Dołącz do czytelników
Brak wyników

Metody terapii

29 września 2017

NR 1 (Styczeń 2017)

Kiedy warto stosować neurofeedback

0 65

Wokół terapii neurofeedback narosło wiele mitów. Kiedy kilkanaście lat temu jak grzyby po deszczu powstawały gabinety, entuzjaści metody określali ją jako cudowną terapię XXI wieku, mającą zrewolucjonizować pracę psychologów.Jak to z mitami bywa, także ten zawiera ziarno prawdy. Terapia neurofeedback jest skuteczną formą pomocy, lecz nie jest lekiem na całe zło, nie zastąpi innych form pomocy psychologicznej. Nie jest też dzieckiem millenium, jej początki sięgają połowy XX wieku.

Do terapii neurofeedback potrzebny jest komputer o wystarczającej mocy obliczeniowej, umożliwiający analizę sygnału EEG i przetworzenie go, by w czasie rzeczywistym ukazać pacjentowi pracę jego mózgu. Tak się złożyło, że PC-ty o takich możliwościach stały się dostępne dla gabinetów psychologicznych na przełomie wieków. Nowa metoda dla przeciętnego Kowalskiego wygląda spektakularnie. Czyż nie jest fascynujące, że bez użycia klawiatury, myszki, joysticka lub pada można kontrolować przebieg gry komputerowej? Wyłącznie dzięki koncentracji i podpiętym do głowy elektrodom? Efektowność metody w połączeniu z symboliką początku wieku kusiła, by – szafując wielkimi słowami – użyć jej do rozbudzania marzenia o cudownym remedium na wszystko.

Na przełomie lat 50. i 60. XX wieku, kiedy badacze chętnie szukali naukowego wytłumaczenia fenomenu medytacji, Joe Kamiya na Uniwersytecie San Francisco badał możliwość świadomego wpływu na EEG, zwłaszcza na pasmo alfa. Przyjmuje się, że jest on twórcą pierwszego protokołu treningu fal mózgowych, pogłębionego treningu relaksacyjnego zwiększającego amplitudę pasma alfa. Następny był Barry Sterman, który – pracując dla NASA w latach 60. i 70. XX wieku – przygotowywał koty do eksperymentów na orbicie, trenując ich czujność i czas reakcji. Początkowo zwierzęta uczyły się naciskać dźwignię, by otrzymać pokarm. W następnym etapie pokarm otrzymywały, jeżeli naciskały dźwignię dopiero po rozpoznaniu odpowiedniego sygnału. Sterman zauważył, że w EEG kotów oczekujących w bezruchu na sygnał zwiększa się amplituda fal o częstotliwości 12–15 Hz. Nazwał tę częstotliwość pasmem sensomotorycznym. W tym samym czasie, w związku z występowaniem drgawek u astronautów narażonych na kontakt z oparami paliwa rakietowego, NASA powołała zespół mający zbadać wpływ oparów paliwa na ośrodkowy układ nerwowy. Sterman wchodzący w skład zespołu badał, jak koty radzą sobie z oparami paliwa. Zwierząt do eksperymentów brakowało, Sterman dołączył więc i te czworonogi, które wcześniej trenowały rytm sensomotoryczny. W ten sposób, nieco przypadkiem, odkrył, że trening pasma sensomotorycznego przekłada się na zmniejszenie aktywności drgawkowej. W dalszych badaniach wykazał wpływ treningu neurofeedback (pasma sensomotorycznego) na leczenie epilepsji.

Czym jest terapia neurofeedback?

Jest formą szerszego zjawiska, jakim jest biofeedback, oznaczający biologiczne sprzężenie zwrotne. Komputer w czasie rzeczywistym przekazuje trenującemu informację zwrotną (feedback) o poziomie danej funkcji fizjologicznej (stąd przedrostek bio). Informację zwrotną możemy wykorzystać do treningu tejże funkcji. Fizjoterapeuta może skorzystać z EMG biofeedbacku (komputer pokazuje napięcie elektryczne w mięśniach), by pomóc pacjentowi odzyskiwać utraconą kontrolę nad daną grupą mięśni. Dla psychologa jest to kolejne narzędzie do przeprowadzania pogłębionego treningu relaksacyjnego za pomocą EMG biofeedbacku lub biofeedbacku temperaturowego (komputer pokazuje aktualną temperaturę skóry). W ten sposób wyodrębnia się m.in. biofeedback GSR (reakcja skórno-galwaniczna), HRV (zmienność rytmu serca), oddechowy (pas zakładany na klatkę piersiową lub przeponę mierzący głębokość i częstotliwość oddechu). Metoda wykorzystywana przez psychologów, fizjoterapeutów, lekarzy opiera się na mechanizmie warunkowania instrumentalnego. Wzmocnienie występujące po prawidłowej aktywności danej funkcji utrwala tę aktywność. Podczas treningu biofeedback nagrodą behawioralną są zdobyte w grze punkty oraz sama interakcja z grą. Na przykład, pacjent szuka stanu relaksu, wpatrując się w monitor, na którym wizualizowany jest wschód słońca nad plażą z palmami. Czujnik temperatury zamontowany na palcu przekazuje dane do komputera. Jeżeli temperatura skóry wzrośnie o ułamki stopnia Celsjusza, słońce na monitorze odrobinę wyłoni się zza horyzontu. Głęboki relaks i dalsze podniesienie temperatury skóry przełoży się na piękny hawajski dzień na monitorze. Pacjent doskonali zdolność odprężania się i po pewnej liczbie powtórzeń jest w stanie osiągać stan relaksu również bez komputera.

Siostrą biofeedbacku EMG, HRV, GSR jest EEG biofeedback, czyli terapia neurofeedback. Umożliwia ona zmianę czynności bioelektrycznej mózgu. Procesy zachodzące w neuronach generują potencjał elektryczny. Kiedy przyłożymy dwie elektrody do powierzchni czaszki, zaobserwujemy występującą między nimi różnicę potencjałów. Różnica ta jest dynamiczna, zobrazowana graficznie, daje krzywą nazywaną elektroencefalogramem (EEG). Krzywa ta tworzy falę. Według podstawowego podziału wyodrębniamy fale:

  • delta o częstotliwości poniżej 4 Hz i amplitudzie 100–200 mV,
  • theta o częstotliwości 4–7 Hz i amplitudzie poniżej 30 mV,
  • alfa o częstotliwości 8–12 Hz i amplitudzie 30–50 mV,
  • beta o częstotliwości 13–30...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Psychologia w praktyce"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy