Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

21 marca 2018

NR 8 (Marzec 2018)

Zastosowanie neuronauki w leczeniu lęku
Integracja neuronauki z psychoterapią w praktyce

0 360

Autorka artykułu dzieli się doświadczeniem łączenia neuronauki z prowadzoną psychoterapią. Niezależnie od paradygmatu prowadzonej psychoterapii w leczeniu zaburzeń lękowych pomocne dla pacjenta mogą być minikomentarze neuronaukowe, co u niektórych może zwiększyć motywację do terapii i konfrontacji z lękiem.

Jestem psychiatrą i psychoterapeutką, od lat pracującą psychodynamicznie. Jednak w ostatnim czasie zaobserwowałam, że są pacjenci, którym dużą korzyść przynosi nabycie wiedzy o tym, jak działa mózg podczas lęku, i że wiedza ta, wraz z jej praktycznym zastosowaniem, może stanowić u nich nawet główną formę pracy terapeutycznej. Aktualnie współpracuję z pacjentką, która określiła swój cel następująco: „Chcę nauczyć się kontrolować swój lęk, stosując wiedzę naukową, w psychoterapię nie wierzę”. Neuronauka zajmująca się działaniem mózgu i umysłu okazała się tu adekwatną pomocą, zarówno do nawiązania sojuszu terapeutycznego, jak i do przekazania potrzebnych informacji, a co za tym idzie, proponowania konkretnych ćwiczeń, budowania strategii radzenia sobie z lękiem.

Jestem przekonana, że dla pewnej grupy pacjentów, preferujących zrozumiałe dla nich fakty naukowe dające się przenieść na płaszczyznę osobistego doświadczenia, wiedza o mózgu może być szalenie pomocna. Dość często zauważam, że u pacjentów rozumiejących, jak mogą wpływać na swój lęk, doświadczających w związku z tym pierwszych sukcesów, następuje poprawa sprawczości, samopoczucia i obniżenie poziomu lęku. Dla osób bardzo ostrożnie wchodzących w relację terapeutyczną fakt, iż proponowane ćwiczenia mają podstawy naukowe (neuronauka), jest łatwiejszy do zaakceptowania i bezpieczniejszy niż mówienie o swoich uczuciach. Jako psychoterapeutka wybieram wtedy świadomie rolę „przekazującej pomocne, ogólnodostępne informacje”, a nie reprezentanta „tajemnej wiedzy psychoterapeutycznej”, która pacjentowi wydaje się enigmatyczna i w nią 
po prostu na tym etapie nie wierzy.

Przypomnę teraz podstawy wiedzy o układzie nerwowym. Położę jednak nacisk – podobnie jak w pracy z pacjentami – na to, jakie ZNACZENIE może mieć ta wiedza dla pracy z lękiem. Z praktyki obserwuję, że przekazując pacjentowi wyjaśnienia neuronaukowe, możemy pomóc mu zwiększać i podtrzymywać motywację do podejmowania wyzwań, na przykład w trakcie ekspozycji na sytuacje lękowe.

Neuronauka integruje różne szkoły psychoterapii

Neuronauka dostarcza kolejnych dowodów na to, że treści, które zawiera psychoterapia, wykorzystując plastykę mózgu, wpływają w istotny sposób na jego struktury i to niezależnie od tego, czy pracujemy w paradygmacie poznawczo-behawioralnym, jungowskim, psychodynamicznym czy innym. Możemy zatem porzucić spór o to, kto jest lepszy, bowiem zawsze, niezależnie od tego, na jaką psychoterapię zdecyduje się pacjent, dochodzi pod jej wpływem do przebudowy mózgu.

Jestem przekonana, że podając neuronaukowe wyjaśnienie, dlaczego tak się dzieje, a co za tym idzie, pokazując sposoby wpływu na swój mózg, dostarczamy pacjentowi ważnych narzędzi, nie umniejszając oczywiście roli i istoty wglądu psychologicznego.

Oto kilka pomocnych faktów:

  • Dzięki neuronauce pacjent dowiaduje się, że lęk nie jest reakcją patologiczną, jest czymś naturalnym, nie trzeba się go bać, można na niego wpływać – co wpływa uspokajająco.
  • Neuronauka pomaga wyjaśnić, w jaki sposób i dlaczego pacjent uczy się we współpracy z psychoterapeutą aktywowania i wyciszania pewnych obszarów mózgu i jakie z tego może mieć korzyści.
  • Neuronauka stanowi swoisty podręcznik obsługi mózgu, który może zwiększyć kompetencje pacjenta, przekonać go o możliwości wpływu na swój lęk.
  • Pacjent, niczym dyrygent w orkiestrze, uczy się „stroić” swój mózg, co samo w sobie może stanowić ważne źródło motywacji w drodze do zrównoważenia swojego układu nerwowego i obu półkul mózgowych (o tym w dalszej części). Neuronauka dostarcza przekonujących argumentów, że nawet jeśli mamy genetyczne predyspozycje do nadmiernych reakcji lękowych, to można nauczyć się łagodzić tę tendencję, rozwijając umiejętność „obsługi swojej reakcji lękowej”. Mózg potrafi zmieniać swoje połączenia nerwowe tak, aby rozwinąć nowe nawyki bardziej adekwatne do aktualnych potrzeb. Wykorzystujemy więc tę zdolność do tworzenia nowych zachowań i przekonań, które będą lepiej służyły w radzeniu sobie z nadmiernym lękiem.

Plastyczność mózgu i znaczenie tego zjawiska w psychoterapii

Jednym z najważniejszych odkryć naukowych jest PLASTYCZNOŚĆ MÓZGU (Donald O. Hebb, jeden z prekursorów tej dziedziny), a więc jego zdolność do tworzenia nowych neuronów i budowania nowych połączeń między nimi. To wielka nadzieja dla nas wszystkich. A oto kilka ważnych faktów:

  • Jest to odkrycie z lat 80. XX wieku. Wcześniej zakładano, że ilość komórek w mózgu jest określona i tylko maleje z wiekiem. Teraz wiemy, że przykładowo w czasie ciąży powstają nowe neurony w opuszkach węchowych kobiety, nowe komórki powstają też w hipokampie i korze przedczołowej. Wraz z ćwiczeniem nowych umiejętności „rośnie” nam mózg.
  • DZIAŁAJĄC, tworzymy realne zmiany w mózgu, stąd nacisk na REALIZOWANIE planów konkretnych działań antylękowych w terapii.
  • Ćwiczenia fizyczne – szczególnie poprawiające wydolność oddechową – oraz mniej kaloryczna dieta mają dobry wpływ na budowę mózgu i nowe połączenia między neuronami.
  • Aby pracować nad neuroplastycznością mózgu, stopień trudności podejmowanych zadań warto zwiększać stopniowo, krok po kroku, a nowe zachowania stosować regularnie. Podobnie jak przy pracy nad masą mięśniową w siłowni, zalecane są serie po kilka powtórzeń trzy razy w tygodniu przez kilka tygodni. Regularność i tworzenie planów działania antylękowego ma więc głęboki sens naukowy w budowie nowych „mięśni” antylękowych w mózgu.
  • Uwaga i podtrzymywanie czujności angażuje i ćwiczy wiele układów neuroprzekaźnikowych oraz korę przedczołową. Jednak zbyt duża lub mała czujność utrudnia uczenie się. Odpowiedni poziom aktywowania lewej kory przedniej mózgu to nasz cel terapeutyczny i osiągamy to poprzez proponowanie zadań pobudzających myślenie, świadomość, kierowanie uwagą, nieunikanie sytuacji lękowych, a także relaks, pisanie oraz wyrażanie swoich myśli.

Centrum dowodzenia w mózgu – asymetria mózgu i jej rola w psychoterapii

Prawa półkula (część przednia prawej kory przedczołowej) Lewa pólkula (część przednia lewej kory przedczołowej)
  • umiejętność szerszego spojrzenia,
  • postrzeganie ogólnej istoty rzeczy,
  • percepcja wizualno-
  • -przestrzenna,
  • zdolność lokalizacji przestrzennej,
  • wczesne stadia uczenia się,
  • gdy jest bardziej aktywna prawa kora przedczołowa, przeżywasz lęk, depresję i inne negatywne emocje, zbyt szeroko widzisz (mózg stara się rozpoznać niebezpieczeństwio i je rozwiązać),
  • prawa część bardziej reaguje na karę
  • odpowiada za szczegóły,
  • zachowania rutynowe, język, schematyzm,
  • aktywuje się podczas uczenia się informacji, sięga do sprawdzonych zachowań, które zadziałały w przeszłości,
  • „zbliżanie się do problemów” stopniowo, etapami,
  • gdy jest bardziej aktywna lewa kora przedczołowa, przeżywasz pozytywne emocje
  • gdy mierzysz się z trudnymi lękowymi sytuacjami, aktywujesz lewą część kory, idziesz śmiało przez życie, skracasz perspektywę
  • ta część mózgu bardziej reaguje na nagrodę
Ciało migdałowate prawe Ciało migdałowate lewe
  • większa aktywność lub jego powiększenie wiąże się z zaburzeniami lękowymi,
  • wskazane jest wyciszanie go    
  • większa aktywność zmniejsza nasilenie lęku i depresji oraz zwiększa pozytywne odczucia,
  • wskazane jest pobudzanie go

Tab. 1. Asymetryczne funkcje mózgu
 

Naszym celem jest zrównoważenie działania obu półkul mózgowych tak, by stłumioną pobudzić (lewą korę przedczołową), a nadmiernie wzbudzoną (prawą korę przedczołową) wyciszyć. Wykorzystujemy tu skłonność mózgu do popadania w nawyki, tworząc nowe, korzystniejsze w radzeniu sobie z lękiem.

Jak uczyć pacjentów przeprogramowania swojego mózgu?

Można wyjaśniać, że podobnie jak powstał nawyk automatycznej nadmiernej reakcji lękowej, tak można wytworzyć inne nawyki w mózgu. Pomocne może być informowanie, że początek zmiany w korze przedczołowej zaczyna się od decyzji, że chcemy inaczej działać, oraz od stworzenia planu działania i realizowania go.

Nowy nawyk kierowania swojej uwagi na racjonalne myślenie i działanie pobudza korę przedczołową lewą, czyli antylękową.

Przykładowe zdania antylękowe: „To tylko lęk”, „To reakcja naturalna i przemijająca”, „Ta sytuacja tylko wydaje mi się taka straszna, to kwestia interpretacji”, „Mam prawo czuć lęk, to nic strasznego i nie świadczy o mnie źle”.

Nie zaszkodzi też przypominać i wspierać pacjenta w przekonaniu, że do zmiany nawyków lękowych potrzebny jest:

  • wgląd w to, jak działa lęk i jaka jest fizjologia lęku (WIEDZA, którą przekazujemy pacjentowi), jak i co symbolizuje lęk (psychoterapia psychodynamiczna, wgląd w nieświadome mechanizmy);
  • stworzenie sobie otoczenia sprzyjającego zmianie, by wzmacniać nowy model zachowania, np. UDZIAŁ W ZAJĘCIACH grupowych, BY RAZEM Z INNYMI UCZYĆ SIĘ ZACHOWAŃ ANTYLĘKOWYCH i rozwijać społeczne obwody mózgowe, które korzystnie wpływają na te lękowe;
  • świadomie podtrzymywana UWAGA może blokować zachowania nawykowe wytwarzane przez układ AUTOPILOTA (automatyczne reakcje lękowe) w ciele prążkowatym. Pomaga w tym PISANIE DZIENNIKA obserwacji, psychoterapia, rozwijanie antylękowego dialogu wewnętrznego, techniki mindfulness;
  • wzmacnianie układu nagrody (sąsiaduje z układem motywacji!). Wspiera to zdolność do pokonywania nawyków i powtarzania nowych zachowań (uczenie pacjenta DOCENIANIA SWOICH POSTĘPÓW poprzez ZAPISYWANIE ICH, NAGRADZANIE SIĘ).

Im więcej w życiu stwarzamy sobie okazji do dbania o swoje potrzeby i konstruktywne rozwiązywanie problemów, tym bardziej rośnie satysfakcja, gratyfikacja z podejmowanych wyzwań, wzmacniają się neurony kolczaste (rośnie poziom dopaminy), stają się one bardziej zdolne do powstrzymania starych nawyków.

Uczymy pacjentów, że jeśli oczekujemy POZYTYWNYCH następstw naszych działań, to wzmacniamy układ nagrody. Tworzymy pozytywne „uzależnienie”, np. od myśli antylękowych, sportu i innych dobrych dla mózgu zwyczajów.

Niedoceniane często pisanie afirmacji okazuje się sensowne i ma podłoże naukowe. Świadome ich wybranie, napisanie, częste odczytywanie, nawet jeśli jeszcze bez przekonania, ma znaczenie dla mózgu. To rodzaj nowego mózgowego pokarmu, wzbudzanie nieużywanych dotąd obwodów neuronalnych i tworzenie nowych połączeń między neuronami. Zalecenie, by zachowywać się antylękowo, tak jakby „to była prawda”, ma neuronaukowy sens. To taka adopcja przekonań, która z czasem wejdzie do naszej rodziny mózgowej na stałe.

„Wykonuj coś, czego nie czujesz, nie lubisz tak długo, aż będzie ci z tym lepiej i polubisz tę czynność!”. Te uwagi przydadzą się pacjentowi, gdy przejdzie do konkretnych działań i ćwiczeń z lękiem.

Około 30% dziennego czasu nasz mózg działa w tzw. trybie domyślnym (stand-by), jak nie do końca wyłączony telewizor, marząc na jawie, snując myśli o charakterze autorefleksji, kreatywnych pomysłów. U osób z lękiem i depresją stan ten może być źródłem rozmyślań negatywnych, lękowych i depresyjnych, o dawnych wydarzeniach lub przyszłych „strasznych” rzeczach. Kora przedczołowa lewa nie jest tu uruchomiona (świadome myślenie i uwaga są wyłączone), co występuje szczególnie wtedy, gdy jesteśmy znudzeni, zestresowani, zmęczeni, nie doświadczamy nowości.

Praca nad lękiem wymaga umiejętności wychodzenia z trybu domyślnego, pełnego lękowych ruminacji i aktywowanie kory przedczołowej, by skierować ją ku pożądanej zmianie zachowań i myślenia.

Warto przypominać, że pacjent może zrobić coś konkretnego, by wychodzić z trybu domyślnego i „włączyć” świadomość (lewą korę antylękową). Proponuję często, by na przykład:

  • skupił uwagę na antylękowej aktywności, by uruchomić korę przedczołową (refleksja, dialog wewnętrzny, nazywanie uczuć, wrażeń z ciała, świadomy głębszy oddech),
  • podjął wysiłek i działania, których początkowo nie lubi, by przestawić mózg na inne ścieżki (musi to być trudność o średnim stopniu),
  • ćwiczył nową umiejętność aż do skutku, by nowy nawyk rozwinął się i stał się łatwy, rozwijając w ten sposób nowe „mięśnie antylękowe”.

Rodzaje lęków i skala lęku

Napady paniki, agorafobia, fobie społeczne, lęk uogólniony to najczęściej spotykane lęki w psychoterapii, a ostatnio dołącza do nich lęk przed wojną czy terroryzmem. Różnią się one pod względem fizjologicznym i przyczynowym, ale omawiać możemy je razem, bowiem krążą po wspólnych obszarach mó...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Psychologia w praktyce"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy