Dołącz do czytelników
Brak wyników

Metody terapii

5 lutego 2019

NR 13 (Styczeń 2019)

Rodzicielstwo i perspektywy czasowe

0 18

Współczesny świat stawia nas przed koniecznością podjęcia wielu decyzji, których nie musiały podejmować poprzednie pokolenia rodziców. Duża część spraw, które kiedyś były oczywiste, teraz wiąże się z przytłaczającym procesem podejmowania decyzji i szukania porozumienia między rodzicami wspólnie wychowującymi dziecko. Zaczynając od porodu (naturalny czy nie), poprzez opiekę zdrowotną (karmienie piersią czy mleko modyfikowane, czy szczepienia), aż do edukacji (szkoła prywatna, publiczna czy edukacja domowa) pojawia się nieskończona liczba dylematów: kluczowych wyborów, którym należy poświęcić dużo czasu, rozważań, a często również wejrzeć we własną duszę.

Różne szkoły myślenia często dzielą rodziców na odmienne „obozy” pewnych teorii, silnych przekonań i znacząco sprzecznych opinii. Jednym z przykładów jest przepaść między tymi, którzy wyznają pozornie wygodną, ale kontrowersyjną praktykę wspólnego spania (pozwalanie dziecku na spanie w łóżku rodziców), a tymi, którzy wierzą w ciężko wypracowane korzyści płynące z „treningu snu” (pozwalanie dziecku na wypłakanie się przed snem, aż do momentu gdy nauczy się samouspokojenia). W Stanach Zjednoczonych karmienie piersią w miejscach publicznych oraz klapsy są również przedmiotem pełnych emocji dyskusji w sieci, roztrząsających kwestię wad i zalet, jak również praw, ograniczeń i obowiązków rodziców. Podczas gdy czytanie dziecku lub z dzieckiem jest powszechnie uznawane za ważne i pozytywne, dostęp do mediów i technologii w przypadku małych dzieci jest nadal przedmiotem gorącej debaty. Dla wielu rodziców każdy sezon zimowy niesie za sobą dyskusję, czy krzewić wiarę w Świętego Mikołaja, czy też nie.
W zależności od doświadczeń życiowych i poziomu umiejętności radzenia sobie z problemami, większość dorosłych łączy w sobie powyższe perspektywy czasowe. Jeśli chodzi o dzieci większość z nich jest nastawiona na teraźniejszy hedonizm – żyją chwilą, aż do momentu osiągnięcia dojrzałości. Ma to dwie przyczyny: ich brak doświadczenia życiowego, które zbierają każdego dnia, oraz niezdolność do wyobrażenia sobie dalekiej przyszłości. Kiedy zdamy sobie sprawę, że nasze dzieci są nastawione na teraźniejszy hedonizm, będzie nam łatwiej spojrzeć na to, w jaki sposób najlepiej je wychowywać. Jedną z najważniejszych rzeczy, których możemy nauczyć nasze dzieci, jest wyznaczanie granic.

Granice

Dzieci bez względu na to, jak bardzo mogą się temu początkowo sprzeciwiać i niezależnie od wieku, tak naprawdę chcą bezpieczeństwa zapewnianego przez granice. Czują się zdecydowanie lepiej i pewniej, kiedy mają poczucie porządku i wiedzą, czego się od nich oczekuje. Nawet w stadzie psów musi być „alfa”, żeby utrzymać wszystkie osobniki w ryzach i zapewnić przetrwanie. Nasze dzieci oczekują od nas stabilności. Możemy być mili i delikatni, pozostając przy tym odpowiedzialnymi osobami. W trudnych chwilach trzeba wziąć głęboki oddech, starać się zachować spokój i być tak konsekwentnym, jak to możliwe – zarówno w swoim zachowaniu, jak i w realizacji planów. Nasze dzieci potrzebują od nas miłości, wskazania kierunku, poczucia dobrostanu i silnych podstawowych wartości moralnych. To oświetli ich drogę w życiu.
Współcześni rodzice, dorastając, mogli nie mieć najlepszego przykładu. Jeżeli ojciec był niedostępny fizycznie lub emocjonalnie, a matka zazwyczaj zostawiała nas samym sobie, nie mamy podstaw, na których można by budować. Dzieci, niestety, nie rodzą się z instrukcją obsługi, która wytłumaczyłaby nam właściwy sposób ich wychowania. Tymczasem rodzice, którzy chcą być dla swoich dzieci lepszymi rodzicami od własnych rodziców, mają do dyspozycji liczne źródła pomocy, na przykład poprzez kościół, inną organizację lub doradztwo. Czasami potrzebują po prostu z kimś porozmawiać. Wsparcie może zaoferować również dobry przyjaciel lub zaufany członek rodziny. Jako rodzice wszyscy chcemy lepszego życia dla naszych dzieci i nieważne, jak beznadziejna i wymykająca spod kontroli może wydawać się sytuacja, mamy do dyspozycji narzędzia do wprowadzania zmian.
Jeśli chodzi o granice, zacznij od oswojenia się z mówieniem „nie”. Zbyt wiele osób z różnych powodów uważa to słowo za trudne do zwerbalizowania. Jako rodzic możesz czuć się winny, że nie spędzasz ze swoim dzieckiem tyle czasu, ile byś chciał, a w związku z tym ulegasz każdej jego zachciance. Jeśli wejdzie Ci to w nawyk, możesz nieumyślnie nauczyć swoje dziecko, że ma prawo i może łatwo manipulować sytuacją lub ludźmi, aby otrzymać cokolwiek w życiu zapragnie. Ulegając wszystkim pragnieniom Twojego dziecka wynikającym z teraźniejszego hedonizmu, możesz brać na siebie więcej, niż jesteś w stanie unieść, co prowad...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Psychologia w praktyce"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy