Hipnoterapia. Nowe podejście do starego tematu

Metody terapii

Artur S. Reber w swoim Słowniku Psychologii (Reber, 2002) pisze na temat hipnozy następujące słowa: „Niewiele terminów w leksykonie psychologicznym jest tak bardzo niejasnych i otoczonych nimbem mistycyzmu. Wynika to z tendencji wywodzącej się jeszcze z czasów jej odkrywcy F.A. Mesmera do traktowania procesów hipnotycznych jako przenoszących osobę do odmiennego stanu umysłu. Dalsze komplikacje wynikają z tego, iż zjawisko hipnozy przyciąga szarlatanów, religijnych uzdrawiaczy oraz, ostatnimi czasy, artystów z klubów nocnych, którzy roszczą sobie nieuzasadnione pretensje i okazują szczególną niechęć do weryfikacji ich osiągnięć”.

Od lat obserwuję coraz większe zainteresowanie hipnoterapią zarówno wśród klientów zmagających się z różnymi formami problemów natury emocjonalnej, jak i samych psychoterapeutów. Ci pierwsi, na podstawie danych zebranych podczas wywiadu (tzw. pre-talku), często poszukują skutecznej i skupionej na szybszym rozwiązaniu problemu alternatywy wobec klasycznych form psychoterapii. Drudzy zaś poszukują dodatkowych narzędzi, które mogliby wykorzystać w swojej praktyce. Jednocześnie wśród klientów oraz części terapeutów przejawia się uzasadnione pytanie, czy wykorzystanie hipnozy w psychoterapii faktycznie daje takie efekty, jak opisują media czy hipnoterapeuci nieposiadający wykształcenia psychologicznego?

Tekst stanowi propozycję zestawienia często sprzecznych myśli i stereotypów na temat hipnozy z najnowszymi wynikami badań naukowych i własnym wieloletnim doświadczeniem. Czas, aby z tych rozproszonych elementów wiedzy pochodzących z różnych źródeł stworzyć kompletny obraz, który pozwoli zobaczyć hipnozę jako narzędzie diagnostyki i terapii równoległe i równorzędne wobec innych metod psychoterapeutycznych.

Problemy ze zdefiniowaniem pojęcia hipnozy oraz natury fenomenów występujących u osób pozostających w stanie transu hipnotycznego towarzyszą badaczom od dziesiątek, jeśli nie setek lat. Zabiegi wykorzystujące doświadczenia transowe oraz wyobrażeniowe znane są ludzkości od zarania dziejów. Wprawdzie dawne praktyki szamanów syberyjskich i północnoamerykańskich, takie jak podróże magiczne, kataleptyczne upadanie na ziemię, przechodzenie z osobowości ludzkiej w zwierzęcą, out-of-body experience, rytuały religijne: transowe śpiewy, modlitwy, medytacje itd., z hipnoterapią nie miały wiele wspólnego, to na przestrzeni wieków wykorzystanie siły sugestii interesowało różnych quasi-medycznych uzdrowicieli, np. Franza Antona Mesmera (1734–1815), twórcę teorii magnetyzmu zwierzęcego, ale też lekarzy, na czele ze szkockim chirurgiem Jamesem Braidem (1795–1860).

Mesmer twierdził, że wszystkie organizmy żywe wypełnia specjalny fluid, zaś choroby ciała i duszy wynikają z zaburzeń jego przepływu. Stworzył szereg metod dotyczących przywracania tej równowagi, lecz przez prawdopodobną chęć uzyskania monopolu na uzdrawianie zyskał wielu przeciwników chcących zweryfikować jego magnetycznie uzasadniane tezy. Koniec końców specjalna komisja powołana przez króla Francji podważyła nauki Mesmera. Zwrócono uwagę na udział sugestii jako czynnika leczącego jego pacjentów, a całość podsumowano: „Być może, wziąwszy wszystko pod uwagę, historia błędów ludzkości jest bardziej wartościowa i ciekawsza niż historia jej odkryć”. James Braid był pierwszym propagatorem idei hipnotyzmu. Nie dość, że odrzucił poglądy Mesmera, to jednocześnie sugerował połączenie zjawisk hipnotycznych, np....

pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Przypisy