Dołącz do czytelników
Brak wyników

Otwarty dostęp

13 sierpnia 2021

Nowe spojrzenie na potrzeby emocjonalne. Autonomia i przywiązanie w terapii zaburzeń osobowości

0 239

Według Younga (Young, Klosko, Weishaar, 2014) o tym, na ile zdrowo funkcjonuje dana osoba, stanowi jej umiejętność zaspokajania potrzeb emocjonalnych w zrównoważony, wolny od przesady i nieraniący dla innych sposób. W praktyce psychoterapeutycznej zwykle stykamy się z osobami, które trafiają na terapię, ponieważ nie potrafią tego robić. Doświadczają konsekwencji działania swoich wzorców, ale nie potrafią ich zidentyfikować bądź zmienić. Rolą terapeutów jest pomóc tym osobom w modyfikacji owych wzorców. Dobrym punktem wyjścia do realizacji tego celu może być określenie tych potrzeb. Niniejszy tekst ma na celu omówienie koncepcji potrzeb w pracy terapeutycznej oraz przedstawienie łatwego do zastosowania w praktyce modelu dwóch przeciwstawnych biegunów potrzeb pochodzącego z tzw. kontekstualnej terapii schematu (Roediger, Stevens, Brockman, 2021).

Potrzeby emocjonalne a powstawanie schematów

Jednym z kluczowych pojęć terapii schematu są potrzeby emocjonalne (Young, Klosko, Weishaar, 2014). Są one uniwersalne. Możemy różnić się między sobą intensywnością poszczególnych potrzeb, ale nie samym faktem ich posiadania. Na bazie temperamentu oraz tego, w jaki sposób otoczenie odpowiada na nasze dziecięce potrzeby emocjonalne, rozwija się osobowość danej jednostki (zob. Lockwood, Perris, 2015; Loose, Graaf, Zarbock, 2017). Doświadczając w dzieciństwie „głodu potrzeb” (na przykład bezpieczeństwa czy akceptacji) wchodzimy w interakcje z otoczeniem szukając możliwości ich zaspokojenia. Jeśli je znajdujemy – frustracja mija, emocje znajdują ukojenie, a wewnętrzna równowaga zostaje przywrócona. Na bazie powtarzających się doświadczeń tego typu rozwijamy przystosowawcze schematy. Analogicznie – doświadczając powtarzającej się frustracji potrzeb i/lub braku równowagi w ich zaspokajaniu rozwijamy schematy, które odzwierciedlają te doświadczenia. Znaczenie mają tu nie tylko zdarzenia o dużej sile oddziaływania (jak przemoc, porzucenie), ale też regularnie powtarzające się wzorce frustracji potrzeb w zwykłych, codziennych interakcjach. Rozważmy to na trzech przykładach. Punkt wyjścia to sytuacja, w której kilkuletni chłopiec budzi się w nocy z płaczem i przybiega do łóżka mamy chcąc się do niej przytulić.

POLECAMY

  • W przykładzie I matka odpowiada: „Chodź, już dobrze. Przytul się i poleżymy razem, a potem odprowadzę cię do łóżeczka żebyśmy wszyscy mogli się wyspać”. W tej sytuacji potrzeba dziecka zostaje uznana, przy czym matka stawia też adekwatne granice starając się zadbać również o własne potrzeby.
  • Przykład II to sytuacja, w której matka reaguje złością: „Potrzebuję się wreszcie wyspać, a ty znów masz jakiś problem! Marsz do siebie!”. Potrzeba dziecka nie zostaje uznana, za to na pierwszy plan wysuwa się potrzeba rodzica.
  • W przykładzie III matka odpowiada: „Chodź syneczku, mamusia jest z tobą. Możesz spać ze mną ile tylko potrzebujesz!”. W tym przypadku potrzeba dziecka zostaje uznana, brakuje jednak zdrowych granic, a dziecko nie dowiaduje się niczego o potrzebach rodzica.

Jeśli podobne wzorce interakcji będą się powtarzać, wraz z upływem czasu dziecko z I przykładu będzie miało możliwość nauczenia się, że jego potrzeby są ważne, że inni również mają potrzeby oraz że można wypracować kompromis, w którym przeciwstawne potrzeby obu stron znajdą ukojenie. To wzór na zrównoważone funkcjonowanie w relacjach.

Dziecko z II przykładu nauczy się, że jego potrzeby są dla innych nieważne. Nie znajdując ukojenia będzie musiało znaleźć alternatywny sposób na zaspokojenie potrzeb i poradzenie sobie z frustracją oraz emocjami. Typowe strategie, po które sięgamy w takich sytuacjach, to:

  • uległość – rezygnujemy z własnych potrzeb i dostosowujemy się do innych, by uniknąć odrzucenia;
  • unikanie – spodziewając się wrogiej reakcji dążymy do unikania konfrontacji bądź przekierowujemy uwagę odwracając ją od własnych potrzeb emocjonalnych;
  • dominacja – przedkładamy potrzebę własną nad czyjąś i dążymy do jej zaspokojenia niezależnie od kosztów dla drugiej strony: atakując, wymuszając czy też kłamiąc i manipulując.

Dziecko z III przykładu znajduje zaspokojenie potrzeb, a jednocześnie nie doświadcza granic w relacji. Ten rodzaj interakcji może prowadzić do pojawienia się oczekiwań, że inni będą dostępni na każde zawołanie, co z kolei może przekładać się na deficyty empatii oraz postawę roszczeniową w relacjach.
 


Wczesne schematy a rozwój osobowości

Powtarzające się doświadczenia utrwalając się w postaci schematów zaczynają stanowić wewnętrzny punkt odniesienia zarówno do przewidywania przebiegu interakcji, jak i do wynikającego z tych przewidywań doboru strategii działania. Tym samym tworzą trzon osobowości rozumianej jako wewnętrzny system regulacji (zob. Hall, Lindzey, Campbell, 2006; Loose, Graaf, Zarbock, 2017). Zapisane w schematach sekwencje zdarzeń i powiązane z nimi wzorce przeżywania i reagowania stają się wewnętrznym kompasem wyznaczającym kierunek działania. W dorosłości kompas ten w przypadku dziecka z I przykładu będzie prowadzić ku zdrowej równowadze. Takie osoby trafiając na partnerów z podobnymi umiejętnościami będą czuć się „na miejscu”. Łatwo też będzie im się zorientować, gdy partner/ka wykazuje przesadną uległość czy skłonność do dominacji, co z kolei da im możliwość skorygowania relacji bądź jej zakończenia. Kompas dziecka z II i III przykładu będzie wskazywać inne kierunki. Interakcja ze zdrowo funkcjonującą osobą może budzić dysonans, bo nie pasuje do wzorca. Z kolei interakcje z osobami ze skłonnością do dominacji w przypadku dziecka z II przykładu bądź uległości w przypadku dziecka z III przykładu pozwolą łatwiej odnaleźć się w relacji. Będzie to jednak powielenie pierwotnego wzorca. Koło się zamyka.

Nauka zdrowego zaspokajania potrzeb – od czego zacząć?

Aby przełamać zaklęte koło nieprzystosowawczych schematów i zachowań będących wynikiem ich aktywacji potrzebujemy nauczyć daną osobę zaspokajania jej potrzeb w zdrowy, zrównoważony sposób. I tu zaczyna się wyzwanie. Od których potrzeb wyjść? Jak je określić? Na „dużym obrazku” idea wydaje się być łatwa do zrozumienia i zastosowania, ale gdy wejdziemy w szczegóły, już taka nie jest. Pierwsze, z czym zetkniemy się w literaturze, to brak spójnej listy potrzeb. W pierwszym podręczniku terapii schematu Young i współpracownicy (Young, Klosko, Weishaar, 2014) wymieniają 5 głównych kategorii potrzeb emocjonalnych. W innym opracowaniu, w którym współautorem również jest Young (Rafaeli, Bernstein, Young, 2011) pojawia się ich już 9. Z kolei w nowszych podejściach autorzy chętnie odwołują się do modelu Carol Dweck (2017), która wymienia 7 potrzeb dzieląc je na 3 główne i 4 będące ich wypadkowymi.

W tej koncepcyjnej różnorodności ciekawe i zarazem bardzo łatwo przekładające się na praktykę podejście przedstawiają Roediger, Stevens i Brockman (2021). Jako punkt wyjścia przyjęli teorię autodeterminacji Richarda Ryana i Edwarda Deci (ang. Self-Determination Theory, SDT; Ryan, Deci, 2017), która wymienia trzy główne potrzeby emocjonalne: autonomii, kompetencji i przywiązania (ang. Autonomy, Competence, Relatedness). Roediger i współpracownicy poszli krok dalej, redukując trzy opisane przez Ryana i Deci potrzeby do dwóch nieredukowalnych wymiarów stanowiących dwa bieguny jednego kontinuum. To potrzeba przywiązania (więzi/relacji) oraz potrzeba asertywności (obejmująca autonomię, kompetencję i kontrolę).

Biegun przywiązania

Biegun przywiązania opisuje naszą potrzebę do poszukiwania więzi oraz szukania bezpieczeństwa w relacjach. Według Roedigera i współautorów (2021) zaspokojenie potrzeb z tego bieguna wiąże się z aktywacją gałęzi przywspółczulnej autonomicznego układu nerwowego. Szukając ukojenia i bezpieczeństwa w relacjach nastawiamy się prospołecznie. Osoby, które doświadczały w dzieciństwie wystarczająco dobrego rodzicielstwa, w dorosłości realizując potrzeby z tego bieguna są w stanie czerpać radość ze spędzania czasu wspólnie z innymi. Potrafią też współpracować bez przesadnej rywalizacji czy podporządkowywania się innym. Z kolei osoby mające u podstaw rozwoju osobowości niezdrowe doświadczenia nadużyć czy lęku przed porzuceniem mogą wykazywać skłonność do niezdrowej uległości. Takie osoby łatwo mogą stać się ofiarami przemocy domowej czy mobbingu. W narracji dotyczącej trudnych momentów w relacjach łatwiej przyjąć im perspektywę sprawcy, niż własną (którą często dewaluują). Zwykle wiąże się to z posiadaniem rysu zależnego. W terapii mogą sprawiać wrażenie spijających słowa z ust terapeuty i obdarzających go głębokim zaufaniem. To mile łechce ego, ale jednocześnie jest zaproszeniem do podtrzymania niezdrowego wzorca.

Biegun asertywności

Biegun asertywności, autonomii i kompetencji nastawia nas na walkę lub ucieczkę. Pojawienie się potrzeb z tego bieguna wiąże się z aktywacją części współczulnej układu nerwowego. Uwaga kieruje się na zewnątrz (obserwowanie potencjalnego rywala bądź zagrożenia), a jednocześnie akcent w relacjach przesuwa się na Ja, co wiąże się z większym egocentryzmem i skłonnością do dominacji. W zdrowym wydaniu ułatwia to dbanie o swoje potrzeby oraz chronienie własnych interesów, gdy ktoś postępuje wobec nas nie fair. W niezdrowym prowadzi do egoistycznego skupienia na sobie i skłonności do narzucania innym własnego zdania bądź wycofywania się z relacji w poczuciu skrzywdzenia. Takie osoby mogą łatwo stać się sprawcami przemocy i nadużyć. Niektórzy mogą być skłonni do agresji instrumentalnej realizując własne cele niezależnie od kosztów ponoszonych przez innych (zastraszanie, wymuszanie, manipulacja). Wiąże się to z posiadaniem rysu narcystycznego lub antyspołecznego. Inni, nie wykazując takich skłonności, mogą doświadczać sytuacji, kiedy „przelewa im się” wskutek nagromadzonej frustracji i reagują impulsywną złością (w takich przypadkach frustracja zwykle kumuluje się w efekcie stosowania wcześniej strategii unikania), co może wiązać się z posiadaniem rysu unikającego bądź borderline. W terapii osoby ze skłonnością do realizowania potrzeb z bieguna asertywności mają skłonność do przejmowania inicjatywy, ale też do zachowań bierno-agresywnych.

Dwa bieguny w relacjach

Proponowany przez Roedigera, Stevensa i Brockmana model jest bardzo łatwy do przyswojenia dla obu stron relacji terapeutycznej. Możemy wprowadzić go już na samym początku terapii i traktować jako ramę pojęciową do określenia dynamiki relacji zarówno w gabinecie terapeutycznym, jak i poza nim. Jasno też definiuje zdrowe podejście do relacji – mamy oscylować wokół środka, czasem upominając się asertywnie o własne potrzeby, a czasem rezygnując z nich przesuwając się ku biegunowi przywiązania i „wpłacając środki na konto relacji” (Stevens, Roediger, 2019). Jeśli posłużymy się lubianą przez Roedigera metaforą balansowania na dwóch nogach (noga przywiązania i noga asertywności), zyskujemy też łatwy do przyswojenia obraz pozwalający zdrowiej poruszać się w relacjach. Starajmy się stać mocno na dwóch nogach zmieniając czasem środek ciężkości, zamiast wykonywać skomplikowane ewolucje w dążeniu do utrzymania równowagi na jednej nodze.


Bibliografia:

  1. Dweck, C. S. (2017). From needs to goals and representations: foundations for a unified theory of motivation, personality and development. Psychological Review, 124, 689-719.
  2. Hall, C. S., Lindzey, G., Campbell, J. B. (2006). Teorie osobowości. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
  3. Lockwood, G., Perris, P. (2015). A new look at core emotional needs. W: M van Vreeswijk, J. Broersen, M. Nadort (red.), The Wiley-Blackwell handbook of schema therapy: Theory, research and practice (s. 41-66). Chichester: Wiley-Blackwell.
  4. Loose, C., Graaf, P., Zarbock, G. (2017). Terapia schematów dzieci i młodzieży. Sopot: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.
  5. Rafaeli, E., Bernstein, D. P., Young, J. E. (2011). Psychoterapia skoncentrowana na schematach. Warszawa: Instytut Psychologii Zdrowia.
  6. Roediger, E., Stevens, B. A., Brockman, R. (2021). Kontekstualna terapia schematów. Integracyjne podejście do zaburzeń osobowości, dysregulacji emocjonalnej i funkcjonowania w relacjach. Sopot: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.
  7. Ryan, R. M., Deci, E. L. (2017). Self-determination theory: Basic psychological needs in motivation, development, and wellness. New York: Guilford Press.
  8. Stevens, B. A., Roediger, E. (2019). Emocjonalne pułapki w związkach. Jak przełamać negatywne wzorce zachowań? Sopot: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.
  9. Young, J. E., Klosko, J. S., Weishaar, M. E. (2014). Terapia schematów. Przewodnik praktyka. Sopot: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.

Przypisy