Dołącz do czytelników
Brak wyników

Studium przypadku

15 lipca 2022

NR 34 (Lipiec 2022)

Rodziny osób LGBT+ w gabinecie specjalisty

0 149

„Tęczowa rodzina” to sformułowanie używane dla określenia własnej rodziny przez osoby LGBT+ wychowujące dzieci. W świadomości społecznej być osobą LGBT+ i być rodzicem to nie tylko różne, ale wręcz sprzeczne atrybuty. Osoby żyjące w związkach jednopłciowych i wychowujące wspólnie dzieci nie są rozpoznawane przez polskie prawo jako rodzina (Mazurczak, 2022), a wiedza na ich temat jest słabo rozpowszechniona, także wśród profesjonalistów w dziedzinie psychologii (Wycisk, Kleka, 2014).

Jeszcze mniej wiemy o życiu rodzinnym i rodzicielstwie osób transpłciowych (Jąderek, 2019). Jednocześnie w życiu publicznym akronim LGBT+, stosowany do samookreślenia przez osoby o mniejszościowych tożsamościach płciowych i seksualnych, jest instrumentalnie wykorzystywany w walce politycznej i rodzi silne emocje, sprzyjając reprodukowaniu stereotypów i uprzedzeń. Taka sytuacja, przy słabej popularyzacji współczesnej wiedzy na ten temat, nie tylko znacząco wpływa na codzienne życie i dobrostan tęczowych rodzin, lecz także stwarza specyficzny kontekst udzielania im pomocy psychologicznej.

POLECAMY

Rodziny tęczowe, czyli jakie?

Martyna i Marzena wychowują wspólnie troje nastolatków, które urodziły się w ich wcześniejszych, heteronormatywnych małżeństwach. Rodzina mieszka razem od 12 lat w wyremontowanym własnymi siłami domu na przedmieściach dużego miasta wojewódzkiego. Dzieci obu kobiet utrzymują regularny kontakt ze swoimi ojcami. Kilka lat temu Martyna dokonała zmiany nazwiska na nazwisko Marzeny, a pomyślne załatwienie tej sprawy w urzędzie było dla nich powodem do świętowania.

Igor wcześnie został ojcem – miał niespełna 21 lat. 
Zamieszkał z żoną i synem, jednak związek od początku nie układał się. On pragnął bliskości z mężczyzną, ona angażowała się w kolejne relacje romantyczne. Małżeństwo po trzech latach rozpadło się, a Igor przejął codzienną opiekę nad dzieckiem. Z czasem zamieszkał z nimi Piotr – partner Igora. Żyją zwyczajnie, wymieniając się obowiązkami domowymi i rodzicielskimi. Była żona Igora mieszka za granicą i widuje się z synem kilka razy w roku.

Maria i Julita pobrały się kilka lat temu w Wielkiej Brytanii – ten ślub, choć nie dawał im w Polsce żadnych praw, miał dla nich znaczenie symboliczne. Długo rozważały, jaki kształt ma przybrać ich rodzina, obie zawsze chciały mieć dzieci. Zdecydowały się skorzystać z banku nasienia za granicą i zabiegu sztucznej inseminacji. Aktualnie kobiety tworzą czteroosobową rodzinę. Ich dzieci są genetycznym rodzeństwem (kobiety skorzystały z nasienia tego samego dawcy), jednak w świetle prawa są sobie obce, a każde z nich ma tylko jedną matkę.

Dorota i Beata w gronie najbliższych funkcjonują jako para lesbijek. Dorota – w odróżnieniu od cispłciowej partnerki – jest osobą transpłciową. Choć jej płeć metrykalna jest męska, identyfikuje się jako kobieta; kobieca jest też jej ekspresja płciowa. Dorota nie myśli o pełnej tranzycji. Przyjęcie społecznej roli kobiety pozwala jej żyć zgodnie z odczuwaną płcią. Jest po ślubie z Beatą, a ich siedmioletnia córka nazywa ją „tatusią”.

Różnicowanie rodzin nieheteronormatywnych

Powyższe przykłady są próbką zróżnicowania rodzin, w jakich osoby nieheteronormatywne wychowują dzieci. To, jaki kształt ma rodzina osób LGBT, zależy w dużej mierze od momentu pojawienia się dziecka – może ono przyjść na świat w związku jednopłciowym lub we wcześniejszej relacji różnopłciowej (Wycisk, 2017). W rodzinach osób transpłciowych ważnym czynnikiem wpływającym na funkcjonowanie rodziny jest to, czy rodzic decyduje się na tranzycję, a jeśli tak – czy przebiega ona przed, czy po urodzeniu dziecka (Jąderek, 2019).

Większość „tęczowych rodzin” w Polsce powstaje po rozpadzie wcześniejszego związku heteronormatywnego, w którym urodziły się dzieci (Mizielińska, Abramowicz, Stasińska, 2014). Tego typu rekonstruowane rodziny tworzą najczęściej pary kobiet – to właśnie one zwykle przejmują opiekę nad dzieckiem w sytuacji rozstania rodziców. Ojcowie wiążący się z mężczyznami po rozpadzie wcześniejszego związku z kobietą zwykle nie zamieszkują z dzieckiem, dlatego bardzo rzadko zdarza się, że pełnią nad nim codzienną opiekę wraz z partnerem. Jednocześnie, coraz częściej pary młodych bezdzietnych osób nieheteronormatywnych decydują się na rodzicielstwo, traktując je jako ważną, wspólną potrzebę i niezbywalny element życia rodzinnego.

Zazwyczaj są to cispłciowe kobiety, które korzystają z metod wspomaganego rozrodu i anonimowego dawstwa nasienia, żeby począć dziecko (Wojciechowska, 2020). Niekiedy dawcą nasienia i ojcem dziecka zostaje przyjaciel pary, nierzadko gej, a jego udział w procesie wychowania zależy od wspólnych uzgodnień (Mizielińska, 2017). W Polsce znacznie rzadziej zdarza się, że wspólne rodzicielstwo planują pary mężczyzn lub osób, w których jedna albo obie są transpłciowe (Jąderek, 2019).

Sytuacja prawna

Prawo regulujące życie rodzinne osób LGBT+ jest na świecie dalece zróżnicowane (ILGA World, 2020). Jednocześnie stwarza ono ważne ramy funkcjonowania rodziny, dając poczucie przynależności i bezpieczeństwa jej członkom. Badania wskazują, że możliwość formalizacji związku i obecność zapisów antydyskryminacyjnych przyczynia się do wyższego dobrostanu zarówno rodziców, jak i dzieci z „tęczowych rodzin” (Lick, Tornello, Riskind, Schmidt, Patterson, 2012; Shapiro, Peterson, Stewart, 2009). W państwach zachodniego kręgu kulturowego od kilkudziesięciu lat zachodzą zmiany polegające na wprowadzaniu równości małżeńskiej, uznania rodzicielstwa par osób tej samej płci czy osób transpłciowych, a także możliwości korzystania z metod wspomaganego rozrodu czy adopcji. Jak widać w załączonej tabeli (tab. 1), w krajach byłego bloku wschodniego rozwiązań tych istnieje niewiele. Można powiedzieć, że „tęczowe rodziny” w Polsce żyją w swoistej legislacyjnej „szarej strefie”. Rodzi to szereg trudności w życiu codziennym, stanowiąc specyficzne źródło stresu. W szczególny sposób dotyka też par/małżeństw międzynarodowych, gdy w ich krajach pochodzenia ustawodawstwo jest niespójne.

Dla przykładu: dziecko, które przyszło na świat w kraju dopuszczającym rodzicielstwo osób tej samej płci (np. w Hiszpanii), może mieć wpisane do aktu urodzenia dane dwóch kobiet. Jeśli mają one polskie obywatelstwo i złożą w Polsce wniosek o transkrypcję aktu urodzenia – co stanowi standardową procedurę w przypadku urodzenia dziecka za granicą – mogą napotkać na odmowę urzędu, wskutek czego dziecko może stać się bezpaństwowcem (brak numeru PESEL blokuje możliwość korzystania z bezpłatnej opieki medycznej i edukacji). W takiej sytuacji rozwiązaniem wypracowanym na drodze sądowej w Polsce stało się wpisywanie do aktu urodzenia wyłącznie danych jednego rodzica (praktykowane w kilku urzędach w kraju). Więź dziecka z jedną z matek znajduje się wówczas pod ochroną prawną, zaś druga – formalnie rzecz biorąc – jest dla dziecka osobą obcą (Mazurczak, 2022).
 

Tabela 1. Prawne rozpoznanie rodzin osób LGBT+ w wybranych krajach Unii Europejskiej
KRAJ RÓWNOŚĆ MAŁŻEŃSKA LUB
ZWIĄZKI PARTNERSKIE
ADOPCJA DZIECKA PRZEZ
PARĘ JEDNOPŁCIOWĄ LUB
PRZEZ PARTNERA/PARTNERKĘ
BIOLOGICZNEGO RODZICA
ROZPOZNANIE RODZICIELSTWA
OSÓB TRANSPŁCIOWYCH
Austria TAK TAK NIE
Belgia TAK TAK TAK
Bułgaria NIE NIE NIE
Czechy TAK NIE NIE
Dania TAK TAK NIE
Francja TAK TAK NIE
Irlandia TAK TAK NIE
Litwa NIE NIE NIE
Malta TAK TAK TAK
Niemcy TAK TAK NIE
Polska NIE NIE NIE
Portugalia TAK TAK NIE
Rumunia NIE NIE NIE
Słowacja NIE NIE NIE
Szwecja TAK TAK TAK


Z nieco innymi problemami zmagają się rodziny osób transpłciowych. W polskim ustawodawstwie nie ma zapisów regulujących przebieg tranzycji, a stosowana procedura prawnej korekty płci jest efektem utrwalonej linii orzeczniczej i wymaga od osoby transpłciowej pozwania do sądu swoich rodziców (Brzezińska, Pilch, Więckiewicz, 2019). Jeśli osoba ta pozostaje w związku małżeńskim, musi się rozwieść, nawet gdy wraz z partnerem/partnerką chce podtrzymywać dotychczasową relację. Sytuacja dotycząca opieki nad dziećmi jest nieuregulowana, złożona i niepewna – sąd, uznając transpłciowość za zagrożenie dla dobra dziecka, może ograniczyć, zawiesić lub pozbawić osobę transpłciową władzy rodzicielskiej, przez co może ona stracić kontakt z dzieckiem i możliwość decydowania o jego wychowaniu czy edukacji (Kłonkowska, Witek, 2019).

Jak wiele rodzin LGBT+ żyje w Polsce?

Konsekwencją braku prawnych regulacji dla „tęczowych rodzin” jest niemożność odpowiedzi na tak postawione pytanie. O tym, że rodziny takie w ogóle w Polsce istnieją, przekonują doniesienia z badań. Na przykład, w projekcie Rodziny z wyboru w Polsce, zrealizowanym w 2012 r., 191 kobiet i 57 mężczyzn spośród niespełna 3000 osób LGBT+ zadeklarowało, że ma dziecko (Mizielińska, Abramowicz, Stasińska, 2012). Byli to łącznie rodzice 285 dzieci, z których 75% w chwili badania miało 18 lat lub mniej. Z kolei w najnowszych badaniach przeprowadzonych przez Kampanię Przeciw Homofobii na temat sytuacji społecznej osób LGBTQIA udział wzięło 403 rodziców biologicznych, 74 adopcyjnych i 151 społecznych (pełniących rolę rodzica dla dzieci partnera/partnerki). Łącznie stanowili oni 4% przebadanych osób (Matera, 2021).

Choć „tęczowe rodziny” w Polsce wydają się istnieć na obrzeżach życia społecznego, a brak zobiektywizowanych danych na temat ich liczby to wrażenie pogłębia, psychologowie pracują z nimi prawdopodobnie częściej, niż myślą. Osoby LGBT+ nie zawsze ujawniają własną sytuację rodzinną ze względu na obawy przed brakiem akceptacji i kwestionowaniem ich kompetencji wychowawczych, które mogą im towarzyszyć także w kontakcie z psychologiem.

Nie gorsze, nie lepsze, a inne

Studia nad rodzicielstwem osób LGBT+ prowadzone są w państwach zachodniego kręgu kulturowego od około pięćdziesięciu lat. Początkowo dominowały w nich próby ustalenia, czy wychowywanie dziecka przez osoby tej samej płci niesie ze sobą ryzyko wystąpienia u niego niekorzystnych konsekwencji rozwojowych. Prowadzono badania podłużne i projekty, w których zestawiano liczne parametry funkcjonowania psychospołecznego rodziców tej samej płci i ich dzieci (w rodzinach rekonstruowanych i planowanych) z rodzinami heteronormatywnymi (Johnson, 2012). Badania te wykazały, że rodzice z porównywanych grup nie różnili się wskaźnikami zdrowia psychicznego i kompetencjami opiekuńczymi. Ustalono także, że orientacja seksualna czy płeć rodziców dziecka nie stanowiła czynnika determinującego jego poziom przystosowania w zakresie ogólnych wskaźników zdrowia psychicznego, kompetencji społecznych czy emocjonalnych, relacji interpersonalnych, seksualności i tożsamości płci (Baiocco i in., 2018; Cornell Univ., 2015; Schofield, 2016). Pojedyncze różnice międzygrupowe stwierdzane w niektórych badaniach są niekonsekwentne i mają związek z czynnikami niezależnymi od tożsamości seksualnej rodziców (niekiedy są związane ze sposobem zbierania danych).

Badania rodzin, w których dziecko jest wychowywane przynajmniej przez jedną osobę transpłciową, choć znacznie uboższe, jak dotąd doprowadziły do podobnych wniosków: transpłciowość rodzica sama w sobie nie stwarza zagrożenia dla rozwoju młodego człowieka (Pfeffer, Jones, 2020). Warto podkreślić, że niezależnie od struktury rodziny, na dobrostan dzieci mają wpływ takie czynniki, jak: stabilność relacji między rodzicami, sytuacja materialna rodziny czy też doświadczenie stygmatyzacji i gorszego traktowania (Golombok, 2000). Są to znane w obszarze psychologii ogólnej czynniki ryzyka dla rozwoju zakłóceń przystosowawczych u dzieci.

Powyższe konkluzje oraz obecna w literaturze przedmiotu od początku XXI w. krytyczna refleksja nad kulturową konstrukcją ról płciowych przyczyniły się do podważenia heteronormatywnego wzorca rodziny jako domyślnego „złotego standardu” (Stacey, Biblarz, 2001). Szereg psychologicznych i psychiatrycznych towarzystw o światowej renomie wydało oświadczenia wspierające dążenia osób LGBT+ do uznania ich praw rodzinnych. Podkreślano w nich między innymi prawo dzieci do wzrastania w poczuciu bezpieczeństwa i stabilności więzi, jakie tworzą ze swoimi opiekunami, niezależnie od ich płci (Abramowicz, 2012).
W badaniach psychologicznych i socjologicznych zaczęto też zwracać większą uwagę na potencjalne wyzwania, z którymi mierzyć się mogą rodziny LGBT+ (Johnson, 2012). Zostaną one przedstawione poniżej jako specyficzne obszary pracy psychologa z rodzicem, parą, dzieckiem lub otoczeniem społecznym.

Specyficzne obszary pracy psychologicznej

Do spraw, z którymi może się zetknąć psycholog w pracy z parami jednopłciowymi wychowującymi (lub planującymi) dzieci, należą:

  • chęć klaryfikacji decyzji o rodzicielstwie (wiąże się ona z szeregiem rozstrzygnięć dotyczących tego, kto będzie prawnym opiekunem/biologicznym rodzicem dziecka, w jaki sposób dojdzie do poczęcia, ale także jaki będzie podział obowiązków związanych z opieką nad dzieckiem czy też jak zabezpieczona zostanie więź dziecka z rodzicem społecznym, który nie będzie rozpoznany jako opiekun prawny);
  • ujawnienie tożsamości seksualnej przed dzieckiem (np. w sytuacji, gdy dziecko pochodzi z wcześniejszego związku heteroseksualnego) i przed innymi członkami rodziny (np. rodzicami, rodzeństwem, byłym mężem, byłymi teściami, itp.);
  • ujawnianie sytuacji rodzinnej w placówkach edukacyjnych (np. w przedszkolu, szkole dziecka), w kontakcie ze służbą zdrowia czy też z rodzicami kolegów i koleżanek dziecka;
  • radzenie sobie z ewentualnym brakiem akceptacji ze strony otoczenia społecznego, w tym wsparcie dziecka w sytuacjach, w których doświadcza ono przemocy lub mikroagresji motywowanych uprzedzeniami;
  • uzgodnienie zasad sprawowania opieki nad dzieckiem/kontaktu z dzieckiem obu partnerek/partnerów w sytuacji ewentualnego rozstania.

Większość zasygnalizowanych tu kwestii jest ściśle związana ze społecznym (i prawnym) kontekstem życia rodziny oraz z tym, jak zarządza ona swoją jawnością. Warto pamiętać, że ujawnianie (ale też zatajanie) swojej sytuacji rodzinnej i tym samym tożsamości seksualnej (własnej, a w przypadku dziecka – rodziców) nie jest jednorazowym aktem, lecz niekończącym się procesem na stałe wpisanym w życie wszystkich członków rodziny. Pomiędzy całkowitym ukrywaniem rzeczywistego charakteru więzi łączącej dorosłych opiekunów (w niektórych przypadkach także przed dzieckiem) a całkowitą jawnością, niekiedy skłaniającą rodziców do zaangażowania w aktywizm i ujawnienia wizerunku rodziny w mediach, istnieje szereg rozwiązań pośrednich. Trwałe i konsekwentne utrzymywanie w tajemnicy tak ważnej sfery życia prowadzić może do niekorzystnych skutków: izolowania się i powierzchownych relacji, niepokoju, obniżonego nastroju i ruminacji (Maxwell, Donner, 2006).

Choć każdy akt coming outu niesie za sobą ryzyko doświadczenia otwartej niechęci, to jest też szansą na uzyskanie akceptacji i bezpieczne wypowiedzenie prawdy o sobie (Mizielińska, 2017; Wojciechowska, 2020). Wielu rodziców dostosowuje zatem poziom jawności do spostrzeganej akceptacji społecznej i światopoglądu osób, z którymi się stykają. Ponadto, osoby o wyższym wykształceniu, kapitale społecznym i bezpieczeństwie finansowym mają większą możliwość wyboru środowiska, w jakim żyją, a także placówek edukacyjnych czy specjalistów, do których trafi dziecko, co sprzyja ujawnianiu sytuacji rodzinnej (Mizielińska, 2017). Szczególnego wsparcia mogą potrzebować osoby żyjące w konserwatywnym środowisku i o niskim statusie socjoekonomicznym. Nieoceniona jest tu rola psychologa jako edukatora w lokalnym środowisku.

Kwestie istotne w rodzinach osób transpłciowych mogą być do pewnego stopnia podobne, choć nietożsame z wymienionymi wyżej. Tranzycja, jeśli zostaje podjęta, pociąga za sobą radykalną zmianę dotychczasowego wyglądu rodzica oraz liczne konsekwencje medyczne i prawne. Pomocy w przejściu tego procesu może potrzebować zarówno osoba transpłciowa, jak i jej cispłciowy partner/cispłciowa partnerka oraz dziecko. Do najważniejszych obszarów pracy należą tutaj: klaryfikacja emocji i potrzeb pary w zakresie dalszego funkcjonowania związku i rodziny, ujawnienie tożsamości płci przed dzieckiem (i innymi członkami rodziny), rozpoznanie jego emocji i potrzeb oraz wypracowanie dalszych reguł funkcjonowania rodziny (a w przypadku rozpadu związku – ustalenia zasad kontaktów i partycypacji w wychowaniu dziecka), wsparcie rodziny w kontekście społecznym, w tym radzenie sobie z ewentualnymi przejawami odrzucenia czy wykluczenia (Jąderek, 2019). Należy podkreślić, że świadomość społeczna i akceptacja dla transpłciowości jest mniejsza niż dla homoseksualności, zatem ryzyko braku akceptacji jest w tych przypadkach wyższe.

Ujawnienie swojej autentycznej tożsamości płciowej przed partnerem jest zwykle zdarzeniem nieoczekiwanym i budzącym silne emocje. Nie musi ono jednak oznaczać chęci czy konieczności odejścia od rodziny, a zwłaszcza zerwania więzi z dzieckiem (Jąderek, 2019). Przeprowadzenie dziecka przez proces przystosowywania się do nowych okoliczności jest ważnym wyzwaniem dla rodziców i może wymagać wsparcia psychologa. Do czynników ułatwiających jego korzystne przejście należą: otwarta komunikacja, obecność wsparcia społecznego i akceptacji rodziny; zdolność reflektowania nad znaczeniem doświadczanej zmiany dla każdej z osób i dla rodziny jako całości; utrzymanie względnej spójności zachowań i ról rodzicielskich czy też podtrzymywanie ulubionych wspólnych aktywności. Ważne jest też wprowadzanie zmian związanych z tranzycją raczej stopniowo i przez dłuższy czas, niż szybko i gwałtownie (Pfeffer, Jones, 2020).

Warto podkreślić, że sposób omawiania zmian zachodzących w zachowaniu i wyglądzie transpłciowego rodzica powinien być dostosowany do wieku i poziomu rozumienia zjawisk przez dziecko. Młodsze dzieci, niemające jeszcze utrwalonych przekonań na temat struktury rodziny i ról związanych z płcią, zazwyczaj z większą elastycznością dostosowują się do zmian w wyglądzie i funkcjonowaniu rodzica niż nastolatki (Jąderek, 2019).

Rola postawy psychologa w pracy z „tęczowymi rodzinami”

W najnowszym raporcie organizacji monitorującej sytuację prawną osób LGBT+ na świecie, Polska po raz kolejny znalazła się na ostatnim miejscu w Unii Europejskiej (ILGA-Europe, 2021). I jakkolwiek badania CBOS wskazują na wyraźne zwiększenie aprobaty społecznej dla związków osób tej samej płci, to jedynie 1/3 Polaków opowiada się za równością małżeńską, a jeszcze mniej, bo 16% za prawem par jednopłciowych do adopcji dzieci (CBOS, 2021).

Zarysowana tu sytuacja prawna i społeczna tworzy pewien kontekst wymagający od psychologa uruchomienia os...

Kup prenumeratę Premium, aby otrzymać dostęp do dalszej części artykułu

oraz 254 pozostałych tekstów.
To tylko 39 zł miesięcznie.

Przypisy