT opisuje ramowanie relacyjne – rodzaj uczenia się inny niż warunkowanie klasyczne, sprawcze i modelowanie, który czyni nas ludźmi i którego nie dzielimy z resztą królestwa zwierząt. Badania w tym obszarze stanowią jedną z podstaw ACT oraz progres w dziedzinie badań nad tym, jak myślimy jako ludzie (Hayes i wsp., 2001).

Niecodziennie dla psychoterapii, ale zgodnie z intui­cją, że najwięcej akceptacji potrzeba w nienegocjowalnych sytuacjach, największa kumulacja badań w ACT orientuje się wokół przewlekłych problemów somatycznych, takich jak chroniczny ból lub funkcjonowanie z nieuleczalną chorobą, takich jak m.in. nowotwory, stwardnienie rozsiane, cukrzyca, traumatyczne uszkodzenia mózgu, szumy uszne i demencja. Lista 642 metaanaliz ACT tycząca się wszystkich badanych zagadnień dostępna jest na stronie Association for Contextual Behavioral Science (2026a).

W dziedzinie diagnozowalnych zaburzeń psychiatrycznych ACT posiada badania z większości częstych kategorii, takich jak depresja, zaburzenia lękowe, anoreksja, psychozy, zaburzenia potraumatyczne, borderline, zaburzenia odżywiania, ADHD, uzależnienia od różnych substancji. Przykładowo, niedawna metaanaliza na temat zastosowania ACT w depresji (Borgogna i wsp., 2026) wskazuje na bazie 263 badań (N = 21 830 osób), że ACT w sposób istotny statystycznie redukuje objawy depresji (g = 0,88). W badaniach bezpośrednio nakierowanych na depresję efekt jest wyższy wobec pasywnych grup kontrolnych (brak terapii, g = 1,10) niż aktywnych (inna interwencja, g = .35). Kiedy depresja nie była głównym celem interwencji, ale wciąż ją mierzono, efekt ten wynosi odpowiednio g = .61 oraz g = .30. Badanie to podkreśla zarówno uniwersalny charakter ACT, jako że pozytywne zmiany zachodziły niezależnie od tego, czy depresja była bezpośrednim celem i nie, jak i jedną z reguł ACT, aby jak najlepiej dostosować interwencję do sytuacji klienta, skoro mimo wszystko najlepsze efekty były dla interwencji nakierowanych na depresję. Przy aktywnych grupach porównawczych najczęstszą terapią było CBT, a różnica między ACT i CBT była istotna statystycznie. 

Należy pamiętać, że idea naukowa ACT jest inna od tradycyjnego CBT. W ramach ACT faworyzowano mniejsze badania RCT zawierające badania nad procesami zmiany, zamiast dużych i kosztownych badań nad tym, czy dana terapia jest skuteczna w danym zaburzeniu. Z perspektywy ACT, choć można badać osoby z jednym wyizolowanym zaburzeniem, jest to dość sztuczna sytuacja na bazie kontrowersyjnych założeń i wiele ważniejsze są efektywne badania uczące, za sprawą czego zachodzi w psychoterapii obserwowalna klinicznie zmiana. Zatem także poza kategoriami psychiatrycznymi istnieją przeglądy i metaanalizy ACT na temat pracy z przemocą, dbaniem o wagę i szerokich kategorii jak regulacja emocji, niesamobójcze samookaleczenia czy szeroko ujmowane zaburzenia emocjonalne. W dziedzinie pracy z dziećmi i młodzieżą stosuje się model DNA-V. Charakterystyczną częścią ACT jest także tradycja badań w dziedzinie efektywności w pracy i wypalenia zawodowego, w sporcie i w stygmatyzacji. Istnieje ograniczona liczba badań w takich dziedzinach, jak objawy maniakalne lub zaburzenia osobowości inne niż borderline. Metaanaliza 350 badań raportuje z kolei brak jatrogenii ACT (Gloster i wsp., 2020).

Bibliografia: 

Association for Contextual Behavioral Science. (2026a). Meta-analyses and systematic, scoping, or narrative reviews of the ACT evidence base. https://contextualscience.org/metaanalyses_and_systematic_scoping_or_narrative_reviews_of_the_act_evidenc (dostęp: 17.03.2026)
Association for Contextual Behavioral Science. (2026b). ACT randomized controlled trials (1986 to present). https://contextualscience.org/act_randomized_controlled_trials_1986_to_present (dostęp: 17.03.2026)
Borgogna N.C., Owen T., Spencer S.D. i wsp.: (2026). A cross-cultural incremental effects meta-analysis of acceptance and commitment therapy for depression: does targeting depression even matter? Cognitive Behaviour Therapy, 1–14.
Gloster A.T., Walder N., Levin M.E. i wsp. (2020). The empirical status of acceptance and commitment therapy: A review of meta-analyses. Journal of contextual behavioral science, 18: 181–92.
Hayes S.C.: (2004). Acceptance and commitment therapy, relational frame theory, and the third wave of behavioral and cognitive therapies. Behavior therapy, 35(4): 639–65.
Hayes S.C.: (1984). Making sense of spirituality. Behaviorism, 12(2): 99–110. 
Hayes S.C., i King G.A. (2024). Acceptance and commitment therapy: What the history of ACT and the first 1,000 randomized controlled trials reveal. Journal of Contextual Behavioral Science, 33: 100809.
Hayes S.C., Barnes-Holmes D., i Roche B. (red.). (2001). Relational frame theory: A post-Skinnerian account of human language and cognition. Springer Science & Business Media.
Pepper S.C. (1942). World hypotheses: A study in evidence (Roz. 31). Univ of California Press.
 

Przypisy