Dołącz do czytelników
Brak wyników

Metody terapii

23 marca 2022

NR 32 (Marzec 2022)

Superwizja w psychoterapii - co daje terapeucie?

0 575

Superwizja w psychoterapii jest niezbędnym wymogiem zarówno w pracy psychoterapeutycznej, jak również w wielu innych dziedzinach obejmujących pracę z ludźmi. Początkujący terapeuci zadają liczne pytania dotyczące superwizji: „Czym ona jest?”, „Dlaczego jest konieczna?”, „Co się podczas superwizji dzieje?”.

Powyższe pytania powracają w trakcie kolejnych lat pracy i świadczą często o dużej refleksyjności zadających je terapeutów. Jak sugeruje dr Cal Stoltenberg, współautor książki Integrative Developmental Model of Supervision „ścieżka do biegłości odbywa się poprzez rozwój”. W miarę zdobywania wiedzy i umiejętności przez superwizantów pojawiają się różne potrzeby edukacyjne. Sama superwizja może mieć również bardzo duże znaczenie dla superwizorów, którzy dzięki niej zdobywają tzw. wiedzę i mądrość kliniczną.

Nie jest jednak łatwo zdefiniować superwizję. Proces ten posiada różne znaczenia w zależności od kontekstu. Najlepiej (chociaż również w niepełnym stopniu) superwizja określona jest w psychoterapii. W tej dziedzinie stanowi integralną część procesu szkolenia. Często jest dodatkowo wspierana formalnym nauczaniem oraz osobistą terapią (tzw. terapią szkoleniową). Superwizja w szkoleniu przyszłych psychoterapeutów pełni w pewnym sensie funkcję ewaluacyjną, ponieważ rozwój kompetencji uczestników jest monitorowany w pracy z klientami. Po zakończeniu szkolenia, choć znacznie zwiększa się autonomia początkującego terapeuty, pozostaje on nadal w tym „ewaluacyjnym” modelu. Często wiąże się z takim czy innym towarzystwem i w jego ramach dąży do uzyskania certyfikatu psychoterapeuty. Po certyfikacji proces superwizyjny nabiera większego znaczenia konsultacyjnego. Niemniej jednak element „nadzorowania” jest zawsze obecny.

POLECAMY


Superwizja – znaczenie


Powyższy opis superwizji nie oddaje jednak w pełni natury tego procesu, ponieważ pomija niezwykle istotny aspekt interpersonalny tego rodzaju pracy. Superwizja jest przecież również procesem opierającym się na relacji dwóch lub większej liczby osób (w przypadku superwizji grupowej) – relacji czasem wieloletniej, w której superwizant pozostaje w określonej zależności (nie tylko formalnej) w stosunku do swojego superwizora. Uczy się od niego, a nierzadko przejmuje jego sposób pracy. Powinien mieć duże zaufanie, że nie zostanie skrytykowany czy wyśmiany, ujawniając swój sposób pracy z klientem.

Brytyjskie Stowarzyszenie Poradnictwa i Psychoterapii definiuje superwizję jako „formalną umowę, w ramach której terapeuci regularnie omawiają swoją pracę z kimś, kto posiada doświadczenie zarówno w terapii jak również w superwizji. Współpraca ta ma na celu zapewnienie i rozwijanie skuteczności relacji terapeuta/klient. Celem pracy jest analiza procesu terapii oraz uczuć z nim związanych, włączając w rozumienie reakcje superwizora, jego komentarze oraz ewentualne zastrzeżenia. Superwizja jest zatem procesem mającym na celu utrzymanie odpowiednich standardów terapii lub doradztwa w celu poszerzenia horyzontów specjalisty-praktyka”.


Znaczenie superwizji i sposób, w jaki jest realizowana, ewoluowało przez wiele dziesięcioleci, jednak główny cel pozostał stosunkowo niezmienny. Zasadniczo ta forma „nadzoru” ma na celu ułatwienie rozwoju zawodowego osoby superwizowanej, niezależnie od jej poziomu doświadczenia, co przekłada się na poprawę wyników terapii.


Modele superwizji


Doktor John Westefeld proponuje trzy podstawowe modele superwizyjne, a mianowicie: podejście rozwojowe, systemowe oraz interpersonalne. Istnieje oczywiście więcej modeli relacji superwizant-superwizowany, jednak trzy wspomniane powyżej zasługują na szczególną uwagę, ponieważ wniosły duży wkład w dziedzinie psychologii poradnictwa oraz zostały opracowane przez praktyków. Prezentowane modele zapewniają również dobre przykłady zróżnicowanych podejść.


Modele rozwojowe (Developmental Models of Supervision)


Wspólnym mianownikiem tych modeli jest teza, zgodnie z którą superwizant przechodzi przez kolejne etapy rozwoju umiejętności klinicznych i na różnych etapach tego rozwoju potrzebuje on zróżnicowanego wsparcia. Zintegrowany model rozwojowy opracowany przez wspomnianego już dr Stoltenberga identyfikuje zróżnicowane zmienne pojawiające się w kolejnych etapach rozwoju zawodowego. Stara się odpowiedzieć na pytanie, jak najefektywniej sprawować „nadzór”, jednocześnie wzmacniając autonomię, niezależne myślenie, zainteresowanie oraz entuzjazm w pracy z klientem. Model ten proponuje trzy poziomy funkcjonowania superwizanta i opisuje odpowiednie do tego poziomu zachowania superwizora.

  • Poziom 1 – superwizanci charakteryzujący się wysokim poziomem lęku, dużą motywacją, zależnością od superwizora i niepewnością co do oceny ich pracy. Wymagane zachowanie superwizora na tym poziomie obejmuje wsparcie, oferowanie określonej struktury oraz minimalnego wykorzystywania konfrontacji.
  • Poziom 2 – superwizanci doświadczają konfliktów na linii zależny – niezależny, poziom zaufania do własnych kompetencji jest u nich zmienny. Na tym poziomie superwizor powinien znajdować się pośrodku wymiaru wsparcia a dawania autonomii (oddawania decyzyjności superwizantowi).
  • Poziom 3 – superwizanci zazwyczaj czują się dobrze z własną autonomią, znacznie wzrasta ich pewność siebie jako klinicystów. Posiadają duży wgląd w swoją pracę. Superwizorzy wspierają autonomię (niezależne myślenie), jednocześnie oferując wsparcie, ale i konfrontacje, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Model ten podkreśla więc rozwojowy charakter relacji superwizyjnej. Na różnych jej etapach nacisk powinien być położony na różne formy interwencji.


Modele systemowe (Systems Approach)


Dr Elizabeth Holloway jest twórcą systemowego podejścia do superwizji, w którym analizie poddana zostaje relacja superwizor – superwizant w ramach określonego systemu. Dr Holloway podkreśla znaczenie innych czynników, takich jak instytucja, w ramach której odbywa się superwizja, funkcje oraz zadania, jakie pełni. Podkreśla potrzeby superwizanta w trakcie całego procesu superwizji, nie odnosi ich jednak do określonego poziomu rozwoju, ponieważ potrzeby mogą się zmieniać (w zależności od instytucji, rodzaju problemu, klienta/pacjenta). Kładzie duży nacisk na zawarcie i opieranie się na kontrakcie superwizyjnym (na co się umawiam ze swoim superwizorem, jakie są jego obowiązki). W modelu tym podkreśla się potrzebę korzystania z superwizji w trakcie całego życia zawodowego. Superwizja w niektórych przypadkach może być bardziej potrzebna terapeucie z dwudziestopięcioletnim stażem niż studentowi trzeciego roku szkoły psychoterapii. Autorka podkreśla również wagę procesu kształcenia przyszłych superwizorów w ramach szkolenia terapeutycznego, czego obecnie niemal całkowicie brakuje.


Modele interpersonalne


Rozumienie superwizji oparte na podejściu interpersonalnym zostało zaproponowane przez dr. Nicolasa Ladany’ego. Model ten kładzie główny nacisk na sojusz (relację) wspólnego wysiłku superwizyjnego (analogicznie do sojuszu terapeutycznego) oraz znaczeniu przepracowywania kolejnych trudności i krytycznych momentów przez superwizanta w drodze do stawania się kompetentnym terapeutą. W trakcie superwizji dochodzi do korygowania błędów i usuwania deficytów w konkretnych umiejętnościach, wzmacniania świadomości wielokulturowości, pracę z przeciwprzeniesieniem, radzenie sobie z pociągiem seksualnym, korygowanie stereotypów związanych z płcią oraz wiele innych obszarów. Autor modelu podkreśla, że obecnie wiele procesów superwizyjnych nie jest prowadzona efektywnie. Źródła tego problemu upatruje w fakcie, iż zdecydowana większość psychologów i psychoterapeutów nie jest w tym zakresie szkolona. Dr Ladany zwraca również uwagę na fakt, iż udzielanie krytycznej informacji zwrotnej jest dla wielu superwizorów sporym wyzwaniem (szczególnie na początku kariery).


Cele i funkcje superwizji


Francesca Inskipp i Brigit Proctor w książce Supervision in the mental health professions zaproponowały trzy główne funkcje superwizji:

  1. Funkcja formatywna (wychowawcza) odnosi się do uczenia się od superwizora, rozwoju umiejętności, wzrostu profesjonalizmu oraz nabywania tożsamości jako osoby pracującej w określonym podejściu lub podejściach.
  2. Funkcja normatywna (kierownicza) odnosi się do odpowiedzialności, rozwijania zasad stosowania najlepszych praktyk, etyki, obejmując również względy prawne oraz zgodność z procedurami danego miejsca świadczenia usług w celu zapewnienia najwyższych standardów klientom/pacjentom.
  3. Funkcja podbudowująca (wspierająca) uwzględnia wpływ pracy z ludźmi na superwizanta oraz wsparcie psychologiczne i pewnego rodzaju „rusztowanie” niezbędne w pracy o intensywnym ładunku emocjonalnym. Funkcja ta pomaga łagodzić stres i wpływ pracy oraz wzmacnia dobre samopoczucie praktyków.

 

Procesy zachodzące podczas superwizji


Jako że superwizja jest procesem opartym na relacji dwóch osób (superwizor – superwizowany) i w zdecydowanej większości koncepcji nie jest traktowany jako relacja równoległa, a raczej skośna, w której superwizor pełni funkcję „eksperta”, „doradcy”, „bardziej doświadczonego”, a czasem nawet „oceniającego”, jest to więc automatycznie relacja niejako „zapraszająca” do pojawienia się wielu procesów psychicznych. Przeniesienie i przeciwprzeniesienie jest jednym z nich. Osoba superwizowana może tworzyć wiele założeń i wyobrażeń na temat tego, co czuje i myśli superwizor. Czy zgadza się z jej interwencjami, czy uważa go za kompetentnego, w końcu czy darzy go sympatią, czy nie. W relacji superwizyjnej może się pojawiać wiele reakcji, które pojawiają się w każdym procesie psychoterapeutycznym. Jedną z bardzo ciekawych idei dotyczących superwizji jest koncept procesu równoległego (parallel proces) wywodzący się z psychoanalizy, a oparty na mechanizmach przeniesienia i przeciwprzeniesienia. Zgodnie z powyższym podejściem procesy zachodzące w pracy terapeutycznej pomiędzy klientem a terapeutą są często odzwierciedlane w relacji pomiędzy terapeutą a superwizorem. Superwizor może więc odczuwać bardzo podobne emocje do tych, które odczuwa terapeuta w pracy z pacjentem/klientem, z kolei terapeuta może się momentami poczuć jak swój pacjent/klient. Koncepcja procesu równoległego nie została poparta badaniami naukowymi, jest jednak nośną ideą w wielu środowiskach związanych z psychoterapią. Proces równoległy może również zachodzić w superwizji grupowej – kiedy to grupa odzwierciedla to, co się dzieje pomiędzy terapeutą a klientem. Czasem grupa „dzieli się” na podgrupy reprezentujące terapeutę – pacjenta/klienta, a w niektórych przypadkach różne części psychiki klienta.

 

Przykład kliniczny superwizji indywidualnej


Podczas sesji superwizji indywidualnej terapeuta omawiał swoje trudności w pracy z klientką zgłaszającą ogólny lęk i trudności w relacjach z innymi ludźmi. Klientka przeżywała innych jako krytycznych, wrogich i nadużywających jej osobę. Terapeuta widział w klientce cechy osobowości narcystycznej, jednak bardziej w kierunku „cienkoskórnego narcyzmu” zgodnie z koncepcją Rosenfelda. Terapeuta wniósł trudność, jaka pojawiła się na ostatniej sesji. Klientka zapytała o obniżenie ceny za sesję terapii, uzasadniając to trudną sytuacją materialną. Terapeuta przeżywał w związku z tym konflikt wewnętrzny – z jednej strony czuł, że powinien zgodzić się na obniżenie stawki. Jeśli by tego nie zrobił, poczułby się pazerny i nadużywający klientkę. Z drugiej jednak strony w swojej praktyce nie stosował tego typu rozwiązań, dlaczego więc miałby zmieniać zasady właśnie dla tej klientki. Podczas superwizji terapeuta zrelacjonował również słowa klientki, że dwie...

Kup prenumeratę Premium, aby otrzymać dostęp do dalszej części artykułu

oraz 254 pozostałych tekstów.
To tylko 39 zł miesięcznie.

Przypisy