Dołącz do czytelników
Brak wyników

Studium przypadku

17 maja 2021

NR 27 (Maj 2021)

Praca psychoterapeutyczna z ofiarą wykorzystania seksualnego w dzieciństwie

118

Ważnymi czynnikami wpływającymi na prawidłowy rozwój dziecka są miłość, troska i wrażliwość na jego potrzeby. Dzieci, aby wzrastać i się rozwijać, muszą czuć się bezpieczne i kochane. Wydaje się to oczywistością. W dzisiejszych nurtach wychowania mówi się dużo o rodzicielstwie bliskości. Wielu rodziców rozumie, że mały człowiek potrzebuje przede wszystkim dobrych i bezpiecznych relacji społecznych, które dadzą mu poczucie bezpieczeństwa. Dlatego tak niezwykle trudne są sytuacje, w których dziecko jest krzywdzone.

Doświadczenie wykorzystania seksualnego wpływa zazwyczaj traumatycznie na dalszy rozwój dziecka. Konsekwencje tego faktu sięgają dorosłego życia ofiar, ich obrazu własnego ciała i seksualności oraz jakości relacji partnerskich, które tworzą.

Niestety, jest to – jak pokazują statystyki – bardzo częste zjawisko, ponieważ co trzecia kobieta ma za sobą doświadczenie molestowania seksualnego w dzieciństwie (Dąbkowska, 2005). Na gruncie polskim retrospektywne deklaracje nastolatków w wieku 11–17 lat ujawniły, iż 12,4% z nich padło ofiarą przynajmniej jednej formy wykorzystywania seksualnego, zdecydowanie częściej było to doświadczenie dziewczyn (15,7%) niż chłopców (9,2%). Wykorzystywania seksualnego z kontaktem fizycznym doświadczyło 6,4% młodych ludzi, zaś bez kontaktu fizycznego – 8,9% (Dąbkowska, 2017). Liczba dzieci do 15. roku życia, które doświadczyły wykorzystywania seksualnego w myśl art. 200 § 1 k.k. (obcowanie płciowe z osobą poniżej 15 lat), wzrosła z 1721 w 2000 r. do 5335 w 2012 r. (dotyczy tylko zgłoszonych przypadków). Psychiatrzy i psychoterapeuci zwracają jednak uwagę, że dane te mogą być mocno niedoszacowane, bo najczęściej przypadki wykorzystania seksualnego nie są zgłaszane na policję. Niestety, równie często dzieci krzywdzone nie mają zapewnionej pomocy psychologicznej.

POLECAMY

Definicja wykorzystania seksualnego

W praktyce codziennej spotykamy wiele określeń stosowanych zamiennie w odniesieniu do krzywdzenia seksualnego dzieci: molestowanie, wykorzystywanie, nadużycie, seksualna przemoc. W literaturze funkcjonuje też wiele definicji wykorzystywania seksualnego związanych z ujmowaniem tego zjawiska na gruncie klinicznym, społecznym i prawnym. W ujęciu klinicznym powołać się można na definicję sformułowaną przez WHO, która określa wykorzystywanie seksualne dziecka jako włączanie go w aktywność seksualną, której nie jest ono w stanie w pełni zrozumieć i udzielić na nią świadomej zgody i/lub na którą nie jest dojrzałe rozwojowo i nie może zgodzić się w ważny prawnie sposób, i/lub która jest niezgodna z normami prawnymi lub obyczajowymi danego społeczeństwa. Z wykorzystywaniem seksualnym mamy do czynienia, gdy taka aktywność wystąpi pomiędzy dzieckiem a dorosłym lub dzieckiem a innym dzieckiem, jeśli te osoby ze względu na wiek bądź stopień rozwoju pozostają w relacji opieki, zależności, władzy. Celem takiej aktywności jest zaspokojenie potrzeb innej osoby. Aktywność taka może dotyczyć:

  • namawiania lub zmuszania dziecka do angażowania się w prawnie zabronione czynności seksualne;
  • wykorzystywanie dziecka do prostytucji lub innych prawnie zakazanych praktyk o charakterze seksualnym;
  • wykorzystywanie dziecka do produkcji materiałów lub przedstawień o charakterze pornograficznym.

Na gruncie prawnym w Polsce definicję wykorzystania seksualnego małoletniego zawarto w XXV rozdziale Kodeksu karnego w art. 197 k.k. (zgwałcenie), 199 k.k. (obcowanie płciowe lub inna czynność seksualna z nadużyciem stosunku zależności na szkodę małoletniego), 200 k.k. (obcowanie płciowe z osobą poniżej lat 15), 201 k.k. (kazirodztwo), 202 k.k. (angażowanie małoletniego do tworzenia materiałów pornograficznych, posiadanie oraz rozpowszechnianie takich materiałów, a także prezentowanie małoletniemu treści pornograficznych), 203 k.k. (przymuszanie do uprawiania prostytucji) oraz 204 k.k. (stręczycielstwo, kuplerstwo, sutenerstwo z udziałem osoby małoletniej). Dopuszczalna prawna granica wieku w kontaktach seksualnych w Polsce wynosi 15 lat (art. 200 k.k.), co oznacza, iż jakiekolwiek kontakty seksualne z osobą do 15. r.ż. są zawsze uznawane za wykorzystanie seksualne.

Zaś na gruncie społecznym, czyli odwołującym się do społecznej świadomości tego zjawiska, często kształtowanej przez drastyczne komunikaty medialne, wykorzystanie seksualne kojarzone jest z formą wykorzystania seksualnego z dotykiem oraz z zastosowaniem przemocy lub szantażu.

Istotnym uzupełnieniem definicji wykorzystania seksualnego, przydatnym zwłaszcza w praktyce psychologicznej, jest ujęcie Davida Finkelhora (Deborah, 1999), który podzielił zachowania seksualne angażujące dziecko na wykorzystywanie z kontaktem fizycznym, które zawiera w sobie: dotykanie intymnych części ciała przez znajomą osobę dorosłą, dotykanie intymnych części ciała przez obcą osobę dorosłą, kontakt seksualny przed 15. r.ż. z osobą dorosłą, dotykanie intymnych części ciała przez rówieśnika, komercyjne wykorzystywanie seksualne oraz wykorzystywanie bez kontaktu fizycznego – ekshibicjonizm, słowne molestowanie seksualne, voyeurism (podglądanie, doprowadzanie do eksponowania genitaliów przez dziecko) oraz włączanie dziecka w oglądanie lub produkcję materiałów pornograficznych i werbowanie w internecie do celów seksualnych.

Wykorzystanie seksualne w dzieciństwie

Poniżej zostanie opisana praca psychoterapeutyczna na podstawie pracy z klientką wykorzystaną seksualnie w dzieciństwie.

Opis przypadku

Kobieta, lat 45, dwójka dzieci (syn i córka), zgłosiła się na terapię z powodu problemów ze stawianiem granic i wybuchami złości pojawiąjącymi się od momentu wejścia córki w okres dojrzewania. Klientka nie akceptowała swoich reakcji złości, uważała je za niezrozumiałe i nieadekwatne: „Poza tym to niedobrze, kiedy człowiek się złości”. Uważała, że miała wspaniały kontakt z mamą i średni z ojcem, który opuścił rodzinę, gdy klientka miała 5 lat. Swoje dzieciństwo oceniała jako udane i dobre, ponieważ miała dużo swobody w zakresie wychodzenia z domu i spotkań z przyjaciółmi. Zawsze uważała się za kobietę mało atrakcyjną fizycznie. Nie lubi swojego ciała, jednocześnie uważa, iż atrakcyjność fizyczna jest podstawową cechą decydującą o tym, czy jest lubiana przez otoczenie i zatrudniana przez potencjalnych pracodawców. Klientka pracuje na stanowisku administracyjnym w dużej korporacji. Zgłosiła również problemy w pożyciu seksualnym z mężem, natomiast zastanawiała się, czy są one w ogóle do rozwiązania.

W trakcie pierwszego roku pracy z klientką okazało się, że była wykorzystywana seksualnie w dzieciństwie przez wujka – ojca kuzynki, z którą spędzała dużo czasu. Dziewczynki przyjaźniły się ze sobą i często nocowały u siebie. W czasie wspólnych nocy u kuzynki wielokrotnie doszło do sytuacji wykorzystywania seksualnego przez wujka, bez penetracji. Klientka bała się wujka, który był porywczy i manipulował dziewczynką, mówiąc jej „że to będzie ich tajemnica”. Mężczyzna straszył ją, że przecież „nie chce ukochanej kuzynce zabrać tatusia”.

Sytuacja ta trwała dwa lata (klientka miała wtedy 7–8 lat), aż do rozwodu wujostwa, o który wniosła ciocia. Zdecydowała się na rozwód po przejściu terapii dla ofiar przemocy.

Ponadto, klientka była wykorzystywana przez ojczyma, z którym matka związała się, gdy klientka miała dziesięć lat. Gdy kobieta weszła w okres dojrzewania, ojczym często podglądał ją, gdy się przebierała; wchodził do łazienki, gdy brała kąpiel; codziennie komentował jej wygląd i ocierał się o nią, co ją bardzo zawstydzało i złościło. Gdy byli sami w domu, zmuszał ją do oglądania jego nagich zdjęć.

Badania nad zjawiskiem wykorzystania seksualnego dzieci pokazują, iż podobnie jak w przypadku opisywanej klientki – sprawcami najczęściej są dobrzy znajomi ofiary (37,34%), a następnie ojcowie (26%) (Włodarczyk, 2013). Zdarza się, że ofiara jest związana emocjonalnie ze sprawcą, który – tak jak w przypadku opisywanej klientki – należy do bliskiej rodziny. Sytuacja taka ze względu na zależność dziecka od osób, z którymi mieszka, jest silniejsza niż od innych osób, zatem ogranicza możliwość ucieczki lub separacji czy też ingerencji osób trzecich działających w obronie dziecka (Sajkowska, 2020). W efekcie istotnie zaburza to poczucie bezpieczeństwa ofiary. Dziecko, aby mogło się prawidłowo rozwijać, potrzebuje czuć się wśród bliskich bezpiecznie, być otoczone miłością, zrozumieniem i bliskością. Sytuacja wykorzystania seksualnego przez osobę należącą do rodziny, szczególnie mieszkającą razem z ofiarą, może prowadzić do poczucia zdrady i pozostawia trwałe konsekwencje w psychice dziecka oraz zaburza obraz relacji rodzinnych i funkcji, które rodzina powinna spełniać.

Budowanie trwałych relacji

Podobnie stało się u klientki, która przez całe życie ma duże trudności w nawiązywaniu relacji towarzyskich. W momencie zgłoszenia się na terapię posiadała jedną przyjaciółkę mieszkającą na innym kontynencie. Klientka nie umiała zaufać innym ludziom, miała poczucie, że ludzie są jej nieprzychylni, nie może liczyć na ich wsparcie lub pomoc, gdyż w jej odczuciu oceniali ją zawsze negatywnie. Można więc powiedzieć, iż klientka posługiwała się negatywnym przekonaniem o świecie i innych ludziach oraz o sobie. Taka sytuacja psychologiczna jest szczególnie dramatyczna, gdyż osoba ma poczucie, że znikąd nie jest w stanie otrzymać pomocy. Skutkowało to na co dzień w środowisku pracy i sytuacjach prywatnych wycofywaniem się z relacji i izolowaniem się od społeczności. Klientka takie przeświadczenie wykształciła w toku rozwoju, gdyż nikt nigdy nie udzielił jej wsparcia, nie została przez mamę ochroniona przed ojczymem i wujkiem, nie otrzymała pomocy psychologicznej. Matka klientki, kiedy okazało się, że jej kuzynka była wykorzystana seksualnie z penetracją przez swojego ojca, zabrała klientkę do ginekologa, który nie stwierdził naruszenia błony dziewiczej. Opowieść klientki o zachowaniu wujka została więc przez matkę zbagatelizowana. Mama klientki do dnia dzisiejszego broni swojego brata, tłumacząc to jego trudnym dzieciństwem i tym, że był w dzieciństwie bity przez ich ojca. Jak opowiadała klientka: „Mama uważała, że jeśli błona dziewicza nie została przerwana, to do niczego nie doszło”.

Klientka miała trudności w nawiązywaniu bliskich relacji opartych na zaufaniu. Podobne problemy odnotowała z otwartością emocjonalną nawet przed mężem. Trudno jej było również zbudować zaufanie w relacji terapeutycznej mimo dobrowolnego zgłoszenia się na terapię i deklarowanej chęci współpracy.

Trudności z ujawnieniem problemu wykorzystania seksualnego

Ogromny problem klientka miała z mówieniem o sobie i swoich doświadczeniach. Dużo łatwiej było jej nawiązywać do przeżyć i sytuacji osób z jej bliskiego otoczenia. W pracy z osobą wykorzystywaną seksualnie należy to bezwzględnie rozumieć, nie przyspieszać procesu otwierania się. Opisywana klientka w czasie pracy terapeutycznej wielokrotnie wracała do przeżytych doświadczeń, ujawniając stopniowo szczegóły. Część faktów przypomniała sobie dopiero podczas procesu terapeutycznego. W czasie opowiadania stopniowo zaczęła również pozwalać sobie odczuwać związane z tym emocje, które wcześniej ujawniała tylko nocami, płacząc raz na parę lat w samotności. Wcześniej nie rozumiała, dlaczego jej się to zdarzało. Dopiero w czasie procesu terapeutycznego zaczęła rozumieć ogrom doświadczonego przez siebie cierpienia.

Klientowi, który doświadczył wykorzystania seksualnego w dzieciństwie, należy też pomóc zrozumieć źródła jego braku zaufania do innych ludzi i do świata, w tym terapeutów. Pracując z taką osobą, trzeba mieć na uwadze, że została skrzywdzona w dzieciństwie. Okres ten ma ogromny wpływ na kształtowanie osobowości człowieka, przekonań i mechanizmów obronnych, którymi się w późniejszym życiu posługuje. Należy pamiętać, że naruszono najbardziej intymną sferę życia bez pozwolenia, bez możliwości obrony. Bardzo często ofiarom jest niezmiernie trudno opowiadać szczegółowo o swoich doświadczeniach. Zwłaszcza że jednym z elementów towarzyszących ujawnianiu doświadczeń jest łamanie tajemnicy, do której namawiał sprawca wykorzystywania, nierzadko używając w tym celu groźby. Tak też było w sytuacji klientki, której wujek najpierw wmawiał, że „nic się nie stało”, „że to przecież ona sama do niego przyszła”, wywołując w klientce wstyd i poczucie winy. To znajduje swoje odzwierciedlenie również w wynikach badań, które dowodzą, iż wiele przypadków wykorzystania seksualnego nie jest nigdy przez ofiary ujawniana. Dzieci są jeszcze zbyt niedojrzałe i łatwowierne, nie rozumieją często, czego doświadczają. Nawet w sytuacji, gdy zorientują się, że spotyka je coś złego, często nie ujawniają prawdy, bo cierpią, czują się winne i wstydzą się, myśląc, że zasługują na takie traktowanie (Warylewski, 2001).

W życiu dorosłym często nadal fakt wykorzystania seksualnego jest skrywany, ponieważ klienci nie widzą powodu, by do tego wracać. Nie umieją połączyć tego, co się z nimi dzieje obecnie, czyli swoich aktualnych problemów, które stanowią dla nich bezpośrednią przyczynę zgłoszenia się na terapię, z tym, co się wydarzyło wiele lat temu w dzieciństwie. Mają poczucie, że wracanie do tego przysporzy im tylko niepotrzebnego cierpienia i bólu. W terapii ważna jest pomoc klientowi w zbudowaniu pomostów pomiędzy jego dzisiejszymi trudnościami a tymi traumatycznymi wydarzeniami, które klient chce głęboko schować w sobie. Klienci, wracając do tych wspomnień, często czują również obrzydzenie do tego, co z nimi robiono i do samych siebie. Dodatkowo towarzyszy im poczucie zagubienia i zaburzenie poczucia własnej wartości.

W sytuacji gdy sprawca pochodzi z rodziny ofiary, trwale ulega również zaburzeniu obraz rodziny jako źródła spokoju, oparcia i bezpieczeństwa. Pogłębia to poczucie bezsilności, które jest tym większe, gdy inna osoba z rodziny wie o krzywdzie dziecka i nie reaguje, nie chroni go – jak w opisywanym przypadku matka pacjentki. Rodzi to ogromne poczucie samotności u ofiary, która musi sama radzić sobie z bólem, zagubieniem, poczuciem niezrozumienia i często nienawiścią do sprawcy, do własnego ciała i samej siebie.

Skutki wykorzystania seksualnego w dzieciństwie

Skutki wykorzystania seksualnego, które ofiara doświadczyła w dzieciństwie, ponosi przez całe dorosłe życie. Na dotkliwość skutków ma wpływ charakter więzi łączący dziecko ze sprawcą, rodzaj wykorzystywania seksualnego i czas trwania. Jednak najczęstszymi skutkami wykorzystania seksualnego z czasów dzieciństwa w życiu dorosłym są problemy w sferze seksualnej i depresja (Warylewski, 2001). Osoby te znacząco częściej niż inni ludzie podejmują zachowania autoagresywne, dokonują samookaleczeń czy podejmują próby samobójcze oraz żyją w stanie chronicznego lęku. Samych siebie postrzegają negatywnie i charakteryzują się niską samooceną. Pojawiają się zaburzenia snu, trudności z koncentracją, czasem trudności w utrzymywaniu stałych związków z płcią przeciwną (Warylewski, 2001).

Wiele z tych objawów dotyczyło też klientki, która miała trudności w pożyciu seksualnym z mężem – nie odczuwała podniecenia ani nie doświadczyła nigdy w życiu orgazmu. Swoje ciało odbierała jako wstrętne i niegodne czułego traktowania oraz opieki. Klientka nie doświadczyła, co to znaczy odczuwać przyjemność erotyczną. Współżycie płciowe uważała bardziej za obowiązek małżeński, który spełniała, gdyż „taka jest rola żony”. Nie chciała również, aby mąż czuł się niespełniony, gdyż uważała go za dobrego ojca i głowę rodziny. Stopniowo, w czasie trwania procesu psychoterapeutycznego, klientka uczyła się innego podejścia do siebie, łagodnego traktowania swojego ciała. Długo pracowała nad tym, aby nie postrzegać siebie przedmiotowo w relacjach z mężczyznami, w szczególności z mężem.

Praca psychoterapeutyczna z ofiarą wykorzystania seksualnego w dzieciństwie

Klientka cierpiała również z powodu objawów depresyjnych, nie umiała cieszyć się życiem, nie wiedziała, co ją interesuje, i miała poczucie, że „z roku na rok coraz mniej ma energii”. Jednocześnie jednym z powodów zgłoszenia się na terapię były pojawiające się niekontrolowane wybuchy gniewu, czasem przeradzające się w agresję i ciągłe niezadowo...

Kup prenumeratę Premium, aby otrzymać dostęp do dalszej części artykułu

oraz 254 pozostałych tekstów.
To tylko 39 zł miesięcznie.

Przypisy