Analiza transakcyjna, będąca przedmiotem tego wydania „Psychologii w Praktyce”, jest jedną z nich. Jej twórca Eric Berne, psychiatra i psychoanalityk, znał wagę nieświadomości i wczesnych doświadczeń w funkcjonowaniu człowieka. Jednak zdecydowanie inaczej niż w klasycznej psychoanalizie widział relację z pacjentem.
REKLAMA
Zanim więc poznamy szczegóły tego nurtu, przyjrzyjmy się temu, co stanowi o jego specyfice i wyróżnia go spośród innych form pomocy i interwencji psychologicznej, a jednocześnie decyduje o jego atrakcyjności dla odbiorcy.
Kluczowa jest tu osoba Erica Berne’a (1910–1970) i jego filozofia, której istotą jest przekonanie o wartości osoby i jej zdolności do zmiany. W praktyce oznacza to partnerską relację z klientem, silny nacisk na otwartość, zrozumiały dla obu stron język. Stąd na przykład nazwy teoretycznych kategorii opisujących nasze Ja oraz „zapisane” w nim doświadczenia i zachowania, zawierają słowa znajome, bliskie własnej historii klienta (np. Rodzic, Dorosły, Dziecko). Ten cenny zabieg językowy bywał niestety źródłem przekłamań samej idei i teoretycznego sensu pojęć. Był jednak zrozumiały i bliski, sprawiając, że książki Berne’a biły rekordy popularności. Ważne wydaje się też to, że konstrukty teoretyczne opisujące i wyjaśniające zachowanie, są jednocześnie pomocą w procesie jego zmiany. Stanowią, jak niektórzy piszą, rodzaj „skrzynki z narzędziami” (Jaoui, Gourdin, 1982).
Analiza transakcyjna stworzona przez Berne’a jako forma terapii jest dziś metodą interwencji psychologicznej w czterech obszarach aktywności człowieka: w psychoterapii i poradnictwie (counselling), edukacji i zarządzaniu (organizacji). Bywa przedmiotem studiów akademickich, a jej obecny kształt jest efektem pracy kilku szkół i wielu autorów.
AT w Polsce
Polskie Towarzystwo Analizy Transakcyjnej powstało w 1991 r., w środowisku akademickim UAM w Poznaniu. Rejestrację Towarzystwa poprzedziły zainicjowane przez Francois Paul Cavalliera i kontynuowane przez kilka lat również przy udziale europejskich analityków transakcyjnych coroczne, regularne szkolenia. Analiza transakcyjna jako seminarium monograficzne weszła również do programu studiów psychologicznych na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. Ponadto nawiązana została współpraca z Europejskim Towarzystwem AT (European Transactional
Analysis Association), co uruchomiło kilkuletni cykl szkoleń poznańskich psychologów we Francji pod kierunkiem
Anne-Marie Guicquero. Współpraca ta trwa nadal. Mamy dziś certyfikowany zespół terapeutów i trenerów AT, którzy kształcili się w różnych szkołach.
Analiza transakcyjna posiada ujednolicony, międzynarodowy system kształcenia i certyfikacji, rozwijany przez dwie organizacje: International Transactional Analysis Association (ITAA), która działa na całym świecie, oraz European Association for Transactional Analysis (EATA), która koordynuje proces certyfikacji w Europie. Certyfikacja prowadzona jest w czterech dziedzinach zastosowań analizy transakcyjnej: psychoterapii, organizacji, edukacji oraz poradnictwie psychologicznym (counselling). Pierwszym stopniem certyfikacji jest tytuł Certified Transactional Analyst (CTA) – potwierdzający kompetencje do samodzielnego stosowania analizy transakcyjnej w wybranej specjalizacji. Kolejnym etapem jest uzyskanie statusu Provisional Teaching and Supervising Transactional Analyst (PTSTA) umożliwiającego prowadzenie szkoleń i superwizji pod opieką doświadczonego mentora, a najwyższym – tytuł Teaching and Supervising Transactional Analyst (TSTA) przyznawany osobom posiadającym najwyższe kwalifikacje w zakresie praktyki, nauczania i superwizji.
Droga do uzyskania wspomnianych certyfikatów jest procesem wieloletnim i wymagającym. Obejmuje zdobywanie wiedzy teoretycznej, rozwijanie praktyki zawodowej, regularną superwizję, własny rozwój osobisty i psychoterapię, dokumentowanie doświadczenia zawodowego oraz przygotowanie do egzaminów, podczas których oceniane są kompetencje teoretyczne, praktyczne i etyczne kandydata. Celem tego systemu jest zapewnienie wysokich standardów praktyki oraz odpowiedzialnego i etycznego stosowania analizy transakcyjnej, niezależnie od obszaru jej zastosowania.
Obecnie w Polsce działa kilka ośrodków szkolenia i terapii w nurcie AT. Istnieje też wiele opracowań polskich autorów oraz polskojęzycznych tłumaczeń tekstów źródłowych. Mamy klasyczne prace Berne’a (1998), Harrisa (2024), James i Jongeward (2016) czy Julie Hay (2010), a przede wszystkim jednak obszerny podręcznik analizy transakcyjnej AT Dzisiaj Stewarta i Joinesa (2016). Został on uzupełniony o kwestię słownictwa i spis polskojęzycznych tekstów z tego obszaru.
Czytelnik, dla którego to wydanie „Psychologii w Praktyce” jest jednak pierwszą lekturą z AT, znajdzie poniżej zarys specyfiki i filozofię tej koncepcji pomocy psychologicznej oraz krótką prezentację jej podstawowych teoretycznych konstruktów, a także procedur interwencji i zmiany, co powinno ułatwić odbiór prezentowanych w kolejnych artykułach treści.
Analiza transakcyjna – filozofia, teoria i praktyka
Jak wspomniano na początku, analiza transakcyjna, jak każda teoria i szkoła pomocy psychologicznej, ma określone podstawy filozoficzne dotyczące natury ludzkiej. Parafrazując, można je sprowadzić do trzech tez:
1. Osoba jest wartością przez sam fakt bycia człowiekiem.
2. Zasługuje na akceptację i szacunek niezależnie od wieku, stanu zdrowia i posiadanych cech. Nie oznacza to oczywiście akceptowania każdego jej zachowania.
3. Pozytywny stosunek do siebie i innych to podstawowa pozycja egzystencjalna, zapisywana skrótem „Ja jestem OK. Ty jesteś OK”. Pod wpływem wczesnych doświadczeń lub różnych okoliczności pozycja ta może się zmienić, przybierając postać „Ja jestem OK. Ty nie jesteś OK”, „Ja nie jestem OK. Ty jesteś OK” lub „Ja nie jestem OK. Ty nie jesteś OK”.
Postawy te, myślenie i zachowanie człowieka są wynikiem mniej lub bardziej świadomych decyzji, a decyzje można zmienić, jeśli ograniczają one świadomość, spontaniczność i autonomię osoby.
Z filozoficznych założeń koncepcji wynika postulat otwartej komunikacji z klientem. Dotyczy to języka i metody pracy. W związku z tym obie strony tego procesu, pozostając w partnerskiej relacji, powinny mieć możliwość pełnej informacji na temat warunków, celu i metod pracy. Biorą one na siebie odpowiedzialność za zmianę, której pragnie klient. Proces uzgadniania kwestii formalnych, dotyczących umowy i metody oraz charakteru pracy nazywa się w AT „kontraktem”.
Celem pracy jest rozwój osobisty w kierunku autonomii. Oznacza to rozpoznanie i zmianę blokujących ten rozwój świadomych i nieświadomych treści z przeszłości oraz powodowanych nimi zachowań.
W każdej komunikacji, a szczególnie wtedy, gdy zaczynamy proces zmiany osobistej, do głosu dochodzą ukryte przekazy rodzicielskie. Zmiana zakłada zakwestionowanie tych nieadaptacyjnych, co zwykle napotyka na opór. Jego pokonanie wymaga poczucia bezpieczeństwa. Zadaniem terapeuty czy – szerzej – praktyka AT w tym procesie jest zapewnienie klientowi ochrony, przyzwolenia na bycie sobą i mocy
(tzw. 3 P – Protection, Permission, Potency).
Analiza transakcyjna to psychologiczna koncepcja wyjaśniająca funkcjonowanie człowieka, będąca jednocześnie szkołą terapii. Podejście to proponuje system konstruktów teoretycznych oraz określone procedury służące identyfikacji, a następnie zmianie destruktywnych przekonań lub zachowań. W dalszej części artykułu poznamy najważniejsze z nich.
Teoria Ja
Jedną z kluczowych koncepcji AT jest psychologiczne ujęcie Ja człowieka, czyli tzw. stany Ja. Stan Ja to: „Spójny system myśli i uczuć, które manifestują się odpowiadającym mu wzorcem zachowań” – pisze Eric Berne (1972).
Ze względu na ich źródło oraz sposób ekspresji myśli, uczuć i zachowań rozróżnia się w AT trzy stany Ja: stan Ja – Rodzic (R), Dorosły (D) i Dziecko (Dz). Graficznie prezentowane są one za pomocą diagramu trzech kół opisanych literami R, D i Dz. Ich treści i sposób funkcjonowania bada się i opisuje za pomocą analizy strukturalnej i funkcjonalnej.
Analiza strukturalna stanów Ja dotyczy treści świadomych i nieświadomych, pozytywnych i negatywnych doświadczeń oraz strategii dziecięcych zapisanych w ciele, w emocjach i intuicji (stan Ja-Dziecko strukturalne), dawnych przekazów rodzicielskich z różnych stanów ich Ja (stan Ja-Rodzic strukturalny) oraz własnych autonomicznych decyzji i przekonań ocenianych tu i teraz na podstawie wiedzy i doświadczenia (Dorosły strukturalny). Model strukturalny przedstawia rys. 1.
![]()
Rysunek 1. Model strukturalny stanów Ja
Analiza funkcjonalna odnosi się do obserwowalnego zachowania. Stan Ja-Rodzic to myśli, uczucia i zachowania rodzicielskie. Może to być zachowanie opiekuńcze, gdy nasze słowa, gesty, działanie wyrażają troskę o kogoś lub o samego siebie. Rodzic przejawia się także w zachowaniach normatywnych, gdy odwołujemy się do zasad, norm i ocen. Stan Ja-Dziecko to myśli, emocje i zachowania charakterystyczne dla dziecięcych sposobów reagowania. Reakcje i działania stanu Ja-Dziecko mogą być spontaniczne (Dziecko Wolne) lub Zaadaptowane z przewagą uległości lub buntu. Aktywność tych stanów Ja bywa konstruktywna lub nie, nadmiarowa lub niewystarczająca. Stan Ja-Dorosły to zachowania zorientowane na ocenę sytuacji, reagowanie na nią tu i teraz, zgodnie z wiedzą i realistyczną oceną sytuacji. Model funkcjonalny przedstawia rys. 2.
![]()
Rysunek 2. Model funkcjonalny stanów Ja
Według analizy transakcyjnej ludzie różnią się aktywnością swoich stanów Ja, nie zawsze wykorzystując cały ich potencjał w radzeniu sobie i relacjach społecznych. Jeśli zgodzić się z tezą o stałości dostępnej energii, to silne jej zainwestowanie w jeden obszar odbywa się kosztem pozostałych. Ta intuicyjna teza leży u podstaw idei egogramu opisującego równowagę lub jej brak w dostępności i możliwości czerpania z potencjału naszego Ja (Dusay, 1972).
Optymalne wykorzystanie potencjału stanów Ja ogranicza ich strukturalna patologia przyjmująca postać kontaminacji lub wyłączenia. Kontaminacja przejawia się nieostrymi granicami między stanem Ja-Dorosły a pozostałymi dwoma stanami Ja. Nasz stan Ja-Dorosły jest skontaminowany przez stan Ja-Rodzic, gdy sądząc, że myślimy racjonalnie, włączamy rodzicielskie normy i sposoby reagowania. Kontaminacja Dorosłego przez stan Ja-Dziecko może przejawiać się na przykład zakłóceniem realistycznej oceny sytuacji przez dziecięcy lęk lub złość.
Inną formą patologii stanów Ja jest wyłączenie jednego lub dwóch z nich. Przejawia się to brakiem lub utrudnieniem dostępu do wyłączonych stanów Ja. Przykładem wyłączenia Ja-Dziecko byłby na przykład brak dostępu do naturalnej dziecięcej spontaniczności i dziecięcych doświadczeń. W przypadku wyłączenia stanu Ja-Dorosły ma miejsce utrata zdolności do realistycznej oceny sytuacji. Wyłączenie stanu Rodzic powoduje pomijanie obowiązujących rodzicielskich zasad i norm oraz wzorców reagowania, zalecanych ze względu na rozwój, zdrowie i bezpieczeństwo. Rozpoznanie którejś z tych trudności w wypowiedziach i zachowaniu osoby jest pierwszym krokiem do odzyskania granic Ja lub dostępu do jego wyłączonych funkcji.
Proces i formy komunikacji
Procesy komunikacji opisuje AT, używając pojęcia transakcji, czyli intra- i interpersonalnej wymiany między stanami Ja. Przykładowo, Dziecko – „Pyszne ciastko, mniam”, na co Rodzic: „Znów słodycze? A dieta!”. „Która godzina?” (Dorosły) – „Nieważne, ha, ha!” (Dziecko). Taka wymiana może przebiegać między stanami Ja jednej lub dwóch osób. Może się odbywać na jawnym, werbalnym i niewerbalnym lub mniej jawnym poziomie. Gdy odpowiedź na zadane pytanie, uwagę lub zachowanie pada z oczekiwanego stanu Ja, mowa jest o transakcji równoległej. Gdy reaguje inny stan Ja niż oczekiwany, mamy transakcję skrzyżowaną (zwykle wymuszającą zmianę stanu Ja). Gdy pod jawnym komunikatem występuje inny – chodzi o transakcję ukrytą.
Konsekwencje zastosowanego rodzaju transakcji zależą oczywiście od sytuacyjnego kontekstu, pozycji życiowej i intencji uczestników.
Transakcje sygnalizujące zauważenie osoby – to „znaki rozpoznania”. Bywają werbalne i niewerbalne, bezwarunkowe, pozytywne („Dobrze, że jesteś”) i negatywne („Nie lubię Cię”) oraz warunkowe – pozytywne („Ładnie śpiewasz”) i negatywne („Twoja praca nie jest dobra”). Potrzebujemy, by nas zauważano, jeśli nie pozytywnie, to chociaż negatywnie. Najlepiej widać to u małych dzieci, jak domagają się uwagi, gdy dokuczy im „głód znaków rozpoznania”. Istnieje wiele sposobów pozyskiwania i dawania znaków rozpoznania.
Ważne by były one autentyczne, wysyłane i odbierane z pozycji Ja OK, Ty OK. Według Berne’a potrzeba tej formy stymulacji interpersonalnej odgrywa ważną rolę w wykorzystywaniu i organizacji czasu.
Preferowany rodzaj i czas aktywności opisany jest w AT jako strukturalizacja czasu.
Ze względu na stopień intensywności stymulacji wyróżnia się sześć typów strukturalizacji czasu, od najmniej do najsilniej stymulujących:
- Wycofanie (z relacji).
- Rytuały (ograniczenie do zachowań i kontaktów zwyczajowych, rytualnych).
- Spędzanie czasu (polskie tłumaczenie trafnie ujmuje tu chęć, by robić cokolwiek, byle czas minął).
- Aktywność (angażująca praca, zadania, zabawa, kontakty społeczne).
- Gry (wymiana ukrytych transakcji).
- Intymność (otwarta relacja tu i teraz).
Gry psychologiczne to serie transakcji o podwójnym, jednocześnie jawnym i ukrytym znaczeniu, treści i celu. Prowadzą w kierunku określonego, przewidywalnego skutku… (Berne, 1998). Stanowią nieświadome potwierdzenie przekonań skryptowych i pozycji życiowej „Nie OK”. Cechuje je powtarzalność i znane, negatywne skryptowe uczucia. Mimo to podejmujemy je, bo poza potwierdzeniem skryptu stymulują i zapewniają relacje bez „ryzyka” intymności. Bywają stosowane w różnym kontekście społecznym, niegroźnie w zabawie lub dramatycznie – w manipulowaniu innymi w życiu zawodowym i osobistym. Mają różny poziom i tym samym mniej lub bardziej poważne konsekwencje, Berne opisał wiele rodzajów gier. Nadawał im obrazowe nazwy typu: „Tak, ale…” lub „Zobacz, co przez Ciebie zrobiłem…”.
W analizie gier użytecznym narzędziem jest tzw. „formuła gry” zawierająca typowe ogniwa tego procesu. Grę zaczyna wymiana transakcji ukrytych. Czyjaś wypowiedź z ukrytą intencją, tzw. Fortel lub Haczyk (F) trafia w tzw. „Słaby punkt” (S) innej osoby. To zmusza ją do zareagowania nie wprost, czyli też transakcją ukrytą, i wywołuje krótszą lub dłuższą wymianę w postaci serii reakcji niezadowalających żadnej ze stron (R). Wtedy u obu osób rośnie irytacja lub bezradność i następuje zmiana ról, czyli tzw. Przełącznik (P) i zaskoczenie, czyli Konsternacja (K). Grę kończy Wypłata, tzn. emocje i przekonania skryptowe oraz pozycja „nie OK”. Skrócony zapis formuły gry wygląda następująco:
Fortel + Słaby punkt = Reakcja Przełącznik Konsternacja Wypłata
Analizę gier można też przeprowadzić, wykorzystując koncepcję trójkąta dramatycznego Karpmana – trzech opisanych w nim ról i pozycji życiowych.
Role te powiązane są z określonym rodzajem gier i pozycją życiową. Prześladowca (Ja + Ty –) gra np. w „Tu Cię mam”, Ratownik (– +) (+ –), np. „Gdyby nie Ja” i Ofiara (– –)(– +), np. „Kopnij mnie”. Trójkąt dramatyczny przedstawia rys. 3.
![]()
Rysunek 3. Trójkąt dramatyczny (źródło: Karpman, 1968)
Tak jak w formule gry, w momencie przełącznika, tak i w trójkącie dramatycznym następuje zmiana ról. Wszystkie te role cechuje skryptowe nierozpoznanie możliwości i wartości własnej osoby lub innych. Dramatyzm tego procesu polega na trudności wyjścia z dynamiki trójkąta i wchodzenie w jego kolejne pozycje w poczuciu frustracji, krzywdy lub odwetu.
Spójrzmy na przykład gry „Tak, ale” z uwzględnieniem uruchamianych stanów Ja, rodzajów transakcji i ról trójkąta dramatycznego:
Piotr: (fortel) W moim biurze nie docierają informacje – transakcja jawna D-D; Pomóż… – transakcja ukryta Dz-R, rola – Ofiara.
Paweł: (słaby punkt) Zrób zebranie – transakcja jawna D-D; Próbuję ci pomóc – transakcja niejawna R-Dz, rola – Ratownik.
Piotr: (zrezygnowany) To się nie uda, z tym zespołem – transakcja jawna D-D; Nie jesteś w stanie mi pomóc – transakcja niejawna R-Dz.
Paweł: (reakcja) Próbuję ci pomóc – transakcja jawna D-D; Staram się, jak mogę – transakcja niejawna Dz-R, rola – Ofiara.
Piotr: Nikt mi nie pomoże (Dz-R), rola – Ofiara.
Paweł: (przełącznik, zmiana ról) zirytowany: Nic ci nie odpowiada (R-Dz), rola – Prześladowca.
Konsternacja: Nie rozumiem, o co tu chodzi – konfuzja.
Wypłata: smutek, złość, potwierdzenie skryptu i pozycji „Nie OK”.
Skrypt (scenariusz), czyli pisanie własnej historii życia
Berne zdefiniował skrypt jako nieświadomy „plan życia” zapoczątkowany w dzieciństwie pod wpływem werbalnych i niewerbalnych przekazów rodzicielskich i stanowiący psychologiczną siłę wpływającą na funkcjonowanie i los osoby. Oddziałują one na sposób spostrzegania siebie i innych, na podejmowanie decyzji i działania.
Zawierają treści pozytywne, negatywne i neutralne. Ich następstwem jest wcześnie budowana podstawowa pozycja egzystencjalna, czyli poczucie bycia w zgodzie ze sobą i z innymi lub jego brak. Jak wcześniej była mowa, jest ona zapisywana w AT formułą „Ja OK, Ty OK” (Ja + Ty +) lub (Ja + Ty –, Ja – Ty +, Ja – Ty –).
Z treściowego punktu widzenia skrypt zawiera zakazy, przyzwolenia, nakazy i programy. Listę 12 zakazów zaproponowali Robert i Mary Goulding, twórcy szkoły „redecyzji”. Niektóre z nich to: „Nie istniej”, „Nie bądź sobą”, „Nie bądź dzieckiem”, „Nie dorastaj”, „Nie osiągaj”, np. sukcesu. Są wyrażane w mniej lub bardziej bezpośredni sposób, ze stanu Ja-Dziecko rodzica do stanu Ja-Dziecko dziecka. Dziecko nie musi ulegać zakazom. Każdy reaguje na nie inaczej i nikt nie jest na nie skazany. Przyzwolenia (z Dziecka rodzica do Dziecka dziecka) uwalniają od ciężaru zakazu, np. „Masz prawo do istnienia”, „do bycia sobą”, „do dorastania”, „do odczuwania złości, smutku…”). Nakazy (Rodzic rodziców do Rodzic dziecka) to warunki akceptacji dziecka, np. „Jesteś OK pod warunkiem, że będziesz doskonały, silny, sprawny” itd.). Programy to „instrukcje” z Dorosłego rodziców do Dorosłego dziecka, mówiące, jak realizować przekazy skryptowe.
Koncepcja skryptu to obszar, który był stale twórczo rozwijany, nie tylko przez samego Berne’a, ale i jego uczniów. Claude Steiner (1974), psychiatra i wieloletni przyjaciel Berne’a, przy pomocy graficznych modeli Ja
przedstawił przebieg przekazów skryptowych w postaci matrycy skryptu. Jest to złożony model strukturalny Ja dziecka i rodziców, ilustrujący różnicę siły między skryptem (zakazami) i kontrskryptem (nakazami i programami/atrybucjami). Zakaz wysłany ze stanu Ja-Dziecko matki we wczesnej, prewerbalnej fazie życia dziecka pozostaje na długo w jego stanie ja Dziecko. Przekazy kontrskryptu (nakazy i programy) są późniejsze. Siła tych pierwszych tłumaczy niestabilność i często nietrwałość kontrskryptu na drodze do odzyskania autonomii. Przekazy te stale „ze sobą rywalizują” według Steinera. Jeśli na przykład niemowlę czuje się niechciane, niezaspokojone, a po latach słyszy coś przeciwnego, to i tak może w nim pozostać niejasny lęk przed odrzuceniem. Matrycę skryptu Steinera przedstawia rys. 4.
![]()
Rysunek 4. Matryca skryptu Steinera (źródło: Steiner, 1974)
Stanowisko Steinera w kwestii kluczowego znaczenia wieku i niewerbalnego przekazu zakazów było w AT dyskutowane. Dowodzono, powołując się na przykłady z praktyki, że skrypt może również powstać później i być werbalnie zapamiętany (Stunz, 1972; James, Jongeward, 2016).
W psychiatrii dziełem Steinera było wskazanie na znaczenie werbalnych i niewerbalnych przekazów skryptowych i znaków rozpoznania w etiologii i leczeniu zaburzeń psychicznych (np. skrypt „Bez radości” w depresji czy „Bez rozumu” w schizofrenii). W dyskusji, jaką analitycy transakcyjni toczą na temat znaczenia doświadczeń dzieciństwa w funkcjonowaniu osoby dorosłej, stanowiska kategorycznie przeczące istnieniu takiego związku, jak i absolutyzujące go są nie do obrony. Zasadne jest jednak zawsze pytanie, czy dostrzeżone związki mogą okazać się znaczące i pomocne w pracy terapeuty. Praca oparta na dialogu między stanami Ja jest wówczas jedną z metod zmiany starych i formułowania nowych decyzji skryptowych.
Negatywne przekazy skryptowe, pozostające poza świadomą kontrolą, ograniczają naszą autonomię i rozwój. Sprawiają, że w dorosłym życiu, szczególnie w sytuacji stresu czy silnych emocji, reagujemy w dawny, dziecięcy sposób. Interpretujemy zdarzenia i informacje tak, by pasowały do naszej wizji świata i siebie. Redefiniujemy lub pomijamy informacje niepasujące do skryptu i trwamy w nieefektywnych wzorcach zachowania. W języku AT mówimy wtedy o nierozpoznaniach. Są to skryptowe, nieświadome błędy poznania, opisane w pracach szkoły Cathexis i Schiffów. Mogą one dotyczyć siebie, innej osoby lub sytuacji (obszary nierozpoznań). Mogą sprawiać, że nie zauważamy bodźca (tego, co się dzieje), jego znaczenia (problemu) lub rozwiązania (typ nierozpoznań). Nierozpoznanie sytuuje się wówczas na różnym poziomie. Żeby rozważać możliwość rozwiązania problemu, trzeba najpierw dostrzec jego obecność i znaczenie. W analizie nierozpoznań pomocna bywa zaproponowana przez Kena Mellora i Erica Sigmunda (1975) matryca nierozpoznań. Pokazuje ona związki między typem i poziomem nierozpoznania, wskazując na znaczenie etapów pracy z nierozpoznaniami.
Skutkiem nierozpoznań bywa pasywność. Polega ona na nierobieniu niczego lub robieniu nie tego, co prowadziłoby do rozwiązania problemu (Schiff, Schiff, 1971). W tym drugim przypadku może się to przejawiać jako nadadaptacja, czyli nieuzasadnione angażowanie się w różne sprawy lub jako pobudzenie, tzn. podejmowanie bezcelowych czynności rozładowujących napięcie. Inną formą pasywności jest uniezdolnienie i/lub przemoc. Może to być robienie krzywdy sobie lub innym, by uniemożliwić rozwiązanie własnego problemu.
Koncepcja pasywności i symbiozy Schiffów zapisała się w historii AT unikalnym programem pracy nad zmianą i budowaniem nowych przekazów rodzicielskich (reparentażem). W pracy z pacjentami psychotycznymi metoda okazała się kontrowersyjna i spotkała się z ostrą krytyką ze względów etycznych i prawnych.
Nierozpoznania i pasywność sprawiają również, że w relacjach z innymi skłonni jesteśmy wchodzić w tzw. związki symbiotyczne. Z perspektywy naszego Ja może to oznaczać wyłączenie stanu Dziecko lub Rodzic z ograniczeniem stanu Ja-Dorosły. W tego typu relacji aktywność stanu Ja-Rodzic jednej osoby zastępuje ten stan u drugiej, która używa głównie stanu Ja-Dziecko. Pierwsza z nich przejmuje wtedy funkcje opiekuńcze i normatywne wobec obu, zwykle kosztem swojego stanu Ja-Dziecko. W rezultacie tworzą one jedno Ja, stając się od siebie zależne i sfrustrowane jednocześnie.
Przekazy skryptowe dotyczą obok myślenia i zachowania, także rodzaju i sposobu przeżywania emocji. Pod presją utraty akceptacji i miłości rodziców dziecko uczy się wyrażać, a w konsekwencji odczuwać jedynie aprobowane przez nich emocje (np. smutek w miejsce złości, gdy naturalne, dziecięce jej przejawy i wroga reakcja matki powodowały lęk przed utratą jej miłości, a smutek przywracał utraconą bliskość). Te emocje w AT nazywa się emocjami zastępczymi. Niektóre emocje są wyzwalane i wzmacniane skojarzeniem z traumatyczną sytuacją z przeszłości (emocje gumki). Inne to zalegające uczucia, które na zasadzie „ostatniej kropli” odreagowane zostają w formie „wypłaty” w innej sytuacji i czasie (talony). Emocje zastępcze, gumki i talony są zatem trzema typami uczuć skryptowych.
Proces skryptowy
Obserwacja zachowań ludzi skłoniła Berne’a do sformułowania tezy, że niezależnie od różnic poszczególnych historii i skryptów na dłuższą metę myślenie i zachowanie osoby organizuje wzorzec zwany „procesem skryptowym”. Berne opisał sześć wzorców realizacji skryptu w czasie, ilustrując je losami mitologicznych postaci:
„Nigdy” – „Nigdy nie dostanę, nie osiągnę tego, czego najbardziej pragnę” (Tantal, cierpiący wieczny
głód…).
„Zawsze” – „Dlaczego to zawsze mi się zdarza… Już zawsze będę…” (Arachne za karę zamieniona w pająka i skazana na wieczne „tkanie”).
„Zanim” – „Zanim zdarzy się coś dobrego, muszę…” (Herkules, który nie mógł zostać bogiem, zanim nie wykonał dwunastu prac).
„Potem” – „Teraz jest OK, mogę się cieszyć, ale potem będą problemy”… (Damokles i wiszący nad nim miecz).
„Prawie” – „Prawie się udało, ale… Gdyby tylko…” (Syzyf próbujący bezskutecznie wtoczyć na górę głaz).
„Wciąż i wciąż” lub „Bez zakończenia” – „Nic nie planuję… Tyle robiłem i co z tego?” (Filemon i Baucis przemienieni w drzewa za wspaniałe czyny).
Obserwacje zachowania uczestników sesji terapeutycznych pokazały, że proces skryptu może się ujawniać nie tylko w toku całego życia, ale także w krótkim czasie, w różnych życiowych sytuacjach, w trwających chwilę sekwencjach zachowania, reakcjach werbalnych i emocjonalnych. Ta charakterystyczna ekspresja ułatwia terapeucie rozpoznanie i analizowanie procesu skryptowego klienta. Pozwala mu też samemu unikać pułapek ich uaktywnienia w relacji terapeutycznej.
Taibi Kahler (Kahler, Capers, 1974) i wsp., zainspirowani koncepcją procesu skryptowego, opisali i nazwali kilka typów nakazów skryptowych (driverów, sterowników). Są to zachowania (słowa, gesty, ton głosu, postawa ciała), które trwają kilka minut lub krócej i zwykle poprzedzają wystąpienie innego skryptowego zachowania i emocji. Pozwalają też rozpoznać typ procesu skryptowego. Nakazy te, ze względu na ich treść i specyficzną ekspresję, stały się podstawą wyróżnienia pięciu driverów: „Bądź doskonały”, „Spiesz się”, „Staraj się”, „Sprawiaj przyjemność”, „Bądź silny”. Chociaż wszystkie drivery mogą się ujawnić u każdego z nas, u większości ludzi jeden lub dwa z nich (tzw. driver pierwotny) ujawniają się częściej niż inne. Drivery do pewnego stopnia stanowią skryptową ochronę wobec zakazów. „Możesz być sobą, czuć, myśleć, być OK, pod warunkiem że będziesz silny, doskonały, postarasz się” itd. Z jednej strony chronią one przed realizacją zakazów, z drugiej – stanowią bez wątpienia kolejne ograniczenie autonomii. Tu również drogę do niej stanowią przyzwolenia. Każdemu nakazowi można przeciwstawić przyzwolenie:
- „Bądź doskonały” – „Jesteś wystarczająco dobry”;
- „Bądź silny” – „Bądź otwarty, wyrażaj swoje uczucia i pragnienia”;
- „Spiesz się” – „Daj sobie czas”;
- „Staraj się” – „Zrób to”;
- „Sprawiaj przyjemność” (innym) – „Sprawiaj przyjemność sobie”.
Zdaniem Kahlera, u źródeł driverów i emocji skryptowych leży poczucie („mit”), że ktoś inny może sprawić, bym czuł się OK lub nie OK. Przypisując innym moc decydowania o naszych uczuciach i myślach, zdejmujemy z siebie odpowiedzialność za nie. Działanie mitu słychać, gdy mówimy: „Przez Ciebie jest mi przykro” zamiast: „Gdy tak mówisz, jest mi przykro”.
Na podstawie obserwacji klinicznych Kahler opracował nowe narzędzie terapeutyczne służące diagnozie skryptu. Jest to model krótkich sekwencji reakcji pojawiających się, gdy ochronne działanie drivera zawiedzie, a do głosu dojdą zakazy i wzmocnienie skryptu. Proces ten nazwał miniskryptem Nie-OK. We współpracy z Capersem rozszerzył potem ten model o miniskrypt OK, oparty na przyzwoleniach (Kahler, Capers, 1974).
Miniskrypt Nie-OK jest uruchomioną w konkretnej sytuacji sekwencją reakcji emocjonalnych, przekonań i zachowań trwających kilka minut lub krócej. Proces ten zawsze zaczyna się od drivera. Pozwala on na chwilę uniknąć zakazu. Ten moment to tzw. „Warunek”, np. „Jestem OK, pod warunkiem że jestem doskonały, silny, sprawiam przyjemność” itd. Jeśli jednak driver nie zadziała i nie udaje się go realizować, np. ze względu na gorsze samopoczucie, trudne zadanie lub inne okoliczności odzywają się skryptowe przekazy blokujące – zakazy i pozycja zwana Stoperem („Ja nie OK, Ty OK”). Towarzyszy temu typowy „okup emocjonalny” w postaci smutku, poczucia winy czy zakłopotania (emocje skryptowe). Dalej osoba może przejść do którejś z pozostałych pozycji miniskryptu, w których również aktywizuje się określony przekaz skryptowy. Możliwa pozycja to „Ja OK, Ty nie OK”, określana jako Bunt, Blamer lub Oskarżyciel. Pozycja Blamera to próba oskarżenia, zaatakowania czy przerzucenia winy na kogoś. Okup emocjonalny to emocje skryptowe typu obwinianie, złość, wrogość, tryumf. Ostatnia z możliwych pozycji miniskryptu to „Ja nie OK, Ty nie OK”, określana jako Załamanie lub Desperat. Typowe uczucia w tym momencie to rozpacz, beznadziejność, brak poczucia własnej wartości, miłości i sensu.
Miniskrypt Nie-OK można zapisać w postaci formuły:
Nakaz kontrskryptu -> Zakaz -> Bunt Nie-OK -> Wypłata końcowa miniskryptu Nie-OK.
Skryptową dynamikę miniskryptu precyzyjniej, graficznie ilustruje trójkąt. Jego krańce opisują wyżej wymienione pozycje i emocje skryptowe, a strzałkami zaznaczono ich możliwy przebieg i opcje przejścia z pozycji Stopera do pozostałych. Nie zakłada się w tym modelu typowej kolejności pozycji miniskyptu. Każdy człowiek ma własną dynamikę reagowania. Trójkąt miniskryptu przedstawia rys. 5.
![]()
Rysunek 5. Trójkąt miniskryptu (źródło: Kahler, Capers, 1974)
Będąc w dynamice miniskryptu Nie-OK, wzmacniamy opisany przez Berne’a proces skryptowy.
Jak stosować miniskypt w zmianie skryptu Nie-OK?
Gdy w zachowaniu klienta pojawia się sekwencja tego rodzaju reakcji, doświadczony terapeuta może wykorzystać model miniskryptu, proponując zastąpienie drivera i zakazów właściwymi przyzwoleniami. Interwencją tego rodzaju terapeuta wzmacnia Rodzica Opiekuńczego klienta, który uczy się mówić do siebie jego głosem. W ten sposób można uruchomić dynamikę miniskryptu OK.
Berne doceniał znaczenie „mowy ciała”. Był jednak ostrożny we wszelkiego rodzaju kontaktach fizycznych i uważał, że dźwięk i ruch to główne kanały komunikacji w relacji terapeutycznej. Mimo to próbę włączenia do analizy skryptu podejścia bioenergetycznego, inspirowanego pracami Reicha i Lowena, podjął Vincent Lenhardt (1980). Zaproponował on rozwinięcie teorii skryptu Berne’a o aspekt bioenergetyczny (bioskrypt). Włączenie do analizy skryptu sygnałów cielesnych okazało się jednak kontrowersyjne zarówno w świetle założeń koncepcji Berne’a, jak i ze względu na łączenie różnych systemów teoretycznych.
Reasumując, pozostawanie w dynamice skryptu Nie-OK powoduje dysfunkcje w zakresie naszego Ja (kontaminacje i wyłączenia), zaburzenia procesów myślenia (redefinicje, nierozpoznania), skryptowe reagowanie emocjonalne (emocje gumki, emocje zastępcze, talony), relacje z innymi i komunikację (transakcje ukryte, gry) i zachowanie (pasywność, symbioza). Prowadzi to do podtrzymywania i wzmacniania skryptu (obieg skryptu). Koncepcja skryptu została natomiast twórczo włączona do analizy i opisu klinicznych kategorii diagnozy osobowości i ich nieklinicznych form w postaci tzw. adaptacji osobowości.
Opisane przez Paula Ware’a, Vann Joinesa i Taibi Kahlera sposoby budowania strategii radzenia sobie z wymaganiami rodziców przypisano sześciu klinicznym kategoriom diagnozy osobowości. Trzeba przy tym pamiętać, iż jest to typologia właściwa analizie transakcyjnej, nie zaś współczesny model diagnostyczny osobowości człowieka.
Cechy każdej z diagnoz, w różnym nasileniu i stopniu adaptacyjności, posiada większość ludzi. Zwykle udaje się jednak zauważyć przewagę cech jednej lub dwóch adaptacji osobowości, w ich mniejszym lub większym nasileniu. Dla podkreślenia tego zróżnicowania kliniczne nazwy zaburzeń osobowości zastąpiono opisem cech lub zachowania (Stewart i Joines, 2016: 216). Klasyfikacja obejmuje opis cech osobowości, typowe procesy skryptowe i drivery charakterystyczne dla poszczególnych typów adaptacji.
Jak rozpoznać rodzaj adaptacji osobowości?
Zwrócenie uwagi na drivery i proces skryptowy będzie tu zapewne istotną wskazówką.
Koncepcja rozwijana była przez lata. Stąd nazwy i opis adaptacji są u wspomnianych autorów różne. Dla przykładu, obok głównej listy adaptacji podam także nazwy z listy Joines i Stewarta oraz Kahlera i proponowane przez tego ostatniego drivery:
- Obsesyjno-kompulsywna – Odpowiedzialny Pracoholik, Myśliciel („Bądź doskonały”);
- Paranoidalna – Błyskotliwy Sceptyk, Wyznawca („Bądź doskonały”);
- Schizoidalna – Kreatywny Marzyciel, Marzyciel („Bądź silny”);
- Bierno-agresywna – Żartobliwy Opozycjonista, Żartowniś („Staraj się”);
- Histrioniczna – Nadmiernie Reagujący Entuzjasta, Czujący („Sprawiaj przyjemność”);
- Antyspołeczna – Czarujący Manipulator, Człowiek Czynu („Bądź silny”).
Z praktycznego punktu widzenia cenne jest wskazanie optymalnego kanału komunikacji dla nawiązania i podtrzymania kontaktu z klientem. Jeśli przyjąć, że uczucia, myślenie i zachowanie to obszary, w których wszyscy funkcjonujemy z różną łatwością, to uzasadniona jest teza, że dotyczy to również osób o różnej formie adaptacji osobowości. Na tej podstawie Paul Ware zaproponował kolejność („porządek”) odwoływania się do uczuć, myślenia i zachowania, uznając je za tzw. „pola kontaktu”. Stanowią one „drzwi wejściowe, końcowe lub pułapkę” w pracy z klientem. Zważywszy na specyfikę osobowości każdej z sześciu form adaptacji, inne będą dla każdej z nich drzwi wejściowe, końcowe i drzwi pułapka. Tymi ostatnimi nie powinno się zaczynać ani kończyć kontaktu z klientem. Użycie niewłaściwych drzwi może okazać się nieskuteczne i wywołać zachowanie driverowe lub inną reakcję skryptową. Na przykład w nawiązaniu kontaktu z osobą o adaptacji „Odpowiedzialny Pracoholik” czy „Błyskotliwy Sceptyk” drzwi wejściowe to myślenie, uczucia to drzwi końcowe, a zachowanie to drzwi pułapka. Koncepcja adaptacji osobowości została doceniona przez praktyków i jest szeroko stosowana w różnych obszarach zastosowań analizy transak-
cyjnej.
Koncepcję tę warto traktować jednak raczej jako narzędzie pomagające terapeucie elastycznie dobierać sposoby komunikacji, nie zaś jako sztywną klasyfikację czy empirycznie potwierdzoną właściwość określonego typu osobowości. Preferowany sposób kontaktu najlepiej rozpoznawać na podstawie bieżącej reakcji konkretnej osoby i w razie potrzeby modyfikować go w toku prowadzonego dialogu, aniżeli wnioskować wyłącznie na podstawie przypisanej kategorii osobowości.
Kończąc, warto zaznaczyć, że przedstawione w tym tekście koncepcje to mające już swoją historię podstawowe tezy analizy transakcyjnej, która nadal się rozwija, pozostając przedmiotem badań i inspiracją dla nowych opracowań.
Wiele z nich zostanie opisanych w niniejszym wydaniu „Psychologii w Praktyce”. Bieżące wydanie pokazuje analizę transakcyjną w jej różnorodności – jako podejście pozwalające rozumieć człowieka, relacje i systemy oraz świadomie pracować na rzecz zmiany. Zebrane w nim teksty prowadzą przez różne pola zastosowania AT: od psychoterapii indywidualnej (Michał Ziarko, Adam Bekier) i grupowej (Adam Bekier), przez pracę w środowisku penitencjarnym (Elżbieta Jasnosik), po organizacje (Joanna Krajewska, Joanna Gosk; Krystyna Abraham-Walasiak) i edukację (Jarosław Jagieła).
W kolejnych artykułach pojawiają się zarówno zagadnienia związane z praktyką, jak i diagnozą: stanów Ja (Elżbieta Jasnosik, Jan Kornaj), funkcjonowania człowieka w systemie organizacyjnym (Joanna Krajewska, Joanna Gosk) czy procesów zachodzących w edukacji (Jarosław Jagieła). Analiza transakcyjna przedstawiana jest w pracy z konkretnymi osobami i sytuacjami, ale także jako perspektywa pozwalająca uwzględniać szerszy kontekst, w którym funkcjonuje człowiek. Obraz ten dopełniają tekst poświęcony konceptualizacji schizofrenii (Jan Kornaj), praktyczny „Narzędziownik” dotyczący komunikacji uwzględniającej różnorodność (Agnieszka Woś) oraz przegląd współczesnych badań nad skutecznością psychoterapii w nurcie analizy transakcyjnej (Piotr Przybylski), dostępny w wydaniu online.
Taka różnorodność perspektyw pozwala zobaczyć analizę transakcyjną nie jako zamknięty zestaw pojęć i narzędzi, lecz jako żywe, rozwijające się podejście, znajdujące zastosowanie wszędzie tam, gdzie istotne jest rozumienie człowieka – jego wewnętrznego świata, relacji z innymi oraz systemów, których jest częścią.
Bibliografia:
Berne E., Dzień dobry i co dalej, Rebis 1998.
Dusay J., Egograms and the constancy hypothesis, TAJ 2 i 3, 1972.
James M., Jongeward D., Narodzić się, by wygrać, Rebis 2017.
Jaoui G., Le triple moi, Robert Laffont 1979.
Harris T., Ja jestem OK, Ty jesteś OK, Rebis 2024.
Kahler T., Capers H., Le mini-scénario, Les Classiques de L’Analyse (Transactionnelle), tłumaczenie z: TAJ 4: 41–58 1974.
Karpman S., Fairy tales and script drama analysis, Transactional analysis bulletin, 7(26): 39–43, 1968.
Lenhardt V., L’analyse transactionnelle, Retz 1980.
Mellor K., Sigmund E., Redefining, TAJ 5, 3, 1975.
Schiff A., Schiff J., Passivity, TAJ I, 1, 1971.
Steiner C.M., Des scénarios et des hommes, Desclee de Brouwer 1990.
Stewart I., Joines V., Analiza Transakcyjna dzisiaj, Rebis 2016.
Stunz E., Second Order Structure of the Parent, TAJ II, 2, 1972.
prof. UAM dr hab. Anna Suchańska – dzięki niej w latach 90. XX w. w Polsce pojawiły się pierwsze szkolenia w zakresie psychoterapii w nurcie analizy transakcyjnej. Jej działalność w obszarze organizowania szeroko rozumianego kształcenia w teorii i praktyce klinicznej analizy transakcyjnej toczyła się równolegle z pracami translatorskimi i publikacyjnymi. Profesor Anna Suchańska na tyle zainteresowała polskich wydawców literaturą z obszaru AT, że zaryzykowali opublikowanie książek kompletnie wówczas nieznanej modalności psychoterapii. Przetłumaczyła kilka pozycji zwartych, które do dzisiaj funkcjonują na polskim rynku wydawniczym i cieszą się ogromną popularnością wśród czytelników. Jest także współzałożycielką pierwszego niepublicznego Ośrodka Psychoterapii i Treningów Psychologicznych w Poznaniu, który przez wiele lat pracował zgodnie z zasadami i etyką terapii analizy transakcyjnej.