Dołącz do czytelników
Brak wyników

Studium przypadku

8 września 2021

NR 29 (Wrzesień 2021)

Problemy psychosomatyczne oraz rola czynników psychologicznych w przebiegu chorób przewlekłych u dzieci

11

Choroby przewlekłe u dzieci mogą powodować stres i niepokój u rodziców, a także u samych dzieci. Jednocześnie mogą pełnić funkcję przybliżającą członków rodziny do siebie. Dzięki objawom choroby dzieci zyskują uwagę i troskę, która pozwala zaspokajać ich potrzebę bliskości i akceptacji. Należy jednak pamiętać, że tak uzyskana uwaga odsłania nieprawidłowości w systemie rodzinnym.

Wpływ emocji na choroby somatyczne 

Silne emocje mogą powodować zmiany w czynnościach układu immunologicznego i endokrynnego. Franz Alexander, uważany za prekursora psychosomatyki, opracował listę siedmiu podstawowych chorób psychosomatycznych, wśród których znalazły się choroby dermatologiczne i choroby układu oddechowego. Alexander uważał, że objawy somatyczne są fizjologicznymi wskaźnikami towarzyszącymi stanom emocjonalnym i pojawiają się na skutek braku rozładowania emocjonalnego. Konflikty emocjonalne mogą powodować różnorodne reakcje układu współczulnego i przywspółczulnego, które prowadzą do patologicznych zmian w organizmie człowieka (Laskowska, 2018).
Choroby skóry i układu oddechowego uznaje się za wypadkową działania różnych czynników, w tym negatywnych emocji. Według profesor Katarzyny Schier (2009) zaburzenia psychosomatyczne są pomostem między ciałem a psychiką.
Jedną z chorób szczególnie stresujących (ze względu na swoją widoczność) jest łuszczyca. Choroba ta może wpływać na jakość życia oraz powodować wzrost napięcia psychicznego. Chorzy borykają się z niskim poczuciem wartości, uczuciem odrzucenia, są wykluczani z życia społecznego. Wykluczenie może dotyczyć dzieci w przedszkolu, szkole, na podwórku. Przyczynami takiego stanu rzeczy są nieestetyczny wygląd zmian łuszczycowych, a także nieświadomość społeczna. W dalszym ciągu wielu ludzi uważa, że łuszczyca jest chorobą zakaźną. U osób mających predyspozycje genetyczne objawy choroby mogą rozwijać się w wyniku działania bodźca środowiskowego. Takim bodźcem może być infekcja, ale także uraz psychiczny lub stres. U dzieci w wieku szkolnym stres jest częstym zjawiskiem. Nierzadko stresorem jest sytuacja domowa dziecka. 
Łuszczyca jest tylko jednym z przykładów, jaki może mieć związek psychiki z ciałem. Poza nią wymieniane są choroby układu oddechowego, w tym astma dziecięca i alergie powodujące stan przewlekłej duszności. Schorzenia te są problematyczne zwłaszcza w czasie pandemii COVID-19. Powodują lęk wśród najbliższych i w dalszym otoczeniu dziecka. 
Choroby układu oddechowego począwszy od przewlekłego kaszlu, aż po mukowiscydozę, pozostawiają rodzinę w stanie silnego lęku. Lęk związany jest z nagłymi atakami kaszlu i duszności. Manifestuje się, zwłaszcza gdy kaszlu nie da się przerwać domowymi sposobami. Szczególnie problematyczna i stresująca jest sytuacja, gdy dziecko jest ciężko chore, ze złym rokowaniem. W sytuacji gdy rodzice przeżywają bardzo silne negatywne emocje związane z chorobą dziecka, może dojść do zachwiania systemu rodzinnego. 

POLECAMY

Sytuacja rodzinna a choroba układu oddechowego

Mukowiscydoza to choroba genetycznie uwarunkowana, dziedziczona autosomalnie recesywnie, polegająca na zaburzeniu wydzielania przez gruczoły głównie w obrębie układu oddechowego i pokarmowego. Przyczyną mukowiscydozy są mutacje genu na chromosomie siódmym doprowadzające do zaburzeń transportu chloru w obrębie błony komórkowej. Doprowadza to do zmniejszenia ilości wody w wydzielinach gruczołów. Istnieje ponad 300 mu­tacji tego genu, co wiąże się ze zmiennością objawów klinicznych choroby, od bezobjawowych do ciężkich postaci choroby. Wśród osób rasy białej obecność jednego uszkodzonego genu stwierdza się u 2–5% populacji. 
Objawy kliniczne ujawniają się najczęściej w dzieciństwie, ale w łagodnych postaciach choroby także w wieku 20–30 lat. Najczęściej jest to postępująca niewydolność układu oddechowego oraz różnego rodzaju zaburzenia funkcji przewodu pokarmowego. 
Leczenie jest przewlekłe, wielospecjalistyczne, obejmuje farmakoterapię, leczenie dietetyczne, rehabilitację, psychoterapię oraz operacyjne, w tym przeszczepianie uszkodzonych płuc, wątroby. W Polsce średnia długość życia wynosi około 22 lata, a najstarsi chorzy dożywają ponad 40 lat (Szczeklik, Gajewski, 2020). 
 

Studium przypadku

Do Poradni Zdrowia Psychicznego dla dzieci zgłosiło się małżeństwo z ośmioletnią córką. Małżeństwo ma dwoje dzieci. Córka, z którą się zgłosili, jest ich najstarszym dzieckiem. Zgłaszany problem dotyczył napadów lęku panicznego z głównym objawem duszności, gdy dziewczynka nie spała z rodzicami. Kilka razy w ciągu czterech lat zdarzyło się, że rodzice, oddając córkę na wakacje pod opiekę dziadków, zmuszeni byli przyjeżdżać w środku nocy, gdyż dziewczynka czuła, że się dusi. Po przyjeździe rodziców uspokajała się i zasypiała bez żadnych objawów duszności. W domu dziecko nie potrafi zasnąć bez rodzica, śpi czujnie i gdy opiekun odchodzi od łóżka, od razu się budzi. W efekcie co noc śpi z rodzicami.
Z relacji rodziców wynika, że córce często zdarzało się negować ich twierdzenia i z nimi dyskutować. W gabinecie dziewczynka odnosiła się do rodziców z dużą pewnością siebie i po partnersku. Po kilku zdaniach wypowiedzianych przez ojca lub matkę dziewczynka przedstawiała swój punkt widzenia. Na przykład na słowa ojca o codziennym wybudzaniu się dziewczynki w momencie, gdy odchodzili od jej łóżka, ta odpowiadała: „To nieprawda, że codziennie tak się dzieje. Właściwie coraz częściej dzieje się tak, że nie budzę się, gdy odchodzisz ode mnie. Przynajmniej ja sobie nie przypominam”. Wypowiedzi dziewczynki były dojrzałe, pełne zwrotów charakterystycznych dla dorosłych. Dodać należy, że rodzice czuli się bezsilni wobec takiej postawy córki. Powodem zgłoszenia była obawa, że córka, wyjeżdżając na pierwszy w życiu obóz, znów wpadnie w stan subiektywnego duszenia się. Jak się okazało, był to obóz lekkoatletyczny. Odbywał się w górach. Rodzice byli gotowi pojechać za córką i nocować niedaleko obozu, jednak to było sprzeczne z zasadami organizacyjnymi.
Objawy wskazywały na przeżywanie silnego lęku przez dziewczynkę, ze sporadycznymi napadami lęku panicznego. Dalsza rozmowa (już bez udziału pacjentki) ujawniła przyczynę lęku. Pacjentka urodziła się o czasie, jak wszyscy myśleli – zdrowa; poród naturalny, 10 punktów w skali APGAR. Dziewczynce wykonano rutynowe badania. Po jakimś czasie rodzice odebrali telefon z prośbą o pojawienie się w poradni mukowiscydozy. Wiadomość o rozpoznanej mukowiscydozie była przyczyną załamania rodziców. Niedługo potem pojawiła się nadzieja, gdyż u dziewczynki nie rozwijały się objawy choroby. Rodzice wspominają okres niemowlęcy córki jako ciężką traumę. W stresie związanym z chorobą ulgę rodzicom przynosiło zdobywanie nowych informacji o leczeniu i rozmowy na ten temat. Poszukiwali „najlepszych fachowców”. Konsultowali się w wielu miejscach, także poza granicami kraju. Dziewczynka rosła w atmosferze lęku i przewrażliwienia, pomimo braku objawów mukowiscydozy. 
Dziewczynka w wieku 6 lat zaczęła ćwiczyć lekkoatletykę, co wymaga wysokiej wydolności oddechowej. Odnosiła sukcesy na zawodach, zajmując stanowiska na podium. W zalęknionej rodzinie zaczęło panować zaprzeczenie chorobie. Pojawiły się przeciwstawne emocje, powodując coraz większe napięcie u wszystkich jej członków. Wraz z odnoszeniem sukcesów dziewczynka była zapraszana na nowe wydarzenia sportowe. Jednym z nich był obóz lekkoatletyczny. W związku z obawą dziewczynki i jej rodziców o ataki lęku panicznego w postaci poczucia duszności, wyjazd był niepewny. Dziewczynka została skierowana na terapię poznawczo-behawioralną. W zaburzeniach nerwicowych (lękowych) jest to terapia z wyboru. 


Zaburzenia nerwicowe pod postacią lęku panicznego 

Zaburzenie nerwicowe pod postacią lęku panicznego jest jednym z najczęstszych zaburzeń lękowych. Jego głównym objawem są pojawiające się nagle, bez uchwytnej przyczyny epizody lęku, który pacjenci nazywają „nie do opanowania”. Napady lęku panicznego są nieprzewidywalne, przez co u znakomitej części pacjentów pojawia się lęk przed lękiem. Lęk może się pojawić w każdym momencie i miejscu, często w sytuacjach, które z natury są dość bezpieczne lub przynajmniej neutralne, np. dom, podwórko, kościół, sklep, komunikacja miejska. Dzieci cierpiące na zaburzenia lękowe często przypominają „młodych dorosłych”. Są poważniejsze od rówieśników, często wybierają towarzystwo dorosłych. Bez względu na wiek pojawiają się:

  • kołatania serca,
  • drżenie rąk i/lub ciała,
  • miękkie nogi („gumowe” albo „nogi z waty”),
  • poczucie duszności lub hiperwentylacja,
  • ból w klatce piersiowej, głowy, żołądka itp., 
  • suchość w ustach,
  • pocenie się,
  • nudności,
  • poczucie omdlewania/umierania/„wariowania” itp.

Terapia zaburzeń lękowych

Terapia zaburzeń lękowych ma na celu nauczenie dziecka sposobów radzenia sobie z niepożądanymi emocjami. W leczeniu za najskuteczniejsze techniki uważa się: terapię poznawczą, ekspozycję, naukę prawidłowego oddychania (ang. breathing retraining) i trening relaksacyjny. Wymienione techniki terapeutyczne zostały zastosowane u pacjentki. Terapia została zaplanowana na osiem spotkań ze względu na zbliżający się obóz (zwykle terapię zaburzeń lękowych planuje się na większą liczbę sesji). W czasie pierwszych spotkań dziewczynka nauczyła się, w jaki sposób jej myśli wpływają na emocje, a te z kolei na jej stan fizyczny. Nauczyła się rozpoznawać niepożądane myśli. Zrozumiała i zaczęła formułować myśli, które wzmagały jej lęk. Przyznała, że boi się ciemności. W nocy, gdy nie widzi dobrze, zwraca uwagę na przejeżdżające samochody i świecące latarnie. Widzi cienie drzew padające na ścianę. Cienie poruszają się, co wywołuje u niej niepokój. To w konsekwencji wpływa na rosnące w niej napięcie psychiczne i fizyczne. Pacjentka zdobyła umiejętność kontroli swojego oddechu i relaksowania się. W domu dziewczynka ćwiczyła swoje nowe kompetencje kilka razy dziennie w równych odstępach czasowych. Stopniowo zaczęła się oswajać z myślą o zasypianiu bez towarzystwa taty i mamy. W końcu udało jej się zasypiać samodzielnie. Pomocna w zasypianiu okazała się świadomość, że rodzice są za ścianą i słyszy ich krzątaninę po domu. 
Problemem pozostawało wybudzanie się i nocne przechodzenie do łóżka rodziców. Rodzice, zaangażowani w terapię córki, mieli za zadanie powstrzymywać ją od ponownego zasypiania w nocy razem z nimi. Za każdym razem odprowadzali córkę do jej pokoju, pozostając z nią do jej ponownego zaśnięcia. Nawyk spania z rodzicami był silny i dziewczynka potrzebowała obecności matki lub ojca po odprowadzeniu jej do łóżka. Obecnie dziewczynka skończyła terapię. Jej zadaniem na najbliższy czas jest całkowita rezygnacja ze spania z rodzicami w jednym łóżku. Sprawdzianem będzie wyjazd na obóz. 
W tak skomplikowanym przypadku terapia samego dziecka może się okazać niewystarczająca. Zaproponowano rodzicom terapię rodzinną, na którą obecnie czekają.

Choroba skóry a stres jako pierwotna przyczyna i wtórny problem

Łuszczyca jest przewlekłą, nawracającą chorobą, na którą choruje około 2% populacji. W jej rozwoju odgrywają rolę czynniki genetyczne i immunologiczne. Do istotnych środowiskowych czynników wyzwalających łuszczycę należą m.in.: infekcje, niektóre leki, stres, palenie tytoniu, alkohol. Pomimo licznych i szerokich badań przyczyna łuszczycy pozostaje ciągle nie w pełni wyjaśni...

Kup prenumeratę Premium, aby otrzymać dostęp do dalszej części artykułu

oraz 254 pozostałych tekstów.
To tylko 39 zł miesięcznie.

Przypisy