Dołącz do czytelników
Brak wyników

Studium przypadku

21 marca 2018

NR 8 (Marzec 2018)

Toksyczne związki i Terapia Równoważeniem Perspektyw Postrzegania Czasu
Jak pracować z osobami uzależnionymi emocjonalnie?

454

Czasami możesz zobaczyć toksyczną relację, która pędzi w Twoją stronę jak szybki pociąg. Innym razem skrada się tak wolno, że nie zdajesz sobie sprawy, że w niej jesteś, dopóki będzie bardzo trudno, by się z niej wydostać. Większość z nas doświadczyła lub obecnie doświadcza jednej lub kilku toksycznych relacji. Zastanawiamy się, jak można ich uniknąć, a nawet rozważamy, czy to nie my jesteśmy toksyczną osobą. Możemy także zastanowić się, dlaczego po doświadczeniu w „przeszłości negatywnej” związków toksycznych, nadal wciągamy je w nasze życie lub dlaczego jesteśmy nieustannie bezbronni wobec przynęty Pani lub Pana Toksycznego Agenta.

„Jesteś grubą świnią! Wyglądasz jak krowa! Ten dom to chlew! Jesteś taka leniwa!”.
Jennifer usiadła na kanapie z głową w dłoniach, próbując stać się tak małą, jak to tylko możliwe. Po roku życia ze swoim chłopakiem Lee powoli przyzwyczaiła się do jego wybuchów. Tym razem było jednak inaczej. Po tym jak wygrażał jej, że w niczym nie jest dobra, jest bezwartościowa, kiepska w łóżku, Jennifer zaczęła spazmatycznie się trząść. W jakiś sposób silna, pewna siebie, niezależna dziewczyna, która pociągała Lee na początku ich związku, została zastąpiona przez przerażony, kulący się cień osoby, którą kiedyś była. Martwiła się, że stan wzburzenia, który znosiła za każdym razem, gdy Lee szalał, lęki i napady paniki, których doświadczała na co dzień, a po których następowały napady depresji, mogą spowodować trwałe urazy w jej psychice lub gorzej – udar bądź atak serca w tak młodym wieku.

„Dobrze? Co masz na swoje usprawiedliwienie?” – Lee splunął na nią.

Jennifer podniosła głowę i spojrzała na Lee. Zauważyła szalone spojrzenie w jego oczach, pulsujące żyły na jego szyi, pianę tworzącą się w kącikach ust jak u szalonej bestii. „Pominąłeś sukę” – powiedziała cicho. Jej odpowiedź jeszcze bardziej go rozwścieczyła. Krzyknął: „Ty suko!”. Po raz pierwszy stał się fizycznie agresywny. Złapał książki, które Jennifer ułożyła na półce i zaczął nimi w nią rzucać. Część jej umysłu oderwała się od brutalnej sceny, którą znosiła, by zastanowić się, jak wytłumaczy siniaki swoim współpracownikom. Jakie wyjaśnienia powinna zacząć planować? Kiedy Jennifer wstała, aby wyjść z pokoju, Lee złapał ją za nadgarstek i powiedział, że nigdzie nie pójdzie. Spojrzała w jego oczy, ale nie poznawała go. Podobnie jak ona zamieniła się w ofiarę, tak człowiek, którego – jak myślała – kocha, zmienił się w okrutnego tyrana. Powiedziała mu, że musi iść do łazienki, chyba że chce, żeby siusiała na dywanie. Lee puścił ją i ruszył za nią korytarzem.

Jennifer zamknęła drzwi od łazienki. Kolejne pół godziny spędziła, siedząc na toalecie i słuchając, jak Lee naprzemian rzuca przedmiotami i wali w drzwi łazienki, żądając, by wyszła. Wiedziała, że wkrótce się zmęczy i wyjdzie z domu. Po tym jak ochryple krzyknął, że wychodzi się upić, nieśmiało otworzyła drzwi, zadzwoniła po siostrę, zapakowała torbę i wyszła do zaułka, z którego siostra odebrała ją kilka minut później.

Jennifer sięgnęła dna. Chciała zatrzymać schemat toksycznych związków w swoim życiu. Chciała, żeby jej związek z Lee dawał jej tylko zwykłe szczęście. Jej siostra, która była klientem naszego biura psychologii klinicznej, opowiedziała jej o nowym sposobie, w jaki nauczyła się postrzegać czas poprzez Terapię Równoważeniem Perspektyw Postrzegania Czasu (TPT), którą opracowaliśmy, a także o tym, jak pomogło jej to przezwyciężyć Zespół Stresu Pourazowego (PTSD) po wypadku samochodowym. Zaproponowała nam, abyśmy doradzili Jennifer.
Podczas terapii Jennifer wyjaśniła, że była najmłodszą z trzech sióstr, które wychowywały się w dysfunkcyjnej rodzinie. Rodzice ciągle się kłócili, ojciec okazjonalnie okazywał przemoc fizyczną wobec matki, a kiedy jego córki stały się kobietami, również je bił. Siostry Jennifer wyprowadziły się z domu tak szybko, jak tylko stało się to możliwe, zostawiając ją, by radziła sobie sama.

Jennifer miała 13 lat, kiedy zaczęła spotykać się ze swoim pierwszym chłopakiem, który miał 17 lat. Posiadanie starszego od siebie chłopaka sprawiło, że Jennifer czuła się wyjątkowa i silna, w końcu to ona, a nie jej przyjaciółki, przyciągnęła do siebie starszego chłopaka. Z pewnością oznaczało to, że była bardziej dojrzała i pożądana niż one. Miała nadzieję, że może chłopak ochroni ją przed szaleństwami ojca, ale w ciągu kilku tygodni on również zaczął ją słownie znieważać. Jennifer przyjęła za normalne wyzwiska i oskarżanie ją o rzeczy, których nie zrobiła. Tak było, dopóki przyjaciółka nie wspomniała jej o tym, że chłopak romansuje za jej plecami z wieloma dziewczynami. To sprawiło, że Jennifer zaczęła kwestionować jego zachowanie. Kiedy się z nim skonfrontowała, zerwał z nią, mówiąc, że nie musi znosić jej jęczenia, ponieważ interesuje się nim wiele dziewczyn.

Ta toksyczna relacja była pierwszą z długiej serii trujących spraw, w które wpadła Jennifer, a ostatnią był związek z Lee. Kiedy omówiliśmy z nią te doświadczenia, Jennifer zauważyła, że tak naprawdę pierwszy toksyczny związek, z którym miała do czynienia, to ten między jej rodzicami. Zauważyła także, że jeśli chodzi o związki romantyczne – to byłoby wszystko, co kiedykolwiek znała. Utknęła w bagnie swoich „przeszłych negatywnych” doświadczeń, odtwarzała jedyne związki, z którymi się utożsamiała – ciągle od nowa. Toksyczne związki spowodowały, że żyła w chronicznym stresie, niepokoju i depresji. Wmówiła sobie, że jej przeznaczeniem jest być zawsze smutną i niekochaną. Jednak w stosunkowo krótkim czasie dzięki Terapii Równoważeniem Perspektyw Postrzegania Czasu nauczyła się, jak zastąpić negatywy w jej życiu pozytywami, odwrócić się o 180 stopni, aby stawić czoła przyszłości, a nie przeszłości, stworzyć jaśniejszą, bardziej pozytywną przyszłość dla siebie i cieszyć się dobrem w teraźniejszości.

Wiele twarzy toksycznych związków

Toksyczne związki pojawiają się w obu obszarach naszego życia: osobistym – w relacjach rodzic – dziecko, między rodzeństwem, w przyjaźni, między znajomymi, w relacjach lokator/właściciel itd., jak również w relacjach zawodowych – między kierownikiem a pracownikiem lub odwrotnie, i pomiędzy współpracownikami. Znasz ten typ: pożyczasz pieniądze członkowi rodziny, współpracownikowi swój samochód lub troszczysz się o dzieci znajomych, gdy wyjeżdżają na wakacje, mając nadzieję, że pewnego dnia odwdzięczą się. Niestety, toksyczna osoba nigdy nie oddaje pieniędzy z powrotem, zwraca uszkodzony samochód bez oferty naprawy, a nawet ma odwagę, by poprosić Cię o to, byś znów zaopiekował się jej dziećmi podczas kolejnych wakacji, nie oferując przy tym, że zajmie się Twoimi. Nie zdarza się to raz, zdarza się to wielokrotnie w różnych formach. Czujesz się zraniony, wykorzystany i zły 
na winowajcę, ale również – co gorsza – na samego siebie. W rezultacie ciągle jesteś zdołowany, czujesz się wykorzystany, a czasem nawet maltretowany.

Perspektywa Czasu Przeszłości Negatywnej i Toksyczne Związki

Tendencje do nieświadomego poszukiwania toksycznych związków często zaczynają się od doświadczeń w „przeszłości negatywnej”, kiedy jeszcze byliśmy dziećmi, i mogą trwać całe życie. Mogą stać się tak głęboko zakorzenione w sposobie naszego myślenia i uczuciach, że nie zdajemy sobie sprawy, że jesteśmy przesiąknięci toksycznością, dopóki – miejmy nadzieję – ktoś inny wskaże nam ten fakt. Toksyczna osoba w naszym życiu – a może my sami – jest zasadniczo skupiona na sobie samej i własnych potrzebach – w tym znaczeniu, że może być typem narcyza, a związek z nią jest klasyczną współzależnością. Najgorszą formą jest sytuacja, w której ta druga osoba jest Twoim partnerem lub kumplem, z którym „podobno” jesteś związany na zawsze – zwykle to coś dobrego, w tym przypadku to znacznie gorzej.

Klientka zauważyła, że tak naprawdę pierwszy toksyczny związek, z którym miała do czynienia, to ten między jej rodzicami.
Toksyczne związki spowodowały, ż...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Psychologia w praktyce"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy