Dołącz do czytelników
Brak wyników

Metody terapii

11 stycznia 2021

NR 25 (Styczeń 2021)

Uzależnienie od alkoholu u kobiet
– specyfika pracy terapeutycznej

47

Alkohol wpisany jest w naszą polską kulturę od zawsze. Jednak to, co kiedyś uchodziło za typowo męską przypadłość, zaczęło dotyczyć coraz większej liczby kobiet, a nawet dziewczynek w okresie dorastania. Dane Głównego Urzędu Statystycznego oraz Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych jasno wskazują, że we współczesnej Polsce, szczególnie w dużych miastach, wśród kobiet o średnim i wysokim statusie materialnym problem alkoholowy narasta.

Przedstawiany powszechnie obraz uzależnionej kobiety bardzo często jest zdecydowanie inny niż stereotypowy obraz uzależnionego mężczyzny. Wyniki badań wskazują, iż prawie 14% mężczyzn i 4% kobiet w Polsce pije alkohol w sposób zwiększający możliwość wystąpienia szkód społecznych czy zdrowotnych. Analizując grupę kobiet szczególnie zagrożonych, wskazuje się na osoby w przedziale wiekowym 18–29 lat, mające wykształcenie wyższe i mieszkające w miastach o liczebności 50–500 tys. mieszkańców. Kobiety te najczęściej spełniają się zawodowo, pracują na samodzielnych, niezależnych stanowiskach, cały czas podnosząc swoje kwalifikacje.

POLECAMY

W Polsce, szczególnie w ostatnim czasie, sporo mówi się o równouprawnieniu. Jest to temat na tyle istotny i wieloaspektowy, że często wywołuje silne emocje. Ograniczając się jednak do poruszanych kwestii uzależnienia kobiet, można odnieść wrażenie, że kobiety, których ten właśnie problem dotyczy, są odbierane i traktowane przez społeczeństwo gorzej niż mężczyźni. Wprost mówi się, że kobiecie „nie wypada”. Kobieta zaniedbująca dzieci i rodzinę, nadmiernie przy tym pijąca czy sięgająca po inne środki psychoaktywne, staje się obiektem napiętnowania. Ludzie poddający ocenie tego typu zachowania bardzo często dokonują jej przez pryzmat ewentualnego poszkodowanego dziecka, nad którym pijąca kobieta sprawuje opiekę.

Kobieta uzależniona – to nie wypada?

W latach międzywojennych i powojennych, czyli nie tak odległych czasach, praktycznie nie dostrzegano problemu uzależnienia kobiet. Pewien powszechnie funkcjonujący wzór kobiecości nie przewidywał picia alkoholu czy tym bardziej przyjmowania narkotyków. Pytanie, czy był to stan faktyczny, czy raczej wynikał z braku otwartości i gotowości do ujawnienia problemu przez same zainteresowane w obawie przed napiętnowaniem i konsekwencjami społecznymi?

Nawet dzisiaj, gdy mamy większą łatwość i gotowość do rozmów na trudne tematy, obserwuje się pewną zależność – otóż kobiety nadużywające alkoholu, pomimo trudności w realizacji podstawowych ról społecznych, dłużej niż pijący mężczyźni starają się je pełnić, co utrudnia wczesną diagnozę i identyfikację uzależnienia. Wystarczy przeanalizować doniesienia medialne dotyczące opieki nad dzieckiem pod wpływem alkoholu. Zdecydowanie więcej z nich jest poświęconych pijanym matkom niż ojcom.

Być może wynika to również z polityki mediów nastawionej na przekaz wywołujący silniejsze emocje. Uzależnione kobiety oceniane są przede wszystkim przez pryzmat roli macierzyńskiej, w związku z czym społeczeństwo zazwyczaj bardziej restrykcyjnie postrzega ich uzależnienie.

Kształtowany przez pokolenia w literaturze, sztuce czy przekazach wszechobecny mit Matki Polki wymagał od kobiety oddania i poświęcenia. Zgodnie z tym założeniem to ona przejmowała kontrolę nad przestrzenią domową, będąc odpowiedzialną za wychowanie dziecka. Pilnowała przestrzegania norm społecznych i zgodnego z chrześcijańskimi wartościami życia. Dostosowując opisany wzór do czasów współczesnych, pewnie należałoby go zmodyfikować i wzbogacić o życie zawodowe oraz łączenie go z życiem rodzinnym w taki sposób, aby nie wpływało to niekorzystnie na bliskich. Sprostanie temu jest nie lada wyzwaniem, a dla wielu może być po prostu nie do zaakceptowania. Uzależnione od alkoholu kobiety bardzo długo ukrywają swój problem, starając się jak najlepiej realizować różnorakie role. Można zaobserwować przy tym swoistą presję społeczną, charakteryzującą się nieustanną oceną tego, jak kobiety te role realizują.

Fakt, że uzależnienie kobiety nie mieści się w społecznej definicji macierzyństwa, jest jednym z głównych czynników wpływających na jego ukrywanie i odkładanie terapii. Jest to niebezpieczna sytuacja, zagrożenie dla samej kobiety oraz dziecka.

Dotyczy okresu jeszcze przed poczęciem, a także samej ciąży i późniejszego macierzyństwa. Istotną rolę, moim zdaniem, odgrywa w tym wypadku profilaktyka pierwszorzędowa. W ostatnim czasie pojawiło się w Polsce wiele programów promujących ciążę bez alkoholu, zwracających uwagę na negatywne konsekwencje picia, takie jak np. spektrum płodowych zaburzeń. Nie bez znaczenia jest także rola lekarzy, zarówno pierwszego kontaktu, jak i prowadzącego ciążę. Podejrzewając nadużywanie alkoholu przez klientkę, powinni motywować ją do skorzystania z pomocy specjalisty, nie tylko uświadamiać na temat szkodliwości alkoholu.

Domeną alkoholizmu kobiet jest jego ukrywanie przed bliskimi oraz brak umiejętności proszenia o pomoc. Często obawom tym, w sytuacji gdy w grę wchodzi los dzieci, towarzyszy lęk przed ewentualną ich utratą. Kobiety, nawet gdy są uzależnione, starają się prowadzić gospodarstwo domowe i opiekować się bliskimi, choć opieka ta ze względu na aktywny nałóg nie jest właściwa.

W przypadku kobiet uzależnionych od alkoholu tzw. wysoko funkcjonujących, realizujących się zawodowo, dodatkowo w grę wchodzi strach przed pogorszeniem swojego wizerunku. Trudno przyznać się im do upośledzonej kontroli picia, często odbieranej jako słabość, gdy dotychczas w gronie znajomych uchodziły za kobiety sukcesu.

Jedno uzależnienie – dwie płcie

Biorąc pod uwagę występujące w wielu obszarach różnice między kobietą a mężczyzną, przypuszcza się, że wpływ alkoholu na organizm również może się różnić. Przeciętny organizm kobiecy dużo silniej odczuwa wpływ picia. Wolniejszy metabolizm czy inna gospodarka hormonalna powodują, że szkody zdrowotne ujawniają się dużo szybciej u kobiet niż u mężczyzn.

K. Gąsior (2005) zwraca uwagę na kilka podstawowych różnic związanych z płcią, a dotyczących przebiegu i leczenia uzależnienia u kobiet. Oprócz wspomnianych strat typowo zdrowotnych, towarzyszących im szkód psychologicznych i społecznych, mówi on o większej dynamice postępujących negatywnych zmian. Z badań wynika, że kobiety zazwyczaj w późniejszym niż mężczyźni wieku zaczynają nadużywać alkoholu lub innych substancji psychoaktywnych. W przypadku młodych dziewcząt ujawniają się tendencje do upodabniania się ich stylu picia do stylu chłopców. Biorąc pod uwagę wiek adolescencji i zmiany, które wówczas następują, może być to czynnik dużego ryzyka rozwoju uzależnienia w wieku późniejszym.

Kolejną różnicą, na którą zwrócono uwagę, analizując wyniki badań, jest większa różnorodność problemów zgłaszanych przez kobiety będące w trakcie terapii, związanych z życiem rodzinnym, osobistym czy zawodowym. Według wspomnianego autora to właśnie owe problemy stają się dla kobiet głównym motywem podejmowania leczenia. Ponadto, zwraca on uwagę na fakt, że u kobiet w połączeniu z uzależnieniem występuje więcej trudności o charakterze psychicznym i emocjonalnym, zwłaszcza związanych z zaburzeniami lękowymi i depresyjnymi.

Badając problem uzależnienia wśród kobiet, oprócz różnic płci, o których wspomniano, K. Gąsior (2005) wyodrębnia trzy typy alkoholizmu charakterystyczne dla kobiet.

Pierwszy z nich, tzw. typ 1, to kobieta bez obciążeń rodzinnych z nasilonymi cechami lękowo-depresyjnymi. Charakterystyczne dla tego typu jest późne zapoczątkowanie nadużywania alkoholu, znaczny krytycyzm wobec własnej osoby oraz ocena swojego sposobu postępowania w kategoriach naruszanych norm moralnych. Zazwyczaj dobra sytuacja zawodowa i rodzinna oraz wyższy status społeczny powodują, że objawy uzależnienia mogą przez długi czas być trudne do zaobserwowania przez otoczenie. W pierwszym typie zwraca się uwagę na dominujące cechy osobowości neurotyczno-depresyjnej.

W przypadku drugiego rodzaju, tzw. typ 2A, mówi się już o występujących rodzinnych obciążeniach chorobą alkoholową. Wychowywanie się w rodzinie, w której członkowie nadużywają alkoholu, bardzo często wpływa na zmniejszenie kontroli wychowawczej, a co za tym idzie – wczesny kontakt z alkoholem dziecka. Krytycyzm wobec sposobu funkcjonowania w dorosłym życiu będzie w tym przypadku mniejszy niż w typie 1. Wynika to głównie z przyswojonych i obserwowanych w dzieciństwie wzorów i schematów funkcjonowania rodziny. Często wśród kobiet klasyfikowanych do tego typu obserwuje się większą chwiejność emocjonalną, przejawiającą się niepokojem, zmiennością obrazu siebie czy zaburzeniami w kontaktach międzyludzkich.

W odróżnieniu od wcześniejszego typu ocena swojej sytuacji zawodowej, materialnej czy rodzinnej jest zdecydowanie gorsza.

Trzeci z wymienianych typów alkoholizmu kobiet określono jako typ 2B. Wśród klasyfikowanych do niego kobiet dominują cechy antysocjalne ich osobowości. Zazwyczaj nie obserwuje się większego krytycyzmu co do sposobu funkcjonowania, a w przypadku oceny aktualnej sytuacji życiowej jest on również niewielki. Analizując historię rodzinną, często okazuje się, że dostrzec w niej można obciążenie alkoholizmem. Charakterystyczny w tym typie jest także niski poziom przeżywanego niepokoju.

Wymienione różnice płciowe oraz poszczególne typy związane z uzależnieniem kobiet to pewnego rodzaju próba skategoryzowania i nadania struktury omawianemu problemowi. Nie sposób odnieść jednak wrażenie, że aby móc wyjść naprzeciw oczekiwaniom kobiet uzależnionych od alkoholu, zgłaszających się po pomoc, należy kierować się przede wszystkim zasadą indywidualności. Zastanówmy się zatem, w jaki sposób powinien wyglądać optymalny program terapii, rozumiany jako całościowa strategia oddziaływań, dostosowany do potrzeb kobiet, zawierający zarówno strategię pracy z terapeutą, jak również w formie grupowej?

Terapia szyta na miarę

Pomimo licznych badań wskazujących na różny u kobiet i mężczyzn model oraz przebieg uzależnienia, w dalszym ciągu kobiety leczone są w ten sam sposób co mężczyźni. Przy alkoholu nie różnicuje się uzależnienia pod kątem płci. System lecznictwa odwykowego określić można więc jako neutralny płciowo. Specyficzne potrzeby kobiet w zakresie uzyskania pomocy oraz możliwości podjęcia pracy nad sobą w wielu obszarach będą się różnić się od zgłaszanych przez mężczyzn. Wymagana jest zatem konieczność uwzględnienia tych zależności w procesie tworzenia odpowiednich programów terapeutycznych.

Problemy mogą pojawić się już na etapie diagnostycznym. Jak podaje J. Fudała (2009), kobiety częściej ukrywają fakt picia alkoholu, wskazując na zaburzenia depresyjne czy nerwicowe jako źródła swoich problemów. Może to znacznie opóźnić prawidłowe rozpoznanie i postawienie diagnozy uzależnienia. W wielu badaniach stwierdza się ponadto odmienną chronologię występowania uzależnienia i depresji u obu płci. Na ogół u kobiet zaburzenia lękowe i depresja poprzedzały występowanie alkoholizmu, natomiast u mężczyzn występowały dopiero w trakcie uzależnienia.

Rozpoczęcie terapii wymaga od człowieka pokonania wielu różnego rodzaju barier. Uzależniona kobieta bardzo często żyje w przekonaniu, że jej charakter picia jest zdecydowanie gorszy niż w przypadku mężczyzn. Jeśli do tej pory próbowała realizować się w gąszczu ról i oczekiwań społecznych, zgłoszenie się na leczenie jest dla niej kolejnym obowiązkiem do wypełnienia. Taka sytuacja może odbić się na dyspozycyjności czy właściwej opiece nad rodziną. Są to argumenty często podawane jako powód niezadowolenia partnerów z ich nieobecności w domu, co w analogicznej sytuacji dotyczącej mężczyzn wygląda zupełnie odwrotnie. Inną kwestią jest także sam odbiór terapii – często jako osobistej porażki.

Kobiety uzależnione znacznie częściej oceniają siebie jako osoby przegrane. Poziom wstydu i poczucia winy jest w wielu przypadkach na tyle wysoki, że mimo obserwacji niepokojących objawów próbują cały czas zachować pozory dobrze f...

Kup prenumeratę Premium, aby otrzymać dostęp do dalszej części artykułu

oraz 254 pozostałych tekstów.
To tylko 39 zł miesięcznie.

Przypisy