Dołącz do czytelników
Brak wyników

Narzędziownia

20 listopada 2020

NR 24 (Listopad 2020)

Depersonalizacja i derealizacja w używaniu substancji psychoaktywnych

5

Wynikiem stosowania środków psychoaktywnych mogą być zaburzenia świadomości. Przez ten termin rozumie się zniekształcone odczuwanie otoczenia i siebie.

Na zaburzenia odbioru otoczenia i czasoprzestrzeni składają się derealizacja, zaburzenia poczucia czasu i zaburzenia poczucia przestrzeni. Z kolei zaburzenia świadomości samego siebie wskazują na depersonalizację, zaburzenia jaźni, zaburzenia schematu ciała oraz zaburzenia poczucia zdrowia. Sam termin „derealizacja” obejmuje odbieranie i postrzeganie warunków zewnętrznych jako zmienionych, innych i nienaturalnych. Zaburzenia poczucia siebie, określane jako „depersonalizacja”, dotyczą doświadczania zmian w odczuwaniu własnych przeżyć. U jednostki często się pojawia poczucie niespójności, które jest w sprzeczności z dotychczasowymi strumieniami świadomości. W depersonalizacji dochodzi do pewnego rodzaju rozwarstwienia przeżyć, które są interpretowane jako obce.

POLECAMY

Dialogi terapeutyczne z omówieniem

Przykłady zaburzeń świadomości

Opis przypadku 1.

Dwudziestodwuletnia klientka przychodzi do gabinetu i zgłasza trudności w poradzeniu sobie z lękami. W wywiadzie opowiada o problemach z wychodzeniem na zajęcia, zawieszeniu aktywności sportowej. Ma za sobą epizod depresji lękowej po rozwodzie rodziców pięć lat temu.
T.: Kiedy zauważyła pani, że pojawiają się u pani lęki związane z innymi ludźmi?
K.: W zasadzie nigdy nie miałam dużej liczby znajomych. Zaczęło się to zmieniać, kiedy poszłam na studia. Zamieszkałam w akademiku i siłą rzeczy moja grupa znajomych zwiększyła się. W zasadzie ciągle przebywałam w grupie tych bardziej przeze mnie lubianych i tych mniej. Nie zawsze też podobało mi się, że nie mam w sobie na tyle siły, by się przeciwstawić albo postawić na swoim.
T.: Mówi pani o tym, że czasami nie miała pani w sobie sił, by odmawiać.
K.: Tak, obecność innych była utrapieniem, ale czasem wybawieniem… Pierwszy rok był trudny i w zasadzie imprezy zaczęły się po pierwszym roku. Wie pani, takie uczucie, że trzeba sobie wynagrodzić pewne rzeczy.
T.: W jaki sposób nagradzała pani siebie?
K.: Najpierw samym chodzeniem na imprezy, potem zaczęłam więcej pić alkoholu*. Alkohol jednak nie sprawiał mi frajdy, bo raczej mnie przygaszał i gorzej się po nim czułam.
T.: Czy oprócz alkoholu próbowała pani innych substancji?
K.: Tak, zdarzyło mi się spróbować MDMA**, ale też amfetaminy, próbowałam różnych rzeczy. Choć tę sytuację z MDMA wspominam okropnie.
T.: Czy może pani przybliżyć, co się dokładnie działo tamtego razu?
K.: Byłam w gorszym nastoju, pokłóciłam się z mamą i czułam się samotnie. W zasadzie nie miałam iść na tę imprezę. Namówił mnie kolega, a ja nie miałam odwagi odmówić. Podobał mi się. Pojechaliśmy do nowego klubu. Wypiłam piwo i jakoś powoli zaczęłam się rozkręcać. Ten kolega mnie dobrze znał i wiedział, że „alko” to nie moja bajka. Powiedział, że będzie miał coś dla mnie. Po wzięciu MDMA zaczęłam mieć lęki, nie pojawiały się natychmiast, ale stopniowo.
T.: Czego one dotyczyły?
K.: Tego, że zostanę w tym klubie sama, że nie będę umiała wrócić do domu, że coś mi się stanie podczas powrotu do akademika… Najtrudniejsze było to, że w miejsce nowej myśli pojawiała się nowa, silniejsza. Tak jakby wszystkie lęki, które kiedykolwiek miałam w sobie, nasilały się. Miałam poczucie, że zwariuję. Muzyka i te lęki przybierały na sile wraz z przekonaniem, że to, co pomyślę, za chwilę się stanie. Po powrocie do akademika, kładąc się, miałam poczucie, że nie mam do końca kontroli nad swoim ciałem, jakby stało się większe, wystawało poza pokój, w którym się znajdowałam.
T.: Jak to teraz wygląda?
K.: Lęki wyglądają inaczej, a te cielesne odczucia znikły.

Podział środków psychoaktywnych

Aktualny podział substancji psychoaktywnych obejmuje sześć grup środków:
Opioidy: morfina, kodeina, tebaina oraz opioidy półsyntetyczne i syntetyczne.
Kannabinoidy: marihuana, haszysz i olej haszyszowy.
Depresanty ośrodkowego układu nerwowego: alkohol etylowy, benzodiazepiny, barbiturany, kwas gamma-hydromasłowy.
Stymulanty ośrodkowego układu nerwowego: amfetamina, metaamfetamina, kokaina, katina, katinon, metkatinon.
Halucynogeny – z wyszczególnieniem czterech grup chemicznych:

  • pochodne ergoliny – lizergid,
  • pochodne tryptaminy – psylocybina, psylocyna,
  • pochodne karboliny – harmina i hatmalina,
  • pochodne fenetylaminy – meskalina.

Inhalanty lub wziewne odurzające: rozpuszczalniki typu toluen, ksylen, heksan, benzyna, propan i butan, propelanty aerozoli i spreje.


Klientka w obniżonym nastroju doświadczyła depersonalizacji związanych z lękami oraz zaburzeń schematu własnego ciała. Na jej stan nałożył się też fakt zaburzeń psychicznych w okresie wczesnej adolescencji. Część objawów wygasła, inna wymagała konsultacji z psychiatrą. Klientka zdecydowała się na podjęcie terapii, sama przyznała, że potrzebuje wdrożenia zachowań asertywnych, pracy na emocjach, radzenia sobie z uczuciem pustki i przytłoczenia.

Przypadek 2.

Na konsultacje do terapeuty zgłasza się para. Kobieta namawia na wizytę partnera z powodu jego nastroju. Energiczny i dynamiczny styl funkcjonowania klienta został zastąpiony wycofaniem i potrzebą wprowadzania się w stan przeżyć mistycznych. Aktualnie doświadcza spowolnienia, trudności poznawczych. Klient ostatnio używał psylocybiny*, przedtem eksperymentował z kokainą**. W wywiadzie informuje, że interesuje się medytacją.
T.: Jak się pan dzisiaj czuje?
K.: Czuję się dobrze, wie pani, mi ten stan w zasadzie nie przeszkadza…
T.: Jaki dokładnie to stan?
K.: Odrętwienia, ale też poczucia zwiększonej świadomości, takiego osadzenia siebie w świecie.
T.: Mówi pan o poszerzeniu świadomości.
K.: Tak, ostatnio odczułem to najmocniej, ale wcześniej też doświadczałem podobnych stanów. Ostatnio miałem poczucie, że moje ciało jest integralną częścią wszechświata, a nawet miałem wrażenie totalnego zespolenia i harmonii. Taki przepływ energii, potęgi i siły. Ta energia płynęła do każdej części mojego ciała. Czułem, że rozrastam się razem z tą energią, że jestem ponad tymi osobami, ponad tym pomieszczeniem, w którym się wtedy znajdowałem.
T.: Jak długo trwał ten stan?
K.: Stan utrzymywał się w trakcie używania środków, ale świadomość spójności pozostała.


* Psylocybina – substancja psychoaktywna, znajdująca się w grzybach halucynogennych,  wywołuje zaburzenia percepcji.
** Kokaina – substancja pochodzenia naturalnego, roślinnego, stymulująca. Umiarkowane zażywanie może powodować euforię, ale także uczucie niepokoju. Zatrucie kokainą może spowodować zaburzenia psychiczne  – napady lęku, psychozy. Przewlekłe zażywanie tej substancji może powodować psychozy podobne do schizofrenii oraz fizyczne dolegliwości w postaci bólu.   

Klient doświadcza w wyniku działania grzybów halucynogennych obydwu zjawisk – derealizacji i depersonalizacji. Częstym zjawiskiem jest efekt poszerzania świadomości i łączności z otaczającym światem, bazujący na przyjemnych emocjach i odprężeniu. Zdarza się, że przebyte doświadczenia zmieniają stosunek do świata. Psychodeliczne wizje i odczucia zapisują się w pamięci osób, które zażywają te środki. Trudno jednoznacznie odpowiedzieć, czy ich stan poznawczy jest spowodowany działaniem tylko jednej substancji psychoaktywnej. 

Psychodeliczna podróż

Substancje psychoaktywne z grupy stymulantów, halucynogenów czy kannabinoidów zmieniają sposób percepcji świata i samego siebie. Bodźce mogą być odbierane jako spotęgowane lub zupełnie inne niż na co dzień.  Odbieranie świata pod wpływem substancji psychoaktywnych może spowodować nieprzyjemne przeżycie lub być duchowym doznaniem, które chciałoby się powielać.  Dobrostan w wyniku używania substancji psychoaktywnych często jest nazywany good trip, a jego przeciwieństwo to bad trip (Habrat, 2006). Szczególnie należy uważać, zażywając substancje takie jak konopie, substancje halucynogenne i stymulanty. Dlatego osoby używające narkotyków wprowadziły termin „set and setting” Timothy Leary’ego. Podejście to polega na stworzeniu warunków do przeżycia stanu psychodelicznego. „Set” obejmuje kwestie związane z osobą, zaś „setting” dotyczy warunków zewnętrznych. Leary podkreślał, że w używaniu środków psychoaktywnych o psychodelicznym działaniu znaczenie ma poczucie dobrostanu emocjonalnego i fizycznego, poczucie bezpieczeństwa, spójność emocjonalna i psychiczna, doświadczenia z substancjami i dawkami. Dodatkowo ważne są także czynniki zewnętrzne, takie jak obecność ludzi, w tym towarzysza podróży psychodelicznej, przyjazne warunki zewnętrzne, zabezpieczenie potrzeb fizjologicznych. Towarzysz podróży jest o tyle ważny, że jest to osoba, na której używający może polegać w sytuacji złego samopoczucia. Na odbycie bezpiecznego „tripowania” ma także wpł...