Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

26 lipca 2018

NR 10 (Lipiec 2018)

Ciało w procesie dojrzewania dziewcząt

0 106

Dojrzewanie to burzliwy czas wielu przemian – zarówno w ciele, jak i osobowości. Kształtowanie się własnej tożsamości i indywidualności, rozwój seksualności, szukanie swojego miejsca w grupie to duże wyzwanie – wymagające dobrze działających mechanizmów obronnych, które rozwinęły się we wcześniejszych fazach rozwoju. Istotne jest również środowisko, zarówno rodzinne, jak i społeczne, które wspiera ten proces.

Dojrzewające dziewczęta napotykają jednak wiele trudności podczas stawania się kobietą. Niektóre z problemów są dla dziewcząt na tyle trudne, że w naturalny sposób pojawia się kryzys przybierający postać objawów chorobowych, takich jak zaburzenia zachowania lub odżywiania, a także stany lękowe lub depresyjne.
Trudności i problemy, na jakie natrafia w tym okresie młoda dziewczyna, dotyczą obszarów emocji i sposobów radzenia sobie z nimi, relacji z rówieśnikami i rodziną, a także wzorców kobiecości, z którymi spotyka się już od najwcześniejszych lat.
Szczególnie ważne w okresie dojrzewania dziewcząt wydają się jednak dwa aspekty:

  • kontekst społeczny oraz kulturowy wraz z seksualizacją i uprzedmiotowieniem ciała kobiecego,
  • kształtowanie się prawidłowego lub zaburzonego obrazu ciała, co ściśle wiąże się z procesem separacji-indywiduacji.

Kontekst społeczny – seksualizacja i uprzedmiotowienie ciała dziewcząt i kobiet

Aby zbudować zintegrowaną osobowość i swobodnie wchodzić w różne role społeczne, dziewczynka musi wykształcić w sobie adekwatny i realny obraz siebie, co jest niesłychanie złożonym procesem. Liczba spraw, z którymi mierzy się nastolatka, świetnie obrazuje emitowany ostatnio film fabularny pod tytułem Dziewczyńskie sprawy. Opowiada on między innymi o obawach dotyczących ciała, które zachowuje się w nowy sposób, zmienia wygląd, proporcje, pojawia się pierwsza miesiączka, co jest doświadczane jako utrata kontroli nad sobą.
Nastolatka boi się życia z wizją „wykrwawiania się co miesiąc do końca życia”, lęka się, że to ją kiedyś zabije, a jednocześnie czuje, że nie ma odwrotu przed tymi zmianami. Nie chce tego przeżywać. Ma jednak wystarczające wsparcie i zrozumienie matki i ciotki w wyrażaniu swoich emocji, lęków, przerażenia, co sprawia, że radzi sobie dobrze ze zmianami w ciele, nastrojach, relacjach. Jak wskazują badania, wystarczy jedna dorosła osoba, która dobrze spełnia rolę opiekuna, by dziecko budowało prawidłowo swoją tożsamość cielesną i psychiczną w oparciu o tę relację.
Zatrzymam się na chwilę przy tym temacie, gdyż może on istotnie wpływać na przebieg dojrzewania i proces separacji-indywiduacji u dziewcząt.

Studium przypadku

Uczucia lęku wobec swojego ciała zgłaszała 20-letnia pacjentka z anoreksją, której choroba zaczęła się w 15. roku życia. Z wyglądu przypominała nastoletniego chłopca. Bała się wzrostu wagi, a mimo znacznej niedowagi czuła się gruba i chciała chudnąć dalej. Niska waga ciała i groźba hospitalizacji sprawiła, że uległa rodzinie i zgłosiła się do ośrodka. Jest młodszą, późno urodzoną córką zaawansowanych wiekiem rodziców. Początkowo była zalękniona, stopniowo jednak ujawniała swoje obawy przed zdrowieniem, czyli przed byciem postrzeganą jako osoba seksualna i sprawcza.
Bała się wyleczyć, gdyż zdrowa waga skonfrontowałaby ją z ciałem i uczuciami, których nie była w stanie znieść, zarówno na świadomym, jak i nieświadomym poziomie.
Przyjrzenie się wraz z pacjentką w czasie spotkań konsultacyjnych przekonaniom i założeniom na temat kobiecości, które nieświadomie zostały przyjęte jako własne, było znaczącym etapem w początkowej fazie nawiązywania relacji leczniczej.
Niezmiernie ważne było poruszenie tematu ról i form funkcjonowania narzuconych kobietom, co szczególnie uwidacznia się w zjawiskach zwanych seksualizacją i uprzedmiotowieniem kobiet.

Warto przypomnieć, że o zjawisku seksualizacji mówimy, gdy:

  • wartość osoby wynika tylko z jej atrakcyjności seksualnej lub zachowania, do tego stopnia, że wyklucza inne cechy,
  • osoba jest dopasowywana do normy, według której atrakcyjność fizyczna (wąsko zdefiniowana) oznacza bycie seksownym,
  • osoba jest uprzedmiotowiona pod względem seksualnym, czyli staje się dla innych raczej przedmiotem seksualnego wykorzystania niż osobą zdolną do podejmowania niezależnych działań i decyzji,
  • seksualność jest narzucona osobie w niewłaściwy sposób.

Raport American Psychological Association

Oto kilka danych z badań pochodzących z Raportu Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego z 2005 roku, pokazujących skalę problemu:

  • W 182 teledyskach przeanalizowanych przez Seidmana (1992) 37% kobiet i tylko 4,2% mężczyzn nosiło wyzywające stroje.
  • Zauważono, że dzisiejsze bohaterki filmów Disneya, np. Mała Syrenka, Pocahontas, mają większe dekolty, bardziej skąpe stroje i są bardziej „sexy” niż dawniej, np. Królewna Śnieżka, Kopciuszek (Lacroix, 2004).
  • Teksty niektórych popularnych piosenek seksualizują kobiety lub/i odnoszą się do nich w sposób poniżający.
  • Prawie wszystko, do czego zachęcane są dziewczęta i kobiety w ramach rozwoju osobistego, jest nastawione na przyciągnięcie uwagi mężczyzn. Nawet artykuły mówiące o tym, jak utrzymać formę, publikowane w magazynie dla nastolatków „Seventeen” i w niewydawanym już „YM” (Durham, 1998) bardziej skupiały się na potrzebie zwiększania poprzez sport swojej atrakcyjności fizycznej niż na poprawie samopoczucia i stanu zdrowia.
  • Podobne wyniki dostarczyły badania Garnera i in. (1998), które analizowały porady dotyczące seksu, przedstawiane w pięciu magazynach skierowanych do dziewcząt, nastolatek i młodych kobiet: „YM”, „Teen”, „Seventeen”, „Glamour” i „Mademoiselle”. Treści przekazywane w tych pismach skłaniały młode kobiety do myślenia o sobie jako o obiektach seksualnych, których życie jest niepełne bez kontaktów seksualnych z mężczyznami.
  • „Z 72 reklam piwa oraz innych produktów wybranych losowo spośród emitowanych w czasie najwyższej oglądalności na kanałach sportowych i rozrywkowych 75% reklam piwa i 50% innych reklam oznaczono jako seksistowskie i ukazujące kobiety w bardzo ograniczonych i uprzedmiotawiających rolach (Rouner, Slater i Domenech-Rodriguez, 2003)”.
  • „W jednej z analiz badających wizerunki kobiet, które pojawiły się w magazynach „Time” i „Vogue” od 1955 do 2002 roku Linduer (2004) podała, że średnio 40% reklam przedstawia kobiety jako elementy dekoracyjne. Kobiety prezentuje się w reklamach jako ozdobnik (np. stojące w kuszącej pozie obok samochodu, by wyglądał lepiej) głównie po to, by na nie patrzeć. Traktuje się je raczej jako dodatek do produktu niż jako osobę będącą jego aktywnym konsumentem lub użytkownikiem”.
  • „Badania dowodzą, że takie schematy stają się coraz częstsze. Sullivan i O’Connor (1988) odnotowali, że od 1970 roku liczba przypadków prezentowania kobiet w rolach czysto dekoracyjnych wzrosła o 60%”.
  • „Istnieją dowody empiryczne na to, że dzieci, zwłaszcza dziewczynki, są czasami przedstawiane jako obiekty seksualne lub jako odpowiedniki dorosłych wersji. O’Donohue, Gold i McKay (1997) w swojej analizie obrazów dzieci pojawiających się w reklamach publikowanych w pięciu popularnych magazynach (np. „Ladies Home Journal”, „Newsweek”) w okresie ponad 40 lat znaleźli 38 reklam (1,5%) ukazujących dzieci w sposób seksualny. Co więcej, 85% tych reklam skupiało się na dziewczętach, a ukazanie ich w sposób zseksualizowany znacznie wzrastało wraz z upływem czasu. W reklamach tych dziewczynki często pojawiają się razem z zseksualizowanymi kobietami, prezentowane są w odpowiednio dobranych ubraniach i kuszących pozach.
  • Merskin (2004) podsumowała, że: przekaz twórców reklam i mass mediów dla dziewcząt (jako przyszłych kobiet) jest taki, że powinny być one zawsze dostępne pod względem seksualnym, zawsze myśleć o seksie, powinny być gotowe na seksualną dominację, a nawet agresję, i że będzie się na nie patrzyło jak na obiekty seksualne (Merskin, 2004, s. 120).
  • Mimo że duża część tych analiz była bardziej skupiona na dorosłych kobietach i dziewczętach z college’ów niż na dziewczynkach czy nastolatkach, sposób, w jaki przedstawia się dorosłe kobiety, daje dziewczynkom wzorce, które mogą wykorzystywać do kształtowania własnych zachowań, tożsamości i sposobów patrzenia na siebie.

 

Każdy z tych czterech elementów jest przejawem seksualizacji, ale nie muszą one występować jednocześnie. Wiele kwestii omawianych tutaj jest charakterystycznych dla trzeciego elementu definicji, tj. seksualnego uprzedmiotowienia. Ostatni, czwarty składnik (niewłaściwe narzucenie seksualności) odnosi się w szczególności do dzieci. Przy czym warto pamiętać, że wypływające z wewnętrznych potrzeb dzieci odkrywanie seksualności nie j...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Psychologia w praktyce"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy