Dołącz do czytelników
Brak wyników

Kiedy mózg spotyka jelito, czyli o znaczeniu odżywiania dla zdrowia psychicznego

Artykuły z czasopisma | 13 marca 2018 | NR 6
68

Według autorów tegorocznego raportu przedstawionego przez czasopismo Lancet Psychiatry zaburzenia i symptomy wiążące się bezpośrednio z szeroko rozumianym zdrowiem psychicznym stanowią blisko 12% ogółu chorób, wyprzedzając nawet nowotwory . Raport WHO z 2012 roku stwierdza, że średnio co cztery sekundy (7,7 mln na rok) diagnozuje się kolejny przypadek demencji , a liczby te rosną z roku na rok. Tendencja wzrostowa dotyczy również ilości przypadków diagnozy zaburzeń ze spektrum autyzmu. W ciągu ostatniego dwudziestolecia liczba ta wzrosła dziesięciokrotnie.

Obecnie ponad 300 mln ludzi na świecie żyje z depresją, a tylko pomiędzy 2005 a 2015 rokiem odnotowano dwudziestoprocentowy wzrost zachorowalności. Szacuje się, że do 2020 roku próbę samobójczą podejmie 15 do  30 mln ludzi, będzie to próba skuteczna w 1,5 mln przypadkach na rok³. Są to dane ze świata, jednak doniesienia dotyczące zdrowia psychicznego Polaków są równie alarmujące. Przeprowadzony po raz pierwszy w Polsce w 2012 roku raport epidemiologii zaburzeń psychiatrycznych EZOP przedstawia obraz naszego zdrowia psychicznego następująco:„Stwierdzono, że 20–30% populacji w wieku 18–64 lata uskarża się na takie problemy, jak stany obniżenia nastroju i aktywności, swoiste objawy unikania, przewlekły lęk, drażliwość. Również dość często (kilkanaście procent populacji) ujawniane są lęki napadowe i społeczne, napady złości, a względnie rzadko (kilka procent) inne stany, np. agorafobia, hipomania, trudności w koncentracji połączone z nadmierną ruchliwością”⁴. 

Pomimo stosowania różnych form leczenia, takich jak psychoterapia, leczenie ambulatoryjne czy szpitalne i mimo stosowania nowych leków, ogólne zdrowie psychologiczne populacji pogarsza się⁵. Ta niepokojąca perspektywa motywuje naukowców do intensywnych poszukiwań nowych możliwości oddziaływania. 

Poszukiwania te w ostatnich latach skupiły się wokół terapii, która dotychczas była pomijana w obszarze ochrony zdrowia psychicznego – terapii żywieniem. Uzyskiwane w ostatnich latach wyniki rzetelnych badań w dziedzinie medycyny żywieniowej stosowanej na potrzeby psychiatrii (nutritional psychiatry)6 pozwalają na wzbogacenie środków terapeutycznych o kolejny, dla człowieka najbardziej naturalny. To, że odżywianie decyduje o stanie naszego zdrowia wiemy od dawna i jesteśmy tej wiedzy świadomi. Niestety prawda ta stała się dla nas wręcz nudna i „oklepana”, a codzienna rzeczywistość żywieniowa statystycznego Polaka wydaje się być zaprzeczeniem tej świadomości. 

Psychiatria żywieniowa: z czym to się je?

Dlaczego nie korzystamy z tak łatwo dostępnego środka terapeutycznego, jakim jest pokarm? Jednym z powodów jest to, że nie postrzegamy pożywienia w kategoriach medycznych, nie do końca rozumiemy, jakie dokładnie związki łączą wybierane przez nas jedzenie z naszym zdrowiem. O ile większość orientuje się, że niewłaściwa dieta prowadzić może np. do otyłości, cukrzycy czy miażdżycy, wiedza na temat powiązań odżywiania ze zdrowiem psychicznym nie wydaje się być rozpowszechniona wśród pacjentów objętych psychoterapią czy leczeniem psychiatrycznym, jak i wśród samych terapeutów⁷. W przeciwnym razie obok proponowanych podczas wizyt lekarskich preparatów farmakologicznych lub polecanych przez psychologów sesji terapeutycznych pacjenci otrzymywaliby zalecenia dotyczące ukierunkowanego na zdrowie psychiczne odżywiania. Wszystko jednak przed nami. W 2015 roku zostało powołane Międzynarodowe Stowarzyszenie ds. Badań w Psychiatrii Żywieniowej (International Society for Nutritional Psychiatry Research, ISNPR) zrzeszające badaczy, m.in.: psychiatrów, psychologów, dietetyków,z całego świata, propagujących stosowanie dopasowanej strategii żywieniowej jako standardu w profilaktyce i terapii chorób psychicznych6, 8. W ciągu ostatnich kilku lat opublikowano wyniki wielu badań, które stawiają w zupełnie nowym świetle powiązania pomiędzy zdrowiem psychicznym a odżywianiem. Przykładowo, w tegorocznym wydaniu Nutritional Neuroscience przedstawiono raport z jednego z wielu prowadzonych w ramach projektu SMILES (Supporting the Modification of lifestyle in Lowered Emotional States) eksperymentów, których wyniki można uznać 
za przełomowe. Australijscy naukowcy udowodnili dzięki przeprowadzonym eksperymentom skuteczność interwencji dietetycznej w terapii depresji9, 10. W innych badaniach dowiedziono znaczenia odżywiania matek dla zdrowia psychicznego ich nowonarodzonych dzieci11, 12, odnaleziono powiązania pomiędzy dietą dzieci i młodzieży a ich stanem psychicznym13. Złej jakości dieta traktowana jest jako„zapalnik” dla m.in. epizodów psychotycznych, depresji, stanów lękowych, schizofrenii czy zaburzeń ze spektrum autyzmu i ADHD w wieku dziecięcym, po demencję i chorobę Alzheimera u osób starszych14. Zaczęto poszukiwać w pożywieniu składników odżywczych o funkcjach tzw. nutroceutyków oraz podejmować badania nad formułami suplementów mogących modulować konkretne funkcje psychiczne, stanowić składniki budulcowe komórek OUN czy stymulować produkcję neurotransmiterów. Do substancji, których oddziaływanie na zdrowie psychiczne podlega największej uwadze, zaliczyć możemy m.in. kwasy tłuszczowe Omega 3, witaminy z grupy B (głównie kwas foliowy i B12), cholinę, selen, żelazo, cynk, witaminę D czy antyoksydanty, jak witamina C i E6,15,16. 

Wciąż jednak poszukuje się kolejnych, decydujących o zdrowiu psychicznym składników odżywczych. W przypadku chorób neurodegeneracyjnych szczególne znaczenie okazały się mieć kwasy tłuszczowe nasycone, dotychczas traktowane jako czynnik ryzyka wielu chorób17. Mit o szkodliwości wszelkich tłuszczów nasyconych zawdzięczamy głównie tzw. tłuszczom trans powstałym podczas intensywnego przetwarzania olejów roślinnych, podczas gdy kwasy tłuszczowe nasycone, lecz w formie nieprzetworzonej „extra virgin”, uzyskiwane np. z kokosa, zawierają średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe MCFA (Medium Chain Fatty Acids). Kwasy te stanowią alternatywne dla glukozy źródło energii w postaci ciał ketonowych, zapobiegając w ten sposób degradacji układu nerwowego18. Metabolizm glukozy w chorobach neurodegeneracyjnych jest bowiem zaburzony dla obszarów mózgowia, a insulinooporność wykształca się szczególnie u osób chorych na Alzheimera, powodując neuronalne dysfunkcje19,20. 

Porsche czy polonez?

Kiedy jemy w odpowiednich ilościach pokarmy wysokiej jakości, zawierające niezbędne naszym komórkom składniki odżywcze, takie jak: aminokwasy, tłuszcze, witaminy, minerały, pierwiastki śladowe czy antyoksydanty, odżywiamy i regenerujemy nasz mózg, chroniąc go m.in. przed stresem oksydacyjnym spowodowanym przez ciągłe wytwarzanie na drodze metabolizmu tlenowego wolnych rodników, mających niszczycielski wpływ na neurony. Mózg, podobnie jak silnik drogiego samochodu, może ulec zniszczeniu, jeżeli dostarcza się mu paliwa złej jakości, jakim jest dla człowieka żywność bogata w cukry, rafinowana czy przetwarzana. Na przykład dieta bogata w cukry proste jest bezpośrednim przyczynkiem dla degeneracji mózgu. Nie tylko upośledza mechanizm wydzielania insuliny, ale także wywołuje i podtrzymuje stan zapalny organizmu oraz wzmaga wspomniany stres oksydacyjny. Bogata w cukry dieta determinuje m.in. zaburzenia nastroju, nadpobudliwość, sprawność poznawczą, w tym koncentrację uwagi21. Pozbawiony pokarmu dobrej jakości mózg staje się bezbronny także wobec cytokin prozapalnych, których ilości nie jest w stanie regulować wytrącony z równowagi homeostatycznej jelitowy układ immunologiczny i oś jelitowo-mózgowa 22.

To, w jaki sposób jelita tworzą z układem nerwowym system ściśle i wzajemnie na siebie oddziałujący, świadczy o nierozerwalności sposobu odżywiania od funkcjonowania psychologicznego. Stanom zapalnym jelit towarzyszą uciążliwe objawy, takie jak: bóle brzucha, biegunki, utrata lub zwiększenie masy ciała i zmęczenie. Ich przebieg charakteryzuje się okresami zaostrzeń i remisji, są one dla chorego poważnym obciążeniem. Ścisła współpraca układu pokarmowego i nerwowego powoduje, że wśród osób doświadczających problemów jelitowych, częściej występują zaburzenia psychiczne zaostrzające się podczas nawrotów choroby. I odwrotnie, problemy jelitowe niemal zawsze identyfikuje się w przebiegu różnego rodzaju zaburzeń psychicznych. Wśród dzieci z diagnozą ASD, czy ADHD trudno znaleźć takie, które nie doświadczają zaburzeń ze strony układu pokarmowego23. Zaburzenia tego rodzaju zgłasza też jako współwystępujące większość osób z depresją24,25. Opisywany często jako nieswoiste zapalenie jelit (NZJ), problem ten postrzegany jest obecnie jako schorzenie o złożonej patogenezie, w którym rolę odgrywają: nieprawidłowa odpowiedź układu odpornościowego z przewlekłym stanem zapalnym i zaburzeniami równowagi cytokin na rzecz tych prozapalnych, zjawiska autoimmunizacyjne, upośledzenie szlaków przeciwzapalnych, interakcje organizmu z florą bakteryjną jelit oraz zaburzenia osi mózgowo-jelitowej. Mechanizmy prowadzące do rozwoju zaburzeń psychicznych nakładają się z tymi kluczowymi w patogenezie NZJ. Współwystępowanie NZJ w przebiegu depresji, nasilonego lęku, ASD, ADHD, schizofrenii czy chorób neurodegeneracyjnych ma podłoże psychoneuroautoimmunologiczne i jest zdeterminowane złożonymi interakcjami między procesem zapalnym toczącym się w jelitach, zaburzeniami immunologicznymi a mózgiem26.

 

Rys. 1. Oś mikrobiomowo-jelitowo-mózgowa w stanie zdrowia i chorobyŹródło: Trends in Molecular Medicine (2014)

 

Kluczowa rola mikrobioty

Powyższe zjawiska, czyli stan zapalny, dysfunkcja osi jelitowo-mózgowej, zaburzenia równowagi mikrobioty jelitowej (populacji drobnoustrojów zamieszkujących jelita) oraz stres oksydacyjny pozwalają przewidzieć szczególną podatność osób z dysbiozą jelitową 
na wystąpienie zaburzenia w zakresie funkcjonowania psychicznego27. Jelitowa flora bakteryjna uważana jest za kluczowy element osi jelitowo-mózgowej. Wpływ stanu mikrobiomu (zbioru genomów wszystkich mikroorganizmów w mikrobocie) na nastrój czy zachowanie – poprzez regulację odpowiedzi stresowej i modulację objawów depresyjnych lub lękowych28 – jest możliwa m.in. dzięki regulacji stężeń cytokin pro- i przeciwzapalnych. Rola mikrobioty w aktywacji układu odpornościowego uważana jest za fundamentalną29. Nie jest to zaskakujące, jeżeli weźmie się pod uwagę fakt, że tkanka jelitowa stanowi pierwszą linię obrony przed szkodliwymi czynnikami i odpowiada za rozwój prawidłowej odpowiedzi autoimmunologicznej.

Do potencjalnych mechanizmów, dzięki którym mikrobiota determinuje działanie OUN, należy także kontrola kompozycji mikrobiologicznej w ramach rywalizacji toczącej się w jelitach, którą można porównać do ringu, na którym nigdy nie ustaje walka o miejsce i pokarm między symbiontami (organizm żyjący w symbio...

Artykuł jest dostępny dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałów pokazowych.
Załóż konto Zaloguj się

Przypisy