Dołącz do czytelników
Brak wyników

Współpraca z...

23 stycznia 2020

NR 19 (Styczeń 2020)

Współczujący umysł

215

Umysł człowieka bywa rozregulowaną, chaotyczną mieszaniną różnych motywów i emocji. Trenując go, poprzez świadome i mądre podejmowanie decyzji w kierunku kultywowania odpowiednich motywów i emocji możemy zmienić nasze automatyczne strategie reagowania. Kształtując umiejętności dbania o współczujące Ja, możemy poprawić swój dobrostan oraz sposób odnoszenia się do siebie i innych ludzi.

W badaniach naukowych coraz częściej możemy obserwować korzyści płynące z kultywowania współczucia. Analizując zalety trenowania umysłu we współczuciu, zauważymy wiele zmian fizjologicznych w mózgu sprzyjających dobrostanowi i harmonijnym relacjom z ludźmi (Hanson i Mendius, 2012). Określając cele oparte na współczuciu (np. szczerą chęć pomagania innym), a nie na egocentryzmie (np. chęć bycia „przed” czy „nad” innymi, z działaniami ukierunkowanymi tak, by inni mogli zauważać naszą przewagę), mamy szansę na zbudowanie pozytywnych relacji, odczuwanie większego zadowolenia, a także mniejszego przygnębienia, stresu czy obaw (Simon-Thomas i in., 2011). Istotne również dla życiowych korzyści okazuje się odnalezienie więzi między nami a światem, co wywodzi się z kultywowania współczucia i uaktywniania tych części mózgu, w których powstają poczucie łączności i sensu.

POLECAMY

Czym więc jest owe współczucie?

W książce Uważne współczucie Paula Gilberta i Chodena możemy przeczytać: „Współczucie to wielowymiarowa reakcja na ból, smutek i cierpienie. Składa się na nią życzliwość, empatia, szczodrość i akceptacja. W materię współczucia wplecione są pasma odwagi, tolerancji, opanowania. Współczucie to przede wszystkim zdolność bycia otwartym na rzeczywistość cierpienia oraz dążenia, aby je uzdrowić”.

„Współczucie to takie ukierunkowanie umysłu, które rozpoznaje ból i powszechność bólu w doświadczeniu człowieka oraz umożliwia wyjście mu naprzeciw za pomocą życzliwości, empatii, opanowania i cierpliwości. Podczas gdy współczucie wobec siebie kieruje umysł na własne doświadczenie, współczucie wobec innych obejmuje ponadto doświadczenie drugiego człowieka” (Feldman i Kuyken, 2011).
 

Tworzenie bezpiecznego miejsca

Znajdź miejsce, w którym możesz wygodnie usiąść albo się położyć oraz gdzie nikt nie będzie Ci przeszkadzał. Następnie przejdź wszystkie etapy uważności: kojąco rytmiczne oddychanie, ugruntowanie, pozostawanie w spoczynku i wsparcie w postaci oddechu.

Jeśli masz niewiele czasu, wykonaj tylko kojąco rytmiczne oddychanie oraz przyjmij przyjazny wyraz twarzy. Kiedy Twój umysł tak się uspokaja, możesz wprowadzić do niego obraz, który daje Ci poczucie bezpieczeństwa i spokoju. Takie „osiadanie” w jednym miejscu może trochę potrwać; może się też zdarzyć, że przez pewien czas będziesz jak gdyby przeskakiwać od jednego miejsca do drugiego. Nie ma w tym nic złego. Pamiętaj, że nie robisz niczego na siłę i że już samo podejmowanie prób pracy wyobrażeniowej jest przydatne.

Kiedy już „osiądziesz” w wybranym miejscu, wyobraź sobie, że rozglądasz się wokół siebie. Co widzisz? Jakieś kolory? Czy potrafisz docenić ich bogactwo? Jakie jest światło, jaka pora dnia? Teraz przenieś uwagę na wrażenia słuchowe. Czy wokół Ciebie rozlegają się jakieś dźwięki? Głośne czy ciche? Czy słyszysz odgłosy zwierząt, na przykład śpiew ptaków? Teraz skieruj uwagę na wrażenia fizyczne. Zauważ, jaka jest temperatura, poczuj powietrze na swojej skórze. Być może jesteś boso; jeśli tak, to poczuj strukturę podłoża pod swoimi stopami. Zastanów się, czy w swoim bezpiecznym miejscu potrafisz wyczuć jakiś zapach.
Teraz przejdź od koncentracji na wrażeniach płynących ze zmysłów do koncentracji na uczuciach wobec tego miejsca. Wyobraź sobie, że Twoje bezpieczne miejsce wita Cię i cieszy się, że w nim jesteś – to ty je stworzyłeś i doskonale tam pasujesz. Jeśli w pobliżu są drzewa, to również Cię witają. Jeżeli leżysz pod kocem, on też łagodnie cię wita. Jeśli przebywasz nad morzem, witają Cię również fale łagodnie obmywające piaszczystą plażę. W ten sposób wzbudzasz w sobie uczucie, że jesteś serdecznie witany. Wyobrażając sobie to wszystko, ułóż usta w przyjazny uśmiech, delektując się poczuciem, że jesteś mile widziany. Zauważ, co się dzieje z Twoimi uczuciami, kiedy zaczynasz się uśmiechać. Zbadaj, jak to jest, kiedy wyobrażasz sobie, że miejsce cieszy się, że w nim przebywasz. Nawet jeśli lokalizacja tego miejsca jest bardzo ulotna, postaraj się zbudować z nim emocjonalną więź.

Ćwiczenie możesz wykonywać tak długo, jak tylko chcesz. Kiedy będziesz się zbliżać do końca sesji, pozwól, by wyobrażenie zaczęło zanikać, a potem rozciągnij się i przygotuj na pozostałą część dnia albo na przejście do kolejnej praktyki wyobrażeniowej. Pamiętaj, że bezpieczne miejsce zostało stworzone przez Ciebie i że zawsze jest dla Ciebie dostępne. Niezmiennie pozostaje oddalone o zaledwie jedną myśl. Jeśli zauważysz, że w ciągu dnia ogarnia Cię stres, zrób kilka głębokich, uspokajających oddechów, a potem zanurz się w wyobrażeniu swojego bezpiecznego miejsca. Zawsze możesz do niego wracać i ponownie doświadczać, że jesteś mile widziany i bezpieczny.



Współczucie wymaga siły, determinacji, odwagi. Jednak bardzo istotne jest rozumienie tego...